urszula5
26.01.05, 21:22
Urodził się , żył wdychał tlen ,z każdą minutą mniej krzyczał ,swoimi małymi
chorymi płuckami wdychał część życia. I tak dzień za dniem, dzień za dniem
cierpiał bardziej. Prawie nie płakał - lecz UMARŁ
Żył tylko niecałe trzy miesiące.
Jest miłość co była ciałem, a stała się duchem....
(*)(*)(*)(*)(*)