polskie Noble 2006

25.10.06, 11:38
www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3700999.html?as=1&ias=2&startsz=x
jako ze dziedzina ktora sie zajmuje nie zostala wyrozniona, nie znam
laureatow, ale opisy ich badan na mnie - laiku robia wrazenie, a chocby szybki
test na liczbe artykulow w google scholar zdaja w miare niezle.

moze jednak polska nauka nie umiera? :)
    • tlenek_wegla Re: polskie Noble 2006 25.10.06, 12:15
      Prof. Mariusz Ratajczak - komorki maciezyste. 45 publikacji w PubMed. Racja.
      Osiagniecia niezle. Jak na polskie warunki. Tylko czytajac dalej dowiadujemy
      sie, ze:
      "Uczony kieruje kilkunastoosobowym zespołem na uniwersytecie w Louisville w
      Kentucky. Wyjechał z Polski po habilitacji w 1990 r. na roczne stypendium w
      Filadelfii, ale został w USA na dłużej. Przeszedł tam wszystkie szczeble
      wtajemniczenia, został profesorem."

      Czyli polscy naukowcy jeszcze nie umieraja. Pracuja z zapalem na calym swiecie.

      Prof. Leon Gradon - zloty wynalazca. jeszcze w Polsce. 67 publikacji na koncie.

      Prof. Tomasz Dietl - tworca nowej elektroniki. 291 publikacji( z CV) w tym
      ilkadziesiat wykladow na zaproszenie w szkolach i kursach... WOW! Francja,
      Niemcy Stany Zjednoczone(MIT). Z CV wynika, ze glownie tam powstaly te
      osiagniecia.

      Prof. Piotr Sztompka - publikacji jest kilka na stronach UJ. Wszystkie maja
      ponad 7 lat. Ale moze nie wiem gdzie szukac. Nie moja dzialka. Wyglada na to,
      ze ksiazki napisal znane.

      Nie, zebym sie czepial. Mozna powiedziec, za to wyjatki potwierdzajace regule.
      Rodzynki w zakalcu itp...
      • flamengista to są najwybitniejsi polscy uczeni 25.10.06, 12:23
        więc oczywiste, że nie są reprezentatywni.

        I jak słusznie zauważył Tlenek, Ratajczaka ciężko uznać za polskiego uczonego.
        To naukowiec międzynarodowy. Na tej samej zasadzie można za polskiego badacza
        uznać np. Jacka Klinowskiego - ten to dopiero ma imponujący dorobek. Szkoda
        tylko, że z Polską wspólne ma wakacje i daczę pod Krakowem. Wyjechał tuż po
        doktoracie i siedzi w Anglii.

        Natomiast naukowców mających przede wszystkim polską afiliację (albo jako
        równorzędną, drugą), a liczących się w świecie jest najwyżej kilkudziesieciu.
      • rootka Re: polskie Noble 2006 25.10.06, 12:45
        > Rodzynki w zakalcu

        a jednak to te rodzynki dostaly nagrode! to jest wlasciwy sygnal dla pozostalych
        i na takich zasadach powinno dzialac finansowanie nauki - za osiagniecia.
        • tlenek_wegla Re: polskie Noble 2006 25.10.06, 12:51
          Zgadza sie. Tylko taki artykul traktuje tylko i wylacznie jako propagande
          sukcesu. Naukowcy Ci slawy dorobili sie na zagranicznych stanowiskach. Jedyne
          do czego moze zachecic taka lektura, to do pakowania sie.

          Wyjedz, to zostaniesz dostrzezony.

          Pozniej reklamuje sie takie osoby jako "naszych, polskich". A to moim zdaniem
          male niedopowiedzenie.

          Druga kwestia, to prestiz nagrody. I sama nagroda. 150.000 zl?? W dziedzinie
          komorek maciezystych? Smiech na sali!

          Pozdrawiam
          • niewyspany77 Re: polskie Noble 2006 25.10.06, 13:35
            tlenek_wegla napisała:

            > Wyjedz, to zostaniesz dostrzezony.

            Humanisci maja prosciej, im wystarczy publikowac za granica (vide jasny przyklad
            Sztompki).
            • kas.ia Re: polskie Noble 2006 31.10.06, 15:46
              nie tylko publikowac, ile działać. Sztompka jest szefem ISA, które preznie
              działa i jest najwazniejsza organizacją skupiająca swiatowych socjologów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja