a_weasley
12.10.11, 11:41
Suszarni tudzież.
Zjawisko wynikające z braku pralek automatycznych. Pranie w pralce wirnikowej było operacją zbyt skomplikowaną, żeby to robić codziennie, więc generowało dużo mokrych łachów na raz.
A większe rzeczy się gromadziło i prało w specjalnie na ten cel urządzonym pomieszczeniu z wielkimi kamionkowymi wannami.
Po upowszechnieniu pralek automatycznych zanikło. W moim bloku od wielu lat w pralni mieszka na dziko były cieć (znak to zapytania duży, czy go kiedyś kto wykurzy), a w suszarni jest jakiś magazyn badziewia.