Dodaj do ulubionych

Rodari i Alicja....

16.02.08, 21:22
Zerkając do nowości lutowych Egmontu znalazłam:
www.bromba.pl/zapo/zapoEGMO.html
Czyli egmontowską Alicje w obrazkach.

No i mam pytanie czy to ciąg dalszy muchomorowej Alicji, która
zawsze wpadała w kłopoty czy tylko inne wydanie bo przekład w obu
Mikołajewski.

Opis z egmontu pasuje do jednego opowiadania muchomorowego więc już
sama nie wiem.

Jejku, ale bym chciała aby to były inne opowiadania :)))
Obserwuj wątek
    • i2h2 Re: Rodari i Alicja.... 16.02.08, 22:36
      Wygląda na to, ze to ta sama "Alicja...", tylko w innym ubranku. Ale
      jeszcze w ręku nie miałam.
      • ewamamaolka3 Re: Rodari i Alicja.... 16.02.08, 23:05
        Buu, a juz myslalam ze to dalszy ciag przygod naszej ulubionej
        bohaterki. Z tym jednak ze Alicja stworzona przez Pawla Pawlaka tak
        nam "podpasowala",ze jakos trudniej zaakceptowac inne wydanie.
      • i2h2 Re: Rodari i Alicja.... 17.02.08, 22:52
        Dokładnie rzecz biorąc, nieco mniejsza jej część.
    • alistar1 Re: Rodari i Alicja.... 22.02.08, 21:04
      A my dopiero zaczynamy przygodę z Alicją:-) Dziś przeczytaliśmy
      całość; mnie najbardziej podobała się opowieść z bańką mydlaną.
      • katrio_na Re: Rodari i Alicja.... 22.02.08, 21:07
        Wielkie rozczarowanie.

        Po co zmieniac cos fajnego, co jest jeszcze do kupienia w innym
        wydawnictwie w lepszej oprawie i w dodatku jest tansze... Nie lepiej
        wydac cos nowego???
        • alistar1 Re: Rodari i Alicja.... 22.02.08, 21:12
          Nowej wersji jeszcze nie miałam w ręku, ta pawełkowo-pawlakowa
          kusiła mnie od dawna, zawsze gdzieś tam wciskała się "pod rękę" w
          księgarni, no a dziś się zdecydowałam uznając, że prawie czterolatka
          powinna sobie z Alicją poradzić. No a ilustracje? Mmmmm, miodzio.
    • alistar1 I2h2, 04.03.08, 08:56
      czy moja Alicja do Ciebie wpadła?;-)
    • ash3 Nie na temat... 07.03.08, 17:42
      ale o innej nowości Egmontu czyli książeczce o przygodach "młodej ambitnej
      lokomotywy tomka". Z opisu: "Serial prezentuje idealny świat chłopięcej
      wyobraźni - pełen torów, wiaduktów, mostów, dróg i zajezdni." Nie rozumiem czemu
      "chlopięcej"? Tak się składa, że "Tomaszek" to ulubiony animowany bohater mojej
      córki. dziś dobre pół godziny malowałam jej lokomotywy w róznych kolorach...
    • siostraheli No więc zagoniona miotłą do właściwego wątku 07.03.08, 17:53
      Stwierdzam, że wersja z ilustracjami Anny Laury Cantone jest rewelacyjna. Dla mnie jej ilustracje są super. Kupiłam sobie jeden egzemplarz mimo braku dzieci w odpowiednim wieku. Wicemistrzostwo świata po Adolfie Bornie;-)
      • ewamamaolka3 Re: No więc zagoniona miotłą do właściwego wątku 07.03.08, 20:01
        Pewnie ze Cantone jest rewelacyjna. My mamy jej pare ksiazek. Zebra
        siedzaca na klopie potrafi do glupawki doprowadzic moje dzieci.
        Alicja wyczarowana przez Pawlaka tak nam jednak "wlazla" w pamiec ,
        ze inna nie przejdzie. Na zawsze pozostanie Alicja z dlugasnymi
        rzesami.
      • i2h2 Re: No więc zagoniona miotłą do właściwego wątku 08.03.08, 00:19
        Zgadzam się - jest piękna, wręcz zjawiskowa :-)
        Ja w efekcie mam dwie: i pawlakową i "cantonową". Każda jest inna i
        każda mnie pociąga czym innym.
        • steffa Re: No więc zagoniona miotłą do właściwego wątku 30.03.08, 00:47
          A wiecie, że myślałam, że to jednak o inną Alicję chodzi. ;-)
          • abepe Re: No więc zagoniona miotłą do właściwego wątku 30.03.08, 01:20
            Nie mamy żadnej Alicji, wrzuciłam do koszyka obie i myślę:))
            • katrio_na Re: No więc zagoniona miotłą do właściwego wątku 30.03.08, 09:14
              Mamy Pawlakowa a w sklepie ogladalam Egmontowska. No i nie kupilam.
              W zasadzie to 2 rozne Alicje.
              Pierwsza to zbior opowiadan ze swietna, przesycona barwami szata
              graficzna.
              Druga to krociutkie opowiadanko w stylu Egmontu ( dla porownania
              tekstu tyle co w Misiu Samie) i oszczedne ilustracje.

              Mozna miec jedna i druga, pod warunkiem, ze ma sie juz ta
              muchomorowa ;)
              Ja nie kupilam ze wzgledu, ze bardzo jestesmy zwiazani z Alicja
              Pawlakowa, wg mnie ta nowa egmontowska jest tez dla mlodszych dzieci
              niz moje (tak 3 letnie).
              Ale moze jeszcze kupie, nie wykluczam.

              • abepe Re: No więc zagoniona miotłą do właściwego wątku 30.03.08, 13:32
                Ha! Katrio_na, to jest myśl - pawlakową kupić starszemu a cantonową
                młodszemu:))
              • steffa Re: No więc zagoniona miotłą do właściwego wątku 31.03.08, 00:22
                Ostatnie, co bym powiedziała o egmontowskim wydaniu, to, że ma oszczędne
                ilustracje. Rozmach na całą stronę trudno nazwać oszczędnością. :) Mój syn nie
                lubi pawlakowej Alicji, ta mu się bardziej podoba. Cały czas się upieram, że to
                dwie różne książki. ;)
                • katrio_na Re: No więc zagoniona miotłą do właściwego wątku 31.03.08, 09:02
                  Oszczedna w znaczeniu slabej kreski i braku tla. I jasnych kolorow.
                  Mi te ilustracje nie zostaly za bardzo w pamieci po jednym
                  przejrzeniu.
                  Oszczedna w odniesiu do Alicji Pawlakowej gdzie rowniez masz
                  ilustracje zyjace swoim zyciem i tetniace barwami. Sa wyraziste.


                  Ja rowniez sadze, ze to 2 rozne ksiazki. Egmontowska to ulamek,
                  wyrywek z muchomorowej.
                  Ja nawet nie wiem czy tlumacz (choc ten sam) do konca przetlumaczyl
                  tak samo.
                  Egmontowa jest dla 2-3 latkow, a muchomorowa zdecydowanie od 4 wzwyz.
                  Dopiero teraz widze ze moj "dopiero co upieczony 6 latek" lapie
                  niektore opowiadania np. z alfabetem w kalamarzu.
                  Ale opowiadanie pierwsze zawsze bylo tym Naj.

                  Powiem szczerze, ze czekam az egmontowska pojawi sie w naszej
                  bibliotece i po wypozyczeniu zdecyduje - miec nie miec.
                  Staram sie unikac ksiazek z ktorych moje dziecko juz wyroslo. Czesc
                  sie daje wytlumaczyc innymi czynnikami (jak kupowanie dla 6 latka
                  serii o Maxie zakamarkowym) a czesc niestety juz nie...
                  Alicja egmontowska na razie sie nie obronila ;)

                  • steffa Re: No więc zagoniona miotłą do właściwego wątku 31.03.08, 10:48
                    To jednak nie jest to słowo, które kojarzy mi się z rysunkami Cantone. Zresztą
                    lubię tę książkę właśnie dla jej ilustracji. Ona jest pewnie i dla 3 latków
                    (dla 2 chyba tylko do oglądania, bo koncepcja wpadania do książki jest dla tej
                    grupy wiekowej zbyt niedostępna). Ja mam tę książkę właśnie dla jej dowcipnych
                    ilustracji, nie serio, trochę głupawych. Nie ma co jej porównywać z 'tamtą'.
                    Jednak na marginesie dodam, że "Historyjki o Alicji,która zawsze wpadała w
                    kłopoty" jest jedyną bodajże ksiażką, które moje dziecko (lat 6 prawie) od
                    zawsze tak zdecydowanie i bezwarunkowo odrzucało i nawet podstępem nie udało mi
                    się jej drugi raz przeczytać. Choć czasem, gdy się zamyśli śmieję się z niego,
                    że pewnie 'gdzieś wpadł' i on się też śmieje - nie ogarnia go traumatyczne
                    przeżycie z czytania tejże pozycji. Nie wiem, co to jest, ale moje dziecko
                    zdecydowanie odrzuca ilustracje Pawlakowe...
    • katrio_na Re: Rodari i Alicja.... 30.03.08, 14:20
      No tak to sa ujemne strony dorastajacego jedynaka.

      Kupuj w ciemno dwie (o ile porfel to wytrzyma).
      • abepe Re: Rodari i Alicja.... 30.03.08, 22:13
        Na razie wezmę Pawlakową, bo może niedługo się zapas skończyć.
        Cantone świeża, może poczekać a młodszy tak szybko mi do niej nie
        dojrzeje:))
    • mama_kasia Re: Rodari i Alicja.... 31.03.08, 10:03
      Ostatnio natknęłam się w księgarni na nową Alicję :)
      Zachwyciła mnie. Zupełnie nowa historyjka, pięknie wydana.
      Pawlakową też mamy, ale jak dla mnie to dwie różne książki.
      Nie da się ich porównać, ...i dobrze :)
      • i2h2 Re: Rodari i Alicja.... 02.04.08, 14:49
        A ja sobie pooglądałam inne książki ilustrowane przez A.L.Cantone w
        Bolonii (nawet udało nam się znaleźć jedną wierną kopię jej
        ilustracji, zupełnie innego autorstwa!) i tak myślę, że mógłby
        Egmont pociągnąć do nas te książki :-) Cudne są i właśnie z takim
        rozmachem wszystkie. W nowym Rymsie będzie artykuł o tej pani i jej
        książkach, również tych nie wydanych u nas.
        • agisek Re: Rodari i Alicja.... 02.04.08, 17:58
          Swoją drogą - czy był już tu wątek o książkach, które warto u nas wydać lub
          wznowić?
          • abepe Re: Rodari i Alicja.... 02.04.08, 18:59
            agisek napisała:

            > Swoją drogą - czy był już tu wątek o książkach, które warto u nas
            wydać lub
            > wznowić?

            Był nie tylko jeden:) Co jakis czas coś się komuś marzy. Kilka
            marzeń zostało spełnionych - lipka i cukiernia, Peter i Lena,
            obrazkowe "bulerbyny". I co jeszcze?
            • alistar1 Re: Rodari i Alicja.... 03.04.08, 10:56
              abepe napisała:

              I co jeszcze?

              Gałgankowy skarb, poproszę:-)
              • mamapodziomka Re: Rodari i Alicja.... 03.04.08, 11:18
                Malutka czarownice Lieve Baeten i
                Alfonsa Gunilli Bergström
                i Helma oraz Oskar i bardzo glodny smok Uty Krause.

                o ile oczywiscie nie zostaly juz wydane.

                Malutka czarownice moje dziecko uwielbia tak, ze zmusilo moja mame do
                przeczytania jej na glos po niemiecku w zeszle wakacje, hihihi...

                A w Alfonsie cudowne jest to, ze jest tata. Taki prawdziwy tata, ktory wszystkim
                potrafi sie zajac.

                Uta Krause za caloksztalt, pomyslowy, dowcipny tekst i cudna kreske.

                Wszystkie trzy serie sa u mlodej na rowni z Findusem i Lilifi ;)
          • i2h2 Re: Rodari i Alicja.... 03.04.08, 11:34
            Ja bym jednak prosiła o założenie stosownego wątku, bo tu te
            dywagacje są nieco nie w temacie ;-)
            Dla ułatwienia dodam, że przekleić z dotychczasowyi autorami w
            nagłówku nie mogę.
            • agamamaoli Alicja Vs Alicja 09.04.08, 21:03
              Właśnie zaczęłyśmy czytać z Olą Alicję wyd. Muchomor i moja pięciolatka była
              zachwycona. na jutro zostawiłyśmy trzy opowiadania.
              Mamy w domu też Alicję w obrazkach i jest to dokładnie jedno z opowiadań z
              Alicji Muchomorowej - nie jest krótsze, ani prostsze. Po prostu różnią się
              obrazkami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka