gopio1
16.03.08, 16:49
Kwestie ruszającego się zęba przerabialiśmy od miesiąca i w związku z tym temat Wróżki Zębuszki vel Zębonii opanowaliśmy do perfekcji. Ale w konfrontacji z rówieśnikami trochę zgrzytnęło. Kuba przyszedł kiedyś z przedszkola i powiedział: "Wiesz, że to wcale nie wróżka zamienia zęba na pieniążek? Tylko rodzice! Zuzia podpatrzyła!" No, cóż robić... próbowalismy trochę sprawę ułagodzić, ale z takim dosadnim realizmem trudno dyskutować. Nie wyszło jednak tak źle. Wczoraj pierwszy mleczak opuscił szczękę Kuby. Podekscytowany zapytał, czy skoro to rodzice dokonują zamiany, to czy moglibysmy mu wkładać pod poduszkę zamiast pieniążka... książkę? A najlepiej jakiś komiks?
Tak więc dziś, po 20 latach, wróciłam do przygód Kajka i Kokosza ;)