niebo.nad.berlinem Re: ... Z TYTUŁEM DOKTORA BEZ PRACY 20.01.06, 23:30 fena2 napisała: > CZY ZNACIE TAKIE OSOBY ? nie Odpowiedz Link
jancio.wodnik Re: ... Z TYTUŁEM DOKTORA BEZ PRACY 21.01.06, 00:07 znam doktorki filozofki sekretarki i barmanki, a to prawie jak bezrobotne. Odpowiedz Link
iwa01 Re: ... Z TYTUŁEM DOKTORA BEZ PRACY 21.01.06, 00:39 niestey znam wbrew opiniom, że jak się ma doktorat o etat na uczelni łatwo, nie jest to prawdą. niesamodzielny pracownik naukowy nie liczy sie do statystyk. Uczelnie wolą zatrudniać doktorow na zlecenia niż na etat. Ze względu na przelicznik MEN, "towarem" deficytowym są profesorowie. Dlatego za nich, zwłaszcza szkoły prywatne, są w stanie płacić każde pieniadze. Odpowiedz Link
bumcykcyk2 Re: ... Z TYTUŁEM DOKTORA BEZ PRACY 21.01.06, 00:42 iwa01 napisała: > Ze względu na przelicznik MEN, "towarem" deficytowym są profesorowie. Doprecyzujmy - samodzielni pracownicy naukowi. Wystarczy habilitacja Odpowiedz Link
pseudodoktorant Re: ... Z TYTUŁEM DOKTORA BEZ PRACY 21.01.06, 01:16 Jakoś nie chce mi się nie chce wierzyć w tych bezrobotnych doktorów czy na etatach urzędniczych. Czyli co - głupek bez matury zarabiałby kokosy na jakiejś knajpce czy handelku, a pani dr 2000 jako sekretarka? Odpowiedz Link