ampolion 15.12.06, 21:42 Ci różni domokrążcy: "garnki drutuję, reperuję" "Starzyznę kupuję, stare ubrania..." Ostrzenie noży Sprzedawca kalafiorów Nabożny śpiewak na klęczkach Zespoły muzyczne Pamiętacie więcej? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luccio1 Re: Kto chodził po podwórkach 16.12.06, 01:03 Aż do końca lat 80. wszystko, co nie było potrzebne, wystarczało znieść na podwórko pod śmietnik - znikało jeszcze tego samego dnia, najpóźniej wieczorem, gdy było już ciemno. W ten sposób pozbyliśmy się starego tapczanu i niezliczonej iliści starych flaszek i słoików podczas kilkakrotnego czyszczenia piwnicy. Odpowiedz Link
meduza7 Re: Kto chodził po podwórkach 19.12.06, 19:04 > Aż do końca lat 80. wszystko, co nie było potrzebne, wystarczało znieść na > podwórko pod śmietnik - znikało jeszcze tego samego dnia, najpóźniej wieczorem, > to działa i teraz ;) zwłaszcza jeśli masz jakiś złom. Odpowiedz Link
uyu Re: Kto chodził po podwórkach 16.12.06, 01:40 Do nas przychodzila pani zbierajaca pozywienie dla koz. Na korytarzu stalo wiaderko z wieczkiem i wszyscy tam wyrzucali obierki i resztki jedzenia. Odpowiedz Link
tamsin Re: Kto chodził po podwórkach 16.12.06, 02:19 i nie smierdzialo na tym korytarzu? U nas na korytarzu byl pojemnik na suchy chleb (dla konia, jak to potocznie nazywalismy), ewentualnie ten pojemnik zniknal, bo chyba ludzie tak za bardzo nie pilnowali aby ten suchy chleb tam umieszczac. Natomiast brakowalo koszy na smieci na podworku (zniknely we wczesnych latach siedemdziesiatych, pamietam tylko ich wyglad jak przez mgle), wiec te pojemniki wypelnialy luke jaka powstala z powodu ich braku.... Nigdy nie dowiedzialam sie kto zainwestowal w te niefortunne pojemniki i czyjego konia mialy wyzywic.. Odpowiedz Link
luccio1 Re: Kto chodził po podwórkach 16.12.06, 11:48 Pojemnik na suchy chleb "dla konia" stał tuż przy wyjściu z klatki schodowej na pole gdzieś od r. 1975-76 aż głęboko w stan wojenny, tj. do r. 1985-86. Był wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem: suchy chleb zabierał mniej więcej co drugi dzień pan Mikołajczyk (z Bronowic Małych - bratanek albo wnuk stryjeczny Kuby z Wesela; w drugą stronę przywoził czerwony barszcz kiszony we flaszkach, własnego domowego wyrobu; od kiedy przedłużono tramwaje do Widoku czyli "Bronowic Nowych", miał doskonały dojazd). Odpowiedz Link
uyu Re: Kto chodził po podwórkach 16.12.06, 13:37 Na korytarzu nigdy nie smierdzialo dlatego, ze pani przychodzila codziennie okolo 17 - 18 po zawartosc wiaderka. No i to byla kamiennica z obszerna klatka schodowa. A wiaderka staly na polpietrach. Jedna taka kamiennica potrafila wyzywic jedna koze dziennie :)) Odpowiedz Link
meduza7 Re: Kto chodził po podwórkach 17.12.06, 21:39 A u nas po blokowisku łaził co najwyżej pan od ostrzenia noży ("Noże, nożyczki ostrzę!" - i bang, bang, bang w kawałek metalowego pręta). A pojemnik na suchy chleb pojawił się przy śmietniku, ale na krótko. Odpowiedz Link
quba Re: Kto chodził po podwórkach 20.12.07, 17:10 luccio1 napisał: Pojemnik na suchy chleb "dla konia" stał tuż przy wyjściu z klatki schodowej na > > pole gdzieś od r. 1975-76 aż głęboko w stan wojenny, tj. do r. 1985-86 Odpowiedz Link
luccio1 Stan wojenny 20.12.07, 23:13 Kiedy z dniem 31.12.1982 zawieszano stan wojenny, a z dniem 22.07.1983 znoszono, nikt tego nie zauważył. Największe uciążliwości, takie jak konieczność uzyskiwania przepustki na przejazd z miasta do miasta, czy godzina milicyjna, zniknęły już wiosną 1982 r. - to było to, co dolegało każdemu, nawet temu, kto skąd inąd pilnie oglądał dziennik telewizyjny, czytał gazety... i trząsł portkami, że go przypadkowo spałują albo poleją wodą z armatki, albo też rąbną mu kolegium tylko za to, że znalazł się w niewłaściwym czasie na niewłaściwym miejscu (czyli tam, gdzie akurat miało miejsce "zakłócenie porządku publicznego" czyli manifestacja Solidarności, np. na 3 Maja). A dostać można było aż do zimy 1989, nawet, gdy już obradował okrągły stół. Równolegle ze zniesieniem stanu wojennego wprowadzono zmiany w kodeksie karnym, gdzie znalazły się najważniejsze postanowienia dekretu - wydawało się, że na zawsze. W każdym razie bez różnicy, aż co najmniej do r. 1988, przestępstwem było samo posiadanie jakiegokolwiek wydawnictwa bezdebitowego (wydanego w podziemiu, albo na zachodzie). Kartki: wprowadzono je, to prawda, wcześniej, już w czasie "I Solidarności" - ale w potocznej pamięci związały się nie z czym innym, jak właśnie ze stanem wojennym i wszystkimi stanami, w które on po kolei się przepoczwarzał ("stan przezwyciężania kryzysu", "I etap reformy", "II etap reformy" - i jak tam jeszcze zwał...). Grzegorz Przemyk został zamordowany jeszcze w okresie formalnego obowiązywania stanu wojennego, Ksiądz Jerzy Popiełuszko - w październiku 1984 r. (wg najnowszych badań - prawdopodobnie nie 19, lecz 25, po długotrwałych torturach); stanu wojennego wówczas formalnie już nie było... A naprawdę skończył się dopiero wraz z odejściem jego autorów z funkcji rządowych - a to stało się w r. 1990. Ksiądz Jerzy Popiełuszko został za Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Stan wojenny 20.12.07, 23:24 Kartki na mięso, tłuszcze, było tam chyba jeszcze okienko na alkohol, papierosy, słodycze i - tu już nie pamiętam - mydło, wprowadzono chyba rzeczywiście w okolicach stanu wojennego, ale dużo wcześniej, bo chyba w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych pojawiły się kartki na cukier. Odpowiedz Link
brillen Re: Kto chodził po podwórkach 20.12.07, 00:17 Gospodarz, nim wypuscił z kurnika kury to musiał je pomacać. Miałem takiego sąsiada który miał 4 kury i wielki apetyt na jaja. Tak naprawdę jaja były jak mu kura uciekła nie dawszy się wymacać. Odpowiedz Link
ggigus dzieci chodziły po podwórkach 20.12.07, 02:31 :)) dziś siedzą przed kompem nachodziłam się zawsze ja, bo miałam mobilnego psa i trzy sąsiadujące podwórka i zawsze słyszałam, że Amik właśnie tu przed chwilą był... Odpowiedz Link
aankaa Re: Kto chodził po podwórkach 21.12.07, 21:18 w kwietniu pojawiał się chłop ryczący na całe osiedle "ziemia do kwiatów, zieeeemia, ziemiaaaaaaaaa" przychodził z bratkami :) po trzech ogrodnikach i "zimnej Zośce" wracał z pelargoniami wiosną tego roku zobaczyłam i usłyszałam znajome "dzyń, dzyń": nooożeee, nożyczkiiiiii ostrzęęęęę" Odpowiedz Link
alla1000 Re: Kto chodził po podwórkach 16.01.08, 05:36 Pedofile. Zaczepiali dziewczynki fikajace na trzepakach. Mnie osobiscie taki nagabywal i pokazywal zdjecia golych panienek. Odpowiedz Link
cereusfotka Re: Kto chodził po podwórkach 29.01.08, 11:33 Ale tak krzyczą teraz i jeszcze, ziiiimniaaakiii. Odpowiedz Link
mloda0242 Re: Kto chodził po podwórkach 18.02.08, 12:55 chłop sprzedający ziemniaki wprost z furmanki i staruszka z pobliskiej wsi, która raz w tygodniu przywoziła masło, śmietanę i cielęcinę - ale to już był luksus na który trzeba było się wcześniej u niej dogadać i zapisać :) Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Kto chodził po podwórkach 18.02.08, 13:57 A u mnie jaby renesans: co wtorek przyjeżdza pani, która ma stałą klientelę i sprzedaje bardzo dobrą śmietanę, masło, mleko. Odpowiedz Link