Dodaj do ulubionych

Zorganizowanie pochówku

25.06.06, 22:04
Dziewczyny organizuje pogrzeb dla swojego synka (ur ,martw w 24tc) i nie
bardzo wiem co i jak. Mam już zaświadczenie ze szpitala że urodziłam dziecko
z zaznaczeniem że urodzilo sie martwe jutro ide do USC pózniej do domu
pogrzebowego no i ksiądz. Problem w tym że nie wiem co w jakiej kolejności no
i jak sie załatwia miejsce na cmentarzu przed wszystkim z kim?? Czy moge
wziąść faktury z domu pogrzego na np tate bądz mamę? Jaki jest koszt
zorganizowania pogrzebu?
Jeśli któras z was jest z wawy niech może mi doradzi na jakim cmentarzu
pochować? Jak to załatwic z księdzem czy nie sa oni jakoś negatywnie
nastawieni?? Nie ma pojęcia o niczym, może coś mi doradzicie.Z góry dziekuję
Obserwuj wątek
    • jaewa1 Re: Zorganizowanie pochówku 25.06.06, 22:27
      tu znajdziesz sporo informacji: www.dlaczego.org.pl/
      wejdź z lewej strony w "Prawo"
      • kasia19812 Re: Zorganizowanie pochówku 25.06.06, 22:57
        Tak ale dalej nie wiem jak załatwić miejsce na cmentarzu, przede wszystkim u
        kogo czy to załatwia dom pogrzebowy??
      • kasia19812 Re: Zorganizowanie pochówku 25.06.06, 23:01
        Takie teoretyczne informacje to ja poniekąd znam ale chciałabym żeby ktos jeśli
        przez to juz przechodził napisal mi kilka rad na co zwrócic uwage itp może to
        głupio brzmi ale wiem że od was dowiem sie najwięcej:)
    • agablues Re: Zorganizowanie pochówku 26.06.06, 00:42
      Kasiu, ogromnie Ci wspolczuje. Nie tak powinno byc :(
      Najpierw usc - jak Ci beda wypisywac akty - chyba najpierw wypisza akt
      urodzenia, a potem zgonu, przed wydrukowaniem dokladnie wszystko przeczytaj -
      powinni Ci dac do przeczytania czy dane sie zgadzaja. Czesto pisza w rubryce
      stan cywilny - bezmyslnie!- kawaler albo panna. Mojej Igusi napisali "dziecko"
      wiec Ty tez mozesz zwrocic im na to uwage.

      Miejsce na cmentarzu zalatwia sie u ksiedza parafii wybranego cmentarza. Nie
      znam cmentarzy w Warszawie, tylko Wawrzyszewski i Wolke Weglowa - czyli cm
      Polnocny - nie doradze Ci ktory wybrac. Przemysl natomiast pod wzgledem
      dojazdow. Czy bedziesz chciala czesto chodzic do Synka, czy raczej nie lubisz
      cmentarza i nie bedziesz tam czesto. Ja na poczatku bylam codziennie a cmentarz
      mialam pod domem prawie. Po drugie- my wybralismy dla Igi grob rodzinny. Wiem,
      ze brzmi to troche strasznie ( ale czy sytuacja nie jest straszna?). Doszlam do
      wniosku, ze chce, bysmy byli pochowani kiedys z Iga, tak by nie trzeba bylo
      jezdzic do kazdego osobno ( tam do dziadkow, tu do rodzicow, a gdzie indziej do
      Igi). Dlatego Iga nie ma grobku w czesci dla dzieci, tylko w wykupionym
      rodzinnym grobie. To oczwiscie wiaze sie z kosztami, bo miejsca dzieciece sa
      chyba tansze. Dowiedz sie tez na jaki czas jest wykupione miejsce i czy ew
      mozna wydluzyc ten czas. Ceny sa rozne, w zaleznosci od cmentarza. Nie wiem
      jakie w tej chwili.
      Po wykupieniu miejsca na cmentarzu, dostalismy karteczke i udalismy sie do
      grabarza. Nasz cmentarz jest malutki i nie ma zarzadcy. Na duzych - jest ktos,
      kto zarzadza cmentarzem - do tej osoby trzeba sie udac. Ona pokaze Ci jakie sa
      miejsca, no i ile bierze grabarz za wykopanie lub wymurowanie grobu. My
      zaczelismy od ksiedza, bo cmentarz mielismy wybrany, ale moze rozsadniej byloby
      najpierw zorientowac sie jakie sa miejsca na cmentarzu, ile co kosztuje, a
      dopiero potem wykupic u ksiedza.

      Generalnie - choc to trudne - warto nad wszystkim dokladnie sie zastanowic.
      Pamietaj, to jest pozegnanie Twojego Synka. Zrob wszystko tak, jak Ty i Twoj
      maz chcecie, nie sluchajcie, ze cos wypada czy nie. Kwestia wyboru ubranek bywa
      drazliwa - my ubralismy Ige w normalne, codzienne ubranka - sukeneczka,
      sweterek, czapeczka, w ktorej zabieralam ja na spacery. Dalismy jej do
      trumienki jej ukochanego smoczka, zabawke od babci na Dzien Dziecka. Wy tez
      mozecie cos podarowac Synkowi.

      Co do faktur do Zusu, kompletnienie wiem. My bralismy na siebie.

      Polecam Ci jeszcze te posty:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=13415918&a=13491360
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=13415918&a=15092834
      Zapomnialam o "problemie" pt Msza za dziecko. To dlatego, ze u nas bylo
      oczywiste, ze bedzie Msza, a nie zaden Pokropek. Pamietaj, ze mozna poprosic o
      Msze za rodzicow i rodzine, no i nie przyjmuj argumentu, ze Synek byl
      nieochrzczony. O Chrzcie pragnienia jest mowa w powyzszym watku.


      Ogromnie mi przykro, ze radze Ci w kwestii pogrzebu.
      Pozdrawiam serdezcnie, aga

      P.S. przepraszam za brak polskich liter - nie umiem ustawic na j.polski :(
      • agablues P.S 26.06.06, 01:05
        Magda, w swoim poscie doradzala wyjazd. My tez wyjechalismy po pogrzebie Igi.
        Oderwalismy sie od domu, ciekawych sasiadow. Mielismy czas na dlugie rozmowy -
        o wszystkim, kazdym szczegole. Na szczescie moj maz nie uciekal od tematu.

        przypomniala mi sie jeszcze jedna wazna sprawa. Kasiu, nie wiem czy juz
        mieliscie kupione cos dla Synka wiec nie wiem czy to Was dotyczy. Chodzi mi o
        uprzatanie rzeczy po dziecku. Dla mnie jest niedopusczalne, jesli rodzina lub
        przyjaciele po cichu, pod nieobecnosc matki uprzataja wszystko, co moze
        przypominac... Oczywiscie, jesli matka ( lub oboje rodzice) sobie tego zycza -
        nie ma sprawy. gdyby ktos mi pod moja nieobecnosc pochowal lub wywiozl rzeczy
        Igi - nie reczylabym za siebie. Lozeczko schowalismy dopiero, kiedy ja bylam na
        to gotowa. Z ubrankami zeszlo sie dluzej. Dla mnie to porzadkowanie rzeczy Igi
        to bylo kolejne pozegnanie. Boli jak cholera, ale mnie bylo potrzebne. Brak
        mozliwosci pozegnania rzeczy Igusi, byloby jak brak mozliwosci pozegnania jej.
        Zostawilam sobie na wierzchu kilka ubranek, by miec pod reka, zeby moc je
        przytulic i wyplakac sie. Do tej pory mam swiete spioszki Igi i flanelowa
        pieluszke.

        Wyniesienie wszystkiego "cichaczem" jest zludne - ma nie przypominac o dziecku.
        Tylko pytam - jak matka moze zapomniec o swoim dziecku? jak mozna zapomniec o
        tym, ze ono nie zyje? Chyba tylko ten, kto nie byl w takiej sytuacji wierzy, ze
        jest to mozliwe. WSZYSTKO przypomina o tym, ze dziecka nie ma.

        aga
    • kika85 Re: Zorganizowanie pochówku 26.06.06, 01:21
      U nas wszystko załatwialiśmy w kaplicy przy cmentarzu - miejsce, zezwolenie na
      postawienie pomnika. U księdza był mój tata. Był to ksiądz z parafi moich
      rodziców. Pomodlił się w kaplicy (nie było mszy), pokropił trumienkę, póżniej
      jeszcze poszedł z nami na cmentarz i brał udział w pogrzebie.
      Wszystkie faktury były wystawiane na mnie, dlatego, że ja miałam stałą pracę.
      Jest to ważne do wypłaty zasiłku pogrzebowego z ZUS- u. Jeśli jesteś
      ubezpieczona dodatkowo w zakładzie pracy (ubezpieczenie grupowe) też
      przysługują ci jakieś pieniądzę.
      Zakupem trumienki zajął się zakład pogrzebowy. Najlepiej jak pójdziesz do
      zakładu pogrzebowego tam ci wszystko powiedzą. W naszym przypadku bardzo nam
      pomogli.
      Mój synek urodził się martwy w 37 tc.
      Najpierw załatw USC, później zakład pogrzebowy. To jak ksiądż podejdzie do
      takiej tragedii zależy tylko od niego. Nasz okazał się porządnym człowiekiem. W
      razie kłopotów pisz. Pozdrawia i bardzo współczuję.
    • kasia19812 Re: Zorganizowanie pochówku 26.06.06, 01:47
      Dziękuje za wszystko:( nie tak powinno być.....
    • pstrykpstryk3 Re: Zorganizowanie pochówku 26.06.06, 20:34
      Kasiu - mieliśmy bardzo podobną sytuację.


      Dziś mogę napisać, że wszystko nam się pieknie udało. Przede wszystkim dlatego
      że poczytaliśmy sporo w i-necie - solidnie się przygotowaliśmy. Rónież dlatego,
      że nikt nie robił nam problemów. Również dlatego, że w niewielkiej być może
      części walczyliśmy z bezmyślnymi, ale to naprawdę był ułamek (szpital)...

      Kasiu. Dzieci, które zmarły przed urodzeniem, będą zawsze miały akt urodzenia
      będący jednocześnie aktem zgonu. Po prostu na akcie urodzenia (ty dostajesz
      skrócony akt urodzenia) jest andotacja "dziecko martwo urodzone". Jest to więc
      zarazem akt urodzenia i akt zgonu.

      Z tym udaliśmy się do zakładu pogrzebowego. Ważne - jesteśmy z duuuuuużego
      miasta ale nie z Wawy - na naszym cmentarzu parafialnym nie było miejsca (nie
      pytałam specjalnie ale na tablicy ogłoszeń w kościele widniała informacja o tym
      że pochówki na cmentarzu paraf. są dokonywane, gdy ktoś ma miejsce w grobowcu,
      jeżeli nie ma - tylko cmentarze komunalne - te z kolei zawsze mają , bo mieć
      muszą - taki obowiązek gminy.
      Zakład pogrzebowy wytypował dwa cmentarze w naszym mieście, gdzie dokonywane są
      pochówki na bieżąco i zarazem pochówki dzieci. Wybraliśmy jeden z nich. Zakład
      pogrzebowy dokonał rezerwacji dnia oraz godziny, poprosił o potwierdzenie tego
      samodzielnie (zaraz wytłumaczę ci dlaczego) - trzeba się stawić z Zarządzie
      Cmentarzy Komunalnych. W naszym przypadku - godzina oraz dzień pochówku Urszuli
      to była zarazem obsługa załogi cmentarnej (grabarz, wykopie i zasypie), na tą
      też godzinę była przygotowana kaplica (ok. 45 min. - mogliśmy skorzystać nie
      musieliśmy) i załoga wybranego przez nas zakładu pogrzebowego - też była na tą
      godzinę do dyspozycji - przywieźć trumnę wczesniej odebraną przez ZP z
      prosektorium, nieść trumnę (mąż się nie zgodził - emocje by mu nie pozwoliły -
      był/jest to dla nas dramat).
      Najważniejszą rzeczą jest, abyście poprosili w Zakładzie Pogrzebowym, żeby
      wszystkie koszty pogrzebu były ponoszone przez was/ciebie, bo macie/masz w
      zamiarze stranie sie o uzyskanie zasiłku pogrzebowego z ZUsu. Wtedy rachunki za
      koszty pogrzebu powinny być wystawione na matkę (np. samotna, czy pracująca i
      zakłąd pracy na miejscu ) albo na ojca (małzeństwo, pracujący, i zakład pracy
      na miejscu) i ta osoba musi się starać o zasiłek pogrzebowy z ZUS. Jeżeli
      zrobisz inaczej - czyli pozwolisz starać się zakładowi pogrzebowemu o zasiłek
      pogrzebowy w swoim imieniu - powielisz kazus łowców skór - oni na tym
      zarabiają - zostaje sporo oszczędności.

      Ksiądz - musi sie zgodzić na uczestniczenie w pochówku i dostosować się do
      godziny. Czy to będzie pokropek, czy msza swieta za pogrążonych w żałobie
      rodziców z odprowadzeniem zwłok dziecka na miejsce na cmenatrzu - musi się
      zgodzić. Musi się dostosować. Oczywiście co łaska, ale nie ma prawa odmówić.
      Tego się bałam najbardziej.

      Po wizycie w USC i w zakładzie pogrzebowym potwierdziliśmy termin i godzinę
      pochówku z Zarządzie Cmentarzy Komunalnych, zapłaicliśmy odpowiednią kasę,
      zostawilismy odpiednie dokumenty - akt zgonu i urodzenia (dlatego wcześniej
      usc).

      Po wizycie w Zarządzie Cmentarzy Komulanych, wizyta u księdza. Nie miał wyboru.
      Zgodził się. Z parafii pojawił się ksiądz w kaplicy cmentarnej - miała być msza
      za rodziców pogrążonych w żalu i odprowadzenie zwłok na miejsce pochówku. I
      była - bo się uparliśmy.

      Potem był wniosek o urlop macierzński. Mnie należało się połowa należnego
      urlopu macierzyńskiego czyli 8 tyg (moje dziecko urodziło się martwe w 24 tc!)
      więc Tobie Kasiu też się najprawdopodobniej to należy!!!!!!!!!!!!!!!!!
      oczywiście pod warunkiem że pracujesz, jesteś zatrudniona na umowę o pracę, a
      to mi jakoś umknęło - nie pamiętam...

      Potem był wniosek do ZUS o wypłacenie zasiłku pogrzebowego (potrzebny akt
      zgodnu, zaswidczenie o stosunku pracy i koszty pogrzeby potwierdzone fakturą
      VAT za trumnę wystawione na osobę starającą się - to wystarczy w przypadku tak
      bliskiego pokrewieństwa - starał się ojciec, no i oczywiście sam wniosek)

      Wiem, że chaotycznie. Ale mam nadzieję , że Ci pomogę. Znam Twoją historię od
      początku i nie mogę opanować wzruszenia. Jeżeli napisałam cos co ciebie nie
      dotyczy, nie wynika to z nieznajomości Twej historii - chcę też żeby ten mail
      służył innym.

      Nie jest mi prosto tu pisać, ale jeśli trzeba odpowiem, będę sledzić ten wątek,
      albo pisz na mail gazetowy.


      Pozdrawiam Cię serdecznie
      Aleksandra




      kasia19812 napisała:

      > Dziewczyny organizuje pogrzeb dla swojego synka (ur ,martw w 24tc) i nie
      > bardzo wiem co i jak. Mam już zaświadczenie ze szpitala że urodziłam dziecko
      > z zaznaczeniem że urodzilo sie martwe jutro ide do USC pózniej do domu
      > pogrzebowego no i ksiądz. Problem w tym że nie wiem co w jakiej kolejności no
      > i jak sie załatwia miejsce na cmentarzu przed wszystkim z kim?? Czy moge
      > wziąść faktury z domu pogrzego na np tate bądz mamę? Jaki jest koszt
      > zorganizowania pogrzebu?
      > Jeśli któras z was jest z wawy niech może mi doradzi na jakim cmentarzu
      > pochować? Jak to załatwic z księdzem czy nie sa oni jakoś negatywnie
      > nastawieni?? Nie ma pojęcia o niczym, może coś mi doradzicie.Z góry dziekuję
      • aleksandra3 Re: Zorganizowanie pochówku 26.06.06, 20:36
        Po prostu z innego konta
        • kasia19812 Re:Zorganizowanie pochówku 26.06.06, 21:55
          Dziekuje wszystkim
          Aleksandra- dzięki:)
    • kasia19812 Re: Zorganizowanie pochówku 27.06.06, 00:11
      Byłam dzis w USC aby zarejestrować synka i to że szpital robi cały czas jakieś
      błędy to wiem a uświadamiam sobie je bardziej chodząc załatwiać sprawy. I tak
      jak pisze byłam w USC i kobieta zaczeła wypisywac mi akt urodzenia synka ale
      pojawił sie problem pod podpisem połoznej nie ma jej pieczątki...nie było jej
      bo ta karte to nawet nie ta połozna wypełniała wszystko zaczeło sie od tego że
      po 2 mce poszłam do szpitala aby wydali mi dokumenty potrzebne do
      zarejestrowania synka wydali owszem ale zgłoszenie urodzenia dziecka dostałam
      16.06.2006 a nappisali że wydali mi je 18.04.2006 czyli niby w dniu porodu
      problem w tym że oni mi go nie wydali nawet nie poinformowali o tym dopiero na
      forum sie dowiedziałam o tym wszystkim i sama do nich poszłam, po drugie niby
      to wypełniała ta polożna ale ja wiem że to ktoś inny wypełniał więc pewnie
      podpis jest nie położnej jej nie było 16.06.06 jak mi to wypisywali dlatego nie
      było też pieczątki. Kobieta w USC nie chciał mi już robic problemu więc
      zadzwoniła do szpitala czy mogli by potwierdzic jej że urodziłam tam synka,
      zadzwoniła a tam zaczelo sie odsylanie co rusz pod inne nr tel w końcu sie
      dodzwoniła do odpowiedniego miejsca kobieta jej miala tam jej potwierdzic że
      rodziłam w tym szpitalu dziecko ale kazała zadzwonic za 10min po 10min kobieta
      z USC nie mogła juz się tam dodzwonić było cały czas zajete.....cos czuje że
      poprostu słuchawke odłozyli....
    • hadrjana Re: Zorganizowanie pochówku 27.06.06, 01:01
      Kasiu, wklejam Ci link odnośnie zasiłku pogrzebowego - bo domyslam się, że w
      zwiazku z ta sprawa pytasz, czy możesz wziąć faktury na nazwisko swoich
      rodziców. Jeśli nie pracujesz, to po prostu Twoi rodzice będą musieli wystąpić
      o wypłatę zasiłku pogrzebowego na wnuka.
      www.zus.pl/swiadcze/emer004.htm
      Trzymaj się.

      • hadrjana Re: Zorganizowanie pochówku 27.06.06, 01:07
        jeszcze tylko Ci dodam, że w przypadku członka rodziny (równiez wnuka)wystarczy
        faktura za cokolwiek związanego z pogrzebem (obojetnie: trumienka, wieniec
        itd.). Ale na wszelki wypadek niech Twoi Rodzice wezmą wszystkie faktury, idąc
        złożyc wniosek.
        • hadrjana Re: Zorganizowanie pochówku 27.06.06, 01:17
          Przepraszam Cię bardzo, że tak na raty, ale jeszcze jedno - Twoi rodzice muszą
          miec dokumenty potwierdzające, że to ich wnuk, czyli akt urodzenia/zgonu
          Twojego Synka i Twój akt urodzenia, tak żeby dało sie ustalic pokrewieństwo.
          Przykra ta biurokracja, ale nie da sie tego obejść. W przypadku pytań w tej
          kwestii odezwij się, postaram się odpowiedzieć.
          • kasia19812 Re: Zorganizowanie pochówku 27.06.06, 18:54
            Dziewczyny dzis wszystko załatwiliśmy, księdza cmentarz i zakład pogrzebowy.
            Smutno mi ale ciesze się że będę mogla pochować Synka i sie z nim pożegnać to
            dla mnie ważne. Smutne w tym wszystkim jest to ze zamiast chodzić i kupować
            wózek ja chodzę i kupuje trumienkę, nie tak miało byc;((....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka