piwo_nuklearne
04.12.03, 14:33
Piwko niemal błagalnie prosi: musisz piwku wybaczyć i brak rozwiązania w
sprawie wiadomego słoiczka, i sromotna rejterade z forum po zaproszeniu tu
różnego oszołomstwa!
Z tym słoiczkiem, który niby piwko ma obiecany, to sprawa się skomplikowała
znacznie. Po prostu pourywały sie nagle piwku te zaufane kontakty do osób,
które, "jak ta pierzyna między kul armatnich gradem a fortecy murem",
potrafią przyjąć wiedzę wszelaką, lecz jej nie wypuszczą ;) sama chyba
rozumiesz, że w TAKIEJ sprawie piwko na zufanu do znajomej pani sprzedawczyni
polegać nie może :)
Piwko się poprawi!
(I nadal z ręki... ups... ze słoiczka! wiktuały jeść Ci będzie :)))