oryginal23 28.10.10, 20:28 W eleganckim, plastikowym etui. Z myszką konkurowała Chińska(chyba)pachnąca i kolorowa. Która była lepsza? 23. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luccio1 Re: Gumka myszka 28.10.10, 22:02 Była też duża (chyba 3 x 6 cm) "myszka kreślarska" - w pudełku kartonowym. Taką myszkę można było ciąć na połowy, ćwiartki - i używać mniejszych cząstek osobno. Potrafiła, leżąc w szufladzie nawet lata, nie zestarzeć się - wystarczyło trochę tarcia krawędzią po papierze, by dostać się do świeżej gumy, mażącej wszystko bez zostawiania ciemnych smug. Odpowiedz Link
tymon99 Re: Gumka myszka 29.10.10, 17:32 kreślarska była twarda i zawierała mielone szkło, do ołówka i papieru lepsza była miększa, tzw. ołówkowa. były też bajeranckie, zagraniczne gumki 2-w-1: pół niebieska, pół czerwona, jedna część kreślarska, druga ołówkowa. i legendarne gumki "chlebowe", które można było pokryszyć na kawałki, a potem zagnieść razem z powrotem w całość :-) Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Gumka myszka 05.12.10, 22:05 O tak, gumki chlebowe mazały rewelacyjnie. A ołówkową trzeba było rzeczywiście parę razy przejechać po chropowatym (np. plastikowa "groszkowana" okładka zeszytu lub książki) żeby nie zostawiała smug. Odpowiedz Link
fettinia Re: Gumka myszka 29.10.10, 09:42 Guma myszka spelniala swoje funkcje-czyli byla do gumowania:) Natomiast chinskie pachnace byly wylacznie do wachania:D Niezbyt dobrze sie nimi gumowalo. Pamietam jak w papierniczych wydzielali po 5 sztuk.Wtedy sie je kolekcjonowalo i wymienialo bo mialy rozne kolory i obrazki:) Odpowiedz Link
zla_wiedzma Re: Gumka myszka 29.10.10, 12:12 Gumka myszka w plastikowym pudełku była najlepsza . A do chińskich gumek obowiązkowo chińskie temperówki figurki z gipsu do kolekcji misie tancerki i takie tam.. :). Pamiętam że pierwszą suuuper pachnącą gumkę chińską (różowa) chciałam zjeść. Dziwiłam się że pachnie ładnie ale nie smakuje. Odpowiedz Link
letalin Re: Gumka myszka 04.11.10, 15:13 Z takich dużych szarych myszek budowałem z pomocą żyletki miniaturowe modele czołgów, według rysunków i zdjęć znalezionych w książkach. Modeli w sklepach nie było, to sobie musiałem tak radzić...Koła malowałem czarnym długopisem od szablonu, a lufy były z igieł lekarskich. Nie wszystkie były piękne, niektóre wręcz pokraczne, ale mam je zachowane i patrzę na nie z sentymentem kiedy odwiedzam dom rodzinny. Takiego zastosowania producent nie przewidział:) Odpowiedz Link
cromwell1 Re: Gumka myszka 04.11.10, 19:33 czlowieku robilem to samo gumka myszka prowokowala ksztaltem wypisz wymaluj gasienice czolgu wystarczyla zyletka ze strugaczki i juz wiezyczka byla gotowa wiekszosc chlopakow w klasie tuningowala czolgi podkradajac gumki malunki na czarno albo lufy z dlugopisowych wkladow pomyslow byla masa ciekawie musial wygladac twoj czolg z igla lekarska to zapene tygrys albo pantera z armata o rozbudowanym hamulcu wylotowym pzdr. Odpowiedz Link
letalin Re: Gumka myszka 26.11.10, 14:08 > ciekawie musial wygladac twoj czolg z igla lekarska > to zapene tygrys albo pantera z armata o rozbudowanym hamulcu wylotowym Hamulec wylotowy oczywiście był. W wersji prymitywnej pełnił ją łepek szpilki w ostatecznej nawinięty na koniec lufy cienki pasek taśmy klejącej. Z tego tygrysa jestem do dzisiaj dumny. Potem już nigdy nie wykonałem żadnego innego modelu od podstaw:) Jak nie zapomnę to sfotografuję tę kolekcję odwiedzając rodziców podczas Świąt. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Gumka myszka 28.01.11, 12:13 Chinska gumka do chinskiego piornika, na ktory trzeba bylo uwazac, by nie uszkodzic zewnetrznej folii, bo ochydnie odłaziła. I wypukłe naklejki misiaczków z ruchomymi ślepkami :) Odpowiedz Link
jarkoni Re: Gumka myszka 29.01.11, 12:09 Że ja nie wpadłem na modelarskie możliwości gumki myszki.. Ale miałem inne, aż założę nowy wątek.. Odpowiedz Link
tymon99 Re: Gumka myszka 29.01.11, 13:35 standardowo w kartonowych modelach samolotów z gumki myszki strugało się kołpak śmigła :-) Odpowiedz Link