Dodaj do ulubionych

załamka przed egzaminem doktorskim

13.02.12, 20:56
Witam. Mam duży problem. Praca doktorska napisana i oddana, pierwszy egzamin doktorski z filozofii zdany na 5, przygotowuję się na egzamin z j.angielskiego, którego nigdy się nie uczyłem (ani żadnego innego), nijak mi to nie idzie, raczej nie mam żadnych zdolności ku temu. Jak oceniane są takie osoby na takim egzaminie, czy komunikatywna znajomość języka jest jednak wymagana, czy można liczyć na 3?
Obserwuj wątek
    • flamengista pewnie można 14.02.12, 18:33
      bo egzamin z języka jest na ogół formalnością. Pewnie spytają cię o twoją rozprawę: główne tezy i wyniki badań. Zakładam, że coś wydukasz więc na tą trójczynę możesz liczyć.

      Inna sprawa, że bez dobrej znajomości angielskiego nie ma szans na kontakt ze światową nauką - dostęp do literatury nie jest możliwy. Więc to kiepsko rokuje na przyszłość.
      • charpun5 Re: pewnie można 14.02.12, 20:50
        Bardzo dziękuję za dodanie odrobiny otuchy. Może w przyszłości, gdy już nie będzie napięcia, powoli zacznę przyswajać prawidła języka angielskiego. Ponadto mam nadzieję, że będzie mnie już stać na dobrego (zatem i droższego) nauczyciela, ponieważ obecnie muszę sobie radzić głównie sam - niestety. Proszę o jakieś dobre rady także i od innych osób , które przeżywały podobne dylematy i przeżyły.
    • greylin Re: załamka przed egzaminem doktorskim 15.02.12, 08:55
      Zależy od zasad jakie panują u Ciebie.
      Czasami egzaminator jasno mówi czego oczekuje (np. prezentacja o sobie i swoich badaniach - ok. 20min. monologu, przygotowanego wcześniej) i nie zadaje żadnych pytań, tak samo jak reszta komisji. Czasem egzaminator/promotor/czy inny członek komisji uzna, że to dobra okazja, żeby doktoranta gruntownie przepytać ze znajomości angielskiego i sprawdzić jego odporność na stres ;)
      Na pocieszenie: zdecydowanie częściej obowiązuje wersja pierwsza.

      Jak sobie radziłeś z literaturą nie znając angielskiego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka