weronikarb 20.04.04, 10:24 Drogie mamy pwoiedzcie mi czy czytacie dzieciom w tym wieku? Jesli tak to powiedzcie co i w jaki sposob. Ja jak si eklade kolo malucha to mnie nie slucha, jak wezme na kolana to dewastuje ksiazke. Prosze pomóżcie :-( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ivek Re: 5,5 m-ca 23.04.04, 10:09 weronikarb napisała: > Drogie mamy pwoiedzcie mi czy czytacie dzieciom w tym wieku? Jesli tak to > powiedzcie co i w jaki sposob. Ja jak si eklade kolo malucha to mnie nie > slucha, jak wezme na kolana to dewastuje ksiazke. Prosze pomóżcie :-( Hej, juz mialem nie pisac bo mnie takie dyskryminujace naglowki zniechecaja (a tato nie moze odpisac i czytac dziecku?), ale postaram sie udzielic Tobie kilku porad. Ja swojemu synkowi czytalem, gdy mial 5, 6 m-cy Mikolajka Goscinnego i Harrego Pottera, przyjmujac, ze bardziej w tym wieku wazniejsze jest jak niz co czytam. I tu mala podpowiedz. Takie glosne czytanie wymaga, jak ja to nazywam troche teatru. Tzn. Trzeba modulowac glos, roznie dla poszczegolnych postaci wyrazajacych sie w dialogach, robic atmosfere itd. Wtedy dziecko bedzie sluchac gwarantuje. Jesli natomiast chcesz trzymac je na kolanach to polecam twardostronicowe ksiazki, np. o przygodach krecika (pisalem o tym na forum, inni rowniez). Znajdziesz tam bardzo prosty tekst, ale ma to swoje zalety, no i ciekawe ilustracje. Do dewastacji nie dojdzie, bo polroczne dziecko musialoby sie sporo natrudzic, zeby taka ksiazke zniszczyc. pozdrawiam, zyczac powodzenia. Ajwek Odpowiedz Link
verdana Re: 5,5 m-ca 23.04.04, 20:57 Zlitujcie się ludzie, nie dajcie się zwariować! W tym wieku dziecku po prostu nie trzeba jeszcze czytać. Nie wiem, co za spec wymyślił, ze gdy się będzie czytało malutkiemu dziecku, to polubi ono książki. Niemowlę nawet nie rozumie, ze czytamy a nie mówiy długie ciągi niezrozumiałych zdań. To może najwyżej obrzydzić czytanie. Mama (tata) siedzą z czymś papierowym i mówią wiele niezrozumiałych słów. To wiek na rozmawianie "z dzieckiem", a nie "do dziecka". Na czytanie będzie jeszcze mnóstwo czasu - teraz można oglądać najwyżej obrazki a może i na to jest za wcześnie. Odpowiedz Link
bea-sjf Re: 5,5 m-ca 24.04.04, 18:08 Ja to już zupełnie swego czasu nierówno pod sufitem miałam -najstarszej córce czytałam Muminki gdy jeszcze w brzuszku była - jest teraz 9 -letnim molem książkowym ,może więc coś w tym jest ? :) Gdy miała 6 miesięcy oglądaliśmy książeczki ze zwierzaczkami -jeden na stronie ( najlepsze są zdjęcia ),po jakimś czasie były wierszyki .Średni mój syn nie pałał miłością do książek tak gdzieś do drugiego roku życia ( gdy miał ok 7 miesięcy zafascynowała go Mysia z ruchomymi elementami i w sumie to były jego jedyne książeczki )-teraz ten prawie czerolatek uwielbia czytanie .Najmłodszy mój 11-miesięczny syn bezbłędnie wyciąga z półki książki z Mysią -może je oglądać długie minuty ( i co mnie zdumiewa nie niszczy !!!)i mruczeć z zadowolenia .Inne książeczki też mu pasują ale o czytaniu raczej nie ma mowy -tylko pokazywanie co jest na obrazku .Polecan więc jako sprawdzoną na moich dzieciach Mysię - na początek serię dla najmłodszych np.ulubione zwierzątka Mysi ( nie ma w nich elementów łatwych do urwania ) .pozd.Beata -mama Sary ,Jędrka i Frycka Odpowiedz Link
jolanka4 Re: 5,5 m-ca 25.04.04, 02:03 nasza 8mies. córeczka uwielbia, jak jej się czyta książeczki. zaczęliśmy jak miała 3 miesiące. na razie czytamy jej krótkie rymowane, w twardej oprawie, tak aby mogła złapać, ale nie wyrwać i ugryźć, ale nie odgryźć:)) - Lokomotywa, Paweł i Gaweł, Hipopotam (i nic więcej). oczywiście nie przesadzamy z tym czytaniem - traktujemy to jako jedną z form zabawy (np. jak śpiewanie). korzyść jest taka, że gdy mała jest marudna np. przed zaśnięciem, słuchając Lokomotywy (lub ulubionych 2 piosenek - ale tylko tych!!!!!!) od razu się uspokaja. nie wiem, z czego wynika ten fenomen. może po części z tego, że Lokomotywa i te 2 piosenki słyszała najczęściej i już je rozpoznaje? w każdym razie ja polecam czytanie, ale nic na siłę, dziecko musi tego chcieć. Odpowiedz Link
ivek Re: 5,5 m-ca 26.04.04, 08:19 Oczywiscie podpisuje sie wszystkimi konczynami pod tekstem jolanki4, ze nic na sile. Moje dziecko bylo zadowolone, teraz ma 1.5 roku i wspolne czytanie , czy tez samodzielne ogladanie ksiazek to jedna z jego ulubionych form spedzania czasu, dlatego polecam czytanie od wczesnych miesiecy, chocby dlatego, ze takie mruczenie dziecka w pelnym skupieniu nad ksiazka, jest jednym z najfajnieszych obrazkow jakie w zyciu widzialem. Nie moze to jednak odbywac sie wbrew dziecku, czy rodzicom, jesli nie sa do tego przekonani. pozdrawiam, Ajwek Odpowiedz Link
ratyzbona Re: 5,5 m-ca 15.05.04, 12:39 Hej, nie dajcie się zwieść - to ,ze czytacie niemowlakowi nie znaczy, ze stanie się molem ksiązkowym mnie nikt nie cztał a do ksiazke nie mam wstrętu. Jesli zaczniecie czyatc niemowlakowi to może się okazać , ze gdy będzie strszy i wszystko już bedzie rozumiał znudzi się to wam. Bo tak jest abrdzo często - robimy wszystko dla niemowlaka ale jak dziecko ma już 9-10 lat zaczynamy tracic powoli zaiteresowanie. Ja osobiście uważam, że czytać warto tylko gdy dziecko może zrozumieć co nie znaczy ,że nie można mu kupić ksiązeczki z obrazkami Odpowiedz Link
slon_bim-bom Re: 5,5 m-ca 18.05.04, 20:07 Mi mama czytała kiedy miałam roczek książki (książki to może trochę za duże słowo) Beatrix Potter. (Piotruś królik, Pani Mrugalska, itp.) Odpowiedz Link
judytak Re: 5,5 m-ca 19.05.04, 11:12 moje w tym wieku uwielbiały klasyków - tzn. wiersze, poematy "starej daty", takie, które mają dobrze wyczuwalny rytm i się rymują :o) idealne do usypiania :o) znacznie bardziej im to odpowiadało, niż jak chciałam im śpiewać (może mają lepszy słuch, niż jaki ja mam głos?) a że uczyłam się tego sporo w szkole na pamięć (stare dobre czasy!), to mogłam tak przez godzinę... (bo nie czytałam, mówiłam) pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link
mamusiamaciusia Re: 5,5 m-ca 20.05.04, 15:03 Mój Maciek słuchał od początku w wielkim skupieniu - wnioskuję, że są dzieci, które to lubią i takie, które nie lubią. jak ja chciałam poczytać, a on był marudny, to po prostu czytałam mu na głos swoje ksiązki. oprócz tego duzo czytałam rymowanych bajeczek. uwielbiał to od zawsze. "okulary" i "Paweł i Gaweł" kazał sobie czytac w kółko, nawet kilkanaście razy pod rząd. teraz zna wszystkie swoje książeczki na pamieć niemalże i dopowiada końcówki. nie zmuszaj swojego dziecka, może kiedyś mu się spodoba. synek moeje siostry tęż nie lubi czytania, chociaż ona też próbowała mu czytać od maleńkości Odpowiedz Link
jokrru Re: 5,5 m-ca 18.08.04, 11:37 Polecam w tym wieku ksiązeczki z ceratki, tzw. książeczki kąpielowe, ale moja córka do kąpieli ich nie używa: www.wydawnictwo-debit.pl/katalog.php?marka=0&id_marki=252374&sess_id=446442100 Pozdrawiam, K. Odpowiedz Link