keyt01
10.03.08, 23:27
witam wszystkich czytających.jestem nową mamą Aniołka Dawidka.tak mój najbardziej oczekiwany na swiecie synus zasnąłą na zawsze 25,12,2007(poród posladkowy) w NocBozegoNarodzenia...przypadek...? przeznaczenie...tak bardzo mi trudno i cięzko.niunius był bardzo chory(wady wrodzone) dowiedziałam się o tym dopiero pod koniec 8 miesiąca i swiat nam wtedy runął,,myslelismy z męzem ze zwariujemy...(do dzis chodzę na terapie i zazywam psychotropy).mam celiakie ale to jest nic w poroównaniu do tego jaka cięzka rana jest w sercu i boli...mam własnie niedługo wrócic do pracy ,niewiem jak tam będzie ,mam nadzieję ze jakos się to poukłada...jesli ktos przezył podobnie taką traumę i chciałby pogadac to czekam,kasia.
mama aniołkaDawidka (ten kto tego nie przezył nie ma pojęcia jak to boli,...)
e-mail: katarzyna.hull@poczta.fm
"JEST MIłOSC CO CIAłEM BYłA A STAłA SIę DUCHEM.."