Dodaj do ulubionych

doktorat sgh nistacjonarne

28.07.07, 21:50
ludzie czytam te wypowiedzi i az sie boje, dostałam sie na niestacjonarne
doktoranckie na sgh profil ekonomiczno-społeczny, i teraz mam obawy ze po co
mi te studia jak po trzech latach okaze sie ze ja nie moge znalezc promotora,
prosze okreslcie sie w tej materii jak to jest czy az tak strasznie i dlatego
tak malo osob dostaje dr, no i jak wygladaja ostateczne egzaminy doktorskie
chodzi mi o jezyk obcy, blagam pomozcie, bo jak jest az tak zle to wogole nie
bede im bulic i zrezygnuje. dodam ze jestem absolwentka Akademii Obrony
Narodowej i w zyciu nie miałam okazji miec nic wspolnego z SGH.
Obserwuj wątek
    • lukaszizyk Re: doktorat sgh nistacjonarne 10.08.07, 21:19
      NIE MA CO SIE MARTIWC NA ZAPAS. TRZEBA BYC DOBREJ MYSLI JA TEZ MAM
      ZAMIAR ROZPOCZXAC STUDIA DR W 2008 ROKU W SGH. NA RAZIE PRZYBYWAM ZA
      GRANICA I CIAGLE SIE ZATANAWAIAM CZY WARTO??
    • krzyspp1 Re: doktorat sgh nistacjonarne 13.08.07, 13:41
      kazdy kto zakonczy studia z sukcesem powie, ze warto. kazdy kto ich
      nie zakonczy powie, ze nie warto. ale studiuj, bo to zawsze jakies
      nowe doswiadczenie. choc kosztowne. wazne jest pozytywne
      nastawienie. a teraz pare konkretow:
      certyfikat, o ktorym beda mowili (ze wazny na calym swiecie, a ty
      razem z nim, etc) jest nic nie wartym kawalkiem sztywnego papierka.
      na dodatek ma klauzle wypisana w srodku: ze "niniejszy certyfikat
      nie potwierdza ukonczenia studiow doktoranckich". naprawde cos
      takiego robia!!! wiem - mozesz nie uwierzyc. opowiadaja bzdury o tym
      co sie z tym kwitem zrobi, a potem....ech, szkoda gadac. dla mnie i
      dla wielu moich znajomych z roku ten dyplom to byl szok.
      no i kwestia promotora: smialo mozna powiedziec, ze znalezienie go i
      otwarcie przewodu to jakby trafic 6 w lotto. po prostu nie chca brac
      doktorow. robia co moga, zeby sie z tego wykpic. a cala pomoc
      opiekuna grupy w znalezieniu promotora polega na tym, ze bierze taki
      gosc kartke z nazwiskami i mowi: a moze u prof X, albo u prof Y. nic
      wiecej!!! ale oczywiscie beda wam mowic, ze opiekun bedzie nawet z
      wami chodzil i przekonywal, ze warto otworzyc przewod. g*** prawda.
      no, a teraz egzaminy. najgorzej jak sie trafi na prof-ow, ktorzy sie
      nie lubia. oj wtedy to jest krajanka. jesli zdasz to potem juz z
      gorki: obrona, a po niej - dac zrec i pic wszystkim, ktorzy
      ci "pomogli". droga przez meke...ale warto. o! bylbym zapomnial: na
      50 osob studia konczy prawie 100% (nie liczac matek w ciazy i ludzi,
      ktorym zdarzy sie wyjechac za granice). natomiast doktorat robi 1
      gora 2 osoby. I wtedy to sa dobre edycje. rocznie tytul dr otrzymuje
      ok 30 osob z calej sgh.
      pozdrawiam i jeszcze raz powtarzam: warto rozpoczac te studia i
      robic dr!!! mi sie udalo :)))
    • carpediemzawsze Re: doktorat sgh nistacjonarne 14.08.07, 18:08
      dzieki wielkie za pocieche, jednak sie zdecyduje, oj ale nie bedzie
      mi łatwo, mam jeszcze teraz taką prosbe, jak wygladaja egzaminy
      koncowe na sgh, glownie chodzi mi o angielski i cała reszte. JAk to
      wyglada i jak kształtuja sie statystyki tych co zdaja.
      • lukaszizyk Re: doktorat sgh nistacjonarne 14.08.07, 21:48
        jednak co jak co to chyba najgorzej wyglada sprawa ze znalezieniem
        promotora. ale nie musi byc tak strasznie chociaz gdy to czytm to
        mam watpliwosci czy isc tam czy tez nie. jesli uwazasz ze np. twoj
        angielski nie jest na dobrym poziomie zawsze mozesz go podszlifowac
        w jakiesj szkole jezykowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka