Dodaj do ulubionych

Tata na miarę;-))))

24.10.07, 07:48
Zaintrygowała mnie ta zapowiedż:
www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,563708.html
Obserwuj wątek
    • alistar1 Re: Tata na miarę;-)))) 24.10.07, 08:10
      Trochę "przekorne" ujęcie tematu i fajne ilustracje trochę w stylu
      Babette Cole? Szkoda, że nic tam więcej dojrzeć nie sposób...
      Napiszcie coś więcej, jeśli coś Wam ten tytuł mówi.

      Skojarzyło mi się z "Nowym mężem dla mamy" Ch. Nostlinger:-)
    • kaladyn Re: Tata na miarę;-)))) 24.10.07, 09:15
      Szkoda, że mało jest wciąż książek polskich autorów o takich problemach, albo są
      mało znane.
      - - -
      - Nie znasz się na pisaniu kroniki – mruknął z rozczarowaniem. I wyszedł z norki
      Miłka.
      Ten pokiwał głową. „Może i lepiej” – pomyślał. – „To musi być trudne, tak
      poprawiać prawdziwe zdarzenia, żeby były ciekawsze.”
    • abepe Re: Tata na miarę;-)))) 24.10.07, 10:42
      Na stronie Egmontu nic nie znalazłam na temat tej książki. A w
      merlinie brak informacji o autorach. Troche niedbale:(
      • agamamaani OT 24.10.07, 11:12
        ale ta mama chyba w chuście nosi :p bo dziecko na plecach ma :)

        szkoda, ze merlin wogóle nie zamieszcza nazwisk ilustratorów ..
        • abepe Re: OT 24.10.07, 12:33
          agamamaani napisała:

          > ale ta mama chyba w chuście nosi :p bo dziecko na plecach ma :)
          >
          > szkoda, ze merlin wogóle nie zamieszcza nazwisk ilustratorów ..

          Niektórzy to już wszedzie chusty widzą;)))))))Ja też niedawno gdzieś
          wypatrzyłam ale nie zanotowałam i uciekło:(
          To duże to mi na tatę wygląda, który mamę na barana nosi (z kotem:)
          A okładka zapowiada ciekawy ilustracyjny ciąg dalszy.
      • i2h2 Re: Tata na miarę;-)))) 24.10.07, 12:35
        abepe napisała:
        > Na stronie Egmontu nic nie znalazłam na temat tej książki. A w
        > merlinie brak informacji o autorach.

        Wydrę im te wiadomości i upublicznię ;-P
        • mimka21 Re: Tata na miarę;-)))) 25.10.07, 18:08
          Witam,

          Mam francuska wersje tej ksiazeczki. Zabawna jest bardzo i ciepla. Ilustracje
          Anny Mariii Cantone sa po prostu rewelacyjne. Jesli chodzi o zawartosc "slowna",
          to jest to historia pewnej supermamy (najwyzszej, najsilniejszej,
          najmadrzejszej, naj...) ktora wraz z corka postanawia znalezc tate - najlepiej
          rowniez w wersji naj. Nie wiem, czy moge opowiadac dalej, bo popsuje byc moze
          komus przyjemnosc czytania i ogladania. Ksiazeczka w niestandardowy, zabawny
          sposob porusza problemy rodzin patchworkowych, w ktorych pojawia sie nowy tata.
          To tyle w skrocie.
          • alistar1 Re: Tata na miarę;-)))) 26.10.07, 07:15
            mimka21 napisała:

            Ksiazeczka w niestandardowy, zabawny
            > sposob porusza problemy rodzin patchworkowych, w ktorych pojawia
            sie nowy tata.
            > To tyle w skrocie.

            Jak znam życie pojawią się kontrowersje wokół tematu, ale i tak
            wielkie brawa, że Ktoś Coś Takiego zdecydował się wydać dla dzieci.
          • mimka21 Re: Tata na miarę;-)))) 26.10.07, 17:06
            Pomylka: ilustratorka nazywa sie Anna Laura Cantone.
          • kammik Re: Tata na miarę;-)))) 12.11.07, 16:46
            mimka21 napisała:


            > Ksiazeczka w niestandardowy, zabawny
            > sposob porusza problemy rodzin patchworkowych, w ktorych pojawia
            >sie nowy tata. To tyle w skrocie.

            Sytuacja, w której dziecko ma ojca "nieznanego" (czyli taka, w
            której ewentualnie można by mówić o "nowym tacie") jest jednakowoż
            sytuacją rzadką, dotyczy ułamka rodzin "patchworkowych" Książka jest
            o szukaniu męża dla mamy. Dość desperacki pomysł :)
            Ja też sobie takiego patchworka uszyłam :) i przyznam, ze nie
            trafilam jeszcze na zadna pozycje, ktora sensownie mowilaby dziecku
            o rozwodzie, porzuceniu itd.
            Miło, że coś się rusza "w temacie", ale to wciąż nie to.
      • czytelniczka1975 Re: Tata na miarę;-)))) 18.11.07, 20:03

        > w merlinie brak informacji o autorach.
        Własnie! Dlatego w końcu nie zamówiłam tej ksiażki, choć już ją miałam w merlinowej przechowalni. Nie znoszę, kiedy nazwisko autora/tłumacza/autora polskiej wersji (czyli kogoś pomiędzy tłumaczem a autorem :-)/ilustratora etc. nie jest podane. Co z nimi? Wstydzą sie czy jak?! Lustracji się boją?
        :-)
        • abepe Re: Tata na miarę;-)))) 19.11.07, 11:59
          Steffo, Zuzanno - już zapraszam do Klubu Najmłodszego Czytelnika:))
          Zuzanno - stworzysz odpowiedni dział na Twojej stronie? Czy Twoja
          pamięć tak daleko nie sięga?:))
          Hehe, a zakupiłyście już odpowiednie lektury przygotowujące
          Waszych -onów na pojawienie się konkurencji?:)
          • zuzannao Re: Tata na miarę;-)))) 19.11.07, 17:33
            Ja już bardzo pilnie śledzę wszystkie wątki w Klubie Najmłodszego
            Czytelnika i planuję, na co wydać becikowe:))Strona dawno nie była
            aktualizowana - jakoś nie mogę utrzymać się przy biurku:) A jak już
            siedzę, to nad czym innym, niestety. Ale ponieważ ciągle chce mi się
            spać, niewykluczone, że w hipnotycznym transie siegnę, gdzie wzrok
            nie sięga i przypomnę sobie najwcześniejsze doznania czytelnicze.
            Tyle, że za naszych czasów, to były one raczej przaśne.
            A Szymona jeszcze nie wtajemniczałam - i powoli rozglądam się za
            lekturami, które mogłyby złagodzić wstrząs:)
    • i2h2 Re: Tata na miarę;-)))) 12.11.07, 16:27
      HA - miałam w ręku i się zachwyciłam. Sympatyczny przekład, świetne
      ilustracje - nie kupiłam tylko dlatego, że do kasy stał jakiś
      niesamowity ogon.
      • i2h2 Re: Tata na miarę;-)))) 12.11.07, 16:50
        Jeszcze na temat autora: to D.Cali - lada chwila ukaże się inna jego
        książka - "A ja czekam".
        • alistar1 Re: Tata na miarę;-)))) 12.11.07, 21:50
          i2h2 napisała:

          > Jeszcze na temat autora: to D.Cali

          O! Ale niespodzianka!!!
      • steffa Re: Tata na miarę;-)))) 14.11.07, 23:50
        A ja mam tę książkę (nie było kolejki, przyszła pocztą) i... ilustracje mi się
        bardzo podobają, a tekst tak sobie. Mam wrażenie, że w wersji polskiej gdzieś
        uleciała jego lekkość. Może za sprawą dziwaczności odmiany słowa 'tata', ale
        chyba nie tylko, on w rytmie tak się jakoś toczy, jak sto bardzo grubych tatów.
        Poza tym wkurza mnie, że mama jest 'dużo bardziej inteligentna niż inne mamy',
        a nie poprostu inteligentniejsza. To tyle. :)
        • abepe Re: Tata na miarę;-)))) 15.11.07, 00:25
          A ja sobie właśnie zamówiłam. Dołączyłam do innego zamówienia w
          merlinie, hłehłe, chociaż tamto juz powinno byc w drodze a jeszcze
          czeka na realizację. Taaaaaaa, może do Świąt dojdzie:))

          Steffo - czy Ty mi już odpowiedziałas na pytanie, czy kupiłaś tego
          Kapturka wywrotowego?
          • steffa Re: Tata na miarę;-)))) 15.11.07, 14:56
            Odpowiedziałam zdaję się w stosownym wątku.
            Coś odwróciło moją uwagę i zapomniałam zamówić... ;)
            • abepe Re: Tata na miarę;-)))) 15.11.07, 23:59
              steffa napisała:

              > Odpowiedziałam zdaję się w stosownym wątku.
              > Coś odwróciło moją uwagę i zapomniałam zamówić... ;)

              Aha, faktycznie. Dzięki. Daj znać, jak się zdecydujesz:)
          • abepe Re: Tata na miarę;-)))) 16.11.07, 01:07
            abepe napisała:

            > A ja sobie właśnie zamówiłam. Dołączyłam do innego zamówienia w
            > merlinie, hłehłe, chociaż tamto juz powinno byc w drodze a jeszcze
            > czeka na realizację. Taaaaaaa, może do Świąt dojdzie:))

            A, muszę przeprosić, już pakują:))
            >
            > Steffo - czy Ty mi już odpowiedziałas na pytanie, czy kupiłaś tego
            > Kapturka wywrotowego?

            To świnki były, nie kapturek:))))))
            • steffa Re: świnki - kapturki 16.11.07, 17:28
              Ale ja zrozumiałam ;)
              • abepe Re: świnki - kapturki 16.11.07, 18:15
                Ale mi się coś nie zgadzało. Wywrotowego Kapturka też oglądałam:)
        • nobullshit Re: Tata na miarę;-)))) 15.11.07, 12:05
          steffa napisała:
          > ilustracje mi się bardzo podobają, a tekst tak sobie. Mam
          > wrażenie, że w wersji polskiej gdzieś uleciała jego lekkość.
          Rozumiem, Steffo, że znasz wersję francuską, skoro potrafisz ocenić, czy coś z
          niej uleciało czy nie?

          > Może za sprawą dziwaczności odmiany słowa 'tata', ale
          > chyba nie tylko, on w rytmie tak się jakoś toczy, jak sto bardzo
          > grubych tatów.
          A jak według Ciebie należy to słowo odmieniać? Forma "tatów" jest poprawna.
          Jeśli wydaje się dziwna, to pewnie dlatego, że rzadko używamy tego słowa w
          liczbie mnogiej. A narratorem jest dziecko, które się nie zastanawia, czy coś
          brzmi dziwnie czy nie, i po prostu mówi.

          > Poza tym wkurza mnie, że mama jest 'dużo bardziej inteligentna niż > inne
          mamy',a nie poprostu inteligentniejsza. To tyle. :)
          Znowu, "bardziej inteligentna" jest formą poprawną, która została użyta jako
          celowe powtórzenie. Poza tym forma "inteligentniejsza" jest trudniejsza do
          wymówienia.

          Oczywiście masz prawo do krytycznej opinii o przekładzie, ale Twoje argumenty
          wydają mi się chybione.
          • beataj02 Re: Tata na miarę;-)))) 15.11.07, 13:10
            nobullshit napisała:
            > Forma "tatów" jest poprawna.
            > A narratorem jest dziecko, które się nie zastanawia, czy coś
            > brzmi dziwnie czy nie, i po prostu mówi.

            Dokładnie - mój syn zaczął tak mówić w momencie "powstania
            sytuacji", miał wtedy 5 lat. Dziś ma 13 lat i nadal używa
            stwierdzenia, że on ma DWÓCH TATÓW :)) No bo przecież jest to zgodne
            z prawdą - jednego genetycznego i drugiego, który go wychowuje
          • steffa Re: Tata na miarę;-)))) 15.11.07, 15:09
            O mammo mammo...
            Ale lubię dyskusje ;-)
            Moim zdaniem forma 'inteligentniejsza' jest poprawna, tak jak forma 'tę', choć
            większość mówi 'tą' i to już językoznawcy dopuścili w desperacji.
            Stwierdziłam, że forma 'tatów' jest niefortunna. Nie niepoprawna. Niefortunna,
            bo dziwaczna właśnie, tak jak powiedziałaś rzadko używana. Tak to czasem bywa w
            przekładzie. Tak samo, jak w przypadku 'Strasznej piątki' - niestety po polsku
            zwierzęta są innej płci, niż powinny. I co z tym zrobić? Ano NIC.
            Tak na marginesie: argumentem, że 'mówi dziecko' niestety wiele się nie zwojuje
            - moje mówi 'weszłem', a nie postuluję o wprowadzenie tej formy do książek.
            Ale moje dziecko dzisiaj zauważyło: 'ale mama ma cycki!' W sumie słusznie ;)
            Skorygowałam tylko, że "nie mówi się 'cycki', tylko 'piersi'". ;) Choć
            rzeczywiście wyglądają bardziej na 'cycki'.
            A poza tym dziękuję za przyznanie mi prawa do własnego zdania. Całe szczęście,
            już wcześniej prawo takie dostałam z założenia, pojawiając się w wolnym
            społeczeństwie.
            Ty w związku z tym masz prawo się ze mną nie zgadzać. Hurra!!! Tym bardziej, że
            rząd się zmienił. ;)
            Ale Ty nie jesteś chyba tłumaczką? :)
            • i2h2 Re: Tata na miarę;-)))) 15.11.07, 15:14
              steffa napisała:
              > Ale Ty nie jesteś chyba tłumaczką? :)

              Takich pytań to się na publicznym, bądź co bądź, forum nie zadaje i
              nie zauważa ;-P
            • nobullshit Re: Tata na miarę;-)))) 15.11.07, 23:51
              Steffo, jeśli czytasz książki/przekłady z takim samym zrozumieniem,
              z jakim przeczytałaś mój post, nic dziwnego, że Ci się nie podobają :)

              steffa napisała:
              > O mammo mammo... Ale lubię dyskusje ;-)
              Chyba jednak nie...

              > Moim zdaniem forma 'inteligentniejsza' jest poprawna, tak jak
              > forma 'tę', choć większość mówi 'tą' i to już językoznawcy
              > dopuścili w desperacji.
              Nie napisałam, że forma "inteligentniejsza" jest niepoprawna. Obie formy są
              poprawne. Uzasadniłam, dlaczego została użyta druga forma.

              > Stwierdziłam, że forma 'tatów' jest niefortunna. Nie niepoprawna.
              Nie napisałam, że Ty napisałaś, że forma "tatów" jest niepoprawna. :)
              I zgadzam się, że brzmi dziwnie. Ale jest to JEDYNA istniejąca forma. To po
              pierwsze. (A po drugie - zbędne zresztą w obliczu pierwszego - imho w ustach
              dziecka "dziwaczne" może stać się "wdzięcznym".)

              > Tak na marginesie: argumentem, że 'mówi dziecko' niestety wiele
              > się nie zwojuje - moje mówi 'weszłem', a nie postuluję o
              > wprowadzenie tej formy do książek.
              Chyba się plączesz. Nie kazano dziecięcej narratorce mówić niepoprawnie ani
              slangiem. Używa formy poprawnej, tylko brzmiącej dziwnie, bo rzadko spotykanej.

              > A poza tym dziękuję za przyznanie mi prawa do własnego zdania.
              Ironia zbyteczna. Żadnych praw Ci nie przyznałam, stwierdziłam tylko, że je
              masz, chcąc być uprzejma :)

              > Ale Ty nie jesteś chyba tłumaczką? :)
              A czemu nie? :)
              • steffa Re: Tata na miarę;-)))) 16.11.07, 17:30
                Zatem niniejszym kończę tę dyskusję. Jest nie w tonie tego forum ;)
                Poczytam tych, którzy łatwiej piszą i mogę w swoim
                stanie "błogosławionym" (che che) coś zrozumieć. A ty sobie
                tłumacz. No bullshit!
                • abepe Re: Tata na miarę;-)))) 16.11.07, 18:19
                  steffa napisała:

                  > Zatem niniejszym kończę tę dyskusję. Jest nie w tonie tego forum ;)
                  > Poczytam tych, którzy łatwiej piszą i mogę w swoim
                  > stanie "błogosławionym" (che che) coś zrozumieć. A ty sobie
                  > tłumacz. No bullshit!

                  Witam w klubie:) Tzn. ja w tym klubie byłam ponad 7 miesięcy temu i
                  też miałam problemy ze zrozumieniem niektórych wypowiedzi:)
                  To dlatego, Steffo, przestałaś pracował o 2 w nocy? Zasypiasz przed
                  dobranocką czy po?
                  Gratulacje:)
                  • steffa Re: Tata na miarę;-)))) 18.11.07, 14:39
                    No właśnie jestem w tym klubie :-) I w czerwcu, jeśli dobrze pójdzie, dostarczę
                    światu nowego czytelnika! Cha cha cha. No i będę mogłą się zapisać w
                    odpowiednim wątku, nie? ;) Teraz już od 17 mam ostry niekontrolowany zjazd...
                    Druga w nocy nie wchodzi już w grę.
                    • zuzannao Re: Tata na miarę;-)))) 18.11.07, 17:23
                      Ojej, Steffo, i ja też w czerwcu:)I najchętniej bym spała zarówno po
                      dobranocce jak i przed...
                      • i2h2 Re: Tata na miarę;-)))) 18.11.07, 17:43
                        To ja postuluję zacząć na serio myśleć o akcji "Ksiażka do becika",
                        skoro nam tych becików tak skokiem tu przybędzie ;-)
                        Gratuluję obydwu klubowiczkom :-)
                • nobullshit Re: Tata na miarę;-)))) 16.11.07, 22:48
                  Zignorowałaś moje pytanie, czy znasz francuski oryginał, aby stwierdzić, że
                  tłumaczenie "nie ma jego lekkości", ale ja też nie mam ochoty na dalszą
                  "dyskusję", a poza tym chyba znam odpowiedź :)
                  • steffa Re: Tata na miarę;-)))) 18.11.07, 14:36
                    Nie mam ochoty, dlatego, że dyskusja nie jest na poziomie tego forum. Tzn. ma
                    tzw. (nazwany przeze mnie) - poziom 'kobiecej dyskusji', który niestety wniosłaś
                    na to forum. Polega na obrażaniu interlokutora i sugerowaniu mu niedorozwoju
                    umysłowego. Na to już jestem za stara. Nie chcę cię także obrażać, bo po co?
                    Tym bardziej, że dyskutujemy o niezbyt wyrafinowanym tekściku dla trzylatków,
                    który przeleciałby bez echa, gdyby nie wyjątkowa szata graficzna. A jeśli
                    jesteś autorką tego tekstu, radziłabym na przyszły raz zaznaczyć to w poście -
                    głupio tak bronić się 'jako nikt'. W złym stylu. W każdym razie, kobieto,
                    wyluzuj. Tu każdy do tej pory wypowiadał swoje zdanie i swoje odczucia bez
                    głupich popychanek. I za to cenię to miejsce. Pocieszę cię: głupia jestem
                    jak but, nie umiem, czytać ani twoich tekstów ani innych dla trzylatków, nie
                    znam języków i w ogóle nie warto ze mną dyskutować, a więc już tego nie czyń.
                    Że też i na tym forum trafił się ktoś taki...
    • malinela Re: Tata na miarę;-)))) 16.11.07, 13:21
      Ciekawa książka, niebanalne ilustracje i temat. Bardzo esencjonalna.
      Bez szukania powodów braku ojca, opisywania uczuć towarzyszących
      stracie ojca i pojawieniu sie nowego. Ot, taka historyjka z życia
      samotnych pań, poszukujących taty. Książka na "jeden kęs".

      Co do 'tatów", też zastanawiałam się, czy wszystko w porządku -
      przyzwyczajona jestem do "mam" i "ojców"

      Jeśli chodzi o biust mamy, to jest on doskonałą egzemplifikacją
      wiszących ogrodów Babilonu (z takim porównaniem spotkałam się w
      jednej z gazet, i to było pierwsze skojarzenie, kiedy zobaczyłam
      biust mamy w "Tacie..")
      • joa8 Re: Tata na miarę;-)))) 16.11.07, 14:21
        sprawdziłam w słowniku, bo też od dawna się zastanawiam, jak
        jest "tata" w liczbie mnogiej? i są "ci tatowie" "tych tatów".
    • lunatica Ha! 30.11.07, 22:33
      W końcu ją dorwałam :-) Jaka śliczna ta książeczka... kojarzy mi się
      z patchworkową kołederką :-) Perełka! Mnie nie zgrzyta :-)
    • katrio_na Re: Tata na miarę;-)))) 30.11.07, 23:53
      A z naszej strony rowniez zachwytow nad ta ksiazeczka nie bedzie...
      Moze gdyby temat byl nam blizszy...
      Dla przekladu nie nalezy kupowac - faktycznie, dosc nieporeczny
      miejscami.
      Dla ilustracji warto - poza juz jednym obrazkiem wspomnianym -
      piersi wspolgraja pieknie z nosem.
      Na razie grzecznie odnosimy do biblioteki i gdy bedziemy planowac
      powiekszenie tatusiow to moze kupimy :)
      Wyrzucam z przechowalni, ot co.

      • abepe Re: Tata na miarę;-)))) 04.12.07, 11:19
        Doszedł do nas ów tata. Ilustracje ok, choć może nie rewelacja,
        Grzesia uwagi na dłużej nie przyciagnęły. Ja lubię czerwony kolor,
        więc sobie ogladam:)) Tekst taki o niczym, raczej nieprawdziwy.
        Jeśli któraś mama w ten sposób szuka taty to chyba porażka. A i nie
        wiadomo, dlaczego został ten, który został.

        ---
        "Mamo, Kacper zjada misia. To jego ulubiona ofiara!!!"
        • katrio_na Re: Tata na miarę;-)))) 13.12.07, 18:49
          No wiesz...
          Moim zdaniem fajnie jest ten temat potraktowany, oswaja malucha z
          brakiem Taty z niezalnie jakie powodu czy to rozwodu czy smierci. To
          dosc naturalne ze wtedy dziecko skupia cale Naj na Mamie. I to jest
          wlasnie tak napisane jezykiem dziecka. Moj Dorastajacy od razu
          powiedzial: "Ale ona fantazjuje".
          Jasne ze nikt nie szuka nowego Taty poprzez prase:) Ale to jest
          takie naturalne i zwyczajne, zatem nic starasznego, nie sadzisz?. Mi
          sie podoba ten pomysl- jest taki logiczno-dzieciecy.
          No i dla mnie oczywiste jest ze ten zostal bo czyta DWIE bajki na
          dobranoc:) chociaz nie odpowiadal kryteriom ogloszeniowym. Oj,
          dlaczego zostal to mi sie wydaje wlasnie sens tej ksiazeczki.

          Bronilabym tematu tej ksiazki bo jest unikatowy na naszym rynku i
          chyba potrzebny jak patrzy sie na statystyki.

          U nas wlasciwie tylko mi ksiazeczka sie nie podoba - no jakies tam
          zastrzezenia mam (chyba nawet bardziej do tlumaczenia), bo nie
          podoba to za mocne slowo, wszyscy odniesli sie do niej ze
          zrozumieniem i sympatia.



          • abepe Re: Tata na miarę;-)))) 14.12.07, 00:50
            katrio_na napisał:

            > No wiesz...
            > Moim zdaniem fajnie jest ten temat potraktowany, oswaja malucha z
            > brakiem Taty z niezalnie jakie powodu czy to rozwodu czy smierci.

            Bo ja wiem, czy oswaja? Pociesza, że inni też tak mają? Ale
            narratorka jakoś specjalnie się brakiem taty nie przejmuje.
            Właściwie to może dobrze, że mama potrafi jej ten brak wypełnić.

            > Jasne ze nikt nie szuka nowego Taty poprzez prase:) Ale to jest
            > takie naturalne i zwyczajne, zatem nic starasznego, nie sadzisz?.

            Strasznego nic, ale jakoś tak dziwnie, tak łatwo i szybko. Może
            faktycznie patrzę z punktu widzenia dorosłej osoby. Ale czegoś mi tu
            brakuje, jakiegoś zaangażowania emocjonalnego.

            Mi
            > sie podoba ten pomysl- jest taki logiczno-dzieciecy.
            > No i dla mnie oczywiste jest ze ten zostal bo czyta DWIE bajki na
            > dobranoc:) chociaz nie odpowiadal kryteriom ogloszeniowym. Oj,
            > dlaczego zostal to mi sie wydaje wlasnie sens tej ksiazeczki.


            Na to nie wpadłam, że dlatego, że dwie:))
            >
            > Bronilabym tematu tej ksiazki bo jest unikatowy na naszym rynku i
            > chyba potrzebny jak patrzy sie na statystyki.

            Unikatowy owszem, ale nie wiem, czy ma jakoś specjalnie
            terapeutyczne zastosowanie. Chyba, ze chodzi o zastosowanie
            informacyjne - tak, drogi synu, są takie mamy, co nie mają drugiej
            połowy i dzieci, co nie maja "tatów".

            >
            > U nas wlasciwie tylko mi ksiazeczka sie nie podoba - no jakies tam
            > zastrzezenia mam (chyba nawet bardziej do tlumaczenia), bo nie
            > podoba to za mocne slowo, wszyscy odniesli sie do niej ze
            > zrozumieniem i sympatia.

            To w końcu nie poszła do biblioteki?:)

            Podsumowując - podoba mnie się w jakichś 2/3. Gdyby dodano więcej
            emocji...
            • katrio_na Re: Tata na miarę;-)))) 14.12.07, 12:12
              Poszla, poszla ale cala rodzina zdazyla sie zalapac - niewielka ta
              rodzine przy sobie mamy zaznaczam:)

              A co ciekawe ksiazke mielismy kilka dni, oddana zostala z 2 tygodnie
              temu, czytalismy ja raz a moj Dorastajacy dzisiaj przy sniadaniu
              zapytal - A pamietasz te dziewczynke co miala taaaaka duza Mame i ta
              Mama byla tak silna jak Pipi..." dalej to juz bylo o Pipi wiec nie
              bede was zameczac:) ale zaskoczyl mnie.
              Chyba musze przemyslec jej zakup.
    • misiamo10 Re: Tata na miarę;-)))) 03.12.13, 18:24
      Udało mi się zdobyć tę książkę i jestem nią oczarowana, zwłaszcza ilustracje mnie zachwycają. Ciekawa jestem reakcji moich dzieci, ale na to muszę poczekać do świąt.
      • steffa Re: Tata na miarę;-)))) 04.12.13, 00:06
        Wątek archeologiczny. :)
        • abepe Re: Tata na miarę;-)))) 04.12.13, 00:13
          steffa napisała:

          > Wątek archeologiczny. :)

          :))))))))))))))))))))

          Taki prenatalny - bym rzekła;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka