Dodaj do ulubionych

a uzdrowiciela Harrisa

09.08.09, 21:31
pamietacie? Leczyl dotykiem, i trzeba bylo na te seanse z nim miec bilety. W
Krakowie przyjmowal w Kosciele Bernadynow i pamietam tlumy oblegajace ten
kosciol - wracalam tamtedy ze szkoly i nie sposob bylo przejsc - ludzie na
wozkach, starsi mlodsi. Mojej mamie ktos ofiarowal bilet na seans z Harrisem,
mama byla zdrowa ale poszla bo czasem pobolewala ja watroba...no i dostala
zastrzyk tej uzdrawiajacej energii.
Obserwuj wątek
    • dzik0 Re: a uzdrowiciela Harrisa 10.08.09, 13:03
      Były tłumy przed kościołem.O jakimś cudownym uzdrowieniu po jego wizycie nie słyszałem.
      • woman-in-love Re: a uzdrowiciela Harrisa 10.08.09, 13:55
        byłam z małym synkiem; apokalipsa (bez efektu)
    • sabba Re: a uzdrowiciela Harrisa 11.08.09, 10:14
      :))
      moja babcia chodzila ZAWSZE i swiecie wierzyla w jego moce. cos tam czula i niby
      bylo jej lepiej. pamietam ze tlumy walily do niego. czy ten facet jeszcze leczy??
      • robin153 Re: a uzdrowiciela Harrisa 11.08.09, 22:55
        i jak on mial na imie?
        • ewa9717 Re: a uzdrowiciela Harrisa 12.08.09, 07:57
          Clive.
          U nas w pipidówku bilety na niego parafia rozprowadzała, ale na
          seans trzeba było jechać do miasta wojewódzkiego. Tłuuuuuuuuumy!
          • woman-in-love Re: a uzdrowiciela Harrisa 12.08.09, 13:05
            ja byłam w warszawie na ul.freta w kościele Dominikanów, jako matka z malym
            dzieckiem (1,5 roku) byłam dopuszczona "bez kolejki" czyli czekałam ok 3 gadzin,
            wejscie uprzywilejowane od zakrystii, pomiędzy cięzko chorymi ludzmi
            przynoszonymi na noszach, dziecko i ja napatrzlismy się, makabra
            • lustroo Re: a uzdrowiciela Harrisa 14.08.09, 18:25
              Też byłyśmy. Mamie zrobiło się gorąco, ciotce słabo, a mi nic :)
              • oryginal23 Re: a uzdrowiciela Harrisa 14.08.09, 23:46
                Znacie kogoś komu pan Harris pomógł?
                Ja znałem takich,którzy znali takich,którzy widzieli takich,którym
                podobno pomógł.
                23.
    • jaagna Re: a uzdrowiciela Harrisa 15.08.09, 20:00
      Pamiętam go, bo byłam jako dziecko (urodziłam się w roku 1970) wielokrotnie przez mamę prowadzana "do Harrisa". Nigdy nic nie czułam, nie pomógł mi, nie zatrzymał choroby, ale któegoś razu mnie poznał (byłam i wciaż jestem dosyć charakterystyczna) i oprócz tego, że "dotknął" zgodnie z zapisem na karteczce, to jeszcze pogłaskał po główce, coś zagadał i pomógł zapiąć skafanderek :-)) Ależ się wszyscy na mnie patrzyli z zazdrością! ON mnie poznał!!!! Ech, było potem o czym mówić na rodzinnych spędach! - wiele osób z mojej familii próbowało się u niego "leczyć".
    • bene_gesserit Robi kariere w Afryce 16.08.09, 01:07
      Zdaje sie, ze po probie podboju Polski czmychnal leczyc
      nieszczesnych Afrykanow:

      pl.wikipedia.org/wiki/Clive_Harris

      O Polakach nie zapomnial - piekna strona w angielskiej polszczyznie:
      tinyurl.com/m5xdk7
      • anetta1773 Re: Robi kariere w Afryce 06.09.09, 21:24
        12 września będzie w Warszawie na Grochowie.
    • croyance Re: a uzdrowiciela Harrisa 19.08.09, 15:03
      Moja matka prowadzala mnie do Harrisa, pamietam stanie w
      wielogodzinnych kolejkach pod kosciolami. Mialam chroniczne zapalenie
      pecherza i pamietam, ze jak podchodzilam do Harrisa, musialam
      powiedziec glosno 'bladder', zeby wiedzial, co mi jest :-D Buachacha.
      • woman-in-love Re: a uzdrowiciela Harrisa 21.08.09, 22:02
        mój synek miał kartkę z napisem "skin"
    • mycha70 Re: a uzdrowiciela Harrisa 24.08.09, 23:55
      Prawda - nieprawda, ale moja babcia twierdziła, że jej pomógł. Faktem jest, że mając stwardnienia rozsiane, dożyła 85 lat i nie była przykuta do łóżka/wózka. Wg niej, to dzięki Harrisowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka