chaber69
11.04.14, 12:06
Czy jest na forum jakaś mama tegorocznego maturzysty/-tki? Pytam, co by ewentualnie za niedługą już chwilę wymienić się poglądami na temat odbioru prezentacji naszych pociech przez nie zawsze wiedzących o czym się mówi nauczycieli, tudzież o zachwycająco rozwijających i nad wyraz precyzyjnie skonstruowanych pytaniach z arkuszy, głównie z języka polskiego?
Dopowiem tylko, że polonistka mojej córka przerobiła z uczniami taką ilość lektur podczas ostatniego półrocza, ile nie przerobili podczas dwóch lat pierwszych. Zabawnie już było podczas matury próbnej, kiedy nie przerobili "Nad Niemnem", a "wypracowanko" miało być na temat tej lektury właśnie. Na szczęście zmusiłam kiedyś tam swoje dziecię, żeby choć obejrzało ekranizację, ale i tak zdecydowało się na interpretację wierszy, choć pani usilnie ostrzegała przez interpretacją poezji, bo "tego robić nie umieją". Efekt: uczniowie rozwodzili się nad lekturą, której nie znali, kilkanaście osób nie zdało matury próbnej, a moje napisało najlepiej, bo interpretowało wiersze, których co prawda też nie znało, co jej jednak w niczym nie przeszkodziło.
Zawsze mówię, choć przepracowałam 20 lat w oświacie i wiem, że moje wnioski są co najmniej niepedagogiczne, że jak dziecko dużo czyta, to na dzień dobry na egzaminach ma co najmniej 50% przewagi nad nieczytającymi i w takich wypadkach nawet średnia 5.0 nie pomoże, a tak właśnie było w klasie moje córki.