i2h2
02.04.07, 00:42
Macie na półkach takie ksiażki, których mimo, że dobre i wartościowe, to z
różnych względów nie znosicie czytać dzieciom i staracie się albo upchnąć
gdzieś z tyłu, albo odpowiedzialność za głośne czytanie przerzucić na
współmałżonka/starsze rodzeństwo delikwenta?
Ja nie lubię czytać niektórych rozdziałów "Kubusia Puchatka" - za długie, a
nie ma gdzie przerwać.