05.05.12, 19:26

Kto pamieta jej zapach.Moja mam raz na jakiś czas przesypywala błyszczącą biała połyskliwą na ftaliną piernaty(materace) :)
Byla skuteczn a na wszelkie robactwo.
Jak ja nienawidzilam tego zapachu.Dzisiaj juz jej nie uzywamy,mamy inne środki i inne materace.
Obserwuj wątek
    • asdaa Re: Naftalina 05.05.12, 20:29
      U nas naftalinę w pastylkach wkładało się do kieszeni zimowych ubrań przed zapakowaniem na lato. Jesienią dłuuuuuuuuuugie wietrzenie zanim można było wyjść w tym do ludzi.
      • ewa9717 Re: Naftalina 05.05.12, 21:17
        Nie używało się jej chyba w moim domu, bo jej zapach kojarzy mi się raczej tylko z 1 listopada, kiedy przy grobach pojawiano się pierwszy raz w sezonie w zimowych płaszczach i futrach ;)
      • horpyna4 Re: Naftalina 06.05.12, 21:19
        Też pamiętam taką w pastylkach. Fuj.
    • efedra Re: Naftalina 06.05.12, 03:01
      voxave napisała:

      >
      > Kto pamieta jej zapach.

      Oj, pamiętam, pamiętam.
      Kilka razy zdarzyło mi się siedzieć w kinie koło starszej pani, która prawdopodobnie już go nie czuła, a musiała niedawno wyciągnąć palto ze schowka. :(((((((
    • tamsin Re: Naftalina 06.05.12, 04:08
      podczas wizyty u przyszywanej ciotki z Kanady, pierwsze co mnie przywitalo to niesamowicie ostry zapach a wlasciwie smrod naftaliny dobiegajacy z jej szafy. Musialam spac w tym samym pokoju, okno otwarte na caly regulator nie pomoglo, myslalam ze sie udusze, ten zapach przesladowal mnie przez dobrych pare dni po wyjezdzie...
    • lidka449 Re: Naftalina 07.05.12, 00:20
      nos wykrecalo na potege,jeszcze dzis nobliwe starsze panie (ciut zacofane)
      wyciagaja futra na 1 listopada i rozpylaja duszaca won naftaliny :)
    • matylda1001 Re: Naftalina 07.05.12, 10:50
      Babcia i mama na szczęście nie znosiły smrodu naftaliny, więc jej nie używały. W ich szafach królowało bagno. Pamiętam takie lniane woreczki z tym bagnem wiszące w szafach.
      • artjomka Re: Naftalina 07.05.12, 11:52
        Jak widze, w tej dziedzinie krolowaly rozne szkoly.
        U nas na Gornym Slasku „kule na mole“ – mimo intensywnego zapachu, utrzymmywaly sie dlugo. Potem byly eksperymenty z gozdzikami czy lawenda w woreczkach –majacych to do siebie ze olejki eteryczne penetrowaly przez woreczek i barwily odzienie; drewienka egzotyczne czy spray przeciwmolowy.
        Zwierzatka lubujace sie w robieniu dziur w odzieniu nie przejmowaly sie tym wiele (no moze zapach naftaliny je troche denerwowal), tak ze od czasu do czasu trza bylo wywalac taka czy inna czesc garderoby.
        Pozdrowienia.
        • artjomka Re: Naftalina 07.05.12, 11:55
          Jeszcze zapomnialem dorzucic.
          Po slasku mole zwane sa motami. Tak wiec na kulki naftaliny mowilo sie (chyba ze wzgledu na ich skutecznosc) - motek na moty (mlotek na mole).
          Pozdrowienia
          • aqua48 Re: Naftalina 07.05.12, 13:54
            Nie znoszę zapachu naftaliny, u mnie w domu też używało sie bagna, kupowanego w wiązkach i kładzionego na dno szafy. Na mole to chyba jakoś specjalnie nie działało.
      • tymon99 Re: Naftalina 07.05.12, 16:24
        nieładnie, nieładnie! roślina chroniona..
        • ewa9717 Re: Naftalina 07.05.12, 17:10
          tymon99 napisał:

          > nieładnie, nieładnie! roślina chroniona..
          Tak, ale była kiedyś sprzedawana w sklepach zielarskich.
          >
          • horpyna4 Re: Naftalina 07.05.12, 18:24
            Bagno jest pod ochroną dopiero od 1983 roku. Wcześniej sama zbierałam i trzymałam w szafie.

            A kto pamięta te handlujące na ulicy babiny wołające "bagno od molów, bagno, bagno..."? Jak zaczęło być chronione, to milicja miała większy dochód z mandatów.
          • voxave Re: Naftalina 07.05.12, 21:29
            ewa9717 napisała:

            > tymon99 napisał:
            >
            > > nieładnie, nieładnie! roślina chroniona..
            > Tak, ale była kiedyś sprzedawana w sklepach zielarskich.

            > >

            W moim miescie jesienia na targu pełno tego badziewia.
    • tymon99 Re: Naftalina 07.05.12, 16:25
      sam zapach naftaliny wydaje mi się raczej przyjemny. gorzej, gdy zmiesza się w szafie z innymi woniami..
    • derena33 Re: Naftalina 07.05.12, 19:12
      Ja pare lat temu, zdesperowana iloscia moli ktore mi sie zalegly w szafie, postanowilam uzyc naftaliny, ktora wydawala mi sie srodkiem najbardziej skutecznym na te paskudne owady. jak pomyslalam tak zrobilam, uuups ale nie wzielam pod uwage faktu ze drzwi w szafie mialam przesuwne, a szafa stala w sypialni. Co ja sie nawietrzylam, by pozbyc sie tego zapachu ile sie nasluchalam zartow ze strony rodziny, to tylko ja wiem. Oduczylo mnie to skutecznie uzywania tej "pachnacej" substancji:-)
      • lustroo Re: Naftalina 08.05.12, 22:22
        Fuj, czasem czułam u babci i cioci. Teraz u sąsiadki i w kościele. Ten odorek działa na mnie jak płachta na byka.
    • luccio1 Re: Naftalina 08.06.12, 14:21
      Pamiętam co innego:
      Mama od czasu do czasu opróżniała po kolei półki w bieliźniarce - i smarowała terpentyną.
      Zapach był przyjemny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka