Dodaj do ulubionych

Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu?

30.03.06, 09:31
Grześ jeszcze nie umie czytać a już się podczas posiłków z książką nie może
rozstać. Czasem chce, żebym mu coś czytała, czasem coś sam ogląda (wtedy ja
muszę ładować do buzi:)
Nie wiem, czy to jest dobry nawyk ale sama też tak robię często (coraz
częściej jadam posiłki przy komputerze, hm). Oczywiście nigdy nie czytamy
podczas wspólnych posiłków. Wtedy gadamy:)
Jak jest u Was?
Lecę do czytającego przy śniadaniu o porach roku młodego:)
Obserwuj wątek
    • kammik Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 09:43
      Pewnie, od najmlodszych lat (w zasadzie miesiecy). Na zachowanych z dziecinstwa
      ksiazeczkach widac niekiedy slady konsumpcji :) Sama czytam przy jedzeniu, jak
      tylko jem i gapie sie w sciane to czegos mi ewidentnie brakuje. Kiedys moja
      (byla juz) tesciowa zwrocila mi uwage, ze przy jedzeniu sie nie czyta.
      Odruchowo palnęlam "lepiej przy jedzeniu niz wcale" ;)
    • elaw2 Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 09:43
      O rany, Kaśka musi mieć czytane! Wiem, że to być może zły nawyk, ale sama tak
      robię odkąd pamiętam. Czytamy też przed zaśnięciem, z okazji i bez też.
      Ostatnio rozbawiła mnie do łez. Poszła do WC z książką... Cóż, przykład idzie z
      góry. Przepraszam jeśli kogoś zniesmaczyłam... Dziś przed wyjściem do
      przedszkola czytałyśmy Przepis na miłość a wczoraj Mikołajka.
    • zuzannao Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 09:57
      U nas wszyscy czytają przy jedzeniu, więc dziecko, chcąc nie chcąc, przejęło zgubny nawyk. Czekam,
      aż nauczy się sam czytać, bo może wtedy uda mi się zjeść ciepły obiad:) Stygnie zwłaszcza przy
      "Kubusiu Puchatku", kiedy trzeba czytać następny rozdział i następny i jeszcze następny...
    • abepe Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 09:57
      Jak Grześ był mały a już jadał normalne posiłki starałam się go niczym nie
      zabawiać, żeby wiedział, że posiłek to posiłek:)) Ale teraz to juz inna bajka.
      Cały czas się jednak waham. Co innego kiedy ktoś je i czyta sam a co innego jak
      mu ktoś towarzyszy=czyta.
      • klaryma Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 10:01
        czasami czyta przy jedzeniu, ale raczej nie ma tego zwyczaju. za to namiętnie
        czyta w WC (jak wejdzie, to wiemy z mezem, że co najmniej na pólgodziny kibelek
        zablokowany) i niestety - w wannie i to jest ewidentnie zły zwyczaj przejęty od
        rodziców ;)
    • bea-sjf Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 10:03
      U nas przy stole z jedzeniem się nie czyta - wyjątkowo mogą to być gazety ,ale
      w sumie od jakiegoś czasu mocno tego pilnuję - z szacunku dla książek ( dostaję
      gęsiej skórki ,gdy wśród kartek pomieszkują okruszki )i osób z którymi się
      dzieli stół. Sara sie buntuje ,ale ona ma 10 -letni nawyk czytania zawsze i
      wszędzie .Teraz dopiero widzę ,że to nam ( i jej ) na dobre nie wyszło ;).
      • bea-sjf Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 10:09
        Dobry pomysł mojej znajomej ( dobry zwłaszcza ,gdy dzieci więcej siedzi przy
        stole )- włączanie bajek do słuchania .
        O tym ,że Sara czyta przy myciu zębów ( 30 minut) już pisałam . W wannie lubi
        czytać mój mąż :)
        • mama_kasia Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 10:36
          > Dobry pomysł mojej znajomej ( dobry zwłaszcza ,gdy dzieci więcej siedzi przy
          > stole )- włączanie bajek do słuchania .

          Ale to chyba jedzenie jeszcze bardziej wydłuża.
    • mammilaria Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 10:14
      Tak, moj syn (8.5 lat) czyta przy jedzeniu wlasciwie zawsze, chyba, ze przy
      wspolnych posilkach, np. w weekedny.
      W WC tez, ale tam raczej jakas gazete, np Hugo.
      Ale on czyta wlasciwie wszedzie ;-)
    • mama_kasia Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 10:34
      Przy jedzeniu przy stole nie, ale ja to uwielbiam czytać
      na tapczanie z książką opartą na kolanach i przy okazji popijać
      herbatkę, i jeść. Dzieci jeszcze tak nie potrafią, bo im
      niewygodnie :-), ale to kwestia czasu. W takiej pozycji książki
      są niezagrożone.
      A jak mnie wciągnie książka, to i przy gotowaniu, i przy stole
      przy jedzeniu, i w WC. Przy stole dzieci mnie gonią, bo mówią
      że przy jedzeniu przy stole się nie czyta... ;(
      Ale napiszcie, jak się czyta w wannie? Przecież wystarczy moment
      nieuwagi i po książce :(
      • nikkori Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 12:30
        O, w wannie jest najfajniej, ten dreszczyk emocji... utopi sie, czy sie nie
        utopi :)))) Po dluzszym czasie raczki omdlewaja i woda nieprzyjemnie stygnie, i
        to duzy minus. Najlepsze do wanny sa lakierowane okladki, do czytania ksiazek w
        miekkich trzeba mic wprawe. Ja uwielbiam, choc moze nie powinnam sie przyznawac.
        Ale ksiazek dla mnie drogocennych nie biore do wanny :)
      • klaryma czytanie w wannie 30.03.06, 12:32
        górna część ciała wystaje nad wode wraz z rękami, kótre trzymaja ksiażke, plecy
        oparte o bok wanny. W zasadzie, poza ew. zmoczeniem przy przewracaniu stron nie
        ma większego niebezpieczeństwa. Gorzej, kiedy się książke odłoży na brzeg
        wanny, wtedy często wpada. Dlatego u nas koło wanny stoi stołeczek do
        odkładania ksiażek, a dziecku się jeszcze kładzie obok ręczniczek do wycierania
        rąk przed przewróceniem strony.
        • abepe Re: czytanie w wannie 30.03.06, 14:27
          Ja mam wannę 120 cm. To już wolę czytać w fotelu:)
          Co do czytania w WC, to podobno największe biblioteki mają tam Amerykanie, ze
          względu na problemy z tym, z czym kret ich nie miał.
          U nas jest tylko instrukcja obsługi pralki:)
          • zuzannao Re: czytanie w wannie 30.03.06, 17:23
            Moja wanna ma 130 cm i od biedy da się czytać, z kolanami pod brodą i książką blisko oczu, ale
            rzeczywiście nie daje to dużej satysfakcji:) Za to w poprzednim mieszkaniu mieliśmy tylko kabinę
            prysznicową, więc w ogóle się nie dało:( A co do czytania i funkcji fizjologicznych będących
            przeciwieństwem jedzenia, to pamiętam, że naszego Szymka namówiliśmy do korzystania z nocnika,
            rozsnuwając przed nim piękną wizję, jak to będzie sobie mógł przy tym oglądać książeczki i dopiero to
            poskutkowało, bo przedtem stawiał zaciekły opór.
    • adota Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 12:24
      U nas książki nie mają wstępu do kuchni (chyba że kucharska;-)). I ze względu na
      szacunek do książek (polecam odcinek Misia Uszatka, w którym wysmarował miodem
      swoją nową książeczkę) i ze względu na samo jedzenie. Nie wiem jak to ująć
      precyzyjnie, po prostu jak się je, to się je, a nie zajmuje innymi rzeczami. No
      chyba, że rozmową :)

      Pozdrawiam,
      adota
      • abepe Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 14:24
        adota napisała:

        > U nas książki nie mają wstępu do kuchni (chyba że kucharska;-)). I ze względu n
        > a
        > szacunek do książek (polecam odcinek Misia Uszatka, w którym wysmarował miodem
        > swoją nową książeczkę) i ze względu na samo jedzenie. Nie wiem jak to ująć
        > precyzyjnie, po prostu jak się je, to się je, a nie zajmuje innymi rzeczami. No
        > chyba, że rozmową :)
        >


        Pasuje mi takie podejście:)

        Dla klawiatury nie mam takiego szacunku, więc właśnie konsumuję II śniadanie:)))
    • mamalgosia Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 30.03.06, 14:44
      No cóz, my wszyscy (oprócz 9 miesięcznego Mlodszego) czytamy przy jedzeniu. Bab
      cia straszyła mnie, że przez to będę miaął głupiego męża, ale się nie sprawdziło
      • nikkori glupi maz 30.03.06, 17:05
        a ja slyszalam, ze glupiego meza (albo zone) to sie ma , jak sie przy stole
        spiewa, a nie czyta...
        • mamalgosia Re: glupi maz 01.04.06, 09:53
          ale jak mozna śpiewać i jeść? TO raczej wskazuje na szanse zadławienia, a nie
          głupiego męża
          • nikkori Re: glupi maz 03.04.06, 21:50
            kurcze, nie wiem, ale moze jak ktos jest na tyle glupi, ze nie mysli o ew.
            zadlawieniu, to moze polaszczy sie na nia tylko glupi facet... moze to o to
            chodzilo?
    • martheatre Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 31.03.06, 07:12
      Przy posiłakch czytało się kiedyś, gdy synkowi zjedzenie kanapki zajmowało sporo
      czasu. Dziś, czterolatek, bierze książki na urodziny do babci, bo "wie, że
      będzie się tam nudził". W samochodzie czeka na niego zawsze parę książek z
      serii Bawidoc na wypadek krków na ulicach. W nocy książka pod poduszką, do
      przedszkola- zamiast samochodu czy przytulanki. A ja patrzę zachwycona, mamy
      wspólną pasję!
    • alistar1 Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 31.03.06, 07:20
      Nigdy. Upilnowanie prawie dwulatki przed wylaniem czegoś na siebie/ zrzuceniem
      czegoś ze stołu/ akrobacjami na krześle to i tak nie lada wyczyn;)
      • alistar1 Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 31.03.06, 07:34
        Osobiście zaś bardzo lubię i w miarę możliwości praktykuję ;)
        Najchętniej siedząc na kanapie, z nogami do góry. Totalna beztroska...
    • e_r_i_n Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 31.03.06, 08:40
      Nie, nie czyta (a raczej nie jest mu czytane, bo sam jeszcze tej zdolnosci nie
      posiadl :)). Mysle, ze jedzenie to jedzenie, czytanie to czytanie.
      Myslę, że to tez jednak kwestia kultury (jeśli mowimy o jedzeniu w wiekszym
      gronie).
      • woda.lekko.gazowana Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 03.04.06, 13:13
        nie czytamy przy jedzeniu - ale słuchamy kaset, mamy kilkanascie fajnych
        słuchowisk, i dużo kaset z angielskim dla dzieci - dzieciaki same wybierają,
        czego chcą słuchać, umarłabym chyba z głodu jeszcze czytając, i tak mi często
        jedzenie stygnie :))
        • verdana Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 03.04.06, 13:30
          Przy wspólnych posiłkach nie czytamy.
          Przy indywidualnych owszem, czemu nie? To zgubny nawyk dla trawienia i estetyki
          książek i jakze pozyteczny dla ducha!
          • woda.lekko.gazowana Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 04.04.06, 12:01
            ja przy indywidualnych posiłkach tez czytam :)
            ale "indywidualnie" jem wlasciwie tylko w pracy, i tu czytam z internetu..
            a dzieciaki jeszcze ani nie jedzą, ani nie czytaja indywidualnie :))
    • tres_ka Re: Czy Wasze dzieci czytają przy jedzeniu? 05.04.06, 09:41
      Pilnuję, by przy jedzeniu się nie czytało. Nie lubię tego nawyku i "gonię" męża,
      który często to robi.
      • nchyb i tak i nie... 05.04.06, 10:10
        przy indywidualnym jedzeniu - dopuszczalne jest u nas czytanie i nic złego w
        tym nie widzę. Przy rodzinnym obiedzie, przy świątecznym spotkaniu przy stole,
        NIE!
        A co do indywidualnego jedzenia i czytania. Pamietam (Chmielewska też!), że
        jest taki okres w życiu kobiet, że na nic nie ma czasu. Na czytanie również, a
        może szczególnie. I wtedy osoba spragniona czytania ma dwa wyjścia. Czytać albo
        w kibelku albo przy jedzeniu. Bo zarówno jeść, jak i korzystać z WC musi i bywa
        to jedyny czas, gdy ma czas poczytać... :-)

        Z dwojga - wolę czytanie przy jedzeniu. Ale zdarza mi się (pozostałym cżłonkom
        mojej rodziny również) czytanie i w WC i wannie też!...
        • abepe Re: i tak i nie... 05.04.06, 17:21
          Zafundowałam sobie na zakończenie uroplu wychowawczego w poprzednią niedzielę
          godzinne polegiwanie w wannie. Jak już pisałam ma 120, więc albo leżałam
          zanurzona po szyję z nogami na ścianie albo siedziałam wynurzona od połowy
          prawie:))Ale z książką i drinkiem (sweet johny - polecam:))zrobionym przez męża:)))

          A teraz juz jestem kobieta pracująca i jakoś mi brak czasu na pisanie na forum.
          Ale czytuję przed snem:))
          • mimka21 Re: i tak i nie... 05.04.06, 17:40
            Jako dziecko czesto przy posilkach czytalam, co niestety przelozylo sie na zgubny nawyk jedzenia przy
            czytaniu:) Uwielbialam przygotowac sobie talerz jablek (orzechow, ciastek, paluszkow, kanapek), i zasiasc
            do ksiazki. Od niedawna denerwuje mnie to (po ciazach walcze z kilogramami - jeszcze trzy do
            zrzucenia!) i staram sie tych dwoch czynnosci nie laczyc (dla odmiany - teraz pije kawe i czytam:)
            Dzieciom nie wpajam.
            Posilek to czas na rozmowe, na zarty, wyglupy no i na jedzenie oczywiscie:) . To wlasciwie jedyne chwile,
            kiedy gromadzimy sie w komplecie (poza weekendami). Wyjatkiem jest czytanie listow przy posilkach -
            dziadkowie maja ten mily zwyczaj pisania do nas i do dzieci listow:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka