mamalgosia 29.11.07, 11:21 wysylkowa.pl/ks800486.html i jeszcze to przywlokłam z biblioteki. Chyba się cieszę na czytanie - słusznie? Zna ktoś? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamalgosia przeczytałam 02.12.07, 11:50 Słuchajcie, przeczytałam. I chyba jestem w lekkim szoku. Przede wszystkim nie wiem, dla kogo jest ta ksiażka. Humor, ale taki zupełnie nie w moim typie. No i (moim zdaniem) jest wulgarna. Np kaczka siedząca w odbycie lisa i kwacząca stamtąd. Lis poznaje lisiczkę, zakochuje się w niej, ona chce powąchać jego odbyt, a tam kaczka. Albo struś leżący na plaży w spodenkach wykonanych ze skóry z ludzkich pośladków. Dziwne to jakieś. Nie bez znaczenia dla mnie jest również dziwny humor z religii (chrześcijańskiej - "Kościół świętego szatanka"; judaizmu - ryby w oceanie wznoszą toast wodą morską "przyszłego roku na Mount Evereście"). Naprawdę nie potrafie znaleźć żadnej pozytywnej treściw tej ksiażce. Czy naprawdę nikt tego nie czytał? Chciałabym poznać opinie innych osób. Odpowiedz Link
ash3 Re: przeczytałam 03.12.07, 00:36 Nie czytałam, ale zwróciłam na nią uwagę, jako ewentualny prezent dla pewnego chłopca. Po Twoim poście tym bardziej jestem ciekawa zawartości. Może uda mi się wkrótce pożyczyć albo wykorzystać więcej czasu w księgarni. Odpowiedz Link
neafilipowa Re: przeczytałam 05.12.07, 12:42 Przeczytałam, Mamałgosiu. Dwadzieścia minut w Matrasie i oszczędzone prawie 30 złotych (nie wspominając o miejscu na półce). Kwalifikuję ,,Patryka'' do książek niepotrzebnych (razem z Wampirkiem i Wampiurkiem). Nie chciałabym, aby mój syn czytał opowieść o kościotrupie, który swoimi kośćmi karmił psa. A ja, głupia, miałam wyrzuty sumienia, że zaślepiona uczuciem do porucznika Horatia rzucam się na CSI Miami :-). Odpowiedz Link
domil Re: przeczytałam 07.12.07, 10:02 > Kwalifikuję ,,Patryka'' do książek niepotrzebnych > (razem z Wampirkiem i Wampiurkiem). Oooo, o Wampiurka proszę nie zestawiać z tym podejrzanym towarzystwem. Jest rewelacyjny i bardzo pedagogiczny. Odpowiedz Link
i2h2 Re: przeczytałam 02.06.08, 22:59 Czy ja się mogę nie zgodzić? ;-) W końcu ja też sięgnęłam po tę książkę, zaciekawiona Waszymi opisami. No i... mam zupełnie inne wrażenie. W moim odczuciu ta książka to mieszanka chlopskich przypowiastek z baśniami i legendami z różnych regionów, podana lekko i bardzo ciepło (przyjaźń Patryka z Jasiem, jego spokój, opis świąt). W pewien sposób przypomina mi to zbiory etnograficzne, ale właśnie w takiej literackiej otoczce. Natomiast nie dziwię się też Waszym osądom, bo ten rodzaj, typ literatury w Polsce został już dawno zapomniany i na pewno jest w związku z tym trudniejszy w odbiorze. No i nie jest to książka dla najmłodszych dzieci. Odpowiedz Link
apocalipsaa Re: "Historia Patryka, którego nic nie spotyka" 06.12.07, 22:34 I za to kocham to forum. ;) ufff... dziekuje za opis, już wiem co wyrzucam z koszyka. A książka wydawała mi się taka sympatyczna. Nie wiem dlaczego sądziłam, że w środku będą raczej opowiadania w stylu małego harcerzyka, który pomógł babci a dzięki temu... i tu zdumiewająca historia. Odpowiedz Link