martabydgoszcz
07.04.05, 16:04
Powiem krótko. Płaczę jak widzę te wszystkie wspomnienia w telewizji o
papieżu. Płaczę bo on nas opuścił i tak mnie to boli jak utrata córeczki Zuzi.
Nie jestem pesymistyką ale utraciłam już wiarę w medycynę,w ludzi medycyny.
Wiem ,że lepiej jest mu teraz tam w Niebie z naszymi Aniołkami, że wszyscy
już nie cierpią, wiem. Ale jednak utrata ukochanej osoby boli.
Modlę się o łaskę dla nich, dla papieża i naszych dzieci, dla tych którzy nas
opuścili.
Życie doświadcza nas o wiele rzeczy bolesnych tylko dlatego ,że Bóg widzi w
nas silne osoby, wierzące i kochające innych ludzi!!!
Pomódlmy się wspólnie. Na pewno tego pragną wszyscy zmarli.Na pewno pragnie
tego Jan Paweł Wielki!
Marta mama Zuzi(*)