15.11.08, 16:26
Czieszyłam się pomimo młoddego wieku nawet tego ze zostałam sama bo
ojciec dziecka jak większosc niedojrzałych mężczyzn odszedł...
czieszyłam się ze zostane matka... los okazał się okrutny. Do
ostatniego dnia ciąży nie wiedziałam ze tak potoczy sie życie moje i
mojego synka. Okazało się że moja kruszynka nie jest w stanie
przeżyc z powodu rozległych wad genetycznych. Zmarł godzine po
porodzie... zawalił mi sie cały świat zostałam sama... jedyna radość
mojego życia odeszła bezpowrotnie. Od dwóch lat walcze z tym ale
przegrywam ta straszna wojne nie potrafie sobie z tym poradzić...
Żyję tylko dla mojej mamy która była przy mnie i jest do dzis...
Przychodzą takie dni ze tesknota za moim synkiem jest silniejsza niż
chęć życia...
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: Filipek 16.11.08, 07:33
      Światełko dla Twojego Aniołka [*]
    • malinka847 Re: Filipek 17.11.08, 20:36
      Wiesz ja straciłam synka 29 października, mój aniołek odszedł po 19 dniach od momentu narodzin.Mial zespol genetyczny - zespol Patau. Wiem dokladnie co przezywasz, bo niemal kazde Twoje slowo jest odzierciedleniem mojej sytacji..........tez zostalam sama, tez moje dzieiatko mialo wypelnic moje zycie, stac sie sensem zycia, ale nie udalo sie-Kacperek odzszedl.Mimo, ze po policzku ciekna mi lzy a bol wypelnia moje serce.........to musze ci powiedziec, ze trzeba wierzyc, ze wszystko bedzie oki, ze kiedys bedziemy szczesliwymi mamami.Trzeba tez dostrzegac to co te malenstwa nam daly a nie odebraly.Ja wierze, ze moj Kacperek pojawil sie po cos, czegos mial mnie nauczyc, cos prekazac.Wiesz ja dopiero teraz zaczelam wierzyc w Boga i rozumiec slowa:"badz wola Twoja".Wiem, ze moj aniolek byl potzrebny w niebie i nic nie dzieje sie bez przyczyny............Moze wlasnie dlatego sie to wszystko wydarzylo, zebym mogla napisac do Ciebie, dac Ci wsparcie, chcociaz troszeczki ukoic cierpienie............Moze powinnas zwrocic sie do Boga.Wiesz mi pomoglo, niewiele ale zawsze cos!!!!!!Napewno zadajsz sobie pytanie dlaczego "ja". To powiem ci, ze ja tez sobie zadaje to pytanie....i bardzo czesto nie dostrzegam odpowiedzi, ale wiesz co dzieki Kacperkowi zrozumialam jak wielu osobom na mnie zalezy, jak sie o mnie martwia i kochaja.Wiesz tez mam kochajaca mame, ktora cierpiala razem ze mna i wspierala jak tylko umiala.Pisze to bo ukrywam tez swoje lzy..........nie chce juz nimi obarczac innych, szczegolnie mojej mamy.Nie chce zeby widziala jak placze, bo nie chce zeby tez cierpiala......juz tyle w zyciu przeszla.Minelo 3 tygodnie odkad pochowalam synka i wiem ze nie jest latwo.Sa lepsze i gorsze dni, ale to trzeba przezyc.Trzeba odnalezc w sobie sile i zyc nie dla innycch ale dla siebie, trzeba kochana walczyc o siebie sama.Ja czuje teraz ogromny smutek, myslalam ze czas goi rany, ale mam tez wrazenie, ze tylko je rozdrapuje, ze to uczucie osamotnienia nigdy nie przeminie.........Ale Slonce Ty i Ja po cos tez tu jestesmy.......badz silna i dzielna.Ja w Ciebie wierze mocno.Uwierz w to, ze mimo, ze teraz ci sie to wydaje nie realne, bedziesz kiedys jeszcze mama.Uwierz mi!!!!Bede sie za Was modlic.Za Ciebie, za Filipka.
      • zrozpaczona010606 Re: Filipek 18.11.08, 20:09
        dziekuje za wsparcie. znalazłam ta strone przez przypadek i ciesze
        sie ze sa osoby które wiedza co przezywam. modle sie o twoje
        malenstwo wierzmy ze tam jest im lepiej...
    • blekitna_laguna Re: Filipek 18.11.08, 12:20
      (*)(*)(*)

      Modle się za Twojego Synka a Tobie życzę wiele sił by móc to
      przetrwać..

      Strasznie mi przykro:((
      • i.gosia Re: Filipek 28.11.08, 13:43
        często tak jest, że boimy się być sami, ja ze swoim chłopakiem nie
        mamy ślubu, były momenty, że nie wierzyłam w nas, nie czułam jego
        oparcia ale cieszyłam się tak jak ty, że mam kogo kochać z całej
        siły, że nic nie ma większego znaczenia liczyło się dla mnie tylko
        dziecko...niestety...los mnie zawiódł nasz kochany synek zmarł, a ja
        wpadłam w czarną dziurę...
        cała ta sytuacja jest niezwykle smutna, tak jak smutna jest każdda
        strata dziecka dlatego trzymam za nas kciuki, może kiedyś jeszcze
        będziemy szczęśliwymi mamami, choć teraz naprawdę trudno jest mi w
        to wierzyć...
        dla naszych aniołkowych dzieciaczków)**)
      • annamarcela Re: Filipek 13.12.08, 01:25
        Wpułczuje Ci z całego serca Rozumiem dokładnie przez co
        przechodzisz. Karolek zmarł w ósmej dobie życia, przyczyną zgonu
        jest posocznica, 29tc.
        Bardzo pragnęłam mieć dziecko. Miałam trudne momętami życie.
        Spotykałam na swej drodze wielu ludzi kturzy mnie skrzywdzili.
        Poznałam pewnego dnia wspanialego mężczyzne. Połączyło nas głębokie
        uczucie. Pojawiła się po jakimś czasie chęć posiadania potomstwa.
        Zaszłam w ciąże. W czwartym miesiącu ciąży pobraliśmy się. Wszytko
        układało się jak w pomyślnie.
        Zdradze ci jednak coś o czym niewie nikt nawe mój mąż. Bardzo
    • madducha Re: Filipek 14.12.08, 16:26
      (*) Filipeńku, czuwaj nad Mamusią

      mama Filipka B. (*) *09.12.2005 +13.01.2006

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka