Moralne rozterki

10.04.08, 20:51
Mam problem. Kupuję wiele książek dla dzieci na allegro - jak pewnie
wiele z Was. Często są to bardzo poszukiwane, nie wznawiane od dawna
a ich ceny wywoławcze są bardzo wysokie. A potem okazuje się, że w
większości są to książki "wycofane" z bibliotek. Kiedyś myślałam, że
wszystko jest w porządku, skoro wycofano, to ktoś kupił za
symboliczne grosze i teraz sprzedaje. Z czasem zauważyłam, że te
wycofane książki najczęściej mają na rynku status prawie "białych
kruków" i zaczęłam podejrzewać, że książki są kradzione. Nawet te
pieczątki "wycofane ze zbiorów bibliotecznych" wydają mi się
podejrzane... Nie wiem jak faktyczne postępują biblioteki, czy takie
cenne ksiązki rzeczywiście wycofują ze zbiorów? Nie chcę brać
udziału w nieuczciwym procederze, a mam wrażenie, że sprzedawcy też
do nas zaglądają, bo jakoś dziwnym tafem ile razy zaczynamy tu
marzyć głośno o jakichś cudach z naszego dzieciństwa, tyle razy ceny
tych książek na Allegro rosną, a książki jakoś się w końcu znajdują.
    • zawsze_wolna_nilka Re: Moralne rozterki 10.04.08, 21:02
      Nie kupuję z tego powodu książek pobibliotecznych na Allegro, tak samo zresztą
      jak czegokolwiek innego, co nasuwa podejrzenie o kradzież lub paserstwo.
      Zdarza sie jednak, że biblioteki są likwidowane (np. przyzakładowe), a książki
      sprzedawane za grosze lub wprost wyrzucane. Dla mnie to obłęd- wiejskim
      bibliotekom czy kresowym szkołom brakuje książek, a u nas- hop- do kosza.
      N.
    • i2h2 Re: Moralne rozterki 10.04.08, 21:02
      Po pierwsze - z założenia nie kupuję z pieczątkami, niezależnie czy
      przekreślonymi czy nie (pomijając już to, że zamówienie "iksa" albo
      jakiegoś napisu to żaden problem). Wyłącznie z własnościowymi
      prywatnymi.
      Po drugie - jasne, że sprzedawcy zaglądają, jeden nawet kiedyś
      pisywał (nie reklamowal się, tylko na temat pisywał, jakby co).
      Po trzecie - nie wiem, jak inne, ale moja biblioteka nie przeznacza
      do obrotu tego, co wycofuje...
      Może Cię trochę pocieszę, ale mimo tych obostrzeń udaje mi się
      upolować to, czego szukam :-)
      • danka_jk Re: Moralne rozterki 10.04.08, 21:28
        No to jednym słowem słusznie mam wątpliwości. Muszę też zacząć
        stosować to kryterium, niestety. A to, że się w końcu udaje zdobyć,
        to faktycznie jest pocieszające. Czy zadajecie pytanie o pieczątki
        przed licytacją, czy ufacie opisowi? Czy można reklamować książkę,
        jeśli w opisie aukcji nie ma mowy o pieczątkach a po otrzymaniu
        egzemplarza okazuje się, że są?
        • i2h2 Re: Moralne rozterki 10.04.08, 22:10
          Nigdy dotąd mi się nie zdarzyło, żeby były, jeśli nie było o tym
          mowy w opisie. Jakoś w ogóle do głowy mi nie przyszło pytać. Inna
          sprawa, że poluję na stan bdb, może to ma jakieś znaczenie...
    • mama_kasia Re: Moralne rozterki 10.04.08, 22:22
      Moja biblioteka to, co wycofuje, sprzedaje za złotówkę
      czytelnikom. Czyli może się zdarzyć, że ktoś tę książkę
      potem wprowadzi na allegro.
      W bibliotece kupiłam całkiem ciekawe książki: Dziadka
      do orzechów, Dlaczego kąpiesz się w spodniach wujku, Proszę
      słonia. Wszystkie w średnim stanie.
      • natalajj Re: Moralne rozterki 16.04.08, 11:32
        U nas jest bardzo podobnie, książki wycofane można kupić za 1zł.
        Zdarzają się wśród nich prawdziwe perełki. Nawet próbowałam się
        dopytać, czy nie żal wyprzedawać tych książek (niektóre są w dobrym
        stanie), ale panie stwierdziły, że kupią nowe wydania :(
        • mama_kasia Re: Moralne rozterki 16.04.08, 11:41
          Nasza mówi, że jej żal. Wycofuje te, których nie czytają i
          których ma więcej egzemplarzy. ...Brakuje jej miejsca na
          nowe książki.
          • natalajj Re: Moralne rozterki 16.04.08, 11:44
            Chyba rzeczywiście brak miejsca to najważniejszy argument, bo
            pieniądze na książki są.
    • zf71 Re: Moralne rozterki 16.04.08, 12:45
      Nie lubię książek używanych przez nieznane mi osoby. Bardzo rzadko
      kupowałam książki używane. Jakoś nie lubię ...
    • agisek Re: Moralne rozterki 17.04.08, 18:48
      He, ja właśnie przytargałam do domu "Baśnie Narodów Związku Radzieckiego" za
      złotóweczkę, bez pieczątki, bo ktoś przyniósł w darze :-) Dobrze, że nie
      pokusiłam się kupować na allegro. Zapamiętałam to wydanie jako luksusowe, trochę
      się jednak zmieniły kryteria luksusu :-)
Pełna wersja