Dodaj do ulubionych

Apgar, a stan rzeczywisty

15.11.04, 17:45
Witajcie,
mam do Was pytanie o punkty, które dostały Wasze Maluszki. Moja córcia
dostała 9 pkt, więc niby wszystko super, ale poród był ciężki, a ona zaraz po
urodzeniu wyglądała kiepsko. Ja byłam przerażona, mąż (lekarz) też. Małą
przynieśli dopiero po dwóch godzinach, cały czas spała. Główkę miała
zniekształconą, potem okazało się, że ma problemy z napięciem mięśniowym i
asymetrię. Teraz, po roku rehabilitacji, wszystko jest w normie - laik nie
zauważy śladu po dawnych problemach. A ja cały czas się zastanawiam, czy te
punkty nie były na wyrost - zwłaszcza, że wszystko podczas porodu przebiegało
nie tak, jak powinno - mała rodziła się 12 godzin, już po odejściu wód, ja
dostałam znieczuelnie, które nie działało, parcie przeciągało się w
nieskończonosć - miom zdaniem trzeba było wykonać cc itd.
A jakie są Wasze odczucia? Też miałyście podobne wątpliwości? (a może w drugą
stronę - zaniżona punktacja?)
Pozdrawiam
aga
Obserwuj wątek
    • gosiasz3 Re: Apgar, a stan rzeczywisty 15.11.04, 18:21
      poruszyłaś sprawę,nad którą nie raz i nie dwa się zastanawiałam.
      Mój maluch urodził się w 28 tyg,ważąc 1200 g.dostał 5 punktów.Z
      każdej 'dziedziny' po 1.Przez pierwszą dobę nic złego sie nie działo.
      Nawet mi lekarz wieczorem powiedział,ze jest bardzo silny i wszystko ok.
      Rano już był respirator,wylewy do mózgu,potem wodogłowie.
      Czy ta niska ilość punktów była wynikiem wcześniactwa ??
      To właściwie nie jest jakiś szczególnie duży problem...bo dzisiaj jest jak jest.
      Ale z kolei mojego kolegi córka urodziła się i otrzymała 2 punkty!!!
      Praktycznie była "skazana".Dzisiaj minęły dwa lata a Kasia nie dość,ze rozwija
      się całkiem prawidłowo fizycznie to i intelektem przewyższa rówieśników.
      Więc?? Te punkty są dawane w pierwszej minucie życia dzieciątka.WTEDY oceniane
      są na ileś tam punktó co zupełnie nie rzutuje na stan w dniach następnych.W
      obie strony.
      • amania Re: Apgar, a stan rzeczywisty 15.11.04, 19:52
        gosiasz3 napisała:

        >Te punkty są dawane w pierwszej minucie życia dzieciątka.WTEDY oceniane
        > są na ileś tam punktó co zupełnie nie rzutuje na stan w dniach następnych.W
        > obie strony.

        No właśnie. Moja córka z 9 pkt miesiąc spędziła w szpitalu, a syn znajomej,
        który dostał 3 pkt, wyszedł po 5 dniach i rozwija się zupełnie normalnie.
        • maria.ksiazek to co ja mam powiedzieć o Apgarze? 15.11.04, 20:11
          Nasz synek miał wadę serca..nie żyje..O tej wadzie wiedziałam jeszcze jak byłam
          w ciąży.Dostał 10 PUNKTÓW APGAR!!!
          • joannajarek Re: to co ja mam powiedzieć o Apgarze? 15.11.04, 20:52
            Tak, niestety 10 punktow nie bylo dla i dla mojej Zuzi wykladnikiem jej zdrowia.
            Zmarla 2 tygodnie pozniej na wade serduszka ( zreszta niezdjagnozowana
            wczesniej przez lekarzy).
            Asia
            • asia.miniaczek do JOANNYJAREK 16.11.04, 15:17
              Asiu odezwij sie na poczte, co u Ciebie? Tak dawno nie pisałas....
              Pozdrawiam, Asia
    • agablues Re: Apgar, a stan rzeczywisty 15.11.04, 23:04
      Skala Apgar, z założenia miała oceniac stan noworodka po urodzeniu i określac
      jak sobie poradził z porodem. Niestety, często szpitale lubią podbarwiać i
      zawyżają ocenę. tak naprawdę, w obecnych warunkach chyba niewiele znaczy.
      Iga miała 9 pkt ( -1 za obniżenie napiecia) i co z tego?
    • izabelski Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 02:13
      Chcialam tylko dodac, ze w UK wogole nie bierze sie pod uwage skali Apgar i t o
      za pewne z powodow powyzej opisanych
      zreszta gdzies spotkalam sie z opinia,ze zadne dziecko nie moze miec 10
      punktow, bo byloby przykladem ksiazkowym a kazde wlasciwie rodzi sie z jakas
      chociazby drobna niedociagloscia jak znieksztalcona glowka etc
      • odlipcadomarca Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 03:06
        Punkty Apgar liczone sa w bardzo okreslonych momentach (pierwsza minuta po
        urodzeniu i 5 minuta) i w bardzo okreslonym celu - glownie chodzi o to, zeby
        ustalic, czy w momencie narodzin dziecko jest w stanie samo oddychac i czy
        krazenie krwi jest prawidlowe. Wszystkie inne czynnosci lub przypadlosci nie
        maja wiele wspolnego z punktami Apgar. Nie wiem dlaczego w UK mianoby nie
        stosowac tej skali - zaraz jutro zapytam kolege pediatre z Edynburga, ktory ma
        u mnie praktyki - to bardzo ciekawe dlaczego tak by mialo byc - nigdzie w
        literaturze nie widzialam zeby ob-gyn w UK odstapili od Apgara. Ja mysle, ze
        pacjentki przywiazuja trochje niewlasciwa wage do punktow Apgar - czy w
        szkolach rodzenia nikt nie tlumaczy tego zagadnienia? Np. skad pomysl zeby
        Apgar odnosil sie do ksztaltu glowki? Punkty stosowane sa od 1950 roku i bywaja
        uzyteczne szczegolnie, gdy dziecko rodzi sie z klopotami - w jakims sensie
        wyznaczaja plan dzialania. Dzialania na bardzo krotki czas tuz po porodzie -
        nie na jakies dlugotrwale leczenie czy rehabilitacje!

        APGAR SCORE
        The APGAR scoring system provides a method to document a newborn’s condition at
        specific intervals after birth
        • it is also a useful objective indicator to determine effectiveness of
        resuscitative efforts
        • the scoring system does not determine the need for resuscitation

        Heart rate
        0 points: Heart rate absent
        1 point: Heart rate < 100
        2 points: Heart rate > 100

        Respiratory effort
        0 points: absent
        1 point: weak cry
        2 points: strong cry

        Muscle tone
        0 points: flaccid
        1 point: some flexion
        2 points: active motion

        Reflex irritability
        0 points: no response
        1 point: grimace
        2 points: cough, sneeze, or cry

        Color
        0 points: blue, pale
        1 point: body – pink; extremities – blue
        2 points: fully pink
        • izabelski Re: Apgar, a stan rzeczywisty 17.11.04, 01:01
          moze napisalam glupote na temat ksztaltu glowki etc, ale po prostu nikt ze
          znanych mi osob tutaj do skali Apgar nie przywiazywal wagi

          moj syn urodzil sie z lekkim refluksem i oczywiscie taka wada nigdy nie
          zostalaby wykryta przy ogledzinach i ocenie poporodowej - pediatra ogladal
          wyniki ostatnich badan USG i na ich podstawie zdiagnozowal

          w szkole rodzenia uczono nas o porodzie i pielegnacjii dziecka i byc moze ze
          wspomniano punkty Apgar,ale po co matce to wiedziec - wazniejsze dla niej jest
          sie dowiedzic jak pielegnowac naciecia po porodzie i jak przystawic malucha do
          piersi

          mysle ze to,co znalazlam na necie:
          "Does the Apgar scale predict future health problems?
          No it doesn't, but at one time experts thought it might. One theory suggested
          that newborns whose scores remained low at the five-minute mark were likely to
          develop neurological problems. But recent studies proved that idea false. Used
          alone, the scores just don't match up with a person's later health condition,
          good or bad."

          potwierdza moja opinie
          www.babycentre.co.uk/refcap/3074.html
          np. rzadko ktore dziecko po normalnym (nie cc) porodzie bedzie mialo 2 punkty
          za rozowa skore - z reguly dziecko bedzie biale lub sinawe, nie mowiac juz o
          dzieciach z rodzin mieszanych gdzie odcien skory nie jest bialy ale ciemny

          wogole w UK lekarze robia jak najmniej,zeby zestresowac mloda mame - polozna
          najpierw powie plec dziecka, potem policzy paluszki u rak i nog i po szybkich
          ogledzinach typu wazenie etc oddaje dziecko rodzicom

          monitorowanie tetna nienarodzonego dziecka podczas porodu jest na pierwszym
          miejscu - stad mozna ocenic przeciez,czy dziecko jest w stresie i czy pozwolic
          porodowi sie rozwijac w normalnym tempie czy interweniowac
          monitorowanie czestotliwosci i jakosci skurczow tez (w moim wypadku) bylo
          bardzo rzetelne

          wierz mi na prawde nie pamietam ile moje dzieci dostaly punktow Apgar
    • annall Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 07:14
      no cóż- fakt, że z tym bywa różnie. U mojego synka nikt nie zaniżał, pewnie i
      nie zawyżał- mały urodził się w częściowej zamartwicy, jako hypotrofik z dużym
      drżeniem kończyn itp...(poród- od odejścia wód ponad dobę, ale w wypisie podane
      godziny od przeniesienia na sale porodową- 19 godzin, może dla tego że trzeba
      było zrobić cc??)
      Mały dostał 4 punkty- szanse od początku nie wielkie, masa komplikacji itp-
      udało się, zwyciężyliśmy, tylko nikt nie wiedział że jest tak poważnie chory-
      teraz każdy dzień jest naszym małym zwycięstwem, a bywa coraz gorzej...
      wg lekarzy dostał:
      2- za czynność serca
      1- za oddech(ale podano od razu tlen itd...
      1- napięcie mięśni
      reszta 0.
      ale jak same piszecie, nawet dzieci z 10 punktami nie mają szans- pewnie to
      jest tylko potrzebne dla lekarzy na poczatku, żeby wiedzieli na co w pierwszej
      kolejności zwrócić uwagę...
      Pozdrawiam
      Ania
      • oyate Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 08:11
        Moje córeczki dostały Kasia (1750 gram) 8 punktów, a Asia (2000 gram) 6 punktów.
        Po 10 minutach Kasia dojechała do 10 Asia do 9. Teraz rozwijają się świetnie i
        zresztą niebyło nigdy dużych problemów z nimi.
        Koleżanki synek Tobiasz dostał 1 punkcik (urodzony w zamartwicy) oprócz
        problemów początkowych (reanimacja, masaż serca itp.) teraz jest całkowicie
        zdrowym 3 latkiem.
    • agafa30 Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 08:31
      u mnie też poród trwał równe 12 godz. od odejścia wód. Moja Iga tez dostała 9
      pkt - tylko za skórę dostała 1 pkt, a zaraz miała problemy z oddychaniem .....
      okazało się,że ma poważną wadę serca......po 6 dniach finał tych 9 pkt był
      niestety taki,że nie ma jej już z nami. Więc nie wiem, naprawdę nie wiem co
      daje ta durna punktacja!
    • karpatka1 Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 09:53
      Witam słonecznie!
      Wczoraj na ten temat właśnie prowadziłam rozmowę z mamą dwuletniego Tomka. Jej
      syn i moja córka dostali po 1 pkt. Weronika urodziła się ponad 3 tyg. przed
      terminem w wyniku cc (przedwczesne odejście wód i położenie pośladkowe).
      Okręciła się pępowiną tak skutecznie, że urodziła się w zamartwicy i z
      niedotlenieniem. Dostała 1 pkt, później 2, szczytowym zaś jej osiągnięciem było
      6. Skutki niedotlenienia mózgu odczuwaliśmy przez ponad rok (problemy z
      poruszaniem się, bardzo intensywna rehabilitacja). Dziś Weronika ma 7 lat i
      rozwija się lepiej, niż dobrze. Psychicznie wyprzedziła rówieśników, a jedyne
      schorzenia to lekka astma na tle alergicznym. Z problemami okołoporodowymi nie
      ma to jednak nic wspólnego.
      Pozdrawiam wszystkich zaniepokojonych rodziców!
      Kasia, mama Weroniki (7), Marty (2) i Maleństwa (Aniołek 5 tc).
      • justinka_27 Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 10:42
        Moja córeczka również urodzona w 34tc. dostała 9 punktów,1 za zabarwienie
        skóry.Bardzo się ucieszyłam,bo wiedziałam że to całkiem nieźle,powiedziano że
        mała będzie na oddziale wcześniaków.
        Jednak po przewiezieniu na salę poporodową przyszła do mnie lekarka i
        stwierdziła,że 20 minut po urodzeniu przestała oddychać i jest na intensywnej
        terapii pod respiratorem.Leżała tam trzy tygodnie,a następne dwa na
        wcześniakach.Na szczęście wszystko dobrze się skończyło,kilka dni temu
        skończyła 8 lat i świetnie się rozwija.
        13 miesięcy póżniej urodziłam synka,który również dostał 9 punktów i po 6
        dniach wyszliśmy ze szpitala,po 6 z powodu żółtaczki,pozatym wszystko było
        bardzo dobrze.
    • grea01 Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 10:36
      Moja prawie najmłodsza córka (bo najmłodsza ma 4 m-ce, a mam też starszą - 19
      lat i syna 17 lat), urodzona 4,5 roku temu dostała 3 punkty. Po porodzie
      lekarka powiedzialami, że w zasadzie dała 2 na wyrost , bo powinna dostać 1.
      Zrobiła tak "żeby neurolodzy nie machnęli na nią reką" - ale wtedy płakałam, ze
      strachu i dlatego ze czułam sie oszukana. Dodam,że poród był w 32 hbd, 1500 g,
      44 cm - w czasie masywnego krwotoku oderwało sie łożysko przodujące.Córeczka
      rozwija się rewelacyjnie, te trudne narodziny nie pozostawiły w niej śladu.
      Teraz żałuję, że aż takie znaczenie przywiazywałam do tych punktów.
      Pozdrawiam. Grażyna
      • aagnieszek Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 11:23
        Justynka dostała jeden punkt. Za akcję serca, słabą zresztą. Urodziła się w
        ciężkiej zamartwicy, sina, nie oddychała, zero odruchów. Reanimowana przez 20
        minut. Rokowania - beznadziejne. A jednak wyszła z tego. Jej rozwój ruchowy nie
        odbiega od normy, jedynym śladem jest minimalnie obniżone napięcie mięśniowe
        ale praktycznie nie do wychwycenia przez laika. Pozostaje jeszcze kwestia
        neurologiczna. Pierwsze USG w 7 dobie życia pokazało koszmarny obrzęk mózgu,
        wylew. Justynka wygrzebała się z tego wszystkiego. Intelektualnie rozwija się
        bardzo dobrze, nie licząc oczywiście, jej specyfincznych problemów wynikających
        z autyzmu. I tylko na to własnie, nigdy pewnie nie znajdę odpowiedzi - czy jej
        choroba jest następstwem zmian w mózgu powstałych po wylewie czy niezależnie od
        tego, i tak by wystąpiła. Swoją drogą, bardzo bym chciała doczekać dnia gdy
        będzie już można jednoznacznie stwierdzić, co powoduje autzm....
    • mamisio Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 11:12
      Mój synek urodził się z ostrym niedotlenieniem. Powinni mi zrobić cc, a tak
      jedna położna odbierała poród a druga skakała mi po brzuchu. Nie polecam
      szpitala na Żelaznej, tam kładą straszny nacisk na poród siłami natury i żadko
      wykonują cc. Stąd mój Misio dostał tylko 6 punktów. Nie odbiega rozwojowo od
      swoich równieśników.
      Tak jak piszecie, sa dzieci które dostają 10 pkt i co z tego, skoro .....
      odchodzą.
      Magda
      • ladyhawke12 Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 11:26
        Moja corcie rodzilam ponad 13h, wszyscy bali sie zrobic CC,mialam scisnieta
        miednice. Wody odeszly zanim dojechalam do szpitala, wykonano cesarke w momecie
        kiedy nie bylo czuc juz pulsu malej, a i ja im jak to pielegniarka powiedziala
        odjezdzalam. Mala dostala 9pkt. mimo iz byla silnie niedotleniona, ale lekarka
        powiedziala ze to im by zabuzylo juz srednie na koniec roku, rodzilam w
        grudniu. Powinna dostac 5pkt. Wyrosla na zdrowa i madra dziewczyne.
        • ladyhawke12 Re: Apgar, a stan rzeczywisty 17.11.04, 10:54
          No i jeszcze syn, byl wczesniakiem, pozatym urodzil sie z przpuklina po
          porodowa. 10 pkt. Zapomnieli mi o tym powiedziec 6 tyg pozniej, moglo juz nie
          byc z tego powodu, uiezniete jelito ( przepuklina pachwinowa).
    • iza_luiza Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 11:20
      Mój Maciek urodził się przez cc z powodu wady OUN prawie miesiąc przed
      terminem. Po porodzie nie płakał, miał problemy z oddychaniem, trafił do
      inkubatora - dostał... 10 pkt.
      Teraz ma podejrzenie mpdz ze względu na duże napięcie mięśniowe byc może
      spowodowane niedotlenieniem przy porodzie. A ja kompletnie nie rozumiem tej
      punktacji. Bo to zupełnie nieodzwierciedla rzeczywistości w niektórych
      przypadkach.
      • mojaoliwia Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 11:36
        Masa ur 1650 g 33 tc cc zagrażająca zamartwica

        czas 1 3 5
        czynność serca 1 1 2
        oddech 0 1 1
        napięcie mięsni 1 1 1
        odruchy 0 1 1
        zabarwienie skóry 1 1 1
        suma 3 5 6

        Noworodek urodzony z objawami niedotlenienia

        Opis nieprawidłowośći wzmożone napięcie mięśniowe, przykurcze w stawach.

        tlen, intubacja, masaż serca, sztuczna wentylacja, leki Zinacef, Gardenal, vit
        K, Cyclonamina, 10% glukoza 1% Dopamina, IMV.

        To tak w skrócie z książeczki.
        Następna doba już w USD kraków Prokocim 9 mcy, potem 2 mce Tarnów - wyjście do
        domu z wagą około 3,5 kg obecnie 2 latka 3 mce waga ok 8 kg karmiona sondą z
        rurką tracheo itp itd.
    • bachak Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 11:28
      Mój Kacper dostał zaraz po urodzeniu 3 pkt, trafil pod tlen, był siny,
      podduszony pępowiną. Oczyiście dostał odpowiedni wpis do książeczki, że
      neurolog ma wyrażać zgody na każde szczepienie. wyszliśmy ze szpitala w
      czwartej dobie, jego stan był ogólnie dobry. Potem okazało się że ma kręcz szyi
      i asymetrię(kręcz spowodowany błędem przy porodzie, prawdopodobnie zły sposób
      wyciagania dziecka podczas porodu,urodził się dość duży). Skierowano nas na
      rehabilitacje. Męczyliśmy się ok 2 miesięcy metodą VOJTY, potem zaczeliśmy
      chodzić na basen. No i chyba najbardziej nam pomóg ten basen. Teraz Kacper jest
      uroczym 27-miesięcznym diabłem, który roziwja się świetnie i umysłowo i
      fizycznie.
      • calineczka_79 Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 11:55
        jakbym czytala o sobie. u mnie tez 12 h porodu, dotego ulozenie wierzcholkowe,
        nie dzialajce znieczulenie, ale po tych 12 h i nieudanych probach przewrocenia
        reka malucha - odbyla sie w koncu cesarka. Kubus dotsla nawet 10 punktow - a
        tez mial asymetrie, slabe napiecie miesniowe i do tego jeszcze krecz od tych
        prob przekecenia go.
        Neurolog i ortopeda powiedzieli - ze to dlatego ze szpital nie chce sie
        przynawac do wlasnych bledow...
    • mamaigora1 Re: Apgar, a stan rzeczywisty 16.11.04, 12:12
      Igor dostał 1pkt Ap - słabe bicie serduszka
      Dziś jest dobrze
    • bei ....................1 w skali Apgar 16.11.04, 14:30
      tyle dostał syneczek Dorotki- kuzynki mojego Anioła....

      nieprofesjonalne podejscie służb medycznych....
      lezal przez wiele dni jak warzywko.....
      i wyzdrowiał....
      jest slicznym, mądrym i dużym jak na sówj wiek chłopcem...CUDO!
      Zapytam dorotkę- wiem, że mogłabym podać stronkę- jej antosia ...opisała swoja
      patologiczną ciąże...i narodziny Antosia...opisała traumę porodu i tragedię
      niedomagania synka po porodzie....
      Jest mądrą i silną mamą...
      wiem, że jej relacja podniesie na duchu...ta historia powinna być czytana- ale
      musze Jej zapytać, czy mogę ten adres tu zostawić:)
      • dziunia32 Re:Tomcio-tez 1 APGAR 16.11.04, 19:21
        Pisalam o nim niedawno w watku "Cud istnienia".Ma sie dobrze,ale swoje
        przeszlismy...
        • bei po rozmowie z Dorotką:) 17.11.04, 03:27
          home.autocom.pl/jasnosz/galeria_antek.html

          czyli jeden w skali Apgar
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka