iks54
16.02.10, 15:19
Zostałam ostatnio wywołana do przywołania do porządku matki 11-
latka, która o zgrozo pozwala mu czytac o Harrym.
Jako kontrprzykład podano, że Tolkien jest bardziej wartościowy.
Odrzekłam, że Harry jest conajmniej dobry do zachęty by czytać. Poza
tym sama go pożyczę i przeczytam, ale filmy bardzo mi sie podobały.
Widzę, że tu podobne poglądy panują :).
Poszukałam i znalazłam.
forum.gazeta.pl/forum/w,16375,77733396,77733396,Ksiazki_o_magii_oczarowuja_czy_oglupiaja_.html