anndelumester
09.09.11, 14:15
W związku z nowym rokiem szkolnym dziecko dostało większy pokój. I trzeba było całą tą wyspę skarbów przenieść. I po tym przenoszeniu mam JEDEN wniosek - nie kupię już żadnej książki. Dość. Wszystko co wpada na półki , nie wypada. Sugestie żeby coś oddać (księgi przedszkolaka czy Mysie, Misie Ola i inne dzidziusiowe pozycje) napotykają zbrojny opór i mały sabotaż. A miejsca jakoś szalenie dużo nie ma. A co się nadźwigaliśmy to nasze.
Z resztą, czy widziałyście w ogóle aranżacje pokojów dla 8-9-10 latków? No właśnie! Jakoś nie widzę tylu ciekawych eksponatów, których ja nie mam gdzie podziać, huby, krzemienie, konary drzew (ciekawe) , patyki, kamienie (a w zasadzie kamoty z Rozewia), gniazdo remiza, gniazdo os, jakieś fragmenty znalezionych owadów, puszki, pudełeczka gazetki, komiksy, albumy, encyklopedie, beletrystyka, i cała masa klocków i zabawek innych.
Mam tego serdecznie dosyć.