Dodaj do ulubionych

Do wszystkich forumowiczek!

03.08.05, 19:57
Mam 25 lat i czteroletnia, zdrowa coreczke. Spotkalam sie tutaj z opiniami,
ze my, matki zdrowych dzieci nie powinnysmy tego forum odwiedzac. Nie zgadzam
sie.
To forum uczy pokory. Pozwala docenic to, co czlowiek ma. Pozwala przestac
przejmowac sie bzdurami. Chcialam tylko napisac, ze chyle przed Wami czola.
Ze zycze Wam, aby los sie odmienil, ze na pewno tak bedzie.
Ze bedziecie najcudowniejszymi mamami na swiecie.
Przepraszam za ckliwosc i brak polskich znakow.
Jestem z Wami, choc tak malo wiem...
Obserwuj wątek
    • zorka7 Re: Do wszystkich forumowiczek! 03.08.05, 20:02
      wszczeliniesnu napisała:

      > Spotkalam sie tutaj z opiniami,
      > ze my, matki zdrowych dzieci nie powinnysmy tego forum odwiedzac. Nie zgadzam
      > sie.
      >

      Ja też się nie zgadzam i pozdrawiam serdecznie. :)

      mama Martynki, która spadła z ziemi do nieba i Bartka - który pozostał z nami.
    • malenka37 Re: Do wszystkich forumowiczek! 03.08.05, 20:59
      Dzięki za tak miłe słowa i zrozumienie.
    • agablues Re: Do wszystkich forumowiczek! 03.08.05, 22:10
      A ja myśle, ze to wszystko zależy :)
      są bardzo dojrzałe młode kobiety, które odpowiednio będą reagowały na nasze
      forum, i są wiekowo dojrzałe, niekoniecznie emocjonalnie.
      "Przepędzamy" czasami młodziutkie dziewczyny, bo zdarza się , ze potem
      pojawiają się posty, w których piszą:
      - jakie jesteście wspaniałe, ja bym umarła
      - weszłam na wasze forum i teraz się dołuję
      - weszłam na wasze forum i teraz śnią mi się koszmary

      coś w tym stylu.

      Ale są też takie, które czytają i się uczą.
      Pozdrawiam, aga

      • bata22 Re: Do wszystkich forumowiczek! 03.08.05, 22:31
        Tak, ja sie uczę cały czas. Pokory i umiejętności cieszenia się tym czego na
        codzień często nie zauważam. Czytam i sie uczę. Pozdrawiam Was wszystkie drogie
        mamusie i tatusiów oczywiście też- zawsze chciałam to zrobić ale się bałam :)
        • gabi67 Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 09:33
          Zycie to wieczna nauka wiec jesli nas rozumiesz to mnie to bardzo cieszy:)A co
          do tych przyszłych mam które pisza takie dziwne posty to powiem tylko tyle:Ja
          myslałam ze strata dziecka mnie nie dotyczy ale myliłm sie bo spotkało mnie to
          13 lat temu i nikomu nie zycze przejścia przez ból i meke mojego serca które
          tkwi we mnie juz tyle lat,mówiłm w tedy ze nie ma Boga bo gdyby był to by mi
          mojego dziecka nie zabrał bo nie rozumiałm!.Ale traz wiem urodziłem po
          Patryczku dwoje zdrowych i ślnych dzieci i teraz czekm na trzecie dzieciatko i
          nauczyłam sie pokory i Bóg dał mi nowe życie oraz nową wiare wlepsze jutro:)
          Pozdrawiam Gabi:)
    • dalia771 Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 12:06
      A ja chciałabym powiedzieć, ze denerwują mnie "mamy zdrowych dzieci", które
      piszą, że chylą czoła, że one sobie nie wyobrażają, ze jesteśmy dzielne... My,
      mamy dzieci chorych lub zmarłych...
      Ja nie jestem dzielna!! nie należy chylić przede mną czoła, bo moje życie nie
      istnieje, rozsypało sie na kawałki. Nie usmiecham się i nie wierzę, ze będzie
      dobrze. Bo jak może być dobrze, skoro moje dziecko nie żyje i wiem, ze smierć
      jest nieodwracalna?
      Przepraszam, że się uniosłam i być może uraziłam kogoś. Ale musiałam to
      napisać. Mnie takie posty wcale nie pomagają, tylko jeszcze mnie dodatkowo
      dołują... "jestem mamą zdrowego dziecka....".
      • wszczeliniesnu Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 12:15
        Przepraszam i już mnie nie ma.
    • ela2225 Re: zgadzam się z Dalią 04.08.05, 15:46
      Mnie też to denerwuje.Bo przeciesz my nie jesteśmy silne i nie ma za co nas
      podziwać.
      Gdy w maju wróciłam do pracy to ludzie obstawiali jak w ruletce to czy wrócę
      czy nie.Niektórzy myśleli że będę nie do życia "nie będzie komunikatywna" jak
      mówili.
      I co są zaskoczeni i mówią że mnie podziwiają że potrafię normalnie żyć.
      Niecierpię tej litości bo nikt nie wie co czuję nikt nie ma o tym pojęcia nikt.
      • wszczeliniesnu Re: zgadzam się z Dalią 04.08.05, 18:02
        Mylisz litosc ze wspolczuciem. To wszystko co chcialam napisac.
    • marmysia Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 18:23
      dziewczyny sama straciłam swoje pierwsze dziecko w 1999 roku ... boli do
      dziś , bardzo.... ale myślę że nie potrzebnie naskoczyłyście na to czym
      podzieliła się z nami wszczeliniesnu ... Ona tak czuje i chciała się tym z nami
      podzielić.... tylko tyle i nie posądzam jej także o litość ....pozdrawiam
      serdecznie i myślę że 5 lat temu lepiej bym się czuła gdyby inni ludzie chcieli
      ze mną rozmawiać o mojej córeczce a nie traktowali jak trędowatą
      • dalia771 Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 18:37
        Czym chciała sie podzielić tutaj na TYM forum pisząc "jestem mamą zdrowej
        córeczki"? Mnie to boli. Wystarczyło napisać tylko słowa wsparcia, jeżeli już.
        Wiem, ze ludzie mają dzieci. Wiem. Ale tutaj uciekam przed tym całym radosnym,
        gaworzącym światem.
        • marmysia Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 18:54
          dalia771 rozumiem Cię doskonale wiem co czujesz ...sama przechodziłam przez to
          samo ... ale wiem także że wszczeliniesnu nie chciała nas niczym urazić,
          naprawde ...
    • ela2225 Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 19:06
      Przepraszam i nie oskarżajmy się więcej.
      Każda z nas czuje inaczej.
    • mama.mimi Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 19:17
      Cóż, mnie też bolą wszelkie słowa pocieszenia na tym forum płynące od mam
      zdrowych dzieci. Nic na to nie poradzę, ale to mnie dołuje!!
      Takie słowa uświadamiają mi co straciłam i to że inni mają to szczęście tutaj
      na ziemi. Zostało z nimi. A gdzie jest ta moja cząstka?
      • gabi67 Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 19:53
        Nie podoba mi sie to ze bark tu tolerancjii bo czym winna jest mamtka ze ma
        zdrowe dziecko!Dajcie sobie szanse ja sobie taką szanse dałm i mam traz zdrwych
        dwoje dzieci i czekamy na trzecie tagrze zdrowe i co mam sie biczowac z tego
        powodu.Choc nasze dziecko pierwsze zmnarło po 8 misiacach po operacjii w Zabrzu
        i co mam winic wszystkich o to ze przywiazłąm dzieckow trumnie.mysle to
        zwałszcza matki które straciły dzieci powinne byc otwarte dla ludzi którzy
        wyciagaja dłoń a nie wypedzac!I sugrowac sie tym ze Ty masz zdrowe dziecko jak
        tak mozna,zastanówcie sie nad tym.Mnie strata dziecka boli 13 lat chodze na
        cmętarz i płacze zakazdym razem jak tam jestem ale trzeba zyc!
        • dalia771 Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 23:15
          Wiecie dlaczego tutaj zaglądam? Bo to jest JEDYNE miejsce w moim świecie, gdzie
          nikt mi nie mówi: będzie dobrze, jeszcze znajdziesz szczęście. Jesteś młoda,
          zapomnisz, jeszcze urodzisz dziecko. I najważniejsze: musisz pogodzić się z
          tym, ze inni mają dzieci, rodzą dzieci i nie będą cię przed tym osłaniać, bo TO
          TY MUSISZ ZAAKCEPTOWAĆ, ŻE INNI MAJĄ DZIECI, A NIE INNI, ŻE TWOJE UMARŁO.
          I tak żyje sobie. I miałam to jedno miejsce, gdzie nikt mnie nie potępiał, nie
          kręcił nosem, ze tyle czasu mineło, a ja wciąż płaczę nad moim synkiem, nie
          ganił, że nie chcę oglądać i słuchać o czyichś dzieciach, itp itd. Miejsce,
          gdzie mogę napisać, że więcej dzieci mieć nie będę i nikt mi nie powie, ze to
          głupie, że JA jestem głupia.....

          Nie każę nikomu mieć poczucia winy, że jego dziecko żyje, a moje nie. Ale czy
          jest w takim razie na świecie miejsce, gdzie nikt mnie nie potępi, jak powiem,
          ze nie mogę ze spokojem słuchać o małych dzieciach??
          • agablues Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 23:37
            Dalio, mam nadzieję, ze tutaj nikt Cie nie potępi jak powiesz, ze nie możesz ze
            spokojem słuchac o małych dzieciach. były juz podobne watki, m.in na temat jak
            reagujemy na kobiety w ciąży.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=21381405&a=21381405
            Ale osoby, które mają zdrowe dzieci, czasami naprawdę chca nam pomóc, tyle, ze
            nie wiedzą jak. Wszczeliniesnu odważyła się napisać, ze forum uczy ją pokory,
            ale musiała liczyć się z tym, ze dla niektórych z nas wyrażenie typu "chylę
            czoła" albo wspomnienie o swoim zdrowym dziecku, może być bolesne dla częsci
            forumowiczek. jeżeli uczy ja pokory, to z pokorą przyjmie Wasz wybuch żalu i
            złości. A jak naprawdę zechce próbowac nas zrozumieć, nie obrazi się, tylko
            zastanowi, jak można z nami rozmawiać. Rodzice zdrowych dzieci MUSZĄ liczyć się
            z tym, ze mogą całkiem niechcący wywoływac takie reakcje jak Eli czy Dalii.

            Dalio, tutaj możesz pisać, ze wcale nie lubisz dzieci znajomych, ani nie
            zachwyca Cię rosnący brzuszek tej czy tamtej.
            Pozdrawiam, aga
            • agablues Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 23:44
              agablues napisała:

              Rodzice zdrowych dzieci MUSZĄ liczyć się
              >
              > z tym, ze mogą całkiem niechcący wywoływac takie reakcje jak Eli czy Dalii.
              >

              A rodzice po stracie mają prawo tak reagować, zwłaszcza tutaj, bo to jest
              przede wszystkim dla nich miejsce
              Pozdrawiam, aga
    • magracka Re: Do wszystkich forumowiczek! 04.08.05, 21:24
      Witam serdecznie, tolerancja i trochę serdeczności dla innych ludzi tak samo
      ważnych ludzi, zabolalo mnie jak niektóre Mamy traktują forumowiczki, które
      trafiają tu po pomoc może z mniej ważnych powodów, ale dla każdej matki czy ma
      dziecko zdrowe czy chore gorączka, kupki z krwią są tak samo ważne, matka
      zdroewgo dziecka może tak samo się niepokoić o jego zdrowie i szukać tu pomocy
      bo tytuł forum głosi "chore dziecko...". Istnieje forma forum zamknietego,
      może je zmienić? określić jak chore mają byc dzieci? bo może ja z moim
      dzieckiem też nie mam wstępu i moje problemy są mniej ważne? Jak w ogóle można
      pisać słowa , że kogoś się przegania? mnie też wiele boli , ale nie mam prawa
      uważać , że tylko mnie należy się monopol na smutek i opłakiwanie i nikt nie
      dał mi prawa abym z tego powodu obrażal;a innych. z całym szacunkiem dla uczuć
      wszystkich matek i ludzi. pozdrawiam
    • agablues Dziewczyny 04.08.05, 21:44
      Każdy ma pełne prawo czuć, to co czuje. Ela i Dalia mają prawo czuć się źle i
      dać temu wyraz. Tak samo jak mają prawo nie mieć ochoty oglądać małych dzieci
      znajomych.
      Wszczeliniesnu - jeżeli się tu uczysz, to wiesz, że to nie jest złośc
      skierowana konkretnie do Ciebie, tylko do losu, Boga, świata.....
      • igusiasylwusia Re: Dziewczyny 05.08.05, 01:39
        Czytałam i mam mieszane uczucia ! Jednakże nie wydaje mi się że powinnyscie
        mieć żal do BOGA ŚWIATA , a w szczególności do siebie ! każde dzieciątko czy
        utracone w 8tc czy 25 tc czy 42tc należy teraz do Boga , jemu usługuje ,
        spiewa , rozśmiesza go i napewno jest mu tak bardzo dobrze! To nie wina Boga ,
        Bóg nie karze i jest zawsze tam gdzie byc powinien !
        Macie miec prawo złości i nie naiwści na "zdrowe dzieci , wystające brzuszki ,
        gaworzące maluchy , ludzi czekających na Wasze rakacje po stracie " ale to nie
        oznacza że takie postepowanie Wam pozwolic sobie ulżyć, że będzie Wam lepiej!
        Mówiąże czas goi rany i tak jest , rany się zabliźniaja i trzeba stawić czoła
        Temu okropnemu śiwatu ale czy nie będzie nam łatwiej i milej jak sobie same
        pomożemy?? Niz ciągle się złościć , narzekać i krytykować innych-tak łatwiej
        Wiem ! Może tak więcej optymizmu , uśmiechu na twarzy że każdy dzień może być
        lepszy tylko to zalezy od nas!
        Pozdrawiam
        • gabi67 Re: Dziewczyny 05.08.05, 07:20
          Podpisuje sie pod tymi słowami.I mysle ze trzeba czasem to zrozumieć ze zycie
          ucieknie a Wy sie zagubicie i juz nie bedzie odwrotu.Nie wolno zamykac sie i
          cofać oraz usmiercac sie bo tak sie życie potoczyło,jeszcze raz mówie trzeba
          dac sobie szanse i nikt nie mówi ze trzeba zapomnieć.Bo tego sie nie zapomina
          to zawsze jest w środku i nikt wam tego nie wyrwie.Trzeba wiezyc ze Bóg daje
          szanse tylko trzeba próbowac.
          Pozdrawiam was bardzo serdecznie Gabi
          • mama.mimi Re: Dziewczyny 05.08.05, 09:13
            Co to znaczy wg Ciebie dać sobie szansę?

            pozdr
            • gabi67 Re: Dziewczyny 05.08.05, 10:14
              Naprzykład to aby dac sobie nowe zycie tak trudno to zrozumieć własnie to jest
              ta szansa!Którj sie nie dostrzega a która jest naprawde blisko mi to pomogło i
              mysle ze gdybym nie zaszła odrazu w ciąze zgnełabym marnie i moze nawet
              popłniłabym samobujstwo bo byłm tak bliska złamania a ale swiadomośc ze moge je
              urodzić zwyciżyła wszystko!
              Pozdrawaiam Gabi
              • agablues Re: Dziewczyny 05.08.05, 10:29
                a ja myślę, ze nie ma prostych recept i złotych środków dla kazdego.
                Gabi, dla Ciebie ciąża była wybawieniem , dla innych wcale być nie musi.

                Mam wrażenie, ze w tym watku kilka z Was krzyczy - weźcie się w garść, nie
                płaczcie już. A ja powiem - dajcie im spokój i czas. One sobie same poukładają
                w swoim czasie, tylko nie zasypujmy ich dobrymi radami.
                aga
              • mama.mimi Re: Dziewczyny 05.08.05, 13:17
                Ja niestety nie mogę zajść w ciążę jeszcze przez jakieś pół roku, pozostalo
                rozwarcie i dziecko nie mialoby szans, ale żałoba i tak powoli mija... Prawie
                się z tym pogodziłam.
                pozdr
              • jaewa1 Re: Dziewczyny 06.08.05, 08:19
                Gabi,

                ja też po śmierci córeczki szybko zaszłam w ciążę i teraz mam 3 miesięcznego
                synka, ale...

                ... są tu też Mamy, które po stracie dziecka choć bardzo tego pragnął to nie
                mogą zajśc w ciażę...


                Ewa, Amelka Aniołek 2.04.2004 i Błażej 26.04.2005
        • agablues Re: Dziewczyny 05.08.05, 10:24
          igusiasylwusia napisał:

          > Czytałam i mam mieszane uczucia ! Jednakże nie wydaje mi się że powinnyscie
          > mieć żal do BOGA ŚWIATA ,

          a dlaczego nie??
          Proszę, nie mow do kogo powinno się czuć żal, a do kogo nie. Emocje są emocjami
          i nie mają prawie nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Tak się składa, ze
          bardzo wielu rodziców ma żal do Boga i guzik ich obchodzi, ze ich dzieci
          spiewaja Bogu ( o ile w to wierzą, bo ja akurat nie), bo chcą mieć swoje dzieci
          przy sobie, a nie w niebie. I powiem Ci, ze nasz hospicyjny kapelan, chyba
          nigdy żadnemu rodzicowi nie ośmieliłby się powiedzieć, ze nie powinien mieć
          żalu do Boga.

          a w szczególności do siebie !
          I tu znowu - powinniście/ nie powinniście.

          Ale ja czułam wielokrotnie żal do siebie, czułam się gorszą kobietą przez fakt
          urodzenia chorego dziecka, czułam się winna. Namawianie i tłumaczenie na nic
          się nie zdaje, zwłaszcza jeżeli chodzi o to, zeby zaprzeczyć tym uczuciom,
          bo "nie wypada".



          > Mówiąże czas goi rany i tak jest , rany się zabliźniaja i trzeba stawić czoła
          > Temu okropnemu śiwatu ale czy nie będzie nam łatwiej i milej jak sobie same
          > pomożemy?? Niz ciągle się złościć , narzekać i krytykować innych-tak łatwiej
          > Wiem ! Może tak więcej optymizmu , uśmiechu na twarzy że każdy dzień może być
          > lepszy tylko to zalezy od nas!

          A ten fragment Twojego postu, to wg mnie całkowita pomyłka i nietakt.

          jak przyjdzie czas, to będzie więcej optymizmu, ale najpierw trzeba pozwolić
          tym dziewczynom sięgnąć dna rozpaczy. to tak jakbyś obolałemu pacjentowi po
          operacji mówiła - proszę nie narzekać, więcej optymizmu!! Wszystko zalezy od
          pana

          Proszę, nie pouczajcie co kto ma czuć, jak ma przeżywać załobę. Być moze te
          rady są dobre dla Ciebie, ale niekoniecznie dla wszystkich.
          Aga
          > Pozdrawiam
          • gabi67 Re: Dziewczyny 05.08.05, 11:48
            To prawda kazda z nas jest inna i tu sie musze zgodzic i kazda znas inczej
            podchodzi do smierci.Czas tu musi upłynąć i to spory aby zrozumiec dlaczego
            akurat nas to spotkało.No nie stety ale nie powinno sie winic ludzi ,za to ze
            straja sie zrozumiec bo mysle ze po mimo strań nie zrozumieją tak jest prawda.
            Pozdrawiam Gabi
    • mmmmmm2 Re: Do wszystkich forumowiczek! 05.08.05, 13:49
      A ja Ci bardzo dziękuję za życzenia - mam nadzieję,że się spełnią.
      I Tobie też wszystkiego co najlepsze!

      Myślę,że gdyby mój los potoczył się inaczej - gdybym nie straciła Julci - po
      wejściu na to forum też doszłabym do wniosku, że głupia byłam, martwiąc się, że
      mam nieumyte okna... I że co będzie z pracą jak będę na wychowawczym... A to są
      takie drobiazgi... Chciałabym mieć teraz takie problemy.

      A wogóle to pozdrawiam Wszystkich (ha, mam dziś chyba lepszy dzień... a może po
      prostu Agables tak na mnie wpływa - a właściwie Jej posty).


      Ewa - mama Aniołka Julii

      Pies jest jedynym stworzeniem na ziemi, które kocha Cię więcej niż siebie samego
      • dalia771 Re: Do wszystkich forumowiczek! 05.08.05, 14:38
        Agoblues, pięknie łagodzisz spory i Twoje posty uspokojają mnie, że jednak nie
        zwariowałam do końca. Bo zaczynałam już wierzyć, że tak.
        Tak, mam żal do losu, do Boga, że zabrał moje dziecko.
        Tak, nie mam ochoty oglądać dzieci znajomych ani nawet słuchać o nich.
        Tak, nienawidzę kobiet w ciąży, choć wiem, ze nie są winne mojej tragedii i
        przecież nie życzę im źle! Po prostu ich nienawidzę.
        Natomiast na rady, abym dała sobie szanse (zachodząc w ciąże) są dla mnie
        wielkim nietaktem i dziwię się, że pisze je osoba, która sama straciła dziecko.
        A może ja już nie mogę mieć więcej dzieci? A może opłakuję nie tylko to jedno,
        które zmarło, ale również te wszystkie, których mieć już nie będę?
        Czy mam się czuć pocieszona, bo dzięki mojej historii inna mama zrozumie, że
        umyte okna to nie problem?
        Dziewczyny, macie rację, nie kłóćmy się. Ja jestem przewrażliwiona i żyję z
        bólem, który nie może znaleźć ukojenia. Nie widzę póki co dla siebie żadnych
        szans, bo wszędzie mam styczność z dziećmi, ciążami i złotymi radami. Widac od
        tego ucieczki nie ma nigdzie.
        Otwarcie przyznaję się, że najgorzej działaja na mnie zdania "Jestem mamą
        zdrowego, slicznego synka, ale rozumiem jak się czujesz i współczuję ci.". Czy
        nie wystarczy "Współczuję ci"?
        Uwierzcie, że ja każdego dnia staczam walkę, żeby wyjść z tego, żeby dojrzeć
        jeszcze słońce, ale póki co - nie posunęłam się nawet o krok. Rady, jakie wy
        dajecie, nie działają. Bez obrazy.
        • gabi67 Re: Do wszystkich forumowiczek! 05.08.05, 15:14
          Natomiast na rady, abym dała sobie szanse (zachodząc w ciąże) są dla mnie
          wielkim nietaktem i dziwię się, że pisze je osoba, która sama straciła dziecko.
          A może ja już nie mogę mieć więcej dzieci? A może opłakuję nie tylko to jedno,
          które zmarło, ale również te wszystkie, których mieć już nie będę?

          Co jest nie taktem ze mówie to co mysle i ze sie nie uśmiracm na siłe i nie
          chce aby ludzie sie nademna użalali,to jest dla Ciebie nie taktem!Twoim zadniem
          powinnam płakac cąłymi dniami chodzic codziennie na cmętarza i co myslez ze
          zycie wróci mojemu dziecku !Albo swiat zrobi sie lepszy ze dzieci matka nie
          beda umirac!Wiesz co albo człowiek bierze los w soje dłonie albo zostaje w tyle
          tak jest prawda.I nie myśl ze ja o swoim dziecku zapomiałam choc minbeło tyle
          czasu to co mam w sercu nazawsze bedzie i moje cierpienie.Ale cieszy mnie to ze
          moje dzieci jak umre beda chodzić i zawsze zapala braciszkowi świeczke bo tylko
          tyle mozemy!
          Pozdrawiam i przepraszam ze sie uniosłam ale pomimo tego ze chciłm byc miła nie
          potrafie po takich msłowach !
          • agablues Re: Do wszystkich forumowiczek! 05.08.05, 15:27
            Gabi, Dalia przecież wcale Ci nie zarzuca, ze Ty nie umierasz z dzieckiem i nie
            płaczesz całymi dniami. Wyraźnie powiedziała, dlaczego nakłanianie do ciąży
            może być nietaktem:

            > A może ja już nie mogę mieć więcej dzieci? A może opłakuję nie tylko to
            jedno,
            > które zmarło, ale również te wszystkie, których mieć już nie będę?

            Zresztą, ciąża i nowe dziecko nie zawsze sa lekiem i nie powinny tak być
            traktowane. Nie mogą być zamiast. I na to trzeba być gotowym.

            aga
          • dalia771 Re: Do wszystkich forumowiczek! 05.08.05, 18:17
            gabi67 napisała:

            >
            > Co jest nie taktem ze mówie to co mysle i ze sie nie uśmiracm na siłe i nie
            > chce aby ludzie sie nademna użalali,to jest dla Ciebie nie taktem!

            Nietaktem jest mówienie MNIE, co mam zrobić ze swoim życiem. Ja na temat
            Twojego nie napisałam ani jednego słowa.


            Twoim zadniem
            >
            > powinnam płakac cąłymi dniami chodzic codziennie na cmętarza i co myslez ze
            > zycie wróci mojemu dziecku !

            NIC nie pisałam na temat Twojego życia i tego co masz z nim robić.

            >Wiesz co albo człowiek bierze los w soje dłonie albo zostaje w tyle

            a mogę sobie zostać w tyle, jeżeli tam mi dobrze?

            .Ale cieszy mnie to ze
            >
            > moje dzieci jak umre beda chodzić i zawsze zapala braciszkowi świeczke

            a moje dzieci nie pójdą na cmentarz zapalić świeczki braciszkowi, ponieważ nie
            będę ich miała.

            bo tylko
            >
            > tyle mozemy!

            ja nawet tyle nie mogę.

      • gabi67 Re: Do wszystkich forumowiczek! 05.08.05, 15:07
        Mi to akurat pomogło i jestem szczesliwa bo jestem silniejsza o 100 razy
        zamiast płakac nad swoim losem.Ale wiem ze nie wszyscy sa tak twardzi
        psychicznie jak ja.
        Pozdrawiam Gabi
    • wszczeliniesnu Re: Do wszystkich forumowiczek! 05.08.05, 14:48
      Nie gniewam się ani nie obrażam Agoblues:)
      Nie chciałam powodować zatargów. Zdanie "jestem matką zdrowego dziecka" nie
      miało na celu zdołowanie Was. To tylko informacja.
      Napisałam, że "chylę czoła". Nie znaczy to, że podziwiam Was czy uważam za
      wyjątkowo dzielne. To znaczy tylko tyle, że mam duży szacunek.
      Złotych rad nie daję bo nie mam do tego prawa.
      Pozostanę bierną uczestniczką tego forum.
      Pozdrawiam Was serdecznie. Bez żadnej litości.
      • margaretek Re: Do wszystkich forumowiczek! 05.08.05, 20:47
        Wszczeliniesnu, dziekuję za pozdrowienia i dobre słowo....
        Też pozdrawiam :o)
    • ela2225 Re: Do wszystkich forumowiczek! 05.08.05, 16:13
      Agablues dziękuję że rozumiesz ja nie mylę współczucia z litością i mam
      wrażenie że np ludzie robią mi na złość bo wszędzie widzę kobiety o
      zaokrąglonych brzuszkach i płaczące maluchy zaglądam czasami do wózków i szukam
      Pawełka.
      Jeszcze raz Ci dziękuję po wczorajszym czułam się okropnie ale wróciła mi
      wiara że jest ktoś kto rozumie co ja czuję.
      Dzięki wszystkim
      Pozdrawiam
    • mama.mimi Re: Do wszystkich forumowiczek! 05.08.05, 16:52
      Kiedy urodziłam dziecko była ze mną ( nie osobiście) kumpelka, dzwonila,
      pytała, po prostu starała się pomóc. Jakieś dwa miesiące później zawiadomiła
      mnie z wielkim entuzjazmem (!!) że jej znajoma wlaśnie urodziła, przesłała mi
      zdjęcia dziecka. Mój Szymon byłby w wieku tego dziecka. Prawie ją zlinczowałam,
      wiem że nie chciała źle, ale mnie to tak bardzo zabolało, że nie domyśliła się
      że może mnie to zaboleć. Wiem, że nie możemy unikać takich sytuacji i ich nie
      unikniemy, wszystko jednak zależy, w jakiej formie zostanie nam to
      przedstawione.

      pozdr
    • wszczeliniesnu Re: Do wszystkich forumowiczek! 06.08.05, 13:49
      "Forum jest otwarte, żeby rodzice zdrowych dzieci ( i inni) mogli zobaczyć
      jak wygląda nasze życie. Myślę, że dzięki temu mogą wiele zrozumieć i nauczyć
      się żyć z nami"

      Probuje sie wlasnie tego nauczyc...
    • dorga1 Re: Do wszystkich forumowiczek! 06.08.05, 17:35
      A skąd wy dziewczyny wiecie jak będzie dalej...Jak ktoś ma dobrze, a ja źle to
      nie znaczy że tak będzie później. Te zdrowe dzieci też mogą zachorować. I
      powinny mieć tę świadomość wszystkie mamy. Ludziom potrzeba trochę pokory i
      nikt patrząc na kalectwo drugiego nie powinien się cieszyć, że to nie jego
      spotkało. Wydaje mi się też, że nic nie ma bez sensu. Może to zabrzmiało
      brutalnie ale sama przeżyłam dramat w życiu i nie mogłam się z tym przez lata
      pogodzić. Napatrzyłam się na dzieci rehabilitowane, które zachorowały w dużo
      późniejszym wieku. Teraz sama mam synka, już na wstępie rehabilitacja,
      badania...zobaczymy co będzie dalej. I wiem że się załamię gdyby mi go
      zabrakło, bo jest dla mnie wszystkim. Denerwuje mnie tylko ta znieczulica u
      ludzi na cudze nieszczęście i egoizm, może dlatego że ja byłam sama ze swoimi
      problemami. Apeluję jednak abyśmy sobie pomagali bo zbyt wiele nieszczęść i
      nędzy obok nas i nie wmawiajmy sobie że nas to nie dotyczy.
    • ela2225 Re: Do wszystkich forumowiczek! 06.08.05, 19:08
      Wszczeliniesnu przepraszam i dziękuję wybacz zbolałemu sercu matki ale są dni
      które są nie do wytrzymania i wtedy drażni wszystko dosłownie wszystko
      Jeszcze raz bardzo cię przepraszam
      Ela
      • wszczeliniesnu Re: Do wszystkich forumowiczek! 06.08.05, 21:49
        Ela----->Nie ma za co:o))))
    • anula2000 Re: Do wszystkich forumowiczek! 07.08.05, 22:18
      Mysle, ze rozumiem co chciala napisac wszczeliniesnu. Chociaz zanim trafilam na
      forum wiele razy bylam z dzieckiem w szpitalu i widzialam tez rozne dzieci,
      zreszta pisalam o tym juz. Ale dopiero tutaj zrozumialam, ze musze deceniac to,
      co mam. Probuje przezywac z dziecmi dzien jakby to mial byc ostatni, np. nie
      denerwowac sie na nich z byle powodu, byc z nimi blisko, dawac z siebie wiecej,
      okazywac im swoja milosc, wiecej je tulic, uwazac. JUz tak bylo, ze Antek byl w
      b zlym stanie i tak strasznie sie o niego balam, mialam wtedy przed oczami
      chwile z wczesniejszych wakacji i bardzo chcialam do tego wrocic, zeby bylo jak
      wtedy. Balam sie ze juz nic nie bedzie jak dawniej, na szczescie wszystko jest
      dobrze. To, ze wszczeliniesnu napisala, ze to forum uczy pokory to nie znaczy,
      ze chciala kogos obrazic. Tutaj matki zdrowych dzieci dowiaduja sie o rzeczach,
      o ktorych nie wiedzialy, a przejmuja sie, bo same sa matkami, maja dzieci.
      Niestety to prawda, ze dzieci moga zachorowac w kazdej chwili, ja ciagle sie
      tego boje. Nie uwazam, ze matki zdrowych dzieci nie powinny czytac tego forum,
      moze to bedzie z korzyscia dla ich dzieci i nie chce przez to powiedziec, ze
      dzieci musza odchodzic, zeby inne matki cos zrozumialy, nie. Ale prawda jest,
      ze nikt nie zrozumie jak to jest stracic dziecko, albo miec chore dziecko,
      jesli sam tego nie przezyje.
      Ania

      • gabi67 Re: Do wszystkich forumowiczek! 08.08.05, 12:00
        Podpisuje sie pod słowami Ani i zgadzam sie z tym co powiedziała!
        Pozdrawiam serdecznie Gabi:)
    • sdr Smutne? 08.08.05, 15:00
      Tak czytam Wasze słowa Dziewczyny i nie wiem co myśleć. Czy jest jedna racja,
      czy wiele i czy ważne kto ją ma? Mnie sie tylko wydaje, ze chyba nie powinno
      sie krzyczec na ludzi za ich uczucia i emocje... Kazdy ma swoje. czasem
      oczekujemy pomocy i zalimy sie, ze nikt nie che jej nam dać. Czasem same
      chciałabysmy poóc i nie wiemy jak to zrobic. Próbujemy pytac. Próbujemy być.
      podać słowo. gest otuchy z nadzieją, że pomożemy a nie urazimy. Wierzę że takie
      intencje miała Ta, co w szczelinie snu...
      Mnie też ściska, gdy widzę zdrowe dzieci. Dusi mnie kiedy widzę szczęśliwą
      przyszłą mamę. Ale to nie wina dzieci, że są zdrowe, ani szczęśliwej mamy, że
      szczęśliwa. To niczyja wina. Poprostu czujemy mocniej może niż inni. Nie
      wysprzątamy świata tak, by nic nie budziło naszych uczuć. Dajmy sobie do nich
      prawo. Nie bronmy ich na siłe i ni eusprawiedliwiajmy. Tego chyba nasze
      uczucia niepotrzebują. Bo skoro są, to znaczy może że są potrzebne. Nam. Tu. I
      teraz. W tej chwili.
      Ta, co w szczelinie snu napisała, że ma 25 lat i zdrową czteroletnią córeczke.
      Napisała bo tu tego nie widac, bo tu słowami trzeba pokazać rzeczywistość. Ale
      czy to znaczy, że gdy zobaczymy w realu 25 -letnią kobiete ze zdrowym
      dzieckiem to obrazimy sie na nia tylko dlatego że jest?
      Może bedzie nam przykro. Może bedzie nam smutno. Poczujemy żal, złość ,
      wściekłość do świata i Pana Boga. nasze prawo świete. ale nawet jak znikną
      wszystkie kobiety ze zdrowymi dziecmi - nasze smutki, zale, tęsknoty,
      cierpienia i wszytsko co czujemy i tak zostaną.
      A tak miło się czasem te zdrowe czteroletnie dziewuszki uśmiechają do obcych...
      Ściskam Was i mam nadzieję, że zadnej z Was nie uraziłam. Jeśli tak -
      przepraszam,
      mama Natki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka