Dodaj do ulubionych

13 grudnia, PRL

13.12.10, 11:17
W ramach "katalogowania" pozycji i nowego chyba trendu w książkach dla dzieci - o historii i perelowskiej rzeczywistości:

Kiedy byłam mała, kiedy byłem mały Joanna Olech, Michał Rusinek, il.Joanna Olech, opracowanie graficzne Ola Cieślak. Wydawnictwo Literatura, Łódź 2010.

Jest też inna pozycja z serii "Kiedy byłam mała/Kiedy byłem mały" - opowiada Anna Onichimowska i Grzegorz Kasdepke, ale tej pozycji nie znam; nie wiem na ile dotyka "historii"


MarziMarzi. Dzieci i ryby głosu nie mają rysunki Sylvain Savoia, tekst Marzena Sowa, Wydawnictwo Egmont Polska, 2007.

jest też druga część przygód Marzi z PRL-em

znalazłam też "Zielone pomarańcze, czyli PRL dla dzieci" Aneta Górnicka-Boratyńska
ilustr. Bohdan Butenko, Agencja Edytorska Ezop, 2010.
Ale tego nie znam. Może ktoś widział?

Dorzucicie coś jeszcze?
Wszystkie te pozycje są stosunkowo nowe, czyżby to rodzaj sentymentu?
Czy już kawałek historii i próba objaśnienia jej młodemu pokoleniu?
Obserwuj wątek
    • abepe Re: 13 grudnia, PRL 13.12.10, 12:12
      "Wroniec" Dukaja?
      • bea-sjf Re: 13 grudnia, PRL 13.12.10, 12:23
        Wroniec
        i obok do klikniecia piosenki Kazika, no, no...
        • anna_mrozi Re: 13 grudnia, PRL 13.12.10, 13:49
          Niestety "Wrońca" nie czytałam.
          Z klipu - relacji Pamiętaj o 13 grudnia - dowiedziałam się o grze "wroniec", niestety chyba nigdzie nie dostępna (nie było dystrybucji?)

          Kazik jak najbardziej "w klimacie"

          Za rok - okrągła rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Ciekawe jak i czy odbije się to w literaturze dla dzieci?
    • violik Re: 13 grudnia, PRL 13.12.10, 14:29
      Właśnie ostatnio mnie zdziwiło, że tyle jest książek na temat PRLu.

      A zdziwiłam się w rejonowej bibliotece, gdzie była wystawka pozycji dla dzieci na ten temat.

      Na przykład cała seria z cyklu "Tak żyli Ludzie w ...", gdzie mamy tom o PRL.
      Tak żyli Ludzie w ... Polsce Ludowej . Podaję tu link do aukcji allegro jedynie w celach poglądowych (co za cena!), ponieważ Wydawnictwo Dolnośląskie, wydające tą serię nie ma tej pozycji na stanie. Czyli to nie jest nowość. A szkoda. Książeczkę obejrzałam i podobała mi się merytorycznie, a zdjęcia - no cóż... realistyczne.

      Druga pozycja, która mnie zainteresowała, a właśnie w sam raz na dzisiejszy dzień, to wydawnictwa Muchomor Solidarność. Krótka historia dla dzieci.
      Z opisu do książki: Przedstawiamy kolejną ksiązkę w serii: Muchomor Historia. Jest to oparta na faktach opowieść o Agacie i Olgierdzie, którzy współtworzyli historię. Wraz z nimi znajdziesz się w stoczni gdańskiej w sierpniu 1980 roku, zobaczysz radość tworzenia NSZZ Solidarność. Poznasz gorycz stanu wojennego, niepewność internowania. Zetkniesz się z odwagą, która pozwala uciec z wiezienia. Prawdziwa historia , fotografie najważniejszych wydarzeń, rysunki przybliżające epokę, krótkie hasła tłumaczące dziecku co to był strajk, kartki na mięso itp. Obowiązkowa dla uczniów od 4 klasy szkoły podstawowej.

      Niestety, moje dziecię, lat 11, spojrzało, przejrzało i nie przejawiło głębszego zainteresowania. Przykro mi. Chyba nabędę dla siebie...
      • abepe Re: 13 grudnia, PRL 13.12.10, 16:41
        Hmm, jakoś na razie nie mam potrzeby rozwijania wiedzy moich dzieci na ten temat. Wystarcza mi, że codziennie widzę z okna kolejki ten wiadukt w Gdyni Stoczni przy wjeździe na ul. Janka Wiśniewskiego.
        Dzieci w jakim wieku chcecie uświadamiać na temat stanu wojennego?
    • steffa Re: 13 grudnia, PRL 13.12.10, 17:32
      "Zielone pomarańcze" właśnie dostałam, dobra książka także dla młodszych dzieci, a jakie wzbudza emocje. Choć na pewno najlepiej będzie się ją czytało Warszawiakom.
      "Solidarność" z Muchomora dla starszaków - przyznam, że nie miałam samozaparcia, żeby przebrnąć przez całość i weryfikowac fakty, choć zakładam, że się wszystko zgadza. ;-) Rzeczywiście dobra pomoc do nauki historii. Dobrze, że pojawiają się książki, dotyczące w sumie bliskiej nam historii.
      • mamalilki Re: 13 grudnia, PRL 13.12.10, 21:51
        "Solidarność" z Muchomora dla starszaków - przyznam, że nie miałam samozaparcia
        > , żeby przebrnąć przez całość i weryfikowac fakty, choć zakładam, że się wszyst
        > ko zgadza. ;-)

        Nie wszystko się zgadza. Historia KOR jest delikatnie mówiąc pełna nieścisłości. Dalej nie czytałam bo uznałam że dzieciom i tak nie kupię.
        Marzi jest bardzo dobra - bardzo mi przypomina dzieciństwo, ale Marzi nie jest dla dzieci. Bardziej chyba dla nastolatków.
        • steffa Re: 13 grudnia, PRL 14.12.10, 00:14
          Dlaczego Marzi nie jest dla dzieci?
          To ulubiony komiks mojego 8-latka. Niedalej jak wczoraj spytał mnie, czy może wziąć Marzi do klasowej biblioteczki (żeby inni poczytali), powiedziałam, że nie bardzo, bo wolę, żeby została w domu. Wyjął pieniądze ze skarbonki i kazał mi kupić drugi egzemplarz.
          • mamalilki Re: 13 grudnia, PRL 14.12.10, 12:02
            Może i tak. Czytałam ponad rok temu a dzieci mam na razie małe, więc może nie umiem tego do końca ocenić. Wydawało mi się, że było tam wiele niuansów, których młodsze dziecko nie zrozumie, ale jeśli się mu tłumaczy to może i tak.
    • kanga_i_roo Re: 13 grudnia, PRL 13.12.10, 20:55
      Proszę nie zapominajcie o "Tajemnicy człowieka z blizną" Beręsewicza -to okres PRL i stanu wojennego w oczach ówczesnych dzieci
      www.wyd-literatura.com.pl/ksiazka_szczegoly.php?id=302
      W dodatku świetna powieść detektywistyczna ;-)
      • bea-sjf Re: 13 grudnia, PRL 13.12.10, 21:32
        kanga_i_roo napisała:

        > Proszę nie zapominajcie o "Tajemnicy człowieka z blizną" Beręsewicza -
        Zapomniałam;), a rzeczywiście jest przesympatyczna, odkrywanie podejrzanej przeszłości taty ma komediowy wydźwięk, wydaje mi się, że to taki łagodny wstęp do opowiadań jak to było gdy byliśmy w wieku wczesnoszkolnym (mniej więcej;)), sugerując się wiekiem bohatera, dziecię może mieć ok. lat 10 ( to odpowiedź na pyt. abepe).
        • abepe Re: 13 grudnia, PRL 13.12.10, 21:52
          bea-sjf napisała:

          > Zapomniałam;), a rzeczywiście jest przesympatyczna, odkrywanie podejrzanej prze
          > szłości taty ma komediowy wydźwięk, wydaje mi się, że to taki łagodny wstęp do
          > opowiadań jak to było gdy byliśmy w wieku wczesnoszkolnym (mniej więcej;)), sug
          > erując się wiekiem bohatera, dziecię może mieć ok. lat 10 ( to odpowiedź na pyt
          > . abepe).

          Dzięki, wydawało mi się, że dzieci powinny być jednak starsze niż ja wtedy.
    • alistar1 Re: 13 grudnia, PRL 12.01.11, 08:42
      Przeczytałam pierwszą część Marzi, jest świetna. Przed oczami stanęły mi wspomniania dziecięcych spotkań na blokowych korytarzach, zaglądanie do zsypów, skakanie w gumę (i to podnoszenie gumy od kostek aż po paszki), śledzenie meandrów dywanowych wzorów i rozmaite zabawy przy ich wykorzystaniu, stanie w kolejkach po cytrusy albo cukier, bo akurat "rzucili". Autorka pisze bardzo ciepło, łatwo się identyfikować z bohaterką, odnaleźć w niej cząstkę siebie i własne wspmniania. Mam ochotę na drugą część, czy ktoś już czytał?

      Zielone pomarańcze też są fajne, chociaż Marzi wydaje się bardziej uniwersalna. Autorka Pomarańczy zwraca się wybitnie do młodego czytelnika, opowiadając, jak to było, kiedy ona była mała. W przypadku Marzi adresat jest jakby mniej sprecyzowany i to jest plus, bo przez to książka jest także dla dorosłych (którzy odnajdują w niej własne wspomnienia). Jak odbiorą Marzi współczesne dzieci, jeszcze nie wiem, może poczytam fragmenty z córką, ale z tego co piszecie, odbiór jest dobry.

      Tylko ta matka Marzi... Czy tylko mnie razi swoją siermiężnością?
      • pa_yo Re: 13 grudnia, PRL 12.01.11, 09:41
        od niedawna jestem posiadaczką wszystkich trezch książek o których piszesz.

        Na pierwszy ogień poszły "Zielone pomarańcze", czytamy je rodzinnie, cala frajda w tym po ksiązkowym przypominaniu sobie (przede wszystkim sobie) i opowiadaniu dziecku o tym jak to było, jaki kolor miał mój piórnik,a jak smakowała gumka do mazania - hehehe

        Marzi przeczytałam tylko częśc o karpiu w wannie i jestem zdecydowana na resztę też, ale może za jakis czas, żeby synowi nie obrzydło zbytne maglowanie PRLu :)

        Marzi 2 jeszcze nie przejżałam.
      • anna_mrozi Re: 13 grudnia, PRL 12.01.11, 14:05
        "Marzi" mój syn nałogowo "czyta" - oglądając (nie czyta jeszcze sam), twierdząc, że to "najulubieńsza" historia. Fenomen polega na tym, że ja mu "Marzi" wcześniej nie czytałam...(i nikt z domowników).
        Robię eksperyment - co niej "wy-ogląda" :)
      • steffa Re: 13 grudnia, PRL 13.01.11, 00:31
        Matka jest prostą kobietą i chyba nie była specjalnie wyrozumiała. ;)
      • bea-sjf Re: 13 grudnia, PRL 28.01.11, 21:05

        alistar1 napisała:

        > Przeczytałam pierwszą część Marzi, jest świetna. (...) Mam ochotę na drugą część, czy ktoś już czytał? (...) Jak odbiorą Marzi współczesne dzieci, jeszc
        > ze nie wiem, może poczytam fragmenty z córką, ale z tego co piszecie, odbiór je
        > st dobry.

        Ja właśnie odwrotnie- zaczęłam od części 2 ( na pierwsza poluję) i potwierdzam na swoim , córki (16) i syna (10,5) przykładzie- Marzi rządzi. Nakryłam dziś J. z ksiązką-przyznał się, że czyta trzeci raz!
        >
        > Tylko ta matka Marzi... Czy tylko mnie razi swoją siermiężnością?
        Acha, w drugim tomie strzeż się jajecznicy;)
    • pa_yo Re: 13 grudnia, PRL 18.01.11, 07:26
      A wiecie, że nakład "Zielonych pomarańczy" sie wyczerpał...

      Trafili z tematem, pokolenie lat 70 rzuciło sie na ksiązkę - o!
      • gkacha Re: 13 grudnia, PRL 18.01.11, 10:20
        No właśnie, w ubiegłym tygodniu przeżyłam niemiłe chwile, kiedy to chciałam kupić w Empiku "Zielone pomarańcze" i usłyszałam, że nakład jest wyczerpany :( Zaczęłam nerwowo szukać w necie jakiejkolwiek księgarni, gdzie pozycja ta jest dostępna. I udało mi się tutaj:
        ryms.pl/ksiazka_szczegoly/420/index.html
        Ale z tego co widzę dzisiaj, to tam też nie ma :( Pozostają poszukiwania w niesieciowych, stacjonarnych księgarniach.
        Wczoraj otrzymałam przesyłkę z książką i do późnego wieczoru siedziałam ze starszą córką trochę czytając a trochę opowiadając jak to było... Miło tak powspominać....
        • pa_yo Re: 13 grudnia, PRL 18.01.11, 10:29
          Z ezopa donosza, że dodruk ma być w ciagu 2 miesięcy
      • gkacha Re: 13 grudnia, PRL 18.01.11, 10:32
        Znalazłam jeszcze tutaj (z adnotacją:niski stan magazynowy):
        owczesna.pl/ksiazka/Gornicka-Boratynska-Aneta/Zielone-pomarancze-czyli-PRL-dla-dzieci,52118302396KS
        i tutaj:
        www.ksiegarnia.gdk.pl/ksiazka/Gornicka-Boratynska-Aneta/Zielone-pomarancze-czyli-PRL-dla-dzieci,52118302396KS
        A tutaj bardzo przyjemna cena:
        www.e-libera.pl/ksiazka/Gornicka-Boratynska-Aneta/Zielone-pomarancze-czyli-PRL-dla-dzieci,52118302396KS
        Nigdy nie zamawiałam w żadnej z tych księgarń, więc nie mogę w ciemno polecić, ale może komuś się przyda :)
    • alistar1 Re: 13 grudnia, PRL 21.02.11, 10:54
      Przeczytawszy jednym tchem obie części "Marzi" linkuję znalezioną w necie rozmowę z autorką i ilustratorem:
      komiks.polter.pl/Wywiad-z-Marzena-Sowa-i-Sylvainem-Savoia-c13529
      I nie mogłam się powstrzymać. Jeszcze jedna rozmowa (chociaż nie po polsku) oraz kilka zdjęć, w tym również z mamą bohaterki:
      www.actuabd.com/Marzena-Sowa-Sylvain-Savoia-En

      A Marzi-Marzena Sowa bardzo sympatyczna, prawda? :)
      www.la-parenthese-bd.fr/photos-10
      • pa_yo Re: 13 grudnia, PRL 21.02.11, 11:06
        Igor jest teraz chory i czytalismy sobie Marzi jako rozweselacz chorobowy, świetna jest!!!

        A powiedzcie jak czytac Marzi, r i z osobno, czy jako rz?
        • alistar1 Re: 13 grudnia, PRL 21.02.11, 11:14
          pa_yo napisała
          > A powiedzcie jak czytac Marzi, r i z osobno, czy jako rz?

          Też się chętnie dowiem... Jakoś od samego początku czytam to imię osobno z "r" i "z", chociaż wersja z "rz" jest chyba bardziej po polsku.
          • alistar1 Re: 13 grudnia, PRL 21.02.11, 11:36
            Z wywiadu wynika, że autorzy myślą o ciągu dalszym. Ciekawe, ciekawe. To dość stary wywiad, zastanawiam się jak to teraz się ma.
          • pa_yo Re: 13 grudnia, PRL 21.02.11, 11:50
            Ja wymawiam r i z osobno, ale mojej teściowej przychodzi to cięzko i spolszczyła sobie Marzi na Marzenkę po prostu :)
            • abepe Re: 13 grudnia, PRL 28.06.11, 10:37
              Jeszcze o Marzi i o Zielonych pomarańczach i Marzi.
    • olena.s Re: 13 grudnia, PRL 20.02.14, 14:12
      Na sugestię dopisuję do katalogu 'Kaktus na Parapecie' Magdaleny Zarębskiej, wyd. Skrzat. Czytelny, spory druk, 136 stron. Bohater ma 9 lat, i do dzieci mniej więcej w tym wieku skierowana jest książka.

      Tak zachęca do lektury księgarnia:
      Chcielibyście przenieść się w czasie? Bohater tej opowieści, Mikołaj, pewnego dnia obudził się w świecie z przeszłości. Wszystko było inne, a w dodatku jakieś dziwaczne. Zero komputerów, zero iPodów, zero McDonalda. Zamiast olbrzymich galerii handlowych - PDT-y, w których udane zakupy graniczą z cudem. Zamiast wypasionych fur - skromne syrenki i trabanty. A jesienią zamiast lekcji - trzydniowe wykopki! Domyślacie się, co to za czasy? Zapraszamy w podróż po Polsce lat 70. Gwarantujemy niezapomniane wrażenia!

      Polecam 'Kaktusa' dlatego, że jest łagodny. Pokazuje rzeczywistość, ale nie wchodzi w historię przez duże H (dla grupy docelowej byłoby to pewnie mniej ciekawe). Mamy więc zażyłe stosunki sąsiedzkie, dużą samowystarczalność rodziny, mamy zgodę społeczną na współwychowywanie dzieci, oczywistą inność technologiczną, ale mamy także ojca idącego ze śpiworem w kolejkę po kolorowy telewizor i mamę marzącą, że może przed świętami rzucą kawę. Lęk, przymus pojawia się łagodnie i tylko w kontekście szkolnym: kolega zamyka bohaterowi gębę, kiedy ten chce oprotestować proradzieckie bredzenia historyczki i uprzedza, żeby na rosyjskim nie skakał.
      Wpisuje się w nurt codziennej, małej historii cywilizacji, powiedziałabym. No, a przenosiny w czasie to też ciekawy wątek, często lubiany przez dzieci.
      Jest też ciut dydaktyki: w bohaterze przegonionym przez PRL widać parę korzystnych zmian. Staje się aktywniejszy społecznie (hi hi) i mniej zanurzony w konsupmcyjną komputerowość, że tak powiem. Ale nie jest to nachalne.
      Dobra książka na początek rozmów o tym, jak to jeszcze niedawno bywało - i dlaczego ludzie chcieli to zmienić.
      • sylwina76 Re: 13 grudnia, PRL 23.06.14, 12:13
        O tak, Kaktus na parapecie jest świetny.

        A Rok 1989 Rusinka? Bardzo ciekawi mnie ta książka. czy ktoś zna? Rok 1989

        Dopisuję jeszcze 88/89 Michała Rzecznika: 88/89


        • abepe Re: 13 grudnia, PRL 15.12.14, 14:48
          Mój 11latek przeczytał "Wroniec" w jeden szkolny dzień (skutek - dwa minusy za brak aktywności na lekcjach:) Jest pod wielkim wrażeniem.


          Podciągam wątek, bo pojawił się nowy. Tamten kasuję, bo nie padł w nim żaden nowy tytuł, a wystarczyło w wyszukiwarkę wpisać "prl", żeby znaleźć ten.
          • abepe Re: 13 grudnia, PRL 15.12.14, 14:59
            abepe napisała:


            >
            > Podciągam wątek, bo pojawił się nowy. Tamten kasuję, bo nie padł w nim żaden no
            > wy tytuł, a wystarczyło w wyszukiwarkę wpisać "prl", żeby znaleźć ten.

            Przepraszam, nowy tytuł się pojawił, ale to nie zmienia faktu, że drugi wątek jest zbędny.
            • violik Re: 13 grudnia, PRL 15.12.14, 16:08
              Jest wątek osobny o Wrońcu, gdzie się dopisałam w zachwycie nad audiobookiem i interpretacją Wrońca przez Pana Peszka.
              Moja córka, lat 15-cie, wsiąkła na cały dzień. Ja nadal trwam w zachwycie. Dla mnie to odsłuchowe odkrycie 2014 roku.
    • gopio1 Re: 13 grudnia, PRL 15.12.14, 19:31
      Nie dla dzieci, ale dla młodzieży jak najbardziej. 15+ bym powiedziała.
      Dziewczyny z Portofino Grażyny Plebanek to książka niewątpliwie wpisująca się w temat wątku. Obraz PRL widziany oczami dziewcząt, potem kobiet, które dorastały w latach 70.

      Tu fragment opisu:
      "Dziewczyny z Portofino to ważna i bardzo udana próba odtworzenia „dziewczyńskiej" mitologii, świadectwo tego, że ukazane realistycznie kobiece doświadczenie nie mieści się w gorsecie romansu czy sentymentalnej powieści dla dziewcząt. To także obraz PRL z kobiecej perspektywy: kolejki w sklepach, sadzenie drzewek w czynie społecznym, pełna indoktrynacji szkoła. Grażyna Plebanek ukazuje transformację ustrojową jako przełom nie tylko polityczny, ale zmianę codziennego doświadczenia i myślenia o własnym życiu: perspektywach, możliwościach, celach."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka