izagalicja
20.02.08, 12:00
Wiem, że jest kilka wątków na temat przemocy w bajkach.Ale cotwieram
nowy bo problem wydaje mi się szerszy.
Kupiłam Laroussa - Moje pierwsze bajki, pisałam, że format poręczny
a język chropawy, ale niepokoi mnie inna sprawa.
I tak w Królewnie Śnieżce zła macocha wysyła łowczego, żeby zabił
Śnieżkę i na dowód przyniósł jej serce i wątrobę (sic).
W Tomciu Paluchu rodzice próbują uśmiercić swoje dzieci wysyłając je
do lasu.
W Czerwonym Kapturku nie ma leśniczego,który ratuje sytuację a bajka
się kończy pożarciem Czerwonego kapturka.
Ja w ogóle nie pamiętam tego typu szczegółow z dzieciństwa, czy to
są wersje rozszerzone bajek?? Po czym poznać nie zaglądając w realu
do książki czy mamy wersje rozszerzoną czy skróconą.
Trochę się przeraziłam i dzieciom jednak nie czytam tego typu
atrakcji.
Iza