ophelia78
06.02.11, 13:02
Jeśli książeczka jest częścią serii, to macie takie ciągoty, żeby kupić wszystkie części? Ja się muszę przyznać bez bicia, ze mocno się muszę przed tym kolekcjonerstwem pilnować... Na razie udaj mi się panować na sobą na tyle, że jeśli wiem, ze coś jest z serii, to kupuję jeden, max dwa tomy i sprawdzam, czy się młodemu spodoba... Jeśli tak, to mój portfel kwili z rozpaczy...
Inna sprawa, to kupowanie książek na wyrost... kupujecie ksiązki doroślejsze niż dzieci, z myślą, że za jakiś czas będzie w sam raz? Ja niestety jestem z pokolenia, gdzie fajna ksiązka była trudnozdobywalna, więc niestety włącza mi się myślenie: jak nie kupię teraz, to potem nie będzie... No ale tutaj nad sobą panuję, bo bym finansowo nie wyrobiła.