Wielbiciel biblioteki

04.10.11, 21:52
Drodzy forumowicze, pękam z dumy! Mój trzyipółlatek zaprowadzony miesiąc temu pierwszy raz do biblioteki dziś odwiedził ją z radością drugi raz. Dostał nawet swoją kartę - nie macie pojęcia jaki był dumny! :))) Tłumaczyłam na czym polega idea biblioteki (to też mój zawód) i dziś pięknie mówił którą książkę oddaje, którą przedłuża a które bierze nowe. Wyboru dokonał błyskawicznie pomimo kolorowego stosiku przed nim. Wieczorem już były pierwsze czytania z nowych książek. Oby tak dalej!
    • kavakava Re: Wielbiciel biblioteki 04.10.11, 22:20
      Mój też jest posiadaczem karty bibliotecznej jak na trzylatka przystało:) Ostatnio nawet zaciągnął nieksiążkowego kolegę do naszej biblioteki i mu wypożyczył na swoją kartę. Generalnie jestem przeszczęśliwa, bo obok dorosłej otworzyli nam bibliotekę dziecięcą, chodzimy więc razem. Ostatnio upolowaliśmy m.in Mellopsy i kolekcję OQO.
    • bruy-ere Re: Wielbiciel biblioteki 05.10.11, 09:35
      Ja też niedawno zapisałam swojego 3,5-latka do biblioteki, byliśmy 2 razy. Za pierwszym razem powyciągał spomiędzy książek zakładki z literami alfabetu, co zajęło mu kilka sekund. Za pierwszym, jak i drugim razem upierał się, żeby powyciągać z półek wszystkie książki, bo tylko wtedy może coś wybrać. Bardzo mu się podobało, mi mniej, więc jednak wolę chodzić sama. A wypożyczone książki czytamy sobie razem z wielką przyjemnością. Biblioteka jest bdb zaopatrzona, więc dostaliśmy w swoje ręcę kilka niedostępnych perełek.
      • kavakava Re: Wielbiciel biblioteki 06.10.11, 12:35
        u nas na szczęście jest wielkie pudło z kartonowymi książeczkami, więc ja mogę spokojnie wybierać z półek, a młody w tym czasie rozpracowuje na dywaniku te z pudła:) Mnie zdziwiło dobre zaopatrzenie bibliotek - jakoś się nie spodziewałam, że mają takie perły.
    • mama_kasia Re: Wielbiciel biblioteki 05.10.11, 22:35
      Gratulacje dla nowych wielbicieli bibliotek :)
      • ap77 Re: Wielbiciel biblioteki 07.10.11, 09:12
        moj od roczku jest posiadaczek karty:) Wielu kart, bo do kilku bibliotek nalezymy.
        Z mlekiem mamy ta milosc do bibliotek wyssal:)
        • ap77 Re: Wielbiciel biblioteki 07.10.11, 09:13
          tzn. jak mial roczek to go zapisalam:) Nawet nagrode za czytelnictwo kiedys dostal:)
    • abepe Re: Wielbiciel biblioteki 07.10.11, 09:36
      Mój młodszy syn dostał kartę jako malutkie niemowlę. Pani w bibliotece sama to zaproponowała widząc, że wypożyczam zawsze maksymalną ilość książek - na karty rodziców i starszego po 3 książki na kartę. Dzięki nowej karcie mogliśmy wypożyczać ich aż 12:))
      Biblioteka to było jedyne miejsce, do którego zawsze zabierałam młodszego w wózku a nie z chuście - 12 książek trochę waży i przydawał się koszyk pod wózkiem. Gdy ukradli nam wózek a ja jeszcze nie miałam prawa jazdy - mieliśmy problem:)
      Wycieczka do biblioteki jest zawsze świętem, dzieci myszkują i szukają. Zawsze też muszą przysiąść przy stoliku i przejrzeć zdobycze. W tym roku młodszy chodzi do przedszkola które jest za płotem naszej biblioteki:))
      Niedawno wspominałam z bibliotekarką, jak starszy zrobił histeryczną awanturę z rzucaniem się na podłogę, gdy okazało się, że ktoś wypożyczył wszystkie Fidusy (nie mieliśmy wtedy własnych):)
      • tattarak Re: Wielbiciel biblioteki 07.10.11, 10:21
        Tak, tak, wózek to genialny wynalazek :)

        My wczoraj byliśmy w bibliotece i po raz n-ty wypożyczyliśmy te same książki. Origami w różnych wersjach, 'Coś tu się nie zgadza' Butschkowa i 'Zasady ruchu drogowego dla zdających na kartę rowerową' wypożyczamy w kółko od roku. Jak chcę wziąć coś innego - muszę iść sama. Pewnie druga karta rozwiązałaby problem, ale czekam - będą zapisy razem z klasą i nie chcę psuć przyjemności.

        Wczoraj wieczorem musieliśmy podjechać do sklepu i mocno się spieszyliśmy - syn wyszedł z domu w czapce, kurtce, bez butów (a dokładnie w samych skarpetkach), ale z książką w ręku. Zaczytał się Butschkow'em i nie zauważył :)
        • anna_mrozi Re: Wielbiciel biblioteki 07.10.11, 10:51
          >> w skarpetkach, ale z książką
          Niemal jak "Boso, ale w ostrogach"
          :D
          U nas tuż przy wyjściu, na komodzie, zawsze stosik książek naszykowanych "na drogę".
          Bo przecież w drodze do przedszkola (po drugiej stronie ulicy) zawsze można coś "przeczytać" ;)
          W samochodzie tym bardziej :)
          • uccello Re: Wielbiciel biblioteki 07.10.11, 11:35
            W naszej ( krakowskiej) bibliotece dla dzieci widziałam kiedyś rozczulający obrazek. Dziewusia na oko 4 letnia przyciska do brzucha "Sznurkową historię" . Mama nachyla się nad nią i tłumaczy , że pani bibliotekarka musi wbić specjalną pieczątkę do książki i zaraz odda, odda na pewno, ale mała ma wątpliwości. Strzeże skarbu aż jej kostki u rąk bieleją.
          • ap77 Re: Wielbiciel biblioteki 07.10.11, 11:37
            my na ksiazki biblioteczne mamy osobna polke w domu, czasem biore ich po 20! Panie sa wyrozumiale;) Oczywiscie tez wracamy do kilku ulubionych tytulow.
            I "Misia" wypozyczamy, bo juz jest niestety niedostepny w sprzedazy...
            I chodzimy na teatrzyki, no uwielbiamy tam chodzic:)
    • lula_p Re: Wielbiciel biblioteki 07.10.11, 12:38
      mój trzylatek też od kilku miesięcy ma kartę biblioteczną, lubi tam chodzić, aczkolwiek ja wolę chodzić bez niego, bo zawsze próbuje zaprowadzić tam własne porządki ;) i też czasami ściska jakąś wybraną książeczkę i nie chce dać pani do zeskanowania :)
    • agulle Re: Wielbiciel biblioteki 03.07.12, 12:12
      Ja moich synów zapiałam do biblioteki jako 2 i pół latków, każdy ma swoją kartę w takim holderze na identyfikator ze smyczą i jak idziemy do biblioteki to zawieszają je sobie na szyję.
      Każdy ma swoją torbę specjalnie do biblioteki i każdy sam oddaje (u nas jest specjalny automat do zwrotów) i wypożycza książki. Oczywiście muszę im pomagać wybierać.

      A jeszcze chciałam powiedzieć o pewnym fajnym zwyczaj w bibliotece u mojego siostrzeńca: organizują tam takie półgodzinne spotkania dla maluchów (1,5-3 l) z czytaniem książeczek, i pod koniec sesji jest noc w bibliotece dla przytulanek: każdy uczestnik zanosi swojego misia do biblioteki na nocne czytanie bajek i na drugi dzień rano idzie go odebrać i dostaje zdjęcia dokumentujące jak jego milusiński spędzał czas. Dzieci mają niezłą radochę.
      Tu przykład: pani czyta misiom książeczkę.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/gg/fg/zoh8/HeinxBiCLsLFIi2jRB.jpg
      Przepraszam za jakość, zdjęcie zrobione komórką

      • gopio1 Re: Wielbiciel biblioteki 03.07.12, 19:14
        Urocze! ;-)

        Moje dzieci wczoraj rozjechały się na wakacje. Poszliśmy więc dziś z mężem do biblioteki oddać książki, które nawypożyczały, a pani do mnie: Jak to? A gdzie Kuba i Maja?
        Zna je z imienia, zainteresowań, wie co polecić, żeby się spodobało. Uwielbiam! ;-)
        • abepe Re: Wielbiciel biblioteki 03.07.12, 19:30
          gopio1 napisała:

          > Urocze! ;-)

          Świetny pomysł, przyłączam się do zachwytów!


          > Moje dzieci wczoraj rozjechały się na wakacje. Poszliśmy więc dziś z mężem do b
          > iblioteki oddać książki, które nawypożyczały, a pani do mnie: Jak to? A gdzie K
          > uba i Maja?
          > Zna je z imienia, zainteresowań, wie co polecić, żeby się spodobało. Uwielbiam!
          > ;-)

          Właśnie, moi synowie też są znani. To bardzo miłe!


      • zona_mi Re: Wielbiciel biblioteki 03.07.12, 20:22
        > A jeszcze chciałam powiedzieć o pewnym fajnym zwyczaj w bibliotece u mojego sio
        > strzeńca: organizują tam takie półgodzinne spotkania dla maluchów (1,5-3 l) z c
        > zytaniem książeczek, i pod koniec sesji jest noc w bibliotece dla przytulanek:
        > każdy uczestnik zanosi swojego misia do biblioteki na nocne czytanie bajek i na
        > drugi dzień rano idzie go odebrać i dostaje zdjęcia dokumentujące jak jego mil
        > usiński spędzał czas. Dzieci mają niezłą radochę.

        Świetny pomysł!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja