paulina812
18.03.07, 12:26
Dziewczyny doradźcie coś, jak się zbieracie, bo ja nie mam już siły. Prawie 2
miesiące temu urodziłam martwego synka i nadal nie mogę się z tego otrząsnąć.
Nic mi się nie chce, właściwie po co to wszystko, mam wrażenie, że zaraz
spotka mnie następne nieszczęście. Mój mąż pracuje za granicą, jestem sama w
domu z 4,5 letnim synkiem, psem i kotem. Mam nieskończone studia..., a każdy
dzień przecieka mi przez palce. Od śmierci synka świat stał się szary,
beznadziejny, wszystkiego się boję, tego co przyniesie kolejny dzień. Mam 26
lat i wrażenie, że dla mnie życie się skończyło. Jak któraś ma dobrą radę to
chętnie posłucham.