Dodaj do ulubionych

Polecam książkę

23.03.04, 22:45
Gorąco chciałam Was zachęcić do przeczytania ciekawej książki
pt. "Poczwarka". Może część z Was zna tę pozycję, jednak polecam ją tym
Mamom, które jeszcze jej nie czytały.
Jest to opowieść z pogranicza "wyjazdu do Holandii (zamiast do Włoch)". W
bardzo zaplanowany sposób przychodzi na świat dziewczynka, której rodzice
przewidzieli już przyszłość jako komuś wyjątkowemu - uzdolnionemu, pięknemu
itd. Ale dziewczynka rodzi się z zespołem Downa. Jest tu wszystko: szok,
bunt, chęć odrzucenia, stopniowe uczenie się miłości, szczęście.
Książkę tę czytałam ok. 1,5 roku temu, nie wiedząc, że sama będę mamą
niepełnosprawnego dziecka. I choć Piotruś ma inną wadę, niż bohaterka, wiele
z tych uczuć odnajduję teraz w sobie. Drugie spotkanie z tą książką jest
ukojeniem dla moich myśli.
Może ktoś odnajdzie w tej książce swoje przeżycia, spróbujcie - "Poczwarka"
Dorota Terakowska.
Obserwuj wątek
    • mamaadama4 Re: Polecam książkę 23.03.04, 22:51
      Co do książek, które mogą was zainteresować, to zebrałam kilka. Omówione są na
      stronie Stowarzyszenia, które prowadzę.
      www.transpl.ped.cm-uj.krakow.pl/koliber_bib.html
      jak się tak nie otworzy - to trzeba wejść na www.transpl.ped.cm-uj.krakow.pl,
      potem na Stowarzyszenie, a tam na pasku z boku jest - biblioteka.
      Może komus z was się przyda. W razie czego moge też podać inne, bo w pierwszym
      okresie po smierci Hanki pomagały mi bardzo.
      danka
      • agablues Re: Polecam książkę 25.03.04, 17:22
        mamaadama4 napisała:

        pozwoliłam sobie

        www.transpl.ped.cm-uj.krakow.pl/koliber_bib.html
        >
        > Może komus z was się przyda. W razie czego moge też podać inne, bo w pierwszym
        > okresie po smierci Hanki pomagały mi bardzo.
        > danka

        oczywiście podaj!
    • gajdzia Re: Polecam książkę 24.03.04, 09:58
      Mi akurat ta ksiażka wyjątkowo się nie podobała. Być moze jest wzruszajaca i
      ciekawa dla osób które nie żyją z ZD na co dzień. Dla mnie była naiwna i nie
      wniosła żadnych istotnych treści, ani rozwiazań problemów. Właściwie tylko mnie
      rozdrazniła, bo jakoś wydaje mi sie nie przystaje do rzeczywistości...
      A córkę rodzonej siostry mojej mamy, więc moją siostrę cioteczną z ZD mogłyście
      ostatnio obejrzec w programie Zielone Drzwi na TVN - Olę Łagowską. Tak sie
      chwalę bo dumna z niej jestem ;))
      miłego dnia
























      • ewamonika1 Re: Polecam książkę 24.03.04, 20:48
        Gajdziu,
        Mnie się ta książka podobała i wg mnie przystaje do rzeczywistości. Chciałam ją
        polecić niektórym mamom, bo czytam ją teraz drugi raz i odnajduję w niej
        uczucia, których doznałam po urodzeniu niepełnosprawnego dziecka. Każda z nas
        ma prawo do podobania się innych rzeczy i z tego prawa skorzystałam. Na paru
        osobach, które znam, ta książka wywarła duże wrażenie, więc może komuś z tego
        forum się przyda. ewa
        • gajdzia Re: Polecam książkę 24.03.04, 21:37
          Ewuniu, Kochana,

          Ani mi w głowie było negować Twoja opinię o książce... Ja akurat po prostu w
          tamtym momencie szukałam czegoś, czego nie znalazłam w tej ksiażce. Pisałam
          tylko o swoim rozczarowaniu. Może po prostu nie byłam w odpowiednim nastroju
          jak ją czytałam.
          No i ja nie jestem wyrocznią - bo choć zyje z, to mamą niepełnosprawnego
          dziecka nie jestem.
          Pozdrawiam Cie serdecznie i mocno ściskam Piotrusia

          Gajdzia
          • mamaadama4 Re: Polecam książkę 24.03.04, 21:56
            Czytałam "poczwarkę" i miałam po niej mieszane uczucia. Mysle, że niemozliwośc
            znaleziena tam czegos dla siebie wynika z tego, że jest to po prostu fikcja
            literacka. Nie jest to opowieść kobiety, która taka sytuacje przezyła. Nie
            umniejsza to wartości tej książki, ale trudno identyfikowac się z czymś co jest
            fikcja literacką. Ksiązka odnosi sie do tak specyficznych sytuacji i uczuć,
            które trudno opisac czy poczuć jeżeli sie w danej sytuacji nie jest. Przeważnie
            autor przedstawia zbyt "idealny" obraz sytuacji i pisze troche jednowymiarowo.
            danka
      • melka_x Re: Polecam książkę 26.03.04, 09:54
        Ja mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem, że to nie reportaż
        społeczny, może nawet nieco baśniowa konwencja, z drugiej strony wiele rzeczy
        mnie tam drażniło. Choćby to cukierkowe zakończenie, kiedy ojciec nagle wybucha
        miłością do umierającej Myszki. Tak sobie też myślę, ile osób mogłoby sobie
        pozwolić jak bohaterka na rezygnację z pracy i wyłączne zajmowanie się
        dzieckiem? Jak to wygląda w przypadku osób, które nie są w stanie przeżyć z
        jednej pensji? Ale może o to właśnie chodzi? Rodzice Myszki wszystko starannie
        zaplanowali, przeliczyli, po 30-tce zdecydowali, że to już ten włąsciwy moment,
        nie zaplanowali tylko zespołu Downa... Ja też dopiero mając 30 lat zdecydowałam
        się na dziecko. Nie zaplanowałam tylko poronienia, a później śmierci
        dwumiesięcznej córki. I teraz mam prawie 32 lata, a dziecka nadal nie mamy. I
        nie wiem kiedy/czy pojawi się, tak bardzo boję się kolejnej ciąży. Przez wiele
        lat byłam zwolenniczką poglądu, że dziecko trzeba starannie zaplanować, że nie
        przed 30-tką, bo najpierw studia, później praca, mieszkanie, stabilizacja
        uczuciowa w związku i -nie ukrywajmy- także stabilizacja finansowa. No i mamy
        dwupoziome mieszkanie z pustym pokojem dziecinnym, mamy wielki rodzinny
        samochód, w którym pewnie kilka dziecięcych fotelików by się zmieściło... I tak
        patrzę sobie na koleżanki z wpadkowymi dziećmi i już wcale nie jestem taka
        przekonana, czy to my tak kalkując mieliśmy rację... Tylko, że nadal nie
        wyobrażam sobie decyzji o dziecku bez samodzielności finansowej, mieszkaniowej
        i stablinego związku. Ech...
        A wracając do Poczwarki może przyjmijmy, że największą wartością tej książki
        jest -uwaga! będę pompatyczna!;)- próba przywrócenia godności takim dzieciom,
        próba spojrzenia na takie dzieci jak na poczwarki z niewidocznym, rozwijającym
        się motylem w środku. Tylko, że ludzie dla których takie dzieci to 'downy'
        czy 'mongoly' chyba nigdy Poczwarki nie przeczytają.


    • aniao3 Re: Polecam książkę 25.03.04, 17:01
      Kochane dziewczyny!
      To ja bym wam proponowala ksiazke "Cela - odpowiedz na ZD". Cecylia to
      dziewczynka z ZD a ksiazke napisala jej mama Anna Sobolewska. Niesamowicie
      madra i bardzo prawdziwa ksiazka. Bardz, bardzo zyciowa, mysle powinna byc
      lektura obowiazkowa w szkolach - jako lekcja tolerancji dla innosci.
      Sciskam was mocno
      Anka
      PS: recenzja ksiazki ze strony Wydawnictwa AB - mam nadzieje ze nie przekraczam
      tu prawa autorskiego kopiujac dla was :)

      Książka o Celi, dziewczynce z zespołem Downa, opisuje jej rozwój od narodzin aż
      po pierwsze lata szkoły podstawowej. Dowiadujemy się z niej też o
      możliwościach, ograniczeniach i talentach ludzi obciążonych tą genetyczną wadą.
      Autorka przedstawia najpierw narodziny dziecka upośledzonego jako bolesne
      doświadczenie dla rodziców, wskazując drogi jego przezwyciężenia. Małą Cecylię,
      obdarzoną talentem plastycznym i potęgą wyobraźni, kolejne rozdziały opisują w
      domu, w przedszkolu integracyjnym, na wakacjach. Anna Sobolewska prezentuje
      metody rehabilitacji dziecka z zespołem Downa: sposoby jego stymulacji (Program
      Wczesnej Interwencji), naukę samodzielności, naukę w szkole. Podstawą nie jest
      tu specjalistyczny trening, ale terapia zabawą i wspólne uczestnictwo w świecie
      kultury (książki, film, teatr, wideo). Autorka przekonująco dowodzi, jak
      twórcze, ciekawe, pełne radości i satysfakcji może stać się dla rodziców życie
      z dzieckiem upośledzonym. Cela jest świadectwem złożonym przez matkę, książką o
      tym, jak kochać dziecko.
    • agablues Re: Polecam książkę 25.03.04, 17:45
      to ja też wpisze
      Może to okrutne, ale zawsze powtarzam, że nic tak nie pomaga, jak świadomość, że
      inni mają gorzej. Pozwala to spojrzeć na własne kłopoty z innej perspektywy.
      Przeczytałam ostatnio książkę "Czasami wołam w niebo" Tamary Zwierzyńskiej-Matzke.
      Po lekturze mogłam powiedzieć sobie - ja mam to, czy ja mam tamto. zawsze to
      jakieś pocieszenie.

      Fragment książki:

      Czasami wołam w niebo: Dlaczego ja? Dlaczego właśnie ja? I jest w tym tak wiele
      bólu, żalu i potępienia samej siebie za słabość tej rozpaczy. Za niemożność
      bycia silną.

      Człowiek, który ujrzał śmierć siedzącą w zamyśleniu na fotelu,
      ma w sobie ciszę. Ciszę przejmującą.
      Nie żaden strach. Bo strach
      się skończył, tak jak łzy. Tylko życie trwa, lecz nie wiadomo,
      jak długo jeszcze.
      • gajdzia Re: Polecam książkę 25.03.04, 19:11
        Och, Aga,
        Każda z nas ocenia oczywiscie z perspektywy własnych doświadczeń i stanu ducha -
        mnie ta książka wprawiła w stan pernamentnego lęku. Lęku o własne zdrowie i
        życie - każda z nas ma przecież dla kogo żyć. No ale przynajmniej od dwóch lat
        robię "przedświateczne", grudniowe USG piersi i cytologię.
        A Tobie i dziewczynom którym ta ksiażka pomogła, podobała się (choć nie wiem
        czy można ja rozpatrywać w kategorii doznań estetycznych) polecam inną o
        podobnej tematyce. Polski tytuł to o ile dobrze pamiętam "Zanim powiem do
        widzenia..." Jest to zbiór felietonów młodej, trzydziestoletniej matki Ruth
        Picardie (piszę z pamieci, mam nadzieję ze nie przeinaczam jej nazwiska)chorej
        na nowotwór piersi. Felietony Ruth ukazywały się w brytyjskim Observerze, była
        dziennikarką i zyskały rzesze wiernych czytelników. Pogoda ducha, ciepłe
        spojrzenie na świat i jego mieszkańców, twardość charakteru w walce z chorobą i
        humor odkrywany w postrzeganych jako beznadziejne sytuacjach były dla mnie
        prawdziwą lekcją życia.

        pozdrawiam

        Gajdzia

        • agablues Re: Polecam książkę 25.03.04, 20:17
          Gajdziu,
          Myślę, że są takie zdarzenia, na które nie ma się żadnego wpływu. Nowotwór,
          który zaatakował Tamarę był bardzo rzadki i wyjątkowo złośliwy. Nic nie dało się
          zrobić, tak jak nic nie mozna zrobić z chorobą mojej malutkiej. Na to nie ma
          lekarstwa.
          Ale może dzięki tej książce, kobiety zaczną bardziej dbać o siebie i zapobiegać
          temu, czemu mozna zapobiec. Taką jestem osobą, że staram się zawsze zobaczyć
          plusy, dzięki temu jest mi łatwiej zyć. Myślę, ze ona zaczęła pisać tę książkę,
          żeby wyniknęło z niej coś dobrego. Mi pomaga pamietać - mam rodzinę, zyję, mam
          za co dziękować losowi? Opatrzności?
          A co będzie dalej ? Bóg jeden wie.

          Jeszcze jedno. Słyszałam o tej książce dużo wcześniej, nie chciałam jej czytać,
          żeby się nie dołować. Teraz...- to takie oswajanie się z tym, co nieuniknione.

          Książki, o której piszesz, poszukam.

          sciskam cię - Aga
    • aniao3 Re: Polecam książkę 25.03.04, 23:18
      To jeszcze ja dodam - choc bedzie nieco obok tematu.
      Pewnie kazda z was zaczytywala sie "Ania z Zielonego Wzgorza".
      I dopiero teraz po latach (iluz to? pietnastu? dwudziestu? od kiedy ostatnio
      Anie czytalam) znajoma mi przypomniala, ze Ania urodzila swoja pierwsza
      coreczke ktora zmarla po kilku godzinach...
      Wtedy traktowalam to jak wzruszajaca fikcje...
      I calkiem niedawno dowiedzialm sie ze jedna z moich ulubionych piosenek Annie
      Lenox jest poswiecona pamieci jej martwo narodzonego synka. Chyba dopiero teraz
      do mnie dociera ile jest tragedii dookola, o ktorych nie wiemy.
      Dobrze, ze sa madre ksiazki i takie forum. To pomaga czasem zlapac dystans do
      wlasnego zycia i problemow.
      Sciskam was
      anka
    • mamuna2 Re: Polecam książkę 25.03.04, 23:42
      A ja polecam "Celę" Anny Sobolewskiej.Jest to książka też o dziewczynce z
      zespołem Downa napisana przez jej matkę- literatkę( notabene).Sobolewska pisze
      o życiu z człowiekiem obciążonym wadą genetyczną nieakceptowaną przez
      społeczeństwo, o bólu matki, o problemach rodziców dziecka chorego, o miłosci
      do córki i fascynacji odmiennym światem wewnętrznym Celi.Poruszona jest kwestia
      opieki nad dzieckiem po śmierci rodziców.
      "cela" nie jest tylko dla rodziców chorych dzieci, zmusza do refleksji
      każdego.
      Ukazuje ona problem choroby nie od strony medycznej,ale z punktu widzenia
      matki, która stara się zapewnić jak najlepszy rozwój intelektualny i fizyczny
      swojej córce, zapewnić jej miejsce w społeczeństwie i złagodzić codzienny ból
      kontaktów z nim.
      Cela jest fantastyczną,wesołą dziewczynką, która przepięknie rysuje (jest
      autorką jednej z kolekcji ubranek firmy Endo) i wymyśla niesłychanie
      interesujące bajki-opwiadania.To pokazuje jak wybitną mogłaby być artystką,
      gdyby nie okrutna,przypadkowa aberracja chromosomów.
      Przepraszam najmocniej Panią Sobolewską, za tak żenującą i nieudolną recenzję
      Jej książki.
      Pzdrawiam Was Dziewczyny i życzę miłej lektury, która może pozwoli dostrzec
      ilu jeszcze ważnych i pięknych rzeczy w naszym życiu nie zauważamy.
      P.S przepraszam za niezbyt wysokie loty tej wypowiedzi, ale padam ze
      zmęczenia.
      • melka_x Re: Polecam książkę 26.03.04, 10:11
        No to ja jeszcze polecę "Oswoić los" Anny Cholewy - Selo. Polka z Londynu rodzi
        dziecko z bardzo rzadką odmianą guza mózgu, przypadek jeden na milion.
        Przerażający opis niekompentencji niektórych lekarzy i nieludzkiego traktowania
        chorych dzieci w londyńskich szpitalach. Ale przede wszystkim przerażający jest
        opis reakcji otoczenia. Odsuwanie się przyjaciół - bo rozumiecie, za bardzo
        cierpią- i reakcje przechodniów (tak swoją drogą to powinno być ciekawe dla
        tych, którym wydaje się że nietolerancja to polska specjalność). Dziecko nosiło
        koszulkę "To, że nie mówię, nie znaczy, że nie rozumiem, ani że nic nie czuję".

        Dla mnie to była przede wszystkim opowieść o zadziwiającej sile miłości
        macierzyńskiej, która wszystko zniesie, wszystko przetrzyma, we wszystkim widzi
        nadzieję, że tak swobodnie sobie poparafrazuje;)
    • j0204 Re: Polecam książkę 20.04.04, 18:14
      Cześć dziewczyny,
      w poście --czytałam kiedys książkę, zamieściłam 3 pozycje które polecam.
      O tej książce słyszałam od zaprzyjaźnionej mi osoby, że również jest warta
      przeczytania. znalazłam 3 linki na jej temat, podsyłam, może kogoś skuszą na
      przeczytanie? Sama też się przymierzam, tylko nie wiem czy jest możliwość jej
      wypożyczenia czy koniecznie trzeba kupić.

      Pozdrawiam , Jola

      www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=244906&zet=dnhkbtgkxpdulhzflqyxvpugqkuyab&ret=wys25471976

      terakowska.art.pl/poczwar.htm
      www.koty.wb.pl/literatura2/litera130.html





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka