bellamorte
21.10.10, 07:23
Mam do Was prośbę. Szukam porządnego neurochirurga `od głowy`, póki co lokalizacja nie ma znaczenia. Sprawa wygląda tak: mój przyszły mąż w lutym 2009 miał pierwszy atak padaczki, od tamtej pory miał 6(wszystkie uogólnione), z tym że ostatnie 2 po roku "przerwy". Padaczka jest prawdopodobnie następstwem naczynia/żyłki, które/ą znaleźli u niego na powierzchni mózgu (płat skroniowy). Stąd moja prośba. Potrzebujemy więcej konsultacji. Jeden neurochirurg odradził operację. Niestety jestem upierdliwą i upartą osobą, dlatego nie pozostawię diagnozy na takim etapie.