Dodaj do ulubionych

Mam tego dość.

13.05.06, 22:29
Witam was serdecznie chcę z wami się podzielić taką wiadomością oto i ona.
Moji rodzice niedługo wyjeżdżają na weekend w czerwcu mnie osobiście niechcę
się z nimi jechać nimi poniewarz wyrosłem z wypadów poza miasto przynajmniej
wydaje się tak mnie rodzice używają takich argumentów jak że mogę dostać ataku
i mi nikt niebędzie w stanie pomóc ja to rozumiem ale chciałbym zostać sam
ale będe musiał pojechać rodzicami moja siostra gdy moja siostra miała tyle
lat co ja to mogła pojechać pod namiot zostać sama w domu a ja nie to nie
moja wina że choruje na epi chciałbym bardzo zostać niestety wg mnie jest to
tak jednemu wolno a drugiemu nie może nie powiniem się obrażać ale mnie że
tak powiem irytuje czuje się jak byłbym psychicznie chory :(
Proszę o waszę opinie.
Obserwuj wątek
    • iga351 Re: Mam tego dość. 14.05.06, 08:46
      Witaj Arku!
      Wiem że trudno Ci się pogodzić z taką sytuacją, nie wiem jaki rodzaj padaczki
      masz, a to jest podstawową sprawą, no i oczywiście z jaką częstotliwością masz
      ataki...dodatkowo czy miewasz aurę przed atakiem...
      jeżeli częstotliwość nie jest duża i miewasz aury, to uważam że rodzice mogliby
      cię zostawić samego( jednakże pod warunkiem że ktoś odpowiedzialny będzie w
      razie czego na wezwanie).Zawsze w chwili gdy czujesz że zbliża się atak możesz
      zadzwonić do kogoś blisko, kto mógłby szybko się z tobą spotkać.
      Strach rodziców przed pozstawieniem ciebie samego wynika z troski o twoje
      zdrowie, ale można zawsze znaleźć jakieś rozwiązanie...mam pełno pomysłów na
      takie rozwiązania..moja 13 letnia córeczka wychodzi na długie spacery z
      rówieśnikami, ale oni są poinformowaniże gdyby coś zaczęło się dziać mają
      natychmiast dzwonić z jej telefonu do nas!jak nasrazie jest ok.
    • justyna302 Re: Mam tego dość. 14.05.06, 20:59
      Drogi Arku, rzeczywiscie wszystko zalezy od tego jaki masz rodzaj padaczki, ale
      ja nie chce teraz o tym. Kiedy byłam nastolatką chorowałam o wiele ciężej niż
      obecnie. Miałam wiele ograniczeń. Pamietam, ze bardzo chciałam jeździć na obozy,
      ale rodzice mi nie pozwalali. Chciałam nalezeć do harcerstwa, chciałam robic
      wiele rzeczy, niestety nie mogłam.. Czy mam zal do rodzicow? Nie.. Miałam opinie
      osoby, ktora ma srogich, surowych rodzicow, ale wiem, ze po prostu bali sie o
      mnie i w swoim mniemaniu chcieli oszczedzic mi przykrosci od ludzi. Dzis jakby
      "oddali mnie" w rece kochanego meza, ktory sie mna opiekuje. Musisz przez to
      przejsc, po co płakać, wszystko minie. Oczywiscie ze nie jestes chory
      psychicznie! Zastanow sie, choroby wszystkim ludziom daja jakies ograniczenia.
      Chorzy na cukrzyce maja scisłą dietę. Niepełnosprawni nie mogą poruszac się
      samodzielnie. Są ludzie niewidomi, niesłyszący. Każdy ma jakis problem z którym
      boryka sie przez całe życie. My mamy akurat taki. Przyjdzie pora, gdy bedziesz
      samodzielnie decydował o własnym losie, a poki co pamietaj, bez ludzi którzy sie
      o nas martwia zycie byloby beznadziejne. Nawet jesli nas czsem wkurzaja. Glowa
      do gory.
      • mirella67 Re: Mam tego dość. 15.05.06, 13:04
        Doskonale Cię rozumiem Arku! Wielu rodziców zamartwia się o swoje dzieci,
        problem jest wtedy gdy przesadzają z nadopiekuńczością i w rezultacie wychowują
        człowieka niezdolnego potem do samodzielnego życia i samodzielnych decyzji.
        Zależy oczywiście jakie masz napady i ile, ale zawsze można tak zorganizować
        wyjazd, aby zabezpieczyć chorego. Gdybyśmy chcieli uniknąć wszelkich nieszczęść
        i konsekwencji,należałoby w ogóle nie ruszać się z domu, a najlepiej od razu
        położyć w trumnie.
        Dlatego jestem wdzięczna matce, która traktowała mnie normalnie jak zdrowe
        dziecko i pozwalała na wyjazdy i realizację wszelkich pasji, a ryzyko zawsze
        było i jest. Wiem, że nie każdy może sobie na to pozwolić, ale trzeba o to
        walczyć o normalność i normalne funkcjonowanie wśród ludzi. Nawet ludzie z
        cukrzycą i nowotworami nie są tak przesadnie pilnowani i obwarowani różnymi
        czasem naprawdę niepotrzebnymi zakazami.
        Z drugiej strony młody człowiek przez okres buntu musi też sam przejść, musi
        doświadczyć jego konsekwencji, konsekwencji popełnienia błędu, dzięki temu też
        wiele się uczy - o wiele więcej niż uniknięcie czegoś przez zakazy.
        Na studiach szalałam tak jak inni koledzy i koleżanki na imprezach, uważałam,
        że będę gorsza, jeśli cały czas będe tego unikać i odmawiać np. alkoholu.
        Spróbowałam i przekonałam się, że to nic zabawnego, ani przyjemnego, a skutkuje
        częstszymi atakami.
    • kasssica2 Re: Mam tego dość. 15.05.06, 19:02
      Cześc Arku!
      Doskonale cie rozumiem poniewaz przechodze to samo. Wczesniej mozna mi było
      wypaśc na dyskoteke,na spotkanie ze znajomymi i nikt mnie nie kontrolował a
      teraz jestem kontrolowana non stop.Spozniam sie 10min to od razu dzwonia na koma
      gdzie ja jestem, a na dyskoteke nie pozwalaja mi chodzic ze wzgledu na
      swiatla.Ale ja to moge przetrwac byle tylko ataki nie wystepowaly. Wiec trzymaj
      sie i pomysl tylko ze rodzice sie naprawde martwia i boja o Ciebie ja tez sobie
      ta ich troske tak tłumacze.Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka