Dodaj do ulubionych

życia i doktorat

05.12.04, 12:09
od pieciu lat pracuję w państwowej "firmie", 2,5 roku temu rozpoczęłam studia
doktoranckie (indywid.organizacja) tematycznie związane z pracą zawodową. Ale
tak mi się życie ułożyło, że musze zrezygnować z tej pracy i wyjechac na
drugi konie Polski w poszukiwaniu nowej. Prawdopodobnie będzie to zupełnie
inna praca niż wykonywana dotychczas. W tym semestrze powinnam otworzyc
przewód. Nie mam jeszcze gotowych artykułów:((( Nie wiem co robić:(, nie
chcę rzucać studiów, a wiem, że w tej sytuacji mogę nie dać rady ze
wszystkim. Czy w trakcie semestru można starać się o urlop dziekański? Nie
chcę kombinować z jakims urlopem zdrowotnym (nawet nie wiem, jak się
kombunuje:)A może są jakieś inne sposoby przerwania studiów na jakiś czas?
Może macie doświadczenie w tej kwestii? Chwilami się wściekam, i mam ochotę
towszystko rzucić w cholerę, ale mi szkoda, po niedużo zostało...
Obserwuj wątek
    • rilian Urlaub 05.12.04, 17:45
      Urlop jest wyjściem. Przecież można wziąć go od II semestru. Myślę, że
      rzeczowa, uczciwa rozmowa z promotorem i przede wszystkim z dziekanem da jakiś
      pozytywny rezultat... Trzymam kciuki! Rzucać wszystkiego w cholerę nie warto -
      choć specyfika naszej pracy i sytuacji po wielokroć do tego zachęca... Jednak
      nie warto!
      • megmegic Re: Urlaub 05.12.04, 20:42
        będę próbować w tym tyg. Mam 1,5 tyg. do wyjazdu, może coś się uda załatwić.
        Chociaz podobno bardzo trudno.
    • majkabis Re: życia i doktorat 06.12.04, 09:52
      Ja- niestety- musiałam ratować się urlopem zdrowotnym. Nie miałam innego
      wyjścia. Poszłam do znajomego ginekologa i ten potwierdził, że jestem w ciąży,
      i to w zagrożonej, potrzeba duzo odpoczynku itp. Wiem, że to nieuczciwe, ale
      nie miałam innego wyjścia.
      Za to teraz zaglądam na forum NIEPŁODNOŚĆ...
      • megmegic Re: życia i doktorat 12.12.04, 21:32
        urlopu nie dostanę prawdopodobnie, a mój promotor strasznie mnie podtrzymuje na
        duchu i namawia żebym nie rzucała:) facet działa zawsze bardzo pozytynie, nawet
        gdy trochę postraszy na seminariach:) Sprobuję, może jednak dam rade bez tego
        urlopu. Mam tylko problem z publikacjami lub artykułami. Nie wiem jak się za to
        zabrać:(
        • neutrino.flux Re: życia i doktorat 13.12.04, 02:51
          oo to fajnie mieć takiego promotora, który jeszcze namawia na kontynuację.

          Tylko pozazdrościć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka