Dodaj do ulubionych

PRL/IIIRP przemiany

23.10.10, 15:40
my tu sobie wspominamy o zpachach czy innych
tymczasem pora wspomnec czas rewolucji
czas odgornej likwidacji pgr
czy panstwowych zakladow na podstawie ukazow balcerowicza

pzdr.
Obserwuj wątek
    • oryginal23 Re: PRL/IIIRP przemiany 23.10.10, 16:45
      Komuniści zbankrutowali, byłem szczęśliwy.
      23.
      • cromwell1 Re: PRL/IIIRP przemiany 24.10.10, 14:16
        Komuniści zbankrutowali, byłem szczęśliwy.
        23.
        nie tak d konca zbankrutowali
        balcerowcz otworzyl furtke prawna
        nie do pomyslena jest dzisiaj zeby osoba fizyczna podpisala ze soba umowe handlowa
        wtedy tak
        dyrektor zakladu z pierwszym sekretarzem pzpr albo np przewodniczacym zwiazkow
        tworzyli spolki
        ze swoimi zakladami podpisywali kompromitujace umowy
        skazujac je na upadek
        pozniej wykupywali firmy za przyslowiowa zlotowke

        przykladzik?
        prosze
        elktrownie i kopalnie siersza laczyly kable z pradem i tasmociag dostarczajacy wegiel do elektrowni
        idealny uklad z ekonomicznego punktu widzenia
        dyrektorzy i ich pociotki zarejestrowly spolke dzierzawiaca wspomniany tasmociag
        podpisujac umowe ze soba
        co ciekawe w mowie byla klauzula ze za sprawnosc techniczna tasmociagu odpowiada
        kopalnia
        wskutek czego spolka nie odpowiadala za nic czerpiac korzysci ze sprzedazy wegla elektrowni
        krotko piszac dyrektor kopalni zgadzal sie na ceny ponizej kosztow
        a dyrektor elektrowni przyjmowaj najwyzsze ceny za wegiel w kraju
        roznica cen szla do wora spolki doprowadzajac do bankructwa obie firmy
        zalozyciele spokli przeliczyli sie z jednym
        na prywatyzacje kopaln trzeba jeszcze poczekac
        chociaz i tak kwk siersza zostala odgornie zlikwidowana
        zas przemysl energetyczny wzial sie solidnie do roboty
        przykladem moze byc pke
        zyskow spolki nie podliczono
        mysle ze chodzi o gube miliardy

        wiec drogi oryginale komunma sie dobrze

        pzdr.
    • luccio1 Przemiany, których nie było 23.10.10, 17:19
      Komuna pozostawiła hymn narodowy, pozostawiła barwy narodowe;
      Orłu odjęła koronę - zachowując poza tym jego wygląd taki, jak ustanawiała Ustawa z r. 1927.

      Nie było zatem u nas tak ważnych przemian symbolicznych, jak np. powrót dawnej flagi narodowej - co było udziałem Państw Bałtyckich;
      nie było symbolicznego "czyszczenia" flagi narodowej poprzez wycinanie nożyczkami elementu niepożądanego (Węgry - gwiazda pięcioramienna; Rumunia - godło w stylu socrealizmu: góry, lasy, szyby naftowe, wieniec z kłosów - a nad wszystkim świeci Słońce Karpat);
      nie mieliśmy tego, co mieli Niemcy: fajerwerki pod niebo i bicie wszystkich dzwonów kościelnych dnia 3 października 1990 o godz. 0.00.

      Mieliśmy za to Wojciecha Jaruzelskiego - prezydenta PRL, który o godz. 0.00 dn. 01.01.1990 r. został "z automatu" mocą Ustawy - prezydentem (III) RP...
      • oryginal23 Re: Przemiany, których nie było 24.10.10, 18:21
        Nikt, nic, nigdy mnie nie przekona, że w czasach PRL było lepiej niż teraz.
        Pod jakimkolwiek względem.(nawet pogoda byla gorsza)
        23.
        • luccio1 Re: Przemiany, których nie było 24.10.10, 19:48
          Treść mojego przykładu sprowadza się do dwóch stwierdzeń:

          1) wyjście z komunizmu, jeśli w ogóle się w Polsce dokonało - odbyło się w najgorszym możliwym stylu;

          2) Komunizm w Polsce - czyli to, co zamykamy skrótem PRL - był wbrew pozorom "najweselszego baraku" najbardziej niszczący i najgłębiej wnikający w społeczeństwo spośród wszystkich tzw. "krajów socjalistycznych" czy też "krajów demokracji ludowej" Europy Środkowej
          (nie mogło zresztą być inaczej, zważywszy samo położenie Polski z punktu widzenia ZSRR/Rosji: tędy wiodły szlaki komunikacyjne do strefy okupacyjnej w Niemczech, znanej później jako "NRD"; tędy też musiały przejść główne siły lądowe Armii Czerwonej w planowanym "marszu wyzwoleńczym" na Zachód [tj. w przyszłym wszechstronnym konflikcie militarnym z Zachodem]. Tutaj wszystko musiało być pod kontrolą, tutaj wszędzie musieli być "swoi" ludzie!).
          • luccio1 Re: Przemiany, których nie było 24.10.10, 20:07
            I jeszcze jedna przemiana, której zabrakło:

            Polska dzisiejsza, którą zwiemy III Rzecząpospolitą (a gdzie niektórzy chcieli budować IV RP) - ma w dalszym ciągu granice "Polski Ludowej".
            Jest to ten sam kontur, ta sama figura geometryczna, ta sama plama, w którą niedawno jeszcze na różnych plakatach propagandowych wpisywano czerwone litery: PZPR.
            Z tego, co Polska straciła w II wojnie światowej, nie udało się dotychczas odzyskać niczego.
            Za granicą pozostaje wciąż ta sama (z grubsza) połowa kraju, którą Stalin wziął sobie jeszcze w r. 1939, a co mu pozostałe mocarstwa przyklepnęły w r. 1945.
            To jest ta "lepsza" połowa kraju; właśnie ta połowa, w której rozegrały się najważniejsze wydarzenia polskiej historii; ta połowa, w której znajdują się miasta dla historii Polski i kultury polskiej tak ważne, jak Lwów i Wilno (poprzestaję na tych dwóch przykładach - choć aż się prosi wymienić inne ośrodki, mniejsze obszarem i liczbą ludności, a niemniej ważne - jak choćby Krzemieniec).
            Doszło do tak paradoksalnej sytuacji, że jedziemy do Wiednia, Paryża, Londynu, Rzymu... z samym tylko dowodem osobistym - jadąc do Lwowa, musimy wciąż legitymować się po drodze paszportem, i zresztą nie tylko nim.

            W zamian "dano nam" ziemie, które były nasze w przeszłości, lecz na których trzeba się za śladami polskości nieraz grzebać w ziemi, a historię polską obecną nawiązywać do dawnej linami przerzucanymi nad przepaścią 600 albo i więcej lat - do tego z piętnem złodziei cudzej ziemi, złodziei dorobku ludzi z innych narodów...

            Dawniej myślą przewodnią polskiej pracy niepodległościowej byłą triada: "WOLNOŚĆ - CAŁOŚĆ - NIEPODLEGŁOŚĆ".
            CAŁOŚĆ - "wybyła" z tej trójcy, nie wiadomo kiedy i jak.
            • oryginal23 Re: Przemiany, których nie było 24.10.10, 22:46
              Z gospodarczego punktu widzenia przesunięcie granic na zachód wypadło dla Polski
              korzystnie. Zapominasz, że "pozostałe mocarstwa" wszchodnią(nową)granicę uznały
              natychmiast, natomiast zachodnia byla dla nich trudna do uznania(słynna Churchillowska polska, udławiona gęś)
              Nie sądzę jednak aby to forum było odpowiednim miejscem na taką dyskusję, tutaj wspominać
              mamy chyba cudactwa i dziwności PRL.
              Dlatego z mojej strony to już wszystko w tym wątku.
              Pozdrawiam.
              23.
              • luccio1 Re: Przemiany, których nie było 25.10.10, 02:17
                Sensem postu założycielskiego tego wątku - nie wypowiedzianym wyraźnie - jest pytanie:
                dlaczego III RP nie jest tym, czym być powinna; dlaczego nie jest tym, do czego tęskniono przez cały czas PRL-u; tym, co miało nastąpić, kiedy już wreszcie "szlag trafi komunę".

                Starałem się dać na to odpowiedź - choćby częściowo.

                Trzeba pamiętać, że dla pokolenia moich Rodziców - a było to pokolenie, które w II RP zdążyło zdać maturę, gdy zaczęła się wojna i cały świat zawalił się wraz z nią - "po komunie" miało być dokładnie tak, jak było przed nią - czyli przed wojną...;
                poczucie rozczarowania ludzi tego pokolenia, którzy, jeśli doszli do r. 1989, to znaleźli się raptem już u schyłku życia - wzięło się właśnie stąd, że nic okazało się nie być takie, jak było kiedyś, że nic nie wróciło na tory, które wydawały się tym ludziom jedyne możliwe i właściwe...

                Roztrząsanie samych tylko "dziwolągów PRL" bez tła historycznego, więcej: ze świadomym jego pomijaniem, uważam za bezsensowne.
                • luccio1 Re: Przemiany, których nie było 25.10.10, 02:25
                  I jeszcze krótko w kwestii przesunięcia granic:
                  w skali makro więcej na tym straciliśmy, niż zyskaliśmy.

                  Polska w obecnym kształcie i miejscu została przesunięta zbyt mało na zachód, aby uzyskać wyłączność w tranzycie północ-południe - jak wcześniej, biegnie od na zachód od niej.

                  Natomiast w tranzycie wschód-zachód ominięcie Polski zostało znacznie ułatwione: jest obecnie możliwe zarówno od północy, jak i od południa.

                  Gdyby Polska miała Lwów wraz z okolicą, nie byłoby możliwe nawet planowanie naftociągu biegnącego z ZSRR na zachód poprzez Słowację (czyli część ówczesnej Czechosłowacji) - a takie plany formułowano w r. 1981;
                  gdyby miała Wilno i Wileńszczyznę - nie mógłby powstać naftociąg z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka