Dodaj do ulubionych

Projekty uchwał .... same błędy

IP: *.pl 30.11.11, 10:24
Czy ktoś w ogóle czyta projekty uchwał zanim się pod nimi podpisze? Wziąłem pod lupę pierwszy z listy, a dotyczy on uchwalenia regulaminu utrzymania czystości itd. Autor nie ma pojęcia o tworzeniu aktów prawnych, myli średnik z kropką, gubi znaki interpunkcyjne i istotne słowa, nie mówiąc już o innych błędach, merytorycznych. Nie wiem czemu zdaniem autora osiedle mieszkaniowe dotyczy tylko terenów zabudowanych budynkami jednorodzinnymi ? Tereny zabudowane budynkami wielorodzinnymi nie tworzą już osiedli? To tylko niektóre wpadki. Jest ich o wiele więcej, ale nie będę ich wymieniał wszystkich, urzędnicy biorą w końcu pieniądze za przygotowanie uchwał, niech więc sami je wyłapią. Dziwi mnie jednak
jak doszło do tego, że projekt uchwały, pełen błędów trafił na stronę urzędu? Gdzie był prawnik, który ma obowiązek przeglądać wszelkie projekty uchwał? Ktoś tu niestety zawalił i taki bubel trafił do z-cy prezydenta, który to podpisał. Rozumiem, nie każdy pracownik ma wykształcenie prawnicze, może więc warto wysłać pracowników na jakiś kurs, szkolenie żeby nie popełniali w przyszłości takich błędów?
Obserwuj wątek
    • solist Re: Projekty uchwał .... same błędy 30.11.11, 12:36
      Podaj namiary na uchwałę to z chęcią poczytam
    • Gość: ja Re: Projekty uchwał .... same błędy IP: 213.236.92.* 30.11.11, 12:45
      może jakiś link bo nie mogę znaleźć...
    • Gość: Laik Znalazłem i podaję link IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.11.11, 13:03
      www.przemysl.pl/bip/projekty_dokumentow/679/919/952/18674.html
    • Gość: Emerytowany Re: Projekty uchwał .... same błędy IP: *.home.net.pl 30.11.11, 13:12
      Pan Radca nie doczytał całego projektu regulaminu. Są wszelkie podpisy, w tym radcy prawnego i chyba autorów projektu, magistrów, inżynierów. Z ciekawości zajrzałem do tego regulaminu i zobaczyłem paragraf, który mnie interesuje. Mam sąsiadów, którzy palą odpady na swej działce, że nie można otworzyć okna i to nie tylko w okresie sprzątania działki, ale przez cały rok. Natomiast jak ja tylko zapalę ognisko, to od razu wołają straż miejską.
      Jak gmina rozwiązała ten problem? Bardzo ciekawy kwiatek, nadaje się do Teleekspresu.
      Treść paragrafu 15 jest tak zawiła, że trudno do końca zrozumieć o co tu chodzi. Już sam początek „Na terenie Gminy Miejskiej Przemyśl” jest niepotrzebny, skoro regulamin dotyczy właśnie tej gminy, po co powtarzać ten zwrot. Idąc dalej czytamy „poza zabudową wielorodzinną” aby dalej dowiedzieć się, że chodzi ‘zabudowę jednorodzinną’, a cóż może być przeciwstawnego zabudowie wielorodzinnej jak nie jednorodzinna? Po co więc to powtórzenie, czyżby uchwałę mieli czytać głupcy? „w zabudowie jednorodzinnej na terenie nieruchomości”, kolejne masło maślane. „poza urządzeniami i instalacjami … na wolnym powietrzu”. Jeżeli nie w urządzeniu lub instalacji to gdzie? Oczywiście że na wolnym powietrzu. O okres kiedy można spalać nie pytam, ale chciałbym wiedzieć skąd on się wziął.
      Słowa „nie powodować uciążliwości” moim zdaniem naruszają przepisy kodeksu cywilnego a konkretnie art. 144, który dopuszcza działania właściciela działki, które mogą zakłócać korzystanie z sąsiedniej nieruchomości pod warunkiem, że nie są one ponad przeciętną miarę. Czy można mówić o uciążliwości tylko wtedy, gdy ktoś działa ponad przeciętną miarę? Mam wątpliwości. Uciążliwy może być zarówno dym jak i zapach spalanych liści czy gałęzi. Kodeks cywilny nie jest tak rygorystyczny w tej materii jak regulamin. Uchwała natomiast nie może poprawiać czy zmieniać aktu wyższego rangą jakim jest kodeks cywilny.
      Ponadto, uważam że paragraf 15 regulaminu jest niezgodny z ustawą o odpadach – art. 13 ust. 3 który przytoczę:
      ”Dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza instalacjami
      i urządzeniami, jeżeli na terenie gminy nie jest prowadzone selektywne zbieranie
      lub odbieranie odpadów ulegających biodegradacji, a ich spalanie nie narusza
      odrębnych przepisów.”
      Czy gmina prowadzi selektywną zbiórkę odpadów ulegających biodegradacji? Jeżeli tak, to nie powinna zezwalać w regulaminie na ich spalanie. Pozdrawiam fachowców, którzy tworzyli, pisali i opiniowali uchwałę :)
      • Gość: Emerytowany Re: Projekty uchwał .... same błędy cd. IP: *.home.net.pl 30.11.11, 23:54
        Kolejne przykłady kwiatków prawnych z Regulaminu (miałem czas, wnuki się rozchorowały):

        22) mobilnym punkcie gromadzenia odpadów problemowych – należy przez to rozumieć pojazd
        samochodowy o nazwie „GRATOWÓZ”, kursujący po Przemyślu zgodnie z harmonogramem przekazanym mieszkańcom Miasta w formie ulotki oraz umieszczonym na stronie internetowej Urzędu Miasta Przemyśla i Zakładu Usług Komunalnych ul. Piastowska 22

        Dlaczego harmonogram ma być przekazywany tylko w formie ulotki lub dostępny na stronie internetowej? A inne formy dotarcia do mieszkańców nie mogą być praktykowane? Na przykład plakaty, ogłoszenia w prasie itp. Dlaczego mobilny punkt gromadzenia odpadów dotyczy tylko „Gratowozu” Zakładu Usług Komunalnych? Czy inni przedsiębiorcy nie mogą w taki sposób odbierać odpadów? Co na to ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów, która określa zasady i tryb przeciwdziałania praktykom ograniczającym konkurencję oraz praktykom naruszającym zbiorowe interesy konsumentów ?

        41) działkach rekreacyjnych – należy przez to rozumieć nieruchomości zamieszkałe czasowo, oznaczone jako ogródki działkowe

        Nie wiedziałem, że autor ma poetycką duszę. Doskonała personifikacja, „nieruchomość zamieszkała”. Wypada zapytać tylko „gdzie?”. Pewnie w duszy autora. Sądziłem że w przepisach prawa obowiązuje język prawny a nie literacki. Od dziecka uczono mnie, że nieruchomość może być zamieszkana, ale widocznie język polski rozwija się w takim tempie, że tego nie dostrzegam.

        § 5.1. (…) Zabrania się mycia pojazdów mechanicznych i innych środków transportowych (…) w pobliżu zbiorników wodnych oraz innych wód powierzchniowych otwartych (cieków wodnych).
        Ciekawe spostrzeżenie, zbiornik wodny należy do wód powierzchniowych otwartych, które są ciekami wodnymi. Co za karkołomne wyjaśnienie. Zbiornik wodny jest w końcu ciekiem wodnym czy nie? Bo się pogubiłem? Z definicji wynika, że zbiornik wodny to zagłębienie terenu wypełnione wodą stojącą (w przeciwieństwie do rzek - wód płynących). Nie rozumiem po co dodano słowo „innych”. Ponadto nie każdy ciek wodny należy do wód powierzchniowych otwartych. Istnieją przecież cieki zamknięte.
        Środki transportowe … ciekawe, ale o co chodzi? Znam środki transportu, ale transportowe? Może chodzi o transcendentalne? Aha, może chodzić o UFO, teraz zrozumiałem. Też bym ich nie mył, nie wiadomo co zostanie w ściekach.

        3. Ścieki takie nie mogą być bezpośrednio odprowadzane do kanalizacji deszczowej, zbiorników wodnych lub do ziemi.

        Jakie ścieki? Czy nie należy wyjaśnić w tym ustępie dodając chociażby słowa „ścieki określone w ustępie ….”. No i znowu nasuwa się pytanie czy do rzeki lub innego cieku wodnego a także kanalizacji sanitarnej można odprowadzać ścieki czy nie? Wspomniano tylko o zbiornikach wodnych, czyli wodach stojących, o płynących nie ma słowa; o kanalizacji sanitarnej także nie ma mowy. Myjesz auto? Ścieki niech spływają do rzeki lub do kanalizacji sanitarnej, straż miejska ci nie podskoczy.

        4. Mycie nie może powodować uciążliwości dla innych osób korzystających z danej nieruchomości lub nieruchomości sąsiednich

        Gdy będę się kąpał lub mył na swej nieruchomości, to przepis ten także mnie dotyczy? O jakie mycie chodzi? Nikt nie podał szczegółów. Co na to moja żona lub teściowa? Zakapuje mnie czy nie, jak użyję za dużo środka pieniącego? Pewne jest jedno, ktoś komuś zmyje za to głowę.

        5.Naprawy pojazdów związane z ich bieżącą eksploatacją, mogą być przeprowadzone w obrębie nieruchomości, jeśli nie spowodują zanieczyszczenia wód i gleby oraz uciążliwości dla właścicieli sąsiednich nieruchomości.
        6. Zezwala się na dokonywanie doraźnych napraw samochodów wyłączenie w miejscach do tego wyznaczonych przez właściciela nieruchomości pod warunkiem, że nie są uciążliwe dla sąsiednich nieruchomości, a powstające odpady gromadzone będą w sposób umożliwiający ich usunięcie -

        Nie wiem w jakim celu ktoś prosty przepis podzielił na dwa ustępy. Przecież jeden z nich zawiera się w drugim. Chyba, że naprawa pojazdów w ramach bieżącej eksploatacji nie jest doraźną naprawą. Mam problem, czy wymianę przepalonej żarówki mam traktować jako bieżącą eksploatację czy doraźną naprawę? I nie wiem czy mam to zrobić w obrębie swej nieruchomości czy w miejscu do tego wyznaczonym? Cóż, zaraz lecę do garażu i wyznaczam miejsce, sądzę, że wystarczy zwykła farba olejna, żeby zaznaczyć to miejsce.

        § 14.1. Właściciele nieruchomości zobowiązani są do utrzymywania pojemników na odpady komunalne w należytym stanie sanitarnym i technicznym zapewniającym możliwość korzystania z nich bez przeszkód i bez powodowania zagrożeń dla zdrowia użytkowników, a w szczególności pojemniki po opróżnianiu należy myć i dezynfekować

        Świetna konstrukcja zdania, pogratulować logiki. „a w szczególności pojemniki po opróżnianiu należy myć i dezynfekować”. Zdanie to pasuje do pierwszej części zdania przed przecinkiem, jak wół do karety.

        § 37. Do obowiązków osób utrzymujących wszystkie zwierzęta domowe należy:
        (…)
        3) zwolnienie zwierząt domowych z uwięzi dopuszczalne jest wyłącznie na terenach zielonych, w sytuacji gdy właściciel ma możliwość sprawowania kontroli nad ich zachowaniem;

        Mam rozumieć, że jak puszczę psa na boisko ze sztuczną zieloną trawą (teren zielony, czyż nie?) to nic mi nie grozi? Kto wymyślił pojęcie „teren zielony”? Od lat funkcjonuje przecież „teren zieleni”.

        Z paragrafu 37 wynika, że obowiązki określone poniżej dotyczą tylko tych osób, które utrzymują „wszystkie zwierzęta domowe”. Nurtuje mnie pewien problem, bo nie wiem co należy rozumieć przez „wszystkie zwierzęta domowe”, czy chodzi o wszystkie zwierzęta domowe z miasta czy wszystkie gatunki i rasy zwierząt domowych. Jeżeli mam tylko krowę i świnię, to oczywiste że nie mam wszystkich zwierząt domowych i w tej sytuacji mnie te przepisy nie dotyczą. Kto ma wszystkie zwierzęta domowe niech się martwi, ale przecież Noe nie żyje, kogo więc dotyczy ten przepis?

        Konstrukcja przepisu (paragraf 37) może przydarzyć się sztubakowi, ale dorosłej osobie, zatrudnionej w urzędzie? Nigdy. Ktoś kto czyta paragraf 37 czyta tak: Do obowiązków osób utrzymujących wszystkie zwierzęta domowe należy: (3)) zwolnienie zwierząt domowych z uwięzi dopuszczalne jest wyłącznie na terenach zielonych, w sytuacji gdy właściciel ma możliwość sprawowania kontroli nad ich zachowaniem; Bardzo jasne i gramatyczne. Nie wiem czy mam obowiązek zwolnić zwierzę domowe z uwięzi na terenach zielonych, czy nie. Najlepiej jak będę unikał terenów zielonych. Zazdroszczę Noemu, on nie musi się już martwić.

        § 39. Utrzymujący gady, płazy, ptaki z wyłączeniem gołębi i owady w lokalach mieszkalnych lub użytkowych zobowiązani są zabezpieczyć je przed wydostaniem się z pomieszczenia.

        A muchy i karaluchy nie wolno mi wypuszczać na zewnątrz? Jak mam je zabezpieczyć w inny sposób, by nie wydostały się na zewnątrz?
        Co z groźnymi ssakami i pajęczakami? Mogę je wypuścić? Tak, bo przepis o nich nie wspomina.

        § 46. W celu zapobiegania powstawaniu chorób zakaźnych przenoszonych na ludzi i zwierzęta przez szczury i myszy zobowiązuję właścicieli nieruchomości do przeprowadzenia deratyzacji. Obowiązek przeprowadzenia deratyzacji dotyczy również zarządców i, w której mogą bytować szczury i myszy.

        Czy ktoś rozumie o co chodzi w drugim zdaniu? Szczur lub mysz nie może bytować w zarządcy (bardziej zarządzczyni skoro występuje słowo ‘której’), przynajmniej nauka nie zna takiego przypadku. A może chodzi o pasożyty? Glisty, tasiemce i inne robaki? Tylko, że to sprawą trzeba zainteresować lekarza a nie radę miasta czy prezydenta. Zastanawia mnie też spójnik ‘i’. Autor zamknął temat i nie podał kto jeszcze oprócz zarządcy podlega deratyzacji. Moim zdaniem chodzi o tych co mają myszy w głowie, ale mogę się mylić.

        To tylko kilka kwi
        • Gość: Emerytowany ciąg dalszy .... IP: *.home.net.pl 01.12.11, 00:02
          To tylko kilka kwiatków prawnych, pozostałe niech znajdują inni.

          Ktoś powie że się czepiam, to możliwe, pod warunkiem, że wypowiadają się w tej materii laicy. Kiedy jednak przeciętny mieszkaniec miasta złamie prawo a władze będą powoływać się na taki bubel prawny, to wtedy każdy zacznie szukać różnych kruczków prawnych, by nie płacić mandatu lub grzywny.
          Jeżeli ten bubel tworzyli prawnicy, to może lepiej niech zajmą się czymś innym. Tylko czym ?
          Bo przecież każda praca wymaga dokładności, nawet sprzątanie pomieszczeń czy odkurzanie dywanów. Już wiem! Niech zaczną malować, nikt nie dopatrzy się ich kardynalnych błędów i zwyczajnych byków, które można tolerować, ale w pierwszych latach podstawówki.
          Zawsze będą mogli wytłumaczyć je stosowanym stylem … prymitywizmem.
          Zanim projekt wejdzie pod obrady rady, Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący Rady, proszę, usuńcie go ze strony urzędu i nie pokazujcie nikomu, bo kompromituje Wasz urząd. Prace nad nowym projektem proszę przekazać odpowiedzialnym osobom, mającym doświadczenie w tworzeniu prawa, a nie dyletantom mającym dodatkowo problemy niczym uczeń z dysleksją, co jest często widoczne. Regulamin dla nas, mieszkańców miasta jest ważny, dotyczy bowiem wielu obowiązków spoczywających na nas, które chcemy spełniać z powagą, a nie śmiać się i kpić z twórców prawnego bubla.
          Swoją drogą popieram odchudzanie urzędu, tłuszcz i zgromadzone w nim metale ciężkie należy jak najszybciej się pozbyć, bo zatruwają organizm i środowisko.
          • Gość: . Re: ciąg dalszy .... IP: *.tktelekom.pl 13.01.12, 12:47
            Faktycznie widać że miał Pan sporo czasu wolnego.
            Ja chciałbym przytoczyć za to inną myśl. Zastanawiam się ilu podobnych "filozofów" do Pana pracuje w rządzie RP. Co rusz słychać podobne zażalenia do ustaw partii rządzących w przekazach telewizyjnych. VETO!!! "mi się nie podoba słowo - otóż - :D i jedziemy od nowa.
            - a przepraszam dieta kiedy??
            -człowiek tyle się narobi (zmienił w końcu słowo otóż na toteż) a tu kaski nie ma,
            heh no nic... Dziękuje :)
    • Gość: Chlebowski Re: Projekty uchwał .... same błędy IP: *.vectro.com 30.11.11, 14:02
      Oj czepiacie sie ludziska blendów, przecież wystarczy zapisać się do PO i masz na wszystko pozwoleństwo władzy, i co c ztego że z marną trója skończyłeś studia, bo jesteś głupi, ale prawnicze, a jak do tego dodasz chorobliwą chęć władzy to masz to co widać.
      Ale czy można narzekać, jak dyscyplinarnie zwolnieni za mobbing zabierają się za coś, na czym się nie znają. Owszem, mogą kleić pierogi jak im podwładni nie przyniosą, a tak władza jest im przeznaczona, oj ludziki marne i mierne .... ale takich PO popiera czyż nie? Wystarczy tylko wrzeszczeć jak bita suka i wsio gra. Ja bynm dał w mordę i po sprawie.
      • Gość: spokojnyy Re: Projekty uchwał .... same błędy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.11, 07:26
        przecież gdy zrobi się wszystko dobrze to nie będzie czego poprawiać, będzie mniej spraw spornych i okażemy się niepotrzebni
    • Gość: Towarzysz Wiesław Ha ha ha IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.12.11, 09:53
      Naprodukowaliście się, napisaliście a i tak szanowna rada uchwaliła regulamin i to niecały tydzień przedtem.
      Ktoś jednak poprawił oczywiste błędy ale inne pozostały, ciekaw jestem czy te zmiany
      przed sesją sanepid także opiniował, bo jak nie, to ktoś tu nieźle zawalił i uchwała jest nieważna.
      Można mieć nadzieję, że wojewoda uchyli tę uchwałę, trzeba do niego napisać.
      A swoją drogą, warto przejrzeć inne uchwały, może znowu się pośmiejemy z fachowców :)
      • Gość: Sraklaga Re: Ha ha ha IP: *.przemysl.hypnet.pl 07.12.11, 11:10
        co ty chcesz, regulamin jest w porzo :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka