co Was sklonilo/przekonalo

27.03.04, 09:24
Pytanie moze banalne, ale co Was sklonilo/przekonalo do podjecia studiow
doktoranckich? To, ze chec zglebiania wiedzy, to raczej jasne. Ale czy byl to
jedyny powod? Albo inaczej - czy nie mieliscie watpliwosci przed podjeciem
takiej decyzji? Czytajac Wasze posty mozna sie przekonac, ze zycie doktoranta
nie jest wcale takie latwe jakby sie wydawalo. Koszty studiow czasem bywaja
niemale, uczelnie nie zawsze sa w stanie zapewnic odpowiednie warunki
doktorantom. Jak sie w tym odnajdujecie? Planujecie po zakonczeniu studiow
pozostac na uczelni?
    • rilian Re: co Was sklonilo/przekonalo 27.03.04, 13:30
      Prócz tych powodów ważnych można znaleźć kilka banalnych. W moim przypadku tymi
      pomniejszymi były kwestie związane z niepewną sytuacją na styku absolwent -
      wojsko oraz zniżkowe bilety w MPK Lublin (!)...

      Marzeniem moim jest zostać na uczelni. I robię wszystko, by tak się stało.
      Niestety indeks indeksem, chęci chęciami, praca pracą - życie toczy się
      inaczej. Szlag mnie trafia - ale zamierzam zmieścić się w trzech latach - bo
      jesli po tym czasie nic się nie uda wyszarpać - wyjeżdżam jak najdalej, w
      miejsca, na których przyjmą mnie z otwartymi rękami - choćby była to podła i
      mała mieścina i prywatna uczelnia stawiająca pierwsze kroki.
      • stiah Re: co Was sklonilo/przekonalo 27.03.04, 17:10
        Pracowałem spokojnie w firmie "produkcyjnej" przez osiem lat, po studiach byłem
        już lat kilkanaście. Popatrzyłem na kolegów starszych ode mnie o lat parę,
        zgorzkniałych, jakby zatrzymanych w czasie i ... zapisałem się na studia
        doktoranckie, traktując je (to znaczy napisanie pracy) jako ćwiczenie
        intelektualne. Założyłem sobie napisanie pracy porządnej, solidnej, takiej bym
        się jej nie wstydził. Bez stypendium, urlopu z pracy, za to z grantem
        promotorskim na trzecim roku. Startowałem z młodzieżą prosto po studiach.
        Obroniłem jako drugi z 12 osób z którymi zaczynałem. Większość się wykruszyła
        po drodze. Dostałem ofertę pracy na uczelni... i skorzystałem.
    • aarabeska Re: co Was sklonilo/przekonalo 29.03.04, 12:59
      Oczywiscie, ze mialam watpliwosci! Sporo osob odradzalo, zwlaszcza, ze nie mam
      w planach pozostac na uczelni po obronie doktoratu (raczej). Slyszalam rowniez
      takie opinie, ze osoba z "dr" przed nazwiskiem ma ciezsza sytuacje potem ze
      znalezieniem pracy "komercyjnej". Podobno chodzi tu o pewne nawyki akademickie
      (niestety praeda), a takze brak praktycznego doswiadczenia zawodowego.

      Ja zdecydowalam sie, poniewaz rownolegle brakowalo mi jednego roku na
      ukonczeniu drugiego kierunku i potraktowalam to jako forme przeczekania, na
      zasadzie potem sie zobaczy. No i wlasnie jestem w polowie :)))

      Mozna powiedziec, ze u mnie zadecydowal przypadek :))
      Pozdrowionka
    • lady_of_avalon Re: co Was sklonilo/przekonalo 30.03.04, 22:11
      no ba....ja jeszcze na piątym roku studiów nic takiego nie miałam w planach...
      ale pół roku bezskutecznego szukania pracy spowodwało, że propozycję mojej pani
      promotor przyjęłam bez wahania i z pocałowaniem w rękę....;)
Pełna wersja