Dodaj do ulubionych

Weekendowe czytanie:-)

11.04.08, 13:24
No właśnie. Czy czytacie dzieciom więcej w weekendy? A może tyle
samo co w tygodniu? Ja w soboty i niedzielę mam z reguły
nieposkromiony apetyt na lekturę, ale wiadomo, że weekendowy czas
rodzinny trzeba odpowiednio poszatkować, między innymi na zajęcia
rekreacyjne, którym zaczyna sprzyjać wiosna:-)
W nadchodzący weekend wybieramy się do teatru na Kopciuszka; pewnie
więc pomęczymy wcześniej wszystkie dostępne w domu wersje;-)
Obserwuj wątek
    • zf71 Re: Weekendowe czytanie:-) 11.04.08, 13:39
      Raczej więcej niż zwykle :)
      Szczególnie w ruch idą wtedy rozmaitości edukacyjne, bo przy
      wszelakich zabawach nachodzi na ochota na poznanie tego czy owego.
      Fajnie też poleżeć sobie wspólnie w łóżkuz rana i zagłębić się w coś
      miłego, zwykle to ja czytam a moi domownicy słuchają.
      A i wieczorem bywa, że głos mi odbiera dłuuuga lektura.
      Ale kiedyś to wszystko przecież trzeba przeczytać, powrócić,
      przypomnieć sobie zapomniane już co nieco. Prawda?
      • alistar1 Re: Weekendowe czytanie:-) 11.04.08, 13:49
        W moim pojęciu weekend sprzyja długim rozdziałom;-) W tym tygodniu
        czytamy sobie "Kocie sprawki", po rozdziale dziennie, gdyż są
        stosunkowo długie, a chcemy poczytać też inne rzeczy. Do codziennego
        czytania za to świetnie sprawdzają się wiersze, piosenki, krótkie
        opowiadania.

        Robicie czasem taki podział na książki codzienne i weekendowe?
        • zf71 Re: Weekendowe czytanie:-) 11.04.08, 14:29
          U nas Kocie sprawki poszły w trzech ratach - pierwsza dwa rozdziały
          (ok 50 stron) drugie podejście ok 150 ston (sobotnie leniwe
          popołudnie), no i trzecie to reszta.
          Aż mi się kocio w oczach zrobiło. Jednak było przesympatycznie.
          W niedzielę za to były Powiastki Baetrix Potter i też było bardzo,
          bardzo miło.
          często w sobotę robimy sobie roszady na półkach i wtedy J przypomina
          sobie co ma i odkrywa na nowo coś zapomnianego, i patrzę jak słucha
          jakby po raz pierwszy słuchała :) po przerwie, po pewnym czasie
          nawet te najprostsze historie przeżywa jakby dopiero je odkryła.
          No i jeszcze czasami wyciąga te wszystkie małe kartonowe,
          muchomorowe i inne, i siadamy przy metrowym niemal stosie i czytamy.
          I potem znowu długo nie wracamy ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka