26.10.05, 14:56
mam do wywołania zdjęcia z całego roku, a więc i te gdzie jestem w ciąży,
takie gdzie jeszcze nie widac i takie gdzie już widać, generalnie zdjęcia,
których połowa pochodzi z najszczęśliwszego okresu w moim życiu. i boję się
je zobaczyć, wręcz niewyobrażam sobie na nie spojrzeć. bo to niby ja, ale już
nie ja, te zdjęcia jako okropne przypominacze, że było tak szczęśliwie. z
drugiej strony to jest rok mojego życia i nie chcę o nim zapomnieć, chociaż
pamiętać też jest potwornie. Ale to jest też pamięć o moim Piotrku, a tej
nigdy nie mogę utracić, nie chcę przede wszystkim. a Wy i Wasze zdjęcia?
Obserwuj wątek
    • ulapola Re: zdjęcia 26.10.05, 15:21
      Witam! Ja mam filmiki mojej córeczki,która żyła 5 tygodni.Jest to mój jedyny
      skarb,nie wyobrażam sobie gdybym je straciła. To jedyne co mi po niej
      pozostało. Mogę ci powiedzieć,że tak jak ty odczuwałam strach żeby je
      obejrzeć. Ale się przełamałam,najpierw był ryk,ale teraz oglądam je z
      przyjemnością(no prawie bo boli jednak strasznie).Nie powiem ci jednak ,że
      powinnaś je obejrzeć tu i teraz bo to każdego indywidualna sprawa.Ja nie mogłam
      pomimo strachu się powstrzymać.Dodam tylko,że za każdym razem kiedy mam włączyć
      film to długo się wacham pomimo,iż oglądałam go wielokrotnie. Pozdrawiam Mama 2
      Aniołków
      • kasjach Re: zdjęcia 26.10.05, 15:37
        ja oglądam czasem zdjęcia Piotrka z usg, do tego już się jakoś przyzwyczaiłam.
        Zrobiłam mu nawet album z tych zdjęć, opisałam jaki był, co lubił, kiedy mu
        wybraliśmy imię itd. Jeśli będę miała (raczej JAK będę miała)żyjące dzieci, to
        będą na pewno miały takie albumy, to czemu Piotruś ma nie mieć. Niby niewiele
        mogę o nim powiedzieć, ale jednak uzbierało się tego trochę.
        Boję się takich z pozoru niewinnych zdjęć,tego całokształtu, często przecież
        oglądając zdjęcia przypominamy sobie nastrój jaki wtedy był, uczucia, zapachy.
        To, że było tak pięknie, niewinnie i beztrosko boli jak cholera.
        pozdrawiam serdecznie
      • kasjach Re: zdjęcia 26.10.05, 15:39
        Dodam tylko,że za każdym razem kiedy mam włączyć
        >
        > film to długo się wacham pomimo,iż oglądałam go wielokrotnie.

        Ja też to mam - mimo że oglądałam Piotrka album wiele razy, to zawsze się czaję
        do kolejnego.
        Piękną masz pamiątkę Ulupolu
    • joamol Re: zdjęcia 26.10.05, 15:55
      Czesc,
      Ja mam tyko zdjęcia jak byłam w ciąży, wtedy największym problemem była moja
      waga i gabaryty. Mam jeszcze zdjęcia USG, jak Mała jeszcze fikała radośnie,
      jedyne zdjęcia mojej córeczki. Sama nie wiem, dobrze, że je mam. Ciąża w sumie
      była miłym i radosnym okresem mimo jakichśtam nerwów,małych (z dzisiejezszej
      perspektywy) problemów i tragicznego zakończenia.
      A o tym, że miałam i straciłam moją Kluseczkę pamiętam cały czas.

      Może niech ktoś wywoła i odbierze je za ciebie. Obejrzysz je, kiedy będzie już
      miała siły. Ja narazie do swoich zdjęć nie zaglądam. Ale mam nadzieę, że
      przyjdzie czas, kiedy je spokojnie przejrzę.

      Pozdrawiam
      Asia
    • ela2225 Re: zdjęcia 26.10.05, 17:27
      Mam mnóstwo zdjęć Pawełka z okresu przed odejsciem.Ogladam je bardzo często gdy
      tylko jest mi bardzo żle a jest tak często.
      Mam też film 40 minut nagrany w szpitalu który oglądałam tylko raz.
      Ale wiem ze kiedyś jeszcze do niego wrócę.
      Wywołaj swoje zdjęcia i obejrzyj gdy będziesz na to gotowa.
      Pozdrawiam
      • odziomek1 Re: zdjęcia 26.10.05, 23:07
        to trudna sprawa, ja zdjęcia moje Zuzi oglądam codziennie, leżą rozłożone w jej
        pokoiku na łózku, mam wiele filmów, gdzie jest radosna, bawiąca się z małą
        siostrą, tańcząca, mam film-nagranie z ekspresu reporterów - ale na to aby te
        filmy obejrzeć nie starcza mi sił i nie wiem kiedy się odważe, dziś w necie
        znalazłam zwiastun pogotowia ekspresu reporterów gdzie całuję swoją Zuzkę i
        jestem już 2 godzinę "rozwalona" leże w łóżku. pisze do Was i ryczę, coraz
        bardziej mam wrażenie, że my osieroceni rodzice jesteśmy osobnym gatunkiem
        ludzkim....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka