Dodaj do ulubionych

Tyrawa Wołoska

04.02.08, 12:24
Tyrawa Wołoska - dawne miasteczko nad potokiem Tyrawka, u podnóża
Gór Słonnych. Niegdyś ważny ośrodek handlowy przy trakcie z Sanoka
do Przemyśla. Pogranicze kultur, zamieszkiwane przez Polaków,
Ukraińców i Żydów. Trzy świątynie, trzy cmentarze, trzy bliskie
sobie narody. I jedna wojna, która położyła kres temu zgodnemu
współżyciu...

Dzisiaj z tej wielokulturowości Tyrawy Wołoskiej niewiele pozostało,
ale i tak jest o czym pisać...
Obserwuj wątek
    • tawnyroberts "W dolinie Tyrawki" - cz. I 04.02.08, 12:29
      Ciekawy tekst Ewy Bryły (Stowarzyszenie Dziedzictwo Mniejszości
      Karpackich) o dziedzictwie kulturowym okolic Tyrawy Wołoskiej.

      www.zielonekarpaty.org.pl/DziedzictwoKulturoweDolinyTyrawki.html


      "W Dolinie Tyrawki"

      U podnóża Gór Słonnych, gdy podążamy z Sanoka na wschód ku
      Przemyślowi, za szczytem Słonny liczącym 668 m n.p.m., natkniemy się
      na malownicze wsie, których niegdysiejszym centrum miejskim i
      zarazem handlowym była Tyrawa Wołoska. Wszystkie one noszą nazwy
      wskazujące na bogactwo etniczne społeczeństwa. Podobnie jest z
      nazwami gór, potoków, pól, dzielnic, a także nazwiskami i
      przydomkami mieszkańców. Toponimy i antroponimy są bogatym i
      obiektywnym źródłem wiedzy o tutejszych stronach. A ich wartość
      wzrasta w sytuacji, gdy mamy do czynienia z tak niejednolitym i
      szczątkowym materiałem historycznym, jak w przypadku tutejszego
      pogranicza, ciągle targanego wojnami, w którym często swoi byli
      obcymi, a wędrówka i niepewność kolejnego dnia była wpisana w losy
      ludu. Z powodów wyżej wspomnianych artykuł ten sięga nie tylko
      historii tego obszaru, ale przede wszystkim kultury z uwzględnieniem
      aspektów językowych.

      Tyrawa Wołoska. W najstarszych zachowanych i odnalezionych źródłach
      pisanych z 1402 r. występuje informacja o wsi Tyrawa Minor,
      funkcjonującej wówczas na prawie wołoskim, a wcześniej ruskim. Była
      to jedna z Tyraw obok Solnej (funkcjonującej już ówcześnie na prawie
      niemieckim), wzmiankowanej jako Tyrawa Salis lub też Tyrawa Maior.
      Ich nazwa prawdopodobnie wywodzi się od przepływającej przez nie
      rzeki Tyrawki. Właścicielem wsi w tamtym czasie był Mikołaj Czeszyk
      herbu Ossorya, sędzia sanocki, piszący się „z Tyrawy”, protoplasta
      kilku rodów sanockich: Tyrawskich, Bukowskich, Grabownickich i
      Rytarowskich. W kolejnych źródłach z 1425 r. pojawia się nazwa
      Tyrawa, 1434 Thyrawa Walaska, 1435 Superior Thirawa, 1436 Tyrawa
      Walachiensis, 1442 Thirawa Woloska, 1455 Tyrawa Walachorum. Ta druga
      część nazwy wyraźnie wskazuje, że ówcześnie, w późnym średniowieczu,
      była to wołoska osada Tyrawy, jedna z wielu na Rusi Czerwonej.
      Pierwotnie do potomków po Czeszyku należały jeszcze wsie: Hołuczków,
      Rozpucie, Stańkowa i Zawadka. W połowie XVII wieku nowymi
      właścicielami Tyrawy zostają Ossolińscy, następnie na przełomie XVII
      i XVIII Urbańscy, ówcześni włodarze Hoczwi, Lutowisk i Cisnej. Dla
      Tyrawy uzyskali dla niej prawa miejskie przed 1707 rokiem. W II poł.
      XVII wieku Tyrawę przejął Karol Krajewski herbu Jasieńczyk, zaś po
      nim synowie Marcin i Leon, żonaty z Julią ze znanego rodu
      bieszczadzkich włodarzy pochodzących z Węgier, Balów. W XIX w.
      właścicielami Tyrawy Wołoskiej byli Bolesław i Wincenty Gałkowscy. W
      II połowie XIX wieku Tyrawa utraciła prawa miejskie, prawdopodobnie
      w wyniku spadku liczby mieszkańców. Ucierpiał na tym również handel,
      czego przejawem była możliwość organizowania tylko jednego dużego
      jarmarku rocznie – 16 lipca – na którym handlowano głównie bydłem i
      końmi. Ostatnim właścicielem Tyrawy Wołoskiej i zarazem mieszkańcem
      pięknego murowanego dworu z pierwszej poł. XIX w., stojącego vis a
      vis kościoła nad brzegiem Tyrawki, był Stanisław Dunin-Brzeziński.
      Po parku pozostały jedynie rozbite kolumny portykowe, a także,
      niezmiennie szumiące ogromnymi koronami, dwustuletnie lipy tworzące
      alejkę. Przed wojną w otoczeniu parku znajdował się jeszcze kort do
      gry w tenisa.

      Po dawnej Tyrawie Wołoskiej, szczególnie w kształcie
      miejskim, i tym co było tworzone ludzką ręką, pozostało niewiele,
      ale niezmiennie jak przed wiekami przecina ją uroczy potok Tyrawka,
      wijący się dolinami Gór Słonnych, będący dopływem Sanu w Tyrawie
      Solnej. Zbiera on liczne wody źródlane nienazwane jak i nazwane:
      potok Pilanka (płynący przez Kreców, Wolę Krecowską i Piłę,
      przysiółek Siemuszowej), Bereska (wijący się po zboczu na którym
      leży wieś Rozpucie) i Borsukowiec (płynący z Paszowej). Samo
      miasteczko miało drewnianą zabudowę podcieniową, rynek na rzucie
      kwadratu, który przecinał trakt z Przemyśla do Sanoka. Tyrawa, jak
      przystało na miasteczko, posiadała i posiada nadal dzielnice, z
      których część jest typowa dla tutejszych górskich osad pochodzenia
      rusko-wołoskiego: Czertyż (pochodzenie wołoskie, oznaczało pola pod
      lasem), Moczary, Sadziska, Międzykoty oraz Bereska (ukr. brzózka) i
      Łaski, które są przysiółkami. Nazwy pól w Tyrawie Wołoskiej również
      dostarczają wglądu, nawet laikowi, w historię miejsca. Oto ich
      nazwy: Dąbrowa, Bereska, Płowskie, Dzielec, Pomiarki, Pod
      Paszkowcem, Dubieńskie, Suchy Dział, Jagodziska, Czertyż. Centrum
      Tyrawy, z rynkiem, który za czasów rozbiorów miał wygląd typowo
      galicyjski, jest otoczone górami: Horodok (na płn.-wsch.) być może z
      pozostałością grodu, Byków Wierch z rozłożonym u jej podnóża
      cmentarzem greckokatolickim i pozostałościami cerkwi oraz
      niezbadanym obszarem nazywanym przez tutejszych Klasztory, Płowski
      na którego części zbocza zwanej Okopisko znajdziemy cmentarz
      żydowski z nielicznymi macewami, a na pozostałej, tuż przy głównym
      trakcie usytuowany jest cmentarz rzymskokatolicki oraz kościół. Trzy
      góry. Trzy narody, trzy kultury, trzy religie i cmentarze
      spoglądające na siebie wzajemnie, jak mieszkańcy: Rusini, Polacy i
      Żydzi. Historia Tyrawy to los spleciony jak warkocz trzech narodów.

      W „Słowniku historyczno-geograficznym ziemi sanockiej” Adama
      Fastnachta znajdujemy informację, że w 1471 r. wieś Tyrawa Wołoska
      podlegała karze 14 grzywien z racji nie zapłaconych podatków z
      młynów, karczem i popa - tzw. bathkonis. Zatem w tym czasie musiała
      istnieć parafia prawosławna. Podobnie została nałożona grzywna na
      Tyrawę Wołoską w 1511 r. za nie zapłacony podatek od popa, 17 łanów,
      młyna, karczmy i 400 owiec. Z 1515 r. pochodzi informacja o tym, że
      podatek od popa wynosił 15 groszy. Następnie wzmianki o podatkach,
      m.in. od popa, pojawiają się jeszcze w zapiskach z lat 1526, 1530,
      1536, 1552. Z 1448 r. pochodzi informacja, że ze wsi Tyrawa Wołoska
      zbiegli: Iwan Jurkowicz, Wasko Tyschow syn, Chodor Kustra, Siemion
      Sydorow syn, Hrin Maslnykow syn, Philipp Muzykowicz, Dinysy, Wereha
      Jurkow syn, Cochan, Iwan Czypla, Wasyl Pirohinicz, Kuszma Chodorow
      syn, Achneyey Chodorow syn, Conon. Ponadto pod datą 1430 r. jako
      mieszkaniec Tyrawy Wołoskiej jest wymieniony Mathias Zamek sługa,
      Cochan, a w 1435 r. dodatkowo Stayn i Drob. Jeszcze w 1474 r. jest
      wzmianka o Senko – młynarzu.
    • tawnyroberts "W dolinie Tyrawki" - cz. II 04.02.08, 12:31
      Po 1569 r. tutejsza ludność, jak i całej ziemi sanockiej,
      Bieszczadów i Beskidu Niskiego przystąpiła do Unii Brzeskiej,
      wybierając grekokatolicyzm, co jak można sądzić, w życiu codziennym
      nic nie zmieniło. Tutejsza cerkiew nosiła wezwanie Św. Paraskewy
      Wielkiej Męczennicy. Przedostatnia drewniana cerkiew, która istniała
      przed 1828 r., wydaje się że spłonęła lub została zburzona w 1881 r.
      Na miejscu drewnianej w 1900 r. rozpoczęto budowę murowanej, lecz
      zanim doszło do jej ukończenia w 1901 r. i konsekracji 29 maja 1903
      r. przez ks. bp. Konstantego Czechowicza, nabożeństwa odprawiano w
      miejscowym kościele. Była to świątynia zbudowana na planie krzyża
      łacińskiego z krótkim transeptem i centralną ośmiopolową kopułą.
      Autorem jej ikonostasu (1903 r.) był znany ikonopisarz Włodzimierz
      Pawlikowski ze Średniej Wsi. Tutejsi proboszczowie o jakich wiemy z
      Szematyzmu Dmytra Błażejewskiego to: Andrij Tarnawskij [1828]-1845+,
      Teofil Warcholiak 1845-1857+, Iwan Borysewicz 1857-1861
      (administrujący), Korneli Mencinskij 1861-1892+, Mychajło Slywynskij
      1892-1933+, Petro Wesołowskij 1933-1934 (administrujący), Zenon
      Krupskij 1934-[1939] oraz asystenci proboszczów: Sylwester Mejskij
      1836-1838, Teofil Warcholiak 1838-1845. Liczba wiernych
      greckokatolickich w Tyrawie Wołoskiej w 1938 r. to 633 osoby. W tym
      samym czasie i na przestrzeni 12,8 kilometrów kwadratowych
      odnotowano również 729 rzymskich katolików i 344 wyznania
      mojżeszowego, ogółem 1706 osób. Najbardziej korzystny
      demograficznie, zgodnie z ww. schematyzmem, był 1926 r., kiedy
      społeczność samej Tyrawy liczyła 2317 osób.

      Wracając do samej cerkwi, to niestety nie zachowała się do czasów
      obecnych. W 1944 r. została uszkodzona pociskiem z wyrzutni
      rakietowej (katiuszy), którą wojsko radzieckie umieściło na
      Leszczawskim Dziale celem prowadzenia działań wojennych z Niemcami,
      stacjonującymi po drugiej stronie Sanu. Świątynię rozebrano w 1948
      r., a z jej materiału zbudowano istniejący do dzisiaj magazyn oraz
      kuźnię, tuż przy drodze głównej. Z cerkwi pozostał kurhan, krzyż
      zwieńczający kopułę oraz obraz dwustronny z chorągwi procesyjnej,
      przedstawiający Chrzest Chrystusa oraz Św. Mikołaja Cudotwórcę,
      datowany na XIX w., o wymiarach 90 x 80 cm, olej, płótno. Obraz
      przechowywany jest w zbiorach MBL Sanok pod numerem inwentarzowym
      9176. W sierpniu tego roku usunięto gruzowisko, co ujawniło dość
      dobrze zachowane mury budynku, wysokości do 2m. Przeprowadzono
      również remont nagrobków na cmentarzu oraz uporządkowano całość
      terenu. Na cmentarzu przycerkiewnym nie zachowały się nagrobki,
      natomiast na części grzebalnej znajdziemy pięć nagrobków
      piaskowcowych, w tym jeden z piaskowca różowego i trzy betonowe.
      Niektóre nagrobki mają również elementy żelazne i żeliwne. Dwa z
      nich mają na krzyżu żeliwnego Chrystusa, jeden ma umieszczony w
      cokole krzyż z rury żelaznej, z częściowo uszkodzonym Chrystusem na
      planie korony cierniowej z 18 kolcami, a jeszcze inny ma wmurowany
      dobrze zachowany żeliwny krzyż z Chrystusem. Dodatkowo znajdziemy
      bardzo zniszczony stary drewniany krzyż, zwieńczony czteropolową
      kopułą z trzema ryciami po każdej stronie, osiem nagrobków z
      krzyżami daty powojennej oraz rozliczne groby sypane. Całość jest
      porośnięta barwinkiem. Na cmentarzu dominują drzewa
      sześćdziesięcioletnie i starsze, tworząc klimat parku.

      W Tyrawie Wołoskiej godny uwagi jest również barokowy kościół
      rzymskokatolicki pod wezwaniem św. Mikołaja, ufundowany w XVIII
      stuleciu przez Ludwika Urbańskiego, konsekrowany w 1745 r. Pierwsze
      wzmianki o kościele rzymskokatolickim w Tyrawie pochodzą z 1546 r.,
      kiedy to Mikołaj Tyrawski z Tyrawy Wołoskiej, Jerzy Głowa –
      dzierżawca Stańkowej, Kuźminy i Zawadki, Marcin Tyrawski z
      Hołuczkowa, Stanisław Konarski z Rakowej oraz Maciej, Mikołaj i
      Stanisław Mrochowscy z Paszowej zawierają porozumienie z Janem
      Rowieńskim, plebanem w mieście Tyrawie (dziś Mrzygłód), z okazji
      erekcji kościoła parafialnego w Tyrawie Wołoskiej, ze względu na
      wylewy rzek San i Tyrawy. Zaś w 1547 r. Jan, biskup przemyski,
      podzielił parafię w Tyrawie (Mrzygłodzie) na dwie części, tworząc
      parafię w Tyrawie Wołoskiej. Przy obecnym kościele znajdziemy
      rozliczne groby dawnych proboszczów oraz murowaną kaplicę grobową
      rodziny Krajewskich z 1831 r., a także dzwonnicę z pierwszej połowy
      XIX w. Na terenie pobliskiego cmentarza znajdziemy kilka
      interesujących starych nagrobków członków rodzin tutejszych
      właścicieli.

      Nieopodal cmentarza rzymskokatolickiego, w stronę Rakowej, znajduje
      się zarośnięty cmentarz żydowski, na którym zachowało się zaledwie
      kilka zniszczonych macew. Poniżej wzgórza z cmentarzem, nazwanego
      zwyczajem tutejszym Okopisko, w miejscu gdzie obecnie stoi budynek
      straży pożarnej oraz Gminny Ośrodek Kultury, przed wojną miejscowi
      Żydzi mieli drewnianą synagogę z mykwą, łaźnią do rytualnych obmyć
      przed nabożeństwem, korzystającą z wód potoku Tyrawka. Początki
      osadnictwa żydowskiego w Tyrawie Wołoskiej sięgają XVII i XVIII w.,
      gdy miasteczko przeżywało wzmożony rozwój. W 1785 r. w Tyrawie
      mieszkało 90 Żydów. Pod koniec XVIII w., na ogólną liczbę 46 domów,
      7 z nich należało do rodzin żydowskich, ponadto mieli również własny
      dom dla ubogich. Wówczas należeli oni do gminy wyznaniowej (kahału)
      w Lesku. W 1880 r. już istniał kahał tyrawski, mieszczący się na
      parceli nr 168, liczący 251 osób i mający do dyspozycji synagogę,
      cmentarz, szkołę (cheder), a także zatrudniali rabina. Na podstawie
      protokołu parcelowego Tyrawy Wołoskiej z 1875 r. dowiadujemy się, że
      właścicielami parceli byli: Ryb Naftuła, Langsam Sura, Szwebel
      Jojna, Langsam Hersz – największy właściciel ziemski okolicy (500
      ha), Bernstein Hersz, Lemer Izaak, Löwe Jakób, Bernstein Mojżesz,
      Langsam Kelman, Adera Szyja Leiba, Bryk Hersz, Ryb Szlojma, Liszna
      Chaim, Löwe Mojżesz, Lalik Dawid. Los Żydów tyrawskich nie jest do
      końca znany. Z pewnością część z nich została deportowana w głąb
      Rosji, w czasie kiedy Tyrawa Wołoska znajdowała się w granicach ZSRR
      (1939 – 1941). Faszyści również podczas swojej okupacji z jeszcze
      większą bezwzględnością likwidowali społeczność żydowską w gminie.
      Wiosną 1942 r. zamordowano na kirkucie 5 Żydów. Większość
      pozostałych trafiła najpierw do getta w Sanoku, a potem do obozu
      pracy w Zasławiu, który dla części z nich stał się ostatnim miejscem
      zamieszkiwania na tej ziemi. 5 września 1942 r. gestapowcy z Sanoka
      zastrzelili w obozie w Zasławiu 57 tyrawskich Żydów, natomiast
      wcześniej w samej Tyrawie Wołoskiej 9 Żydów zastrzelił komendant
      policji Petro Czeresneski z Nehrybki. Obóz w Zasławiu zlikwidowano w
      końcu lata 1943 r. Około 10 tys. osób zastrzelono w pobliskim lesie,
      około 5 tys. wywieziono do obozu zagłady w Bełżcu. W Tyrawie po
      społeczności żydowskiej pozostał jedynie cmentarz, w większości
      pozbawiony płyt nagrobnych (macew), które potraktowano jako wtórny
      materiał budowlany, z różnym zastosowaniem np. utwardzanie dróg
      (głównie podczas okupacji hitlerowskiej, gdy utwardzano zakręty na
      drodze pod Słonnym, potem drogę na Rakową). Dziś trudno uwierzyć, że
      kiedyś mieszkali tu ortodoksyjni Żydzi, znani ze swej koszerności,
      strojów i religijności, którą z podziwem wspominają wszyscy starsi
      mieszkańcy Tyrawy. Społeczność żydowska wiele wniosła w życie
      urokliwej Tyrawy, choćby swoją przedsiębiorczością a także bogatą
      kulturą, dla której również znalazło się miejsce, zanim nadeszły
      czasy pogardy, dla każdego wolnego człowieka.
    • tawnyroberts "W dolinie Tyrawki" - cz. III 04.02.08, 12:33
      Na zakończenie tego artykułu jeszcze nawiążę do kwestii związanych z
      ogólnie pojętą sytuacją gospodarczą w Tyrawie Wołoskiej. Otóż przed
      wojną we wsi działały: Związek Strzelecki, Straż Pożarna, Akcja
      Katolicka, Koło Szlachty Zagrodowej i organizacja "Proświta".
      Istniały dwa domy kultury z czytelniami, polski i ukraiński, dwie
      świetlice, Kasa Stefczyka, Spółdzielnia Rolnik i Kółko Rolnicze.
      Tyrawa miała pocztę usytuowaną w pięknej zabytkowej, drewnianej
      willi oraz rozliczne karczmy. Z księgi adresowej Polski z 1929 r.
      dowiadujemy się, że w tym czasie w Tyrawie Wołoskiej odbywały się
      targi co poniedziałek, a do prowadzących działalność gospodarczą
      należeli: akuszerki (Metzger F. i Tatarowska M.), blacharz (Alter
      Sz.), bławatny (Lifschütz L.), cegielnia, kamieniołom (Brzeziński
      St.), kooperatywy (Koło Gospodarcze), kowale (Biskup J., Byk J.,
      Skórka F.), krawcy (Goldstein J.), eksploatacja lasu (Frank J.),
      młyn motorowy (Brzeziński St.), młyn wodny (Hatała J.), piekarz
      (Sokołowski J.), handel (Fulding A., Futer S., Landau Ch., Linker
      J., Salik M.), rzeźnicy (Langsam P.), stolarz (Buchband J.), szewc
      (Krocz J.), tartak (Hatała J. i Linkier J.), ubrania gotowe (Mörzel
      L.), wędliny (Biłas J.), wyszynk trunków (Linker J., Lipschütz L.,
      Löwi B.).

      Tyrawa Wołoska była liczną i gwarną miejscowością, podobnie jak cała
      gmina. We wspomnianym „Schematyzmie” Błażejowski podaje, że w 1938
      r. gminę zamieszkiwało 7,5 tys. osób. Obecnie jest to ok. 2 tys.
      mieszkańców. W wyniku tak znacznego wyludnienia przestała istnieć
      wieś Lachawa, natomiast wsie Wola Krecowska oraz Kreców zmieniły się
      w osady. W pierwszej są dwa domy wybudowane po wojnie, a w drugiej
      cztery. Pozostałe pięć wsi zostało wyludnionych w ok. 70%, natomiast
      ponowne zasiedlanie nie odniosło spodziewanego przez władze PRL
      skutku. Obecnie na całą gminę składają się wsie: Tyrawa Wołoska,
      Hołuczków, Siemuszowa, Wola Krecowska, Kreców, Rozpucie i Rakowa.
      Trzy narody, trzy religie, trzy kultury, a nikt nie był obcy.
      Dzisiejszej Tyrawy nie byłoby bez wczorajszych ludzi, różnorodnych w
      swym pochodzeniu, mowie i zwyczajach.
    • tawnyroberts Odbudowa dworu w Tyrawie Wołoskiej? 04.02.08, 13:19
      Przed chwilą na forum Tyrawa Wołoska pojawił się wpis takiej treści:

      "URODZIŁEM SIĘ I CHODZIŁEM DO SZKOŁY W TYRAWIE. JESTEM ABSOLWENTEM
      AKADEMII PEDAGOGICZNEJ W KRAKOWIE I UNIWERSYTETU SORBONNE W PARYŻU.
      W TEJ CHWILI JESTEM AKTOREM I PRODUCENTEM FILMOWYM W HOLLYWOOD.
      PRAGNĄŁBYM ODBUDOWAĆ DWÓR W TYRAWIE Z PRZEZNACZENIEM NA KOMPLEKS
      KULTURALNO-REKREACYJNY, SZUKAM ZAINTERESOWANYCH DO WSPÓŁPRACY NAD
      TYM PROJEKTEM. DLA MŁODZIEŻY Z TYRAWY WOŁOSKIEJ ZAINTERESOWANEJ
      PRZYSZŁĄ PRACĄ W TEJ PLACÓWCE ZAMIERZAM UFUNDOWAĆ CZĘŚCIOWE
      STYPENDIA NA STUDIA JĘZYKOWE W USA.

      ZAINTERESOWANYCH PROSZĘ O KONTAKT ZE MNĄ NA MÓJ ADRES EMAILOWY:

      BIFSZ@YAHOO.COM"

      Inicjatywa godna polecenia, ale zdaje się, że włodarze Tyrawy już
      zaczęli odbudowywać dwór. No, przynajmniej zrujnowane kolumny
      portykowe zaczęli na nowo stawiać. Od czegoś trzeba zacząć...
      • tawnyroberts Re: Odbudowa dworu w Tyrawie Wołoskiej? 17.06.08, 21:57
        Odbudowa zrujnowanych kolumn portykowych nieistniejącego dworu w Tyrawie Wołoskiej dobiega końca. Odnowione kolumny zostały odsunięte o kilka metrów od drogi i ustawione na nowych betonowych fundamentach. Dwie z nich zostały już nawet otynkowane. A oto obecny wygląd kolumn (stan na 15 czerwca 2008 r.):

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1260879,2,3.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1260878,2,2.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1260877,2,1.html

        I dla porównania zrujnowane kolumny na zdjęciu sprzed roku:

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1260880,2,4.html

        Obecny stan kolumn nie umknął uwadze samego Stanisława Krycińskiego, który w ubiegłą sobotę, przejeżdżając przez Tyrawę, zrobił kilka zdjęć odnowionych pozostałości dworu.
        • tawnyroberts Odnowione kolumny nieistniejącego dworu 16.06.09, 09:57
          W 2008 r. odnowiono wszystkie kolumny nieistniejące dworu w Tyrawie
          Wołoskiej. Pojawiła się nawet porządna tablica informacyjna,
          opisująca pokrótce dzieje dworu. A pomysł odbudowy całego obiektu,
          niczym wizja szklanych domów w powieści Żeromskiego, trafił już
          zapewne tam, gdzie jego miejsce - czyli do lamusa. A może się mylę?
          Jakkolwiek by nie było, Tyrawa wizualnie wiele zyskała na
          tej "inwestycji". Zresztą zobaczcie sami.

          fotoforum.gazeta.pl/uk/Dw%25F3r%2520w%2520Tyrawie%2520Wo%25B3oskiej,tawnyroberts.html


          P.S. Dodatkowego uroku temu miejscu dodaje bocianie gniazdo,
          umieszczone na jednej z kolumn. Dobrze, że bociany nie wystraszyły
          się remontów i dalej trwają na swoim "posterunku".
    • tawnyroberts Cerkwisko w Tyrawie Wołoskiej 07.02.08, 21:55
      Na zdjęciach ruiny cerkwi z 1900 r., odsłonięte w 2007 r. staraniem
      Stowarzyszenia Dziedzictwo Mniejszości Karpackich z Zagórza. Po
      prawej widoczny krzyż wieńczący kopułę świątyni.

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1063651,2,1.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1063623,2,2.html

      Tyrawska cerkiew została uszkodzona w czasie działań wojennych w
      1944 r., a następnie rozebrana w 1948 r. Z odzyskanej cegły
      wybudowano magazyn i kuźnię, które stoją do dzisiaj.
    • tawnyroberts Kościół w Tyrawie Wołoskiej 28.02.08, 14:22
      Barokowy kościół parafialny w Tyrawie Wołoskiej zbudowano w XVIII w.
      staraniem Ludwika Urbańskiego. Świątynię, konsekrowaną w 1745 r.,
      zdobi późnobarokowy ołtarz z 1750 r. Parafię rzymskokatolicką pw.
      św. Mikołaja założono tu znacznie wcześniej, bo już w 1546 r.

      W otoczeniu kościoła znajduje się także dzwonnica z pierwszej połowy
      XIX w., murowana kaplica grobowa Krajewskich z 1831 r. i
      przykościelny cmentarz z nagrobkami właścicieli ziemskich z XIX i
      początku XX w., niestety dość zaniedbanymi.

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1093182,2,3.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1093183,2,4.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1093187,2,2.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1093185,2,1.html
      • tawnyroberts Pieta przed kościołem w Tyrawie Wołoskiej 25.07.10, 22:24
        W 2009 r. przed kościołem w Tyrawie Wołoskiej pojawiła się
        kontrowersyjna rzeźba przedstawiająca Matkę Boską trzymającą na
        kolanach martwego Chrystusa, czyli tzw. Pieta. Autorem tego "dzieła"
        jest znany tyrawski rzeźbiarz Bogusław Iwanowski.

        Dlaczego jego Pieta nie zachwyca? Po pierwsze, dlatego, że została
        wykonana z betonu, co samo w sobie jest chyba "obciachem" dla
        artysty specjalizującego się od lat w drewnie. Po drugie,
        przedstawienie wyszło bardzo toporne, zupełnie bez polotu i jakoś
        takie śmieszne zamiast tragiczne (może tragicznie śmieszne?). Matka
        Boska z tym obojętnym wyrazem twarzy i tą burzą włosów przypomina mi
        raczej jakiegoś sędziego w peruce. Po trzecie, pan Iwanowski zagrał
        nie fair, bo widząc co "spłodził", nie wykorzystał tego przykładowo
        na podbudowę jakiejś drogi, tylko obdarzył tym gniotem parafię w
        Tyrawie i jeszcze pewnie kazał sobie za to zapłacić. Marnym
        pocieszeniem jest fakt, że beton jest nienajlepszej jakości i
        wytrzyma w najlepszym razie kilkanaście sezonów.

        Żeby nie być gołosłownym, poniżej prezentuję kilka fotek tego cuda:

        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2353271,2,1,Tyrawa-Woloska.html
        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2353272,2,2,Tyrawa-Woloska.html
        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2353272,2,2,Tyrawa-Woloska.html
    • venus99 Re: Tyrawa Wołoska 16.06.09, 10:07
      gwoli prawdy historycznej nalezy jedynie jeszcze dodać,że dwór
      został spalony przez bohaterskie oddziały UPA walczące o
      niepodległość Ukrainy.
      wielkie dzięki tawnyrobertsie za wiadomość o tym fakcie zamieszczoną
      na jednym z twoich zdjęć.
      • darino Re: Tyrawa Wołoska 16.06.09, 11:42
        Zdaje się, że Tyrawę okupowały wtedy jakieś bolszewickie oddziały.
    • tawnyroberts Re: Tyrawa Wołoska 24.07.11, 22:18
    • tawnyroberts Re: Tyrawa Wołoska 23.07.12, 15:13

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka