Kawa na ławę

02.03.13, 23:23
Czyli łopatologicznie o książkach.
Przypadkiem trafiłam na "opracowanie" książki Dahla "Karol i fabryka czekolady".
Cymes, czyli czego nie powinny robić grzeczne i mądre dzieci..
    • rykam Re: Kawa na ławę 02.03.13, 23:30
      I tak najciekawszego fragmentu nie ma:

      "W tym miejscu znajduje się tekst składający się z 194 znaków, dzięki któremu zabłyśniesz w szkole."

      :D
      • steffa Re: Kawa na ławę 03.03.13, 23:04
        Już nie chciało mi się załączać "print screenu". To był "bonus track". ;-)
    • gopio1 Re: Kawa na ławę 04.03.13, 08:01
      O, mój syn właśnie omawia Charliego w szkole.
      Muszę go zapytać czy w podobny sposób ;-)

      Ten tekst bonusowy się zmienia!!! ;-D
      Po odświeżeniu wyskoczyły mi jeszcze takie zachęty:
      W tym miejscu znajduje się tekst składający się z 194 znaków, dzięki któremu zaskoczysz nauczyciela.
      W tym miejscu znajduje się tekst składający się z 194 znaków, który pozwoli Ci wykazać się wiedzą.
      W tym miejscu znajduje się tekst składający się z 194 znaków, dzięki któremu dostaniesz piątkę.
      • rykam Re: Kawa na ławę 04.03.13, 09:10
        gopio1 napisała:

        > W tym miejscu znajduje się tekst składający się z 194 znaków, dzięki któremu do
        > staniesz piątkę.
        >

        Phi! To nie szóstkę? Za taką kasę? Łee... ;)
        • kazia4 Re: Kawa na ławę 04.03.13, 10:47
          "W tym miejscu znajduje się tekst składający się z 194 znaków,
          który pozwoli Ci zdobyć najlepszą ocenę."

          Ja mam nadzieję na szóstkę:P
    • steffa Re: Kawa na ławę 04.03.13, 10:34
      Tak przy okazji mnie "naszło". Dahl nie spolszczony jest słabowity. Najlepsze kąski, to te tłumaczenia, w których tłumacz wykazał się sprytem twórczym równym oryginalnemu tekstowy. Wolę zatem czytać o Karolu (nie Charliem), patrzeć, jak do czekolady wpada August Smalec. I takie tam.
      • steffa Re: Kawa na ławę 04.03.13, 10:50
        "tekstowi" miało być ;-)
      • tom_papioh Re: Kawa na ławę 04.03.13, 12:30
        August Smalec - czyje to tłumaczenie? Bo ja znam tylko nieszczęsnego Łozińskiego... A Charlie - Karolek Kubełek? Wiaderko? Pamiętam, jak na potrzebę mojego dyplomu przetłumaczyliśmy Charliego, też się zastanawialiśmy, czy przekładać / adaptować nazwiska...
        • sylwina76 Re: Kawa na ławę 04.03.13, 14:10
          Charlie to Karol Szaflik w tłumaczeniu Tomasza Wyżyńskiego :)
          • tom_papioh Re: Kawa na ławę 04.03.13, 14:12
            Ładnie. A kto to wydał?
            • sylwina76 Re: Kawa na ławę 04.03.13, 14:21
              Wydawnictwo VIK - oprócz Augusta Smalca jest też Weruka Solony
              • rykam Re: Kawa na ławę 04.03.13, 14:29
                Podpinam taki wątek: Karol/Charlie Szaflik/Bucket Pośmiałam się z piły :) Niezła makabreska ;)
      • gopio1 Re: Kawa na ławę 04.03.13, 15:15
        steffa napisała:
        > Wolę zatem czytać o Karolu (nie Charliem), patrzeć, jak do czekolady wpada August Smalec. I takie tam.

        Lubię spolszczenia, szczególnie gdy tłumacz potrafi oddać zabawę słowem, ale jakoś ten "Karol" mi nie leży. Imię Charlie mi się podoba, a Karol to jednak Charles, czyli jeśli już, to powinno być zdrobnione. A zdrobniony Karolek i fabryka czekolady jest dla mnie nie do zaakceptowania ;-) Może to wina Koszmarnego Karolka, który nota bene w oryginale jest Henrym ;-) Ale tu moim zdaniem spolszczenie wyszło bardzo trafnie mimo zupełnej zmiany imienia - choć jak kiedyś rozmawiałam o tym z dziećmi, to mój syn stwierdził, że w sumie mogli zostawić Henryka. Cholerny Henryk też by pasowało ;-)
        • steffa Re: Kawa na ławę 04.03.13, 15:58
          Nie przeszkadza mi Karol.
          Ciekawi mnie, co by było, gdyby tłumacz "ruszył" Willego Wonkę.
          WW niezamierzenie został Łąką. ;)
          A z Karolkiem to prosta sprawa, było HH, jest KK. Nie dziwi mnie to specjalnie.
Pełna wersja