18.06.09, 18:03
PRzeczytałam w wątku Folki że szukasz wózka dla koleżanki. JA mam na zbyciu,
chętnie oddam razem ze śpiworem, jedynie folia przeciwdeszczowa jest
zniszczona, no i wózek ma lekkie przytarcie na budzie /uszkodzili mi w
samolocie/. Tylko dopiero w drugiej połowie lipca będę w Polsce i nie wiem czy
to nie za późno? Daj znać proszę co myślisz.
Obserwuj wątek
    • ewa_g96 Re: Zebra! 18.06.09, 18:05
      Ech doczytałam że ona niedługo rodzi a poza tym mój waży 16 kg więc nie jest
      lekki i jest dość duży po złożeniu.
    • zebra12 :) 20.06.09, 11:22
      Już jedna forum się zdeklarowała smile Tak, że dzięki.
      Ale mam taki pomysł: może by stworzyć taki kantorek, gdzie każdy by wpisał, co
      ma na zbyciu. Potrzebujący mogli się wtedy zgłaszać.
      • ula27121 Re: :) 20.06.09, 12:30
        zebra12 napisała:

        > Ale mam taki pomysł: może by stworzyć taki kantorek, gdzie każdy by wpisał, co
        > ma na zbyciu. Potrzebujący mogli się wtedy zgłaszać.

        Albo nie tylko potrzebujący? Ja mam czasem rzeczy, które chętnie bym oddała
        niekoniecznie biednym....tyle, że są już chyba takie specjalne fora do tego, a
        ja nigdy nie mam zacięcia, żeby ich poszukać.
    • sion2 Kantorek 20.06.09, 13:28
      Ja jestem "za" pomyslem wątku "oddam" zwlaszcza rzeczy dzieciowych.
      Żeby sobie wisiał moze na tablicy ogloszen z wątkami "nad" forum. Bo
      ja jestem na forum codziennie choc rzadziej piszę niz kiedys ale
      ciagle uczestnicze w akcjach pomocowych i mam adresy ok 100
      potrzebujacych rodzin z malymi dziecmi - gdzie sytuacja sie zmienia,
      ale co chwile gdzies sie male dziecko pojawia albo ktos potrzebuje
      czegos tam dla starszych. Pare osob pisalo do mnie z naszego forum
      ze ma np ciuszki niemowlece ale jesli akurat w tym momencie nie
      mialam potrzebujacej to po 2 tyg zapominalam bo w sprawach
      pomocowych mamy multum mailii. No wiec chetnie bym widziala taki
      wątek na naszym forum smile.
      • minerwamcg Re: Kantorek 20.06.09, 15:09
        Gorąco popieram! Mamy do oddania bardzo hm... różowy pajacyk, z
        którego Marysia szczęśliwie wyrosła, nowy, nie miała na sobie ani
        raz. Jeżeli komuś różowość nie wadzi, to ciuszek jest znakomitej
        jakości, z milutkiego, ciepłego materiału, jako się rzekło
        nieużywany.
        Myślę, że każdy ma w domu "coś różowego", co rad by upłynnić.
        • sion2 nie na temat 20.06.09, 16:45
          Zaintrygowana zajrzałam do twej sygnaturki gdyz jej brzmienie jest
          niemal identyczne z tym co obecnie prezentuje moja kochana
          brataniczka w wieku rok i 10 mcy. Dziecię od 2 mcy zaczelo uzywac
          mowy ludzkiej (wczesniej tez mowila duzo ale po sowjemu głownie
          bądza jakies dzieciece slowa) ale jest zafascynowana swoimi
          mozliwosciami wiec gada BEZ PRZERWY i wyglada to wlasnie jak tresc
          twojej sygnaturki. Wszystko komentuje i opisuje natychmiast po
          ujrzeniu lub uslyszeniu. Powtarza wyrazy jakiekolwiek. W Boże Ciało
          na uroczystym obiedzie z szanowną rodziną, zobaczyła u taty monetę
          i woła "dać pieniązek". Brat pyta po co? a Wiki: "na piwo!" big_grin i
          tym sposobem weszliśmy w okres smiesznych powiedzonek. A wy już
          głużycie z Marysią wink ?
          • minerwamcg Re: nie na temat 21.06.09, 17:40
            Cały miód tej sygnaturki polega na tym, że kwestię wygłaszała
            miotając się z rozwianym włosem prababcia adresata wypowiedzi,
            paromiesięcznego niemowlaka. Gdyby tak mówiło niespełna dwuletnie
            dziecko, wszystko byłoby w porządku...
            My zaś do Marysi staramy się po prostu mówić. Nie tiutiać, nie
            upiskliwiać sztucznie głosu (w dziele naukowym "Pierwszy rok życia
            dziecka" autorki sugerują, że dzieci lepiej reagują na wysoki głos i
            należy do nich mówić wyżej niż normalnie - pech chciał, że Arthur
            naturalnie mówi basem a ja altem, i głos sztucznie wysoki rychło
            zamienilibyśmy na zachrypnięty sznapsbaryton), nie używać nadmiaru
            zdrobnień. Przykładowe zdanie z tej książki "takie danko z kaszunią
            to pyszotka dla małego brzusia" weszło do naszego języka jako szczyt
            językowej masakry.
            • sion2 Re: nie na temat 21.06.09, 21:08
              A tak, z tym pieszczeniem sie masz swieta racje. Ja mojego brata tez
              na to uczulilam i wszyscy do Wiki mowia normalnie, no moze tata
              bratowej zdrabnia. Ale nauka zdrobnien tez musi nastapic, teraz Wiki
              sobie sama zdrabnia i na przyklad mowi "klucycek" co
              oznacza "kluczyk" oczywiscie.
              Pytalam czy głuzycie to znaczy czy Marysia juz cos do was przemawia,
              robi banki ze sliny i pomrukuje pod nosem. Głuzenie poprzedza
              gaworzenie czyli powtarzanie sylab. Ciekawe tez że głuża wszystkie
              dzieci, nawet głuche oraz wszystkie niemowleta na swiecie tak samo.
              Zas gaworzenie wystepuje juz tylko u slyszacych oraz nieco rozni sie
              w brzmieniu w roznych jezykach smile.
    • zebra12 No to załóżcie ten wątek ODDAM 21.06.09, 20:01
      Ja też ma różne rzeczy dzieciowe.
      Teraz mam do oddania dvd - sprawne, które wszystko odtwarza. Jedyny
      problem, to brak pilota, tzn zepsuł się stary. Można go próbować
      sobie naprawić lub kupić nowego - około 30 zł. Ale dvd działa bez
      zarzutu.
      A chętnie przyjmę suszarkę pokojową, bo mi pranie gnije w łazience.
      Balkonu nie mam, a dzieci 3 więc prania dużo.
      • samboraga Re: No to załóżcie ten wątek ODDAM 24.06.09, 22:53
        prosimy o troszkę cierpliwości
        zapewniam moderacyjnie, że wątek, skoro jest taka potrzeba, powstaniesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka