bruy-ere Re: Dzieci i książki 21.07.11, 16:28 Syn, lat ponad 3, po lekturze Mamy Mu ogląda ostatnią stronę, gdzie przedstawione są pozostałe części przygód krowy i pyta – jak się ta książka nazywa? Odpowiadam - Mama Mu buduje itd. Po poznaniu wszystkich tytułów woła: - To ja chcę jeszcze „Mama Mu ma tatę”. - Nie ma takiej części… - To w takim razie chcę…. „Mama Mu idzie już do pracy”! Odpowiedz Link
abepe Re: Dzieci i książki 22.07.11, 20:58 Czterolatek ukarany za bardzo złe zachowanie nieczytaniem na dobranoc: "Tato, wybieraj - czytasz mi, albo Cię zabiję!!!" Odpowiedz Link
alistar1 Re: Dzieci i książki 25.07.11, 10:31 abepe napisała: > Czterolatek ukarany za bardzo złe zachowanie nieczytaniem na dobranoc: "Tato, w > ybieraj - czytasz mi, albo Cię zabiję!!!" To się nazywa groźba:)) Pakujemy książki na wyjazd. Oczywiście jest ich pokażny stosik. Siedmiolatka podchodzi do nich i spokojnie stwierdza: - No ale przecież nie może być tak, że będzie tylko jedna książka. Odpowiedz Link
abepe Re: Dzieci i książki 25.07.11, 13:23 alistar1 napisała: > abepe napisała: > > > Czterolatek ukarany za bardzo złe zachowanie nieczytaniem na dobranoc: "T > ato, w > > ybieraj - czytasz mi, albo Cię zabiję!!!" > > To się nazywa groźba:)) > Groźba dużego kalibru, ale kara równie wielka:)) (Ale należała się!) > Pakujemy książki na wyjazd. Oczywiście jest ich pokażny stosik. Siedmiolatka po > dchodzi do nich i spokojnie stwierdza: > - No ale przecież nie może być tak, że będzie tylko jedna książka. I słusznie:) Odpowiedz Link
steffa Re: Dzieci i książki 26.07.11, 14:55 Mój syn na pracach ręcznych nie skończył nawet pokrowca na flet (choć inni ''pyknęli'' już następne rzeczy na drutach, bo od fletu się zaczęło). Jasne, robienie na drutach jest trudne, ale już ''na wakacjach'' obserwowałam syna, jak żwawo przerabia oczka owego nieskończonego pokrowca w rytm muzyki i zastanawiałam się, jak to możliwe. OKAZAŁO SIĘ, ŻE: pan w czasie zajęć czytała Narnię i on za każdym razem tak wsiąkał w opowieść, że nie mógł robić na drutach (wiadomo, mało który mężczyzna ma podzielną uwagę). No i tak ''pani od prac ręcznych'' wpisała mu do świadectwa ''trudności z koncentracją''. Odpowiedz Link
abepe Re: Dzieci i książki 26.07.11, 17:16 steffa napisała: No i tak ''pani od prac ręcznych'' wp > isała mu do świadectwa ''trudności z koncentracją''. Odpisz pani - "kłopoty z obserwacją":)) Odpowiedz Link
yantichy Re: Dzieci i książki 26.07.11, 19:26 Młody (2,5), wybiera sobie wieczorem lektury. Parę dni temu, stojąc przed regałem z książkami dzieciowymi, zapytał głosem pełnym rezygnacji: "Widzisz tu jakieś książki?" Odpowiedz Link
zuzannao Re: Dzieci i książki 27.07.11, 10:03 Starszy, we wspólnym pokoju słucha audiobooków z Narnią. Młodszy (3 lata) nie wydaje się tym specjalnie zainteresowany. W nocy przybiega do mojego łóżka Młodszy z zestawem: kołdra, poduszka i jasiek. Układa się przy mnie i mówi: - Mamo, przyśnił mi się ten lew z Aslana. Powiedział "Już czas", a ja mu na to "Jestem Julek" i wtedy on uciekł. Odpowiedz Link
steffa Re: Dzieci i książki 27.07.11, 10:05 Piękne. :-) Mam w domu taki sam zestaw, choć różnopłciowy i przybiegają (z zestawami lub bez) na zmianę. ;-) Odpowiedz Link
yantichy Re: Dzieci i książki 31.07.11, 09:56 Książka słuchana przenika chyba przez skórę. Miałam puszczony cichutko "Alfabet" w komputerze, młody siedział w drugim kącie kuchni zajęty konstrukcjami z pudełek i wydawało mi się, że nie zwraca uwagi, co się powietrzu roznosi. Tymczasem, po kawałku "Zamku Soria Moria" przyszedł i z lekką paniką pyta, czemu pan chłopiec przyszedł do pana trolla i czemu pan troll rozciął sobie brzuch. Auć. Odpowiedz Link
abepe Re: Dzieci i książki 31.07.11, 10:42 yantichy napisała: > Książka słuchana przenika chyba przez skórę. > Miałam puszczony cichutko "Alfabet" w komputerze, młody siedział w drugim kąc > ie kuchni zajęty konstrukcjami z pudełek i wydawało mi się, że nie zwraca uwagi > , co się powietrzu roznosi. Tymczasem, po kawałku "Zamku Soria Moria" przyszedł > i z lekką paniką pyta, czemu pan chłopiec przyszedł do pana trolla i czemu pan > troll rozciął sobie brzuch. > Auć. A mój młodszy (ale chyba straszy od Twojego syna:) stanął po prostu przed komputerem i słuchał z zainteresowaniem.I to mnie cieszy, bo od dawna mam ochotę robić im weekendy z baśniami (mam ich trochę a stoją nieczytane, bo chłopcy wybierają inne lektury). BTW, wiedziałam, że forumki, które pisują w niedzielę przed południem to słuchaczki Alfabetu:)) Odpowiedz Link
agulle Re: Dzieci i książki 27.07.11, 12:36 Mój 3letni siostrzeniec będąc na wakacjach wstąpił ze swoim tatą do małej księgarni, w celu zakupienia przewodnika. Malec zainstalował się w "dziale" z książeczkami dziecięcymi i po chwili zaczął krzyczeć do swojego taty na drugim końcu sklepu: "Tato, tutaj jest tyle fajnych ksiązecek, wsystkie mi się baaardzo podobają, kupis mi chociaz jedną?" Odpowiedz Link
katriel Tuwim poprawiony 02.08.11, 22:09 Mój syn (2 lata 2 miesiące) codziennie przed zaśnięciem gada do siebie (przez jakieś pól godziny). Spora część tej gadaniny to recytacje wierszyków i bajeczek, ale często mu się te wierszyki pokręcą, doda coś od siebie albo po prostu skontaminuje dwa różne teksty. W efekcie w ciagu ostatniego tygodnia wysłuchałam m.in. wypowiedzi następujących: "jedziemy na [tu nazwa ulicy, na której mieszkamy] siedem A A zwichnęło nóżki O jak balon pękło aż się P przelękło T daszek zgubiło daszek poleciał i już go nie widać bo poleciał i go nie ma..." "idzie Grześ przez wieś wrzuciłeś Grzesiu list do skrzynki, jak cię prosiłam? jak wrzucałem ten list do skrzynki to przechodził tatuś Halinki i jeden oficer też wrzucał wysoki, wysoki taki wysoki jak fontanna i kropelki spadają..." Odpowiedz Link
abepe Znani Polacy według ośmiolatka: 21.12.11, 21:33 - Barbara Gawryluk - Elżbieta Wasiuczyńska (bo, że J.K. Rowling nie jest Polką to wie, a czy może Tolkien?) Odpowiedz Link
uccello Re: Znani Polacy według ośmiolatka: 09.01.12, 13:03 abepe napisała: > - Barbara Gawryluk > - Elżbieta Wasiuczyńska Mój mąż się popłakał ze śmiechu:) Odpowiedz Link
abepe Re: Znani Polacy według ośmiolatka: 09.01.12, 13:29 uccello napisała: > abepe napisała: > > > - Barbara Gawryluk > > - Elżbieta Wasiuczyńska > > Mój mąż się popłakał ze śmiechu:) Mąż niech puchnie z dumy!!! I zacznie pisać wspomnienia;) Odpowiedz Link
barbro5 Re: Znani Polacy według ośmiolatka: 11.01.12, 22:54 Znana Polska dopiero teraz mi to przesłała. A może zachodzi tu nieprzypadkowa zbieżność słów: znany i znajomy?:) Ale też się popłakałam ze śmiechu. B. Gawryluk Odpowiedz Link
abepe Re: Znani Polacy według ośmiolatka: 11.01.12, 23:40 barbro5 napisała: > Znana Polska dopiero teraz mi to przesłała. > A może zachodzi tu nieprzypadkowa zbieżność słów: znany i znajomy?:) Myślę, że nie zachodzi. Skoro głośno myśląc odrzucił niejaką J.K. oraz Tolkiena jako znanych nie-Polaków;)) On wprawdzie miał przyjemność obie Znane Polki poznać osobiście, ale myślę, że uważa po prostu, że wielcy ludzie to ci od książek;)) > Ale też się popłakałam ze śmiechu. To chyba mu przekażę;) Odpowiedz Link
gopio1 Re: Dzieci i książki 10.01.12, 17:57 Dzieci pod wpływem Kocich historii: Kuba: Maja, może jak posprzątamy pokój, to zapytamy mamę, czy pozwoli nam coś obejrzeć? Maja: Wyjąłeś mi to z pyszczka! Kuba: Mogę kanapkę z Nutellą? Ja: Przykro mi, właśnie się skończyła. Kuba: Skandal! Skandal! Co za organizacja! Protestuję! Protestuję! *** Kuba: Mamo, kupicie mi audiobooka "Były sobie stwory" drugą część czyli "Człowieka w żelaznych skarpetach"? Ja: Przecież już ją przeczytałeś. Kuba: Ale ona jest taka fajna! Chciałbym jej sobie posłuchać. Ja: Wolę Ci kupić coś, czego jeszcze nie znasz. Kuba: Ale ja bym chciał "Człowieka w żelaznych skarpetach"... Ja: Po co masz słuchać czegoś, co już czytałeś? Maja: Bo słucha się luźniej niż czyta! *** Maja: Mamo, poczytasz Narnię? Ja: Wołaj tatę, niech nam poczyta. Kuba: A nie możesz Ty? Ja: Ja wolę jak czyta tata. Kuba: Ale Ty masz lepszą korekcję dźwięku! Ja: Że co? Kuba: No, lepiej naśladujesz bohaterów. *** Dostaliśmy od przyjaciela zaproszenie na ślub. Postanowiliśmy jechać bez dzieci. Syn był niepocieszony, bardzo chciał jechać z nami. Ja: Na weselu jest głośno, a Ty tego nie lubisz. Kuba: Wezmę sobie zatyczki do uszu... Ja: Kuba, na weselu się tańczy i pije wódkę. Tańczyć nie lubisz, a na wódkę jesteś za mały. Kuba: To wezmę sobie książkę i poczytam w jakimś kąciku. *** Kuba siedzi i przepisuje poprawnie wyrazy, w których zrobił błędy na dyktandzie. Ja: Jak skończysz zrobię Ci mały teścik i zobaczymy, czy zapamiętałeś. Kuba: Dobra. Ja (całkiem niepoważnie): Ile zrobisz błędów tyle masz dni bez czytania książek. Kuba (całkiem poważnie): O nie, tylko nie książki! A nie może być ile błędów tyle dasz mi klapsów? Odpowiedz Link
mama_kotula Obcowanie dziecka z książką ;-D 29.01.12, 20:48 Od pierwszych dni dziecko z książką obcuje ;-) Matka sobie umila czas podczas karmienia, dziecko matce książkę zabiera, zabiera... Odpowiedz Link
abepe Re: Obcowanie dziecka z książką ;-D 31.01.12, 11:17 Bardzo ciekawą lekturę macie obie! Odpowiedz Link
gopio1 Biblioteka szkolna 04.02.12, 10:44 U mojej córki pierwszoklasistki nastąpiła oficjalna inauguracja korzystania z biblioteki szkolnej. Maja czekała na to z niecierpliwością od września. Pierwszą książkę jaką przyniosła było "101 Dalmatyńczyków". Maja: Oddałam dziś do biblioteki "101 dalmatyńczyków" i wypożyczyłam Pocohontas. Ja: Pocahontas?? Maja: No. Mówię Ci ta biblioteka jest jakaś dziwna. W ogóle nie ma normalnych książek. Same bajki. Następnym razem chyba wezmę Reksia. Odpowiedz Link
alistar1 Re: Dzieci i książki 16.02.12, 21:20 Zwiedzamy stolicę. "A teraz idziemy zobaczyć kolumnę Zygmunta." "Zygmunta Kosmicznego?" - upewnia się 5-latek. Odpowiedz Link
monikaannaj Pierwsza obelga 21.02.12, 13:51 jaką mój 3 letni synek poczęstował młodsza siostrzyczkę, która mu przeszkadzała w zabawie: "Idź sobie, jesteś nędzarz!" To z "Kota w butach" Brzechwy - wałkowane wtedy bez przerwy zarówno w wersji czytanej jak i słuchanej. A ostatnio, pod wpływem "Dzieci z Bullerbyn" oświadczył jej, że dziewczynek nie powinno być bo wszystko psują... Odpowiedz Link
abepe Życzenia urodzinowe i książka o miłości 01.03.12, 22:44 Z okazji urodzin usłyszałam od mojego młodszego syna takie życzenia: "Miłego czytania!" Starszego syna wciągnął "Pompon w rodzinie Fisiów". "Podoba ci się?" - pytam - "Jest też druga część: "Pompon i Prudencja". O tym, jak Pompon znalazł sobie narzeczoną." "O miłości?" - zainteresował się ośmiolatek. "Tak. Interesują cię książki o miłości?" "Tak. Między smokami." Odpowiedz Link
sinceramente Re: Dzieci i książki 26.03.12, 21:57 Moja pięciolatka dziś wieczorem do taty: - Tato, tatoooo! Czytamy JUŻ? Bo czytanie książek, to moja najprzyjemniejsza część wieczoru. Normalnie miód na wszelkie moje skołatane serce :) Odpowiedz Link
zuzannao Re: Dzieci i książki 29.03.12, 10:24 Młodszy, niespełna czteroletni, zażyczył sobie na dobranoc słuchania audiobooka z "Dżokiem" Barbary Gawryluk. Na wewnętrznej stronie okładki jest zdjęcie krakowskiego pomnika Dżoka. J. przyjrzał się uważnie zdjęciu i powiedział: "Ten Dżok umarł, bo za długo stał na tym mrozie i teraz tu jest jego skamielina":-) Odpowiedz Link
steffa Re: Dzieci i książki 29.03.12, 21:48 Uśmiałam się tak, że o mało laptop mi z kolan nie spadł. Odpowiedz Link
ash3 O Grzesiu, chłopczyku, który nie przestawał... 02.04.12, 10:20 zadawać pytań. (Wyda. Znak). Czytamy. Ja - lewą stronę, córka - prawą plus komentarz do ilustracji. Nagle ona (z nutą olsnienia w glosie): "Mamo, ale to jest książka filozoficzna!" Za chwile drugie olsnienie: "Zabiore ja na etyke!" (w szkole). Odpowiedz Link
abepe Re: O Grzesiu, chłopczyku, który nie przestawał.. 10.04.12, 20:43 Zabrała? Przydała się? Odpowiedz Link
abepe Re: 10.04.12, 20:46 Ośmioipółlatek po porządnej reprymendzie od taty stwierdził: "Pasuje mi teraz ten fragment z Milutka: Strasznie mi głupio, smutno i źle..." Odpowiedz Link
katriel Bawi samiec samicę, bawi, zabawić nie może. 15.04.12, 01:41 Tak powiedział mój trzyletni syn. Padłabym (albo zaczęła zachodzić w głowę, czy on się przypadkiem nie za szybko rozwija), ale na szczęście spędzam z nim wystarczająco dużo czasu, żeby wiedzieć, skąd to wytrzasnął. Skontaminowały mu się "Wesołe historie" Szelburg-Zarembiny (a w nich: "bawi Marysia Jasia, zabawić nie może...") z "Atlasem ptaków" (w którym co ptak, to ilustracja z podziałem: samiec i samica). Odpowiedz Link
bruy-ere Re: Bawi samiec samicę, bawi, zabawić nie może. 15.04.12, 18:20 Trafne spostrzeżenie ;-) Odpowiedz Link
abepe Nieświadomy 20.04.12, 18:52 Mamo, Oskar ze starszej klasy zapytał mnie ile czasu pani dała nam na przeczytanie "Atramentowego serca". Odpowiedziałem, że ja sam to czytam. Wiesz, w starszych klasach pani każe dzieciom czytać książki i mówi im ile mają na to czasu!!! Odpowiedz Link
alistar1 Re: Dzieci i książki 20.04.12, 22:29 Młodszy, wzorem bohaterki książki Ja też chcę chodzić do szkoły, Leny, ma wielką ochotę odwiedzić siostrę w jej klasie i zobaczyć "jak to jest w tej twojej szkole" :) Odpowiedz Link
abepe Re: Dzieci i książki 20.04.12, 22:33 alistar1 napisała: > Młodszy, wzorem bohaterki książki Ja też chcę chodzić do szkoły, Leny, ma wielk > ą ochotę odwiedzić siostrę w jej klasie i zobaczyć "jak to jest w tej twojej sz > kole" :) A nie dołącza do niej w tym roku? Odpowiedz Link
alistar1 Re: Dzieci i książki 20.04.12, 22:41 A gdzie tam! Szczęśliwie udało się wywalczyć rok amnestii:) Pójdzie jako siedmiolatek. Odpowiedz Link
abepe Brak wyboru 03.05.12, 23:03 Zdębiałam dzisiaj usłyszawszy z pokoju dziecięcego: "Nie wiem co będziemy czytać jutro, bo już nie ma wyboru!!!". Na szczęście okazało się, że chodzi o wybór książek o Lassem i Mai. Odpowiedz Link
abepe powaga 06.06.12, 22:42 Bardzo lubię takie sytuacje: drugoklasista informuje: "Skończyłem czytać Wynalazek Hugona Cabreta" a pięciolatek bardzo poważnie pyta: "Co teraz będziesz czytać?". To pokazuje, że czytanie w ich życiu to ważna sprawa. Przemiłe! Odpowiedz Link
abepe Wilki w ścianach 16.06.12, 21:20 Moje dzieci właśnie do oglądania meczu Polska-Czechy dostały od taty kanapki na kolację. "Jesteśmy jak Wilki w ścianach, one jadły telewizję i jadły popcorn" stwierdził młodszy. Młodszy ostatnio nosi książki do przedszkola. Panie chętnie im je czytają. Pewnego dnia chciał zabrać właśnie "Wilki w ścianach", ale dał się przekonać, że lepsza będzie "Mela na rowerze" i "Całus na dobranoc":) Potem wziął dwie części "Lassego i Mai" i był zdziwiony, że zainteresowana była tylko jedna dziewczynka! (on, pięciolatek, jest najstarszy w swoim przedszkolu, przeważają dzieci 2-3 letnie;) Odpowiedz Link
agisek Re: Wilki w ścianach 12.09.12, 13:00 Mój syn też był nieprawdopodobnie zawiedziony, kiedy się okazało, że rówieśnicy słabo reagują na jego obecnie ukochaną książkę: Na pokładzie Titanica. Biegał z nią po podwórku i wciskał każdemu. Dobrze jest się mieć z kim podzielić fascynacjami czytelniczymi, ale nie zawsze się to udaje. Obawiałam się, że temat (katastrofa Titanica) dla niego za poważny, ale mam wrażenie, że śmierć rozbitków jest dla niego zbyt abstrakcyjna by na serio się tym przejąć. Skupia się na fantazjach o wraku Titanica i marzeniach o tym jak pewnego dnia do niego dotrze. I jeśli nawet dzieci z podwórka nie były zainteresowane książką, to wszystkie jak jeden mąż od kilku tygodni bawią się w statek, który uderzył w górę lodową! Odpowiedz Link
bruy-ere Re: Dzieci i książki 11.09.12, 09:30 Czytałam wczoraj 4-latkowi do snu "Zwierzęta sawanny" (zdobyte dzięki naszemu forumowemu straganikowi). Ostatnich 2 historyjek o lwie i gepardzie już nie zdążyłam - zasnął... Dziś rano budzi mnie oskarżycielski ton dziecka wymachującego książką: "Mamo! Ominęłaś lwa i geparda. To nieuczciwe!" Odpowiedz Link
rzezucha.ma Re: Dzieci i książki 26.09.12, 17:51 Odwiedziliśmy latem dom letni mojego wujka, który właśnie świeżo wybudowali, w pięknym miejscu nad jeziorem i wciąż urządzają i kończą. Na parapecie leżało kilka książek głównie zresztą o ptakach, bo mają tam świetny punkt obserwacyjny. Stasiek patrząc na parapet (na oko jakieś 10 tomów) konspiracyjnym, szeptem - To oni mają TYLKO TYLE książek? Odpowiedz Link
alistar1 Re: Dzieci i książki 27.09.12, 08:19 Po lekturze książki "Czarne życie" dzieci zastanawiają się nad kontynuacją. Padają propozycje: Końskie życie Komarskie życie Świńskie życie (aaaa!) Odpowiedz Link
abepe Re: Dzieci i książki 13.10.12, 19:11 - "Mamo, czy Natalia Usenko jeszcze żyje?" - pyta dziewięciolatek -"Oczywiście" - odpowiadam -"A Anna Onichimowska?" -"Żyje" -"Ale Krzysztof Kolumb na pewno nie!!!" - dołącza się pięcioipółlatek -"Odkryłeś Amerykę" - puentuje starszy. Odpowiedz Link
rzezucha.ma Re: Dzieci i książki 14.10.12, 21:17 Chłopaki robili "domek" w łóżeczku młodszego (łóżeczko takie szczebelkowe, właśnie odzyskało jeden bok i wchodzi się przez dziurę po szczebelkach, więc zyskało na atrakcyjności). Polegało to na wrzuceniu do środka wszystkich pluszaków i wejściu jeszcze do środka (we dwóch oczywiście) Na koniec Stasiek z pobliskiej półki ściągnął stertę książek, wrzucił na wierzch i powiedział: - No, teraz to już PRAWDZIWY domek. Odpowiedz Link
abepe Re: Dzieci i książki 14.10.12, 21:24 Mój młodszy syn niedawno stwierdził, że jak będzie starszy to do żadnej szkoły czy pracy nie będzie chodził, tylko siedział w domu i czytał książki. Dla odmiany dzisiaj w ramach refleksji nad męską szkołą w "Mikołajku" stwierdził, że tez by chciał do takiej chodzić, bo sportem interesują się tylko chłopcy. I czego on oczekuje od życia? Odpowiedz Link
bruy-ere Re: Dzieci i książki 09.12.12, 11:32 4,5-latek zainteresował się ostatnio swoimi "początkami", tzn. jak był u mamy w brzuchu, jak się urodził, itp. Dziś pojawiło się kolejne pytanie z serii: "Mamo, a czy w Twoim brzuszku była jakaś fajna książka?" Odpowiedz Link
niebioska Re: Dzieci i książki 10.12.12, 10:57 Mój syn twierdził, że miał tam małą lawetę do zabawy :). Tenże (obecnie lat 3,5), ostatnimi czasy jest fanem Findusa, czytanego przez Stuhra. Podczas niedawnej nieobecności męża, umówiłam się z młodym, że będę go w nocy przenosić do sypialni. No i niosę to moje ciężkie już i nieprzytomne dziecko, a ono w połowie drogi zaczyna mi śpiewać : Moze, na mooooze... Moze, na mooooze... Mooooze, na mooooze... Chwilę trwało zanim załapałam o co chodzi :). Odpowiedz Link
abepe Re: Dzieci i książki 11.12.12, 09:58 bruy-ere napisała: > 4,5-latek zainteresował się ostatnio swoimi "początkami", tzn. jak był u mamy w > brzuchu, jak się urodził, itp. > Dziś pojawiło się kolejne pytanie z serii: > "Mamo, a czy w Twoim brzuszku była jakaś fajna książka?" Powiedz mu, że audiobooki były! Odpowiedz Link
bruy-ere Re: Dzieci i książki 11.12.12, 11:45 W sumie można to tak nazwać :-) Na zewnątrz były książki czytane przeze mnie - pierwsze dziecko, człowiek miał dużo czasu i zapału ;-) Odpowiedz Link
abepe Re: Dzieci i książki 11.12.12, 12:08 bruy-ere napisała: > W sumie można to tak nazwać :-) Na zewnątrz były książki czytane przeze mnie - > pierwsze dziecko, człowiek miał dużo czasu i zapału ;-) A nawet jak nie były czytane (ja nie czytałam brzuchowi;)), na pewno były szumiane, stukane, burczane, plumkane, śpiewane, grane i oczywiście mówione niekoniecznie tekstem literackim;) Odpowiedz Link
murter1 Re: Dzieci i książki 05.06.14, 13:27 Moja prawie-sześciolatka zaplanowała sobie niezwykłą przygodę: Zasypianie Bez Czytania (jednorazowo, oczywiście). Powiedziała, że chce spróbować jak to jest :) Koleżanka w przedszkolu powiedziała jest, że podczas takiego eventu przychodzi ktoś taki jak wróżka-zębuszka i daje dzieciom słodycze albo coś. Wyjasnienia były cokolwiek mętne. W każdym razie przekonanie młodej o niezwykłości tego wydarzenia dosyć mnie rozczulają (i napawają oczywiście ukrytą dumą; dla niej faktycznie będzie to wydarzenie nbez precedensu). Odpowiedz Link
gopio1 Re: Dzieci i książki 01.08.14, 18:03 Mój syn ma zadane przeczytać przez wakacje "W pustyni i w puszczy". Wypożyczył więc ją sobie z biblioteki. Przychodzi, rzuca książkę na stół. Moja córka (lat 10) bierze ją w ręce i czyta tytuł: - "W pustyni i w puszczy". Tu chyba jest błąd? Powinno być "Na pustyni i w puszczy". Odpowiedz Link
abepe Re: Dzieci i książki 01.08.14, 23:30 gopio1 napisała: > Mój syn ma zadane przeczytać przez wakacje "W pustyni i w puszczy". Wypożyczył > więc ją sobie z biblioteki. A ja odkryłam podczas porządków, że mam 3 egzemplarze. "Pana Tadeusza" także;)))) Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Dzieci i książki 04.08.14, 07:26 Gibson (lat 3 3/4) słuchał słuchowisk o Basi, gdy ja robiłam coś w kuchni. Nagle przybiega: Mamo, mamo, Basia umarła! Się mówi "wyłączyła się", synu. Odpowiedz Link