Dodaj do ulubionych

Jestem zła...

06.02.06, 12:42
Co ze mną jest nie tak? Nie potrafię cieszyć się szczęściem innych. Kiedy
widzę kobiety w ciąży lub maleńkie dzieci, albo dowiaduję się, że ktoś znowu
jest w ciąży lub właśnie urodził, to jestem wściekła, po prostu zazdroszczę.
Pewnie u wielu z Was stracę w oczach(o ile kiedykolwiek coś zyskałam?), ale
nie potrafię cieszyć się nawet z Waszego szczęścia(choć właśnie WAM, nam,
rodzicom po stracie się ono najbardziej należy). Nie życzę Wam źle, nikomu
nie życzę!, ale to tak bardzo mnie boli, kiedy widzę, że macie siłę podjąć
walkę i tę walkę wygrywacie. Może jestem taka, dlatego że ja nie mam siły? Że
nawet myślenie o kolejnej ciąży sprawia mi ból? Że z góry zakładam, że mi się
nie uda, bo przestałam już wierzyć w "dobrego Boga", w to, że i dla mnie
kiedyś zaświeci słońce? Wszystko widzę w czarnych barwach, nie ma już we mnie
nadziei.
Jestem zła na siebie, że tak myślę, że tak bardzo Wam zazdroszczę nowych
ciąż, dzieci i tej siły i wiary. Jestem beznadziejna. Przepraszam...
Gosia
Obserwuj wątek
    • ewamonika1 Re: Jestem zła... 06.02.06, 12:48
      zajrzyj do starszego wątku:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=30419878&v=2&s=0
      e.
      • wustyle Re: Jestem zła... 06.02.06, 12:59
        Z calego serca zycze Ci, zeby ten smutny stan kiedys minal...
        Niestety musimy zmagac sie z czyims szczesciem, zyjac naszym nieszczesciem
        • dragica Re: Jestem zła... 06.02.06, 13:07
          to jest normaln...mam takie same uczucia jak ty. po prostu zadzroszcze innym
          zdrowych ciazy, dzieci...moze z czasem to minie.
    • mamajaromira Re: Jestem zła... 06.02.06, 13:35
      Coś mnie ciągnęło, żeby choć na chwilkę zajrzeć na forum. Teraz już wiem co.
      Gosiu, chyba wiesz jak bardzo rozumiem to co czujesz...
      Napiszę dziś na pewno.
      Trzymaj się.
      • aga2212 Re: Jestem zła... 06.02.06, 14:24
        Doskonale Cie rozumiem chociaz nie straciłam dziecka ale mam chore to jak się
        dowiem o następnej ciąży w rodzinie to mnie coś trafia a szczególności dół tak
        to już jest niestety co można na to poradzić mi mówią że już chyba najwyższy
        czas odwiedzic psychologa
        pozdrawiam
        aga
    • yba2 Re: Jestem zła... 06.02.06, 14:52
      Też tak mam. Nie potrafię się cieszyć ze zdrowej ciąży mojej koleżanki, z którą
      razem przeżywałyśmy pierwsze miesiące, nie umiem pogratulować koledze który
      wysłał smsa, że właśnie został ojcem, nie umiem... Boli mnie szczęście innych.
      Ale obce ciąże, obce dzieci już mnie tak nie bolą, wtedy zastanawiam się tylko,
      dlaczego tamci ludzie mają farta a nie ja.
      Też nie potrafię myśleć, że jeszcze kiedyś będę w ciąży, że mogą mieć żywe,
      zdrowe dziecko, nie wierzę po prostu.
      I też czuję się beznadziejna.
      Pozdrawiam.
      • kamula o jedną wiecej... 06.02.06, 15:10
        Długo nie mogłam znieść dzieci. też zazdrościłam wszystkim mamuśkom.
        Nie miałam ochoty słuchać: "Moje dziecko to, a moje to robi wspaniale..."
        Katorga.
        Lecz tak to jest, że ten na górze jednemu da wiecej, drugiemu mniej.
        I jakby sie nie starac, On i tak zrobi co zechce!
        A może ma dla Ciebie NIESPODZIANKĘ.
        Pamiętaj,że bóg ma poczucie humoru i może Ci zrobi psikusa:) którego się nie
        spodziewasz:)

        Mam taką nadzieję:)
        • yba2 Re: o jedną wiecej... 06.02.06, 15:45
          Nie wierzę w Boga.
    • ela2225 Re: Jestem zła... 06.02.06, 15:57
      Gosiu tak bardzo mi przykro naprawdę.Przykro mi ze nie mogę Ci pomóc.Ale
      przytulam mocno.
      Ela mama Aniołka Pawełka
    • ela2225 Re: Jestem zła... 06.02.06, 15:58
      Gosiu jeszcze jedno zawsze pamietam o Twojej Córeczce ze szczególnego powodu
      kiedyś moze Ci onim opowiem.
      Ela
      • kamula Re: Jestem zła... 06.02.06, 16:04
        Ale on pamięta o Tobie...
        • zorka7 Re: Jestem zła... 06.02.06, 16:43
          Niech tak - znaczy tak, a nie - nie. Stałam się twoją fanką za absolutną
          szczerość!
          Nie martw się - większość z nas to przerabiała. Mało kto mówił.
          • martica5 Re: Jestem zła... 06.02.06, 18:20
            wiesz ja się czuje podobnie ostatnio chodzę zła i to mowię wszystkim nie nakogoś tak bezpośrednio ale tak ogólnie , zaczyna mnie wiele spraw denerwowac a w szczególności to jestem zła na boga , i mowię sobie że jak go spotka to sobie z nim porozmawiam , i to mnie jakoś trzyma ale to zrobię
            Marta mama Igorka aniołka............
    • kaste11 Re: Jestem zła... 06.02.06, 23:57
      > Nie życzę Wam źle, nikomu
      > nie życzę!, ale to tak bardzo mnie boli, kiedy widzę, że macie siłę podjąć
      > walkę i tę walkę wygrywacie. Może jestem taka, dlatego że ja nie mam siły? Że
      > nawet myślenie o kolejnej ciąży sprawia mi ból? Że z góry zakładam, że mi się
      > nie uda, bo przestałam już wierzyć w "dobrego Boga", w to, że i dla mnie
      > kiedyś zaświeci słońce? Wszystko widzę w czarnych barwach, nie ma już we mnie
      > nadziei.
      > Jestem zła na siebie, że tak myślę, że tak bardzo Wam zazdroszczę nowych
      > ciąż, dzieci i tej siły i wiary. Jestem beznadziejna. Przepraszam...
      > Gosia

      Gosiu,
      nie jesteś zła ani beznadziejna, wiele z nas ma podobne odczucia.
      Z pozycji kobiety w ciąży mogę Ci powiedzieć, że w tej chwili
      można "zazdrościć" mi potwornego, czasami wręcz obezwładniającego strachu,
      który teraz czuję każdego dnia
      Też nie miałam siły podejmować tej walki, ból który czuję po stracie Zosi dalej
      rozrywa mnie na strzępy. Myślę, że nawet za 2 lata nie byłabym gotowa na
      kolejną ciążę. Ale stało się... Też nie ma we mnie tej wiary, że "na pewno
      będzie dobrze".Teraz czekam, każdy dzień wypełniony strachem, czekam na USG,
      które powie mi czy nie ma wady. Szans 50:50. Jednak dopiero teraz uświadomiłam
      sobie, że nawet gdybym miała stracić to dziecko to wolę przyjąć to cierpienie
      niż wyrzucać sobie kiedyś, kiedy już będzie za późno,że nie miałam odwagi
      spróbować. Bo wtedy nic już nie będzie można zrobić...
    • mmmmmm2 Re: Jestem zła... 07.02.06, 10:10
      Z mojego doświadczenia czas łagodzi wszystkie te złe emocje.
      U Ciebie - minął rok, u mnie 5 lat. 4 lata temu też tak miałam. Najgorzej było
      dla mnie pójść do IKEI. Jakby wszystkie ciężarne się zmówiły i wszystkie akurat
      przyszły na zakupy. A ja się czułam taka gorsza... I pytałam mojego męża czy on
      uważa że ja jestem gorsza od nich, bo nasze dzieciątko nie żyje.
      Tak już chyba jest u większości z nas.
      Na pocieszenie powiem Ci że teraz przytulam niemowlaki znajomych z olbrzymią
      czułością.

      Pozdrawiam Cię mocno
      Ewa - mama Aniołka Julii
      • edycia11 Re: Jestem zła... 07.02.06, 10:36
        nie uiem Ci pomóc.
        ja dla odmiany byłam zła,że chciałam widzieć inne dzieci,ciąże itp.
        tak,jakbym chciała wyprzeć żałobę...
        tulę Cię do serducha
    • wiosenna10 Re: Jestem zła... 07.02.06, 12:27
      Kurczę, dziewczyny. Aż mi głupio. Dziękuję, że nawet tak wrednej babie, jaką
      jestem, potraficie okazać serce, wspomóc dobrym słowem, pokrzepić chorą duszę.
      Źle mi z tym jaką osobą się stałam.
      Mimo wszystko ,dzięki za Wasze dobre serce:-)

      Gosia
      • wustyle Re: Jestem zła... 07.02.06, 13:34
        no i ja znowu dziewczyna, ech... '-)))))))))))
        • mmmmmm2 Re: Jestem zła... 07.02.06, 13:38
          No, tym razem to możesz sobie poczytać jako komplement:)
          Bo my, kobiety jesteśmy wrażliwe, inteligente, mądre, miłe, itd. Ty też.
          • wustyle Re: Jestem zła... 07.02.06, 13:47
            u la la
            az mnie przytkalo
            dziekuje :-)
            • a.zaborowska1 Re: Jestem zła... 07.02.06, 18:56
              To co czujesz to normalne. Ja urodziłam martwą córeczkę i nie potrafiłam
              zrozumieć dlaczego ja ja ja ja (do tej pory nierozumiem) a kobietę, która
              leżała na patologi ciąży już prawie jako weteranka widząc jak co 15 min. jara
              fajki w łazience albo przed szpitalem Byłam w stanie zabić. Bo to takie
              niesprawiedliwe co nas spotkało.

              pozdrawiam gorąco Agnieszka
            • martica5 Re: Jestem zła... 07.02.06, 19:17
              wiem co czujesz jak słysze wtelewizji że jakaś laska wyrzuciła swoje dzieciątko to aż mnie coś ściska , szok poporodowy ciekawe
    • an555 Re: Jestem zła... 07.02.06, 20:01
      Hej jestem Ania. Straciłam mojego ukochanego syneczka Kubusia kiedy miał 9 dni
      (HLHS) . Straszny ból , rozpacz i złośc to wszystko co mi pozostało.Nie
      potrafie zrozumieć dlaczego to nam sie przytrafiło. Chciałabym zajsc w kolejna
      ciaze ale ogarnia mnie paniczny strach ze to wszystko sie powtorzy. Jesli
      chciałabys pogadac to moje gg 1562407 albo napisz na gazetowy adres, pozdrawiam
      Cie serdecznie i trzymaj się , musisz byc silna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka