Dodaj do ulubionych

hokus pokus ;)

20.09.02, 11:11
zastanawialam sie czego brakuje mieszkancom przemysla... moze nie w sferze
duchowej ale materialnie... na przyklad pieciu marketow, trzech basenow,
etc... gdybyscie mieli taka mozliwosc to jakie budynki uzytecznosci
publicznej (ale piekna nazwa ) wyczarowalibyscie w przemyslu? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 20.09.02, 11:28
      A można się zająć też "znikaniem" obiektów? Np. hokus-pokus, i zniknięty.
      • gofa Re: hokus pokus ;) 20.09.02, 11:34
        alez oczywiscie...mozna czarowac do woli - stawiac i wyburzac - byle na dobre
        miastu wyszlo :) no i ludziom tez :)
        • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 20.09.02, 12:16
          E... tam z ludźmi! Nie zawsze co dobre dla ludzi, dobre też dla miasta.
          Na przykład budki z piwem, czy stragany z taniochą co 10m: dobre dla ludzi a
          szpecą miasto.
          Chociaż - uczył mnie jeden profesór w zacnej szkole, że Miasto to ludzie, i bez
          dodroci dla nich uciekną z miasta. I nie będzie miasta. Tylko ruiny. I wiatr w
          wąwozach nie istniejących ulic przewalający śmieci.
          Pewnie domyślasz się jaka jest moja profesja. Nic na to nie poradzę: Albert
          Speer mógłby być moim "idolem" (oczywiście bez przesady!). Tylko potem ta
          Norymberga ...
    • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 20.09.02, 13:03
      A teraz poważnie. Co?
      Hokus-pokus, i jest:
      1. hala sportowa z normalnymi trybunami i z porządnym holem wejściowym (przy
      odrobinie dobrej woli można było już dawno dobudować takie trybuny do boków
      hali na Mickiewicza i urządzić ten hol);
      2. dworzec autobusowy z prawdziwego zdarzenia, najlepiej połączony w zwarty
      architektonicznie i funkcjonalnie zespół z dworcem kolejowym. Dworzec kolejowy
      też wymaga sporych nakładów na "reprezentacyjność". Miejsca jest dość (mogę
      pokazać);
      3. porządnie urządzony plac przed dworcem kolejowym (to powinna być wizytówka!)
      wraz z (co najmniej) otaczającymi uliczkami;
      4. dobry hotel klasy średniej w pobliżu obiektów wypisanych pod poz. 2;
      5. nowiutki budynek Muzeum Narodowego Ziemii Przemyskiej(!!!). A szkic do
      Somosierry to musi w nim być tak wyeksponowany, że mucha nie siada!
      6. pomnik Marszałka na Kasztance (chyba mi odbiło?)

      ... to na początek.

      Hokus-pokus, zniknięte:
      1. stacja paliw w miejscu dawnego pogotowia;
      2. dziwaczna w formie sygnaturka nad katedrą (wiem, wiem ..., była tam kiedyś,
      ale się spaliła. Nie mniej nijak nie pasuje do wyeksponowanego gotyckiego
      prezbiterium. Może już lepiej było bez niej?);
      3. obrzydliwa willa nad skarpami przy ul.Sienkiewicza (chyba są tam jakieś
      agendy Sanwil-u) - nędzne naśladownictwo Domu Nad Wodospadem, obłożone
      kiczowatymi płytkami o "diamentowej" fakturze;
      4. paskudne bloki z wielkiej płyty, wciśnięte "kolanem" w pierzeję
      ul.Dworskiego,

      ... to też na początek. O kostce przezornie się nie wypowiem.
    • hrin Re: hokus pokus ;) 20.09.02, 13:19
      tak wiec teraz moja kolej hokus pokus i jest piukny nowiutenki browar
      produkujacy 100 rodzajuw znakomitych piw za jedyna zlotowke za flaszeczke :)
      zgadzam sie z skuterem co do tej sali tylko doczarowal bym jeszcze piekniutki
      stadion i lodowisko a przy okazji dobre druzyny sportowe zeby cos sie na tych
      obiektach dzialo
      kolekjny ruch ruzdzkai mamy piekny kompleks budynkow uniwersytetu pol-ukr bo
      jak jest browar to ktos musi pic piwo a studenci sie do tego najlepiej nadaja:)
      co sie tyczy znikania to ja bym tylko wymazal na zawsze cala przemyska klike
      ktora jest u wladzybo to by najlepiej na nasze ukochane miasto podzialalo
      pzdrawiam
      • Gość: artie Re: hokus pokus ;) IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 13:54
        Można coś dopisać do listy życzeń? To ja proponuję tak ogólnie wyczarować jakiś
        C.K.-koloryt dla miasta, a szczególnie to piwiarnię z obsługą i wystrojem z
        czasów C.K. Monarchii. Mógłby tam bywać Szwejk i żandarmi, którzy przyszli go
        aresztować, mógłby wpaść sam Najjaśniejszy Pan, mógłbym ja tam wpaść, bo jako
        dyżurny kierowca w rodzinie nie mam zbyt wielu okazji do napicia się piwa, ale
        takiej bym nie przepuścił. Co jeszcze? Wokół miasta odrestaurowane forty
        zamienione na hotele. To tak na szybko, bo muszę kończyć. Może ktoś coś tu
        dorzuci?
      • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 20.09.02, 13:58
        Matko! Z ust mi to wyjąłeś! Gdzie ja mam głowę?! No jasne: browar!, i
        studenci! - to jest, chciałem powiedzieć, studentki. I jeszcze ten zespół
        sportowy!
        A, tak na marginesie, to do tego, żeby drużyna była dobra, wcale nie potrzeba
        kto wie jakiej kasy. Pamiętam szczypiornistów Czuwaju (znowu te cholerne 20
        lat!) kiedy się dobijali do I ligi, a potem w tej lidze. To byli niemal
        amatorzy, ale ambitni i zadziorni. Groteskowo wyglądali w zestawieniu z
        zawodnikami innych "zawodowych" drużyn: chudzinki, nie wyrośnięci (no, może
        paru), a dawali tym zawodowcom niezłego łupnia. Publika szalała. Niestety,
        potem zaczęła się kasa ...
        A co do tej ekipy, o której piszesz na końcu, to niestety: chyba nie da rady.
        Gdyby się udało, to pewnie nasze marzenia o pięknym (i wesołym) mieście stałyby
        sie bardziej realne. Dobrze wiesz, że mnóstwo zdolnych i publicznie
        zaangażowanych ludzi uciekło zostało straconych dla sprawy. Po prostu wyjechali
        na stałe.
        • Gość: beskider Re: hokus pokus ;) IP: *.toya.net.pl 20.09.02, 14:22
          Zgadzam sie ze wszystkim, co powiedzieliscie
          Ze swojej strony dodalbym nowy, duzy, kryty basen, oraz teatr :)
          Co do "sprawy kostki" to pozostaje sie juz teraz jedynie zatroszczyc o jakies
          sesowne gazony z kwiatami, aby zmniejszyc efekt "zabetonowania"
          No i zagospodarowanie Placu Niepodleglosci (?)

          Jesli chodzi o wyburzanie to od dawna mam swojego faworyta: jest nim budynek,
          niegdys "nowoczesny" na rogu ulic Ratuszowej i Serbanskiej - betonowy koszmar
          psujacy widok na starowke....
          pozdrawiam
          • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 20.09.02, 14:44
            Wybaczcie, moja poprzednia wypowiedź była wyraźnie adresowana do hrina. Tak
            mnie zabsorbował ... pewną piękną kobietą ..., wspomnienia ...

            Artie - co do tego lokalu: super pomysł. Tylko bez much. Żeby znowu nie obsrały
            Najjaśniejszego Pana. No i niehigienicznie, jak ci taka wpadnie do kufla.
            (Teraz to się - niestety - pije piwo ze szklanek. Podobno tak wypada
            inteligencji. Tylko po co ona pije piwo? Przecież to nie dla niej napój.)
          • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 17:18
            Gość portalu: beskider napisał:


            > Jesli chodzi o wyburzanie to od dawna mam swojego faworyta: jest nim budynek,
            niegdys "nowoczesny" na rogu ulic Ratuszowej i Serbanskiej - betonowy koszmar
            psujacy widok na starowke....<

            Czy tu chodzi o to "dziadostwo", w którym urząd miejski ma jakieś pokoje? Tam
            gdzie "architekt miejski" czy coś?

            Bo jeśli o ten budynek chodzi, to faktycznie: splendoru miastu on nie dodaje.
            Gdyby nie sąsiednie stare budynki, to potrzebne byłoby jakieś 250 - 300 kg
            trotylu. No i żeby kotów nie wystraszyć! (A pamiętam czasy, kiedy w tym miejscu
            ziała wielka dziura w zabudowie, a sąsiednie budynki popodpierane były
            drewnianymi stemplami.)

            Obiema rączkami, beskider, obiema ...
            • chris1_gazeta Re: hokus pokus ;) 21.09.02, 22:21
              a ja życzę Przemyślowi, aby za jednym ruchem magicznej pałeczki odnowione
              zostały wszystkie kamienice.
              • gofa Re: hokus pokus ;) 23.09.02, 16:32
                witaj chris :) gdzie byles jak Cie nie bylo? stesknilismy sie za Toba!

                a w kwestii czarow... oby tak dalej, mam nadzieje ze pomysly Wam sie nie
                skoncza...i ze kiedys stana sie rzeczywistoscia... :) hokus pokus i piekny
                domek na ulicy Tatarskiej wraca do dawnej swietnosci - wiecie ktory? :)
                • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 24.09.02, 09:41
                  gofa napisała:

                  > hokus pokus i piekny domek na ulicy Tatarskiej wraca do dawnej swietnosci -
                  wiecie ktory? :)<
                  Nie wiem. Chcę wiedzieć.
                  • gofa Re: hokus pokus ;) 24.09.02, 10:27
                    hmmm..jak wytlumaczyc... jest tam taki piekny domeczek jak dworeczek, stoi na
                    rogu ulic Tatarskiej i Mieszka I... jak znajde zdjecie to postaram sie
                    zeskanowac i podeslac :)
                    • Gość: skuter Poczekam IP: *.umrz / 192.168.4.* 24.09.02, 10:35
                • chris1_gazeta Re: hokus pokus ;) 24.09.02, 11:45
                  gofa napisała:

                  > witaj chris :) gdzie byles jak Cie nie bylo? stesknilismy sie za Toba!
                  >
                  > a w kwestii czarow... oby tak dalej, mam nadzieje ze pomysly Wam sie nie
                  > skoncza...i ze kiedys stana sie rzeczywistoscia... :) hokus pokus i piekny
                  > domek na ulicy Tatarskiej wraca do dawnej swietnosci - wiecie ktory? :)

                  Witaj Gofa, jestem poruszony, że ktoś za mną tęsknił na przemyskim forum.
                  Generalnie jak mnie nie było... to byłem na wakacjach przez 2 tygodnie. W lipcu
                  jeden dzień spędziłem w mniejszym Lwowie (Przemyśl - chyba nie będzie obrazy za
                  porównanie?). A jak byłem, to raczej wyciszony i jedynie moja aktywność na
                  forum ograniczała się do czytania postów. Aktywny byłem przez chwilę na innych
                  forach ogólnokrajowych.
                  • gofa Re: hokus pokus ;) 25.09.02, 11:00
                    Pewnie, że tęskniliśmy za Toba, przyzwyczailismy się do tego, że zaglądasz do
                    nas czasami :)
                    No ale wakacje to wakacje i wszyscy mieliśmy chwile "wyciszenia".
                    A teraz nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić Cię do częstszych
                    odwiedzin. :)
    • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 24.09.02, 13:07
      Czy nie warto byłoby "zniknąć" tych wysokich drzew rosnących wokół zamku i
      zasłaniających go skutecznie w panoramie miasta? Wiem, wiem: ekolodzy,
      przyrodnicy itp. wielbiciele dżdżownic podniosą larum. Nigdy się nad tym nie
      zastanawiałem kiedy mieszkałem w Przemyślu, ponieważ dla jego mieszkańców jest
      oczywiste, że to góra zamkowa, a na niej zamek. I to całkiem niezły zamek, nie
      jakieś tam ruiny z jednym oknem! Ale tak naprawdę dostrzegłem problem niedawno,
      kiedy zastanawiałem się, jak - siedząc sobie przy browarku na tarasie nad
      Sanem - mojemu dziecku wytłumaczyć, że na tej zarośniętej górze jest zamek, i
      że warto tam pójść. Do niedawna jeszcze były śladowo widoczne sterczyny attyki
      nad basztą północną. Ale aktualnie to już nic (patrzyłem przed tygodniem).
      • Gość: artie Re: hokus pokus ;) IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 08:17
        A może kompromis typu "ostrzyżenie" tych drzew?
        • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 25.09.02, 10:13
          Nie wchodzą w grę żadne(!) kompromisy.

          P.S. UWAGA - dziś mogę być agresywny! W związku z tym może raczej wstrzymam się
          z wypowiedziami.
          • gofa Re: hokus pokus ;) 25.09.02, 10:51
            ha...no prosze...skuter! myśleliśmy o tym samym siedząc w tym samym miejscu...
            jestem za "widokiem" zamku... nie tylko w okresie jesienno-zimowym kiedy
            liście z drzew spadają, ale także w lecie :) będąc na wakacjach na tarasie
            widokowym Muzeum Fajek i Dzwonów podsłuchałam niechcący ( ale to brzmi ;)
            rozmowę "rodziny turystów" (tata tusrysta pochodził z Przemyśla) - rodzice
            tłumaczyli dzieciom, ze tam za drzewami jest zamek no i tata skomentował
            to: "Kiedyś było go widać, a teraz trzeba się domyślać, że tam jest, powinni
            te drzewa wyciąć."

            p.s. a jak tam humor? nadal bojowy? ;)
            • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 25.09.02, 11:10
              Nadal para wychodzi uszami. Dołożyłem już jednemu gościowi na innym forum.
              To forum (na razie?) pod ochroną.
              Pozdrawiam.
            • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 25.09.02, 11:20
              A ... I jeszcze jedno. Ten turysta był łysy, z brodą?
              To nie ja.
              Gofa - super, że gdzieś tam stukasz w klawiaturę. Dzięki tobie pomalutku mi
              przechodzi, choć przyczyna była poważna.
              Dzięki.
              • gofa Re: hokus pokus ;) 25.09.02, 11:46
                :) tursyta nie był łysy, miał wąsy, kamerę (z którą biegał po wieży) no i
                dwójkę rozbrykanych dzieci dla których chwila na wieży to był dobry moment na
                konsumpcję lodów, ciastek i napojów ...nie były zainteresowane pięknymi
                widokami :(
                dziekuje za dobre słowo, to miłe, że moje stukanie w klawiature poprawiło
                komuś humor :)
                szkoda "nerf" na ludzi, lepiej tę energię spożytkować na coś lepszego :)
                nie daj się! :)
                • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 25.09.02, 13:06
                  gofa napisała:

                  > :) tursyta nie był łysy, miał wąsy, kamerę (z którą biegał po wieży) no i
                  > dwójkę rozbrykanych dzieci dla których chwila na wieży to był dobry moment na
                  > konsumpcję lodów, ciastek i napojów ...nie były zainteresowane pięknymi
                  > widokami :(
                  > dziekuje za dobre słowo, to miłe, że moje stukanie w klawiature poprawiło
                  > komuś humor :)
                  > szkoda "nerf" na ludzi, lepiej tę energię spożytkować na coś lepszego :)
                  > nie daj się! :)

                  Tursyta to i tak nie ja: nie mam wąsów, a kamerę ("Łomo" super 8; kto pamięta?)
                  dawno zepsułem.
                  Co do dzieci, to potwierdzam twoje spostrzeżenia: małe dranie nie są
                  zaiteresowane niczym, poza konsumpcją. Może jest to efekt nachalnej reklamy, a
                  może wyciskającego wszędzie swe piętno nowobogactwa, z dominującym "mieć".
                  A może efekt bezstresowego wychowywania, bo Babcie już nie opowiadają wnukom
                  mrożących krew bajek, w których aż się roiło od topielców, duchów w zamkach,
                  diabłów różnej maści, czarowników i dobrych rycerzy zwalczających to całe
                  tałatajstwo? Wszystko to pobudzało wyobraźnię i ciekawość dzieciaków, do tego
                  stopnia, że z rozdziawioną miną łaziły potem po starych basztach, czy choćby
                  piwnicach kamienic. A pamiętasz Brunhildę z "Wakacji z duchami", czy choćby
                  Samochodzika? Które z młodych zechce to dziś przeczytać, czy choćby obejrzeć
                  film (czarno-biały? bee...)? Miało się tych bohaterów, którzy byli głęboko
                  zakorzenieni w naszej kulturze, tradycji czy historii. Dawkowanie
                  tych "pobudzaczy wyobraźni" przez media też nie miało cech właściwych tuczeniu
                  gęsi: "Ekran z bratkiem" o 16.30 we czwartki, czy opowiadający bzdety skrzat
                  Dzięcielinek w piątki. A w "Ekranie z bratkiem" ok. 17.00 (na zakończenie)
                  prawie zawsze był super serial: "Wakacje z duchami", "Thiery
                  Śmiałek", "Lancelot z Jeziora" (z Rogerem Moorem), "Pan Samochodzik i
                  Templariusze" (a propos Templariuszy - interesuje Cię to? Trochę wiem na ten
                  temat) itp. Żadne kretyństwa w rodzaju "G-force", "Superman" czy "Batman",
                  albo "jedynie poprawne ciasteczka mają 52 ząbki" czy coś, puszczane na każdym
                  kanale TV 1238 razy na dobę, od rana do rana. Rozmiękczacze mózgu! Dzieci są tą
                  papką tresowane niemal jak pies Pawłowa - nie dziw się, że czują potrzebę
                  konsumpcji co 10 sekund. Nawet przy zabawie w Batmana, po obejrzeniu filmu 15
                  razy przerwanego wstawką o tym, jaka to dobra jest Coca-cola, albo że chipsy z
                  takiej to firmy są pofalowane w lewo.

                  Co do humoru - poprawiony. Jeszcze raz dzięki!
                  • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 25.09.02, 13:23
                    Gofa - dopiero teraz załapałem! Ależ byłem nabombiony tą agresją!
                    W poście z 10.51 napisałaś: tata TUSRYSTA pochodził z Przemyśla. Dobre! Super!
                    Nie znałem tego wcześniej! (Chyba, że to przypadkowa literówka? Ale i tak
                    dobre.)
    • austinpowers Re: hokus pokus ;) 25.09.02, 14:01
      marzy mi się dobrze zagospodarowany stok narciarski z wyciągiem ......

      .....i chętnie zostanę współzałożycielem tego browaru...Browar "MIŚ" - jak Wam
      się podoba?
      • Gość: skuter Re: hokus pokus ;) IP: *.umrz / 192.168.4.* 25.09.02, 14:49
        Browar MIŚ ... marzenie. Podoba mi się.
        Ale..., ale... Spróbuj pokombinować coś z nazwą (Twoje prawa autorskie!) bo to
        przecież napój nie dla dzieci.
        • austinpowers Re: hokus pokus ;) 25.09.02, 14:51
          Witam w spółce....

          może "Duży MIŚ"???
          • Gość: skuter DużyMIŚ - też może być. IP: *.umrz / 192.168.4.* 26.09.02, 09:18
            • austinpowers Re: DużyMIŚ - też może być. 26.09.02, 09:41
              I tak - na razie wirtualnie powstała nowa spółka:

              BROWARY PRZEMYSKIE "DUŻY MIŚ" S.F.*

              * S.F. - Spółka Furumowiczów
              • gofa Re: DużyMIŚ - też może być. 26.09.02, 11:02
                no ładnie...tak od rana mysleć o browarku? to nie rzutuje najlepiej na resztę
                dnia ;)
                • hrin Re: DużyMIŚ - też może być. 02.10.02, 13:37
                  zaraz zaraz o browarku nalezy myslec caly czas z przerwami na myslenie o
                  kobietach (krotkimi przerwami!!!) a jak nie mozna myslec caly czas to
                  przynajmniej od rana bo inaczej dzien bedzie straciony i moj browar padnie hehe
                  • Gość: Muminek Re: DużyMIŚ - też może być. IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.02, 20:54
                    Nie zgadzam się o kobietach należy myśleć bez przerwy a pamięc utrwalac
                    pifkiem :)))))
                    • chris1_gazeta Re: DużyMIŚ - też może być. 03.10.02, 22:06
                      Gość portalu: Muminek napisał(a):

                      > Nie zgadzam się o kobietach należy myśleć bez przerwy a pamięc utrwalac
                      > pifkiem :)))))

                      Coś mi się wydaje, że kobitki wolałyby, aby pamięć o nich utrwalać nie poprzez
                      pyfko, a wąchanie kwiatków.... :-))))))))
                      • Gość: skuter Re: DużyMIŚ - też może być. IP: *.umrz / 192.168.4.* 04.10.02, 08:51
                        chris1_gazeta napisał:
                        >... nie poprzez pyfko, a wąchanie kwiatków.... :-))))))))<

                        Co ty, chris1_gazeta? Jak to? Poważnie...?
                        • austinpowers Re: DużyMIŚ - też może być. 04.10.02, 09:33
                          To może zamiast Browaru założymy kwiaciarnię....:(
                          • Gość: Muminek Re: DużyMIŚ - też może być. IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.02, 15:45
                            W pijalni pifka albo browarze!!! :))))))
                            • gofa Re: DużyMIŚ - też może być. 09.10.02, 21:45
                              no no...ciekawie...utrwalac pamiec pifkiem...;)
                            • paliwo_alternatywne Re: DużyMIŚ - też może być. 02.04.03, 17:27
                              To jak z tym DużymMIŚ-em?

                              Jasne, że lepiej utrawalac pifkiem, niż mlekiem albo wodą.
                              Błeeeeeeeeeeee...
                              żaby się mogą zalegnąć!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka