Dodaj do ulubionych

doktorat a przebieg studiow

31.05.04, 15:37
moze tytul watku nie jest najszczesliwszy, ale z grubsza chodzi mi o to czy
myslac o studiach doktoranckich (raczej dzienne) musze wykazac sie jakimis
szczegolnymi osiagnieciami czy dzialalnoscia w kole naukowym, czy wystarcza
dobre oceny?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • doktorant-tpr Re: doktorat a przebieg studiow 31.05.04, 16:48
      Dobre oceny sa najwazniejsze.
    • chamariem Re: doktorat a przebieg studiow 31.05.04, 19:12
      Obawiam się, że najważniejsze jest dogadanie się z promotorem... U nas egzamin
      na studia dr to zwykła fikcja, promotor przyprowadza kandydata (a wiadomo, ile
      jest miejsc) i na "egzaminie" wystarczy umiarkowana przytomnośc umysłu w
      odpowiadaniu na "pytania" komisji. A kiedy promotor przyprowadzi zbyt wielu
      kandydatów, to komisja zapewne przede wszystkim jego zapyta, którego sobie
      wybiera.
      • doktorant-tpr Re: doktorat a przebieg studiow 01.06.04, 10:19
        chamariem napisała:

        > Obawiam się, że najważniejsze jest dogadanie się z promotorem... U nas
        egzamin
        > na studia dr to zwykła fikcja, promotor przyprowadza kandydata (a wiadomo,
        ile
        > jest miejsc) i na "egzaminie" wystarczy umiarkowana przytomnośc umysłu w
        > odpowiadaniu na "pytania" komisji. A kiedy promotor przyprowadzi zbyt wielu
        > kandydatów, to komisja zapewne przede wszystkim jego zapyta, którego sobie
        > wybiera.


        Masz luzacką uczelnię...
        Mialem wstępny przed komisją, pytania z 5 lat studiów, są osoby ktore nie
        zdają...

        • lady_of_avalon Re: doktorat a przebieg studiow 01.06.04, 10:59
          u mnie (na UW) teoretycznie jest konkurs, ale praktycznie treba się dogadać z
          promotorem tzn. musisz mu się bardzo spodobać np. pisząc genialną prace
          magisterską ;)), a po drugie musi byc akurat zapotrzebowanie na asystenta w
          jego katedrze (muszą byc jakieś wolne zajęcia do poprowadzenia)
          Sam konkurs to juz jest formalność - składasz papiery i inni też mogą składać,
          ale tego nie robią bo zazwyczaj nie wiedzą że taki konkurs w ogóle jest ;))
          Zresztą konkurs rozstrzyga ostatecznie twój promotor więc i tak są małe szanse
          żeby wybrał kogoś innego...
          • aniutka77 różnie bywa.. 01.06.04, 11:45
            A u mnie jest jeszcze inaczej.
            Jak już pisałam w innym wątku strasznie dużo roboty z papierami jest. A gdy
            wyznaczą już termin i temat egzaminu, to idzie sie razem z promotorem, ale ten
            też, tak jak przyszły doktorant siedzi jak na szpilkach, bo nie chce się
            zbłaźnić. Mnie bardziej stresowała obecność mojego promotora, niż reszty
            szacownej komisji. Widać, wszystko zalezy od miejsca gdzie się zdaje. A jeśli
            chodzi o to czy oceny są najważniejsze...to u mnie niekoniecznie. jasne, że na
            AM na studia doktoranckie nie pcha sie nikt, kto ma średnią 3. W trakcie
            kwalifikacji stosowany jest tu system punktowy. Za każdy dodatkowy papierek,
            FC, sympozjum, opublikowna praca itp. dostaje się tu punkt, podobnie egzamin
            jest punktowany. Są trzy pytania ocenianie(bo jest ich więcej tak naprawdę). Za
            odpowiedź stawiana jest normalna ocena, od 2 do 5 , ale dalej jest już ona
            przeliczana na punkty. Do tego dodaje się jeszcze ocenę, również przeliczoną na
            punkty z egzaminu z języka, i te dodatkowe, o jakich wspomniałam wcześniej.
            Także siedzi człowiek, obgryza paznokcie, a oni liczą....
            największym błędem jest nie popełniać błędów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka