mysunia32
13.04.09, 18:46
Wiem, że temat był kilkakrotnie obecny na forum....
W czwartek idę na TK głowy, jestem po wstępnej wizycie u neurologa.
Dr już teraz bez wyniku stwierdziała, że nie ma się co łudzić i mam
epi. Miałam 2 ataki w odstępie 7 miesięcy. Dodam ,że ataki
występowały u mnie w czasie miesiączki, ten drugi po poronieniu
wczesnej ciąży kiedy byłam bardzo osłabiona i miałam duży ubytek
krwi. Bardzo boję się brać jakiekolwiek leki na epi bo za 3-4
miesiące mam zamiar podejść do kolejnego in vitro. Dr powiedziała,
że przepisze mi depakine chrono. Tylko ten lek nie jest wskazany dla
kobiet planujących dziecko i w ciąży. Na moje pytanie czy w razie co
nie ma bardziej bezpiecznego leku uzyskałam odpowiedz, że lekarze
wracają spowrotem do depkainy i nie jest ona wcale taka straszna, a
ryzyko urodzenia chorego dziecka jest nawet bez brania leków. Jakoś
mnie to nie przekonało... Mam dylemat i nie wiem co robić?
Najchętniej wstrzymałabym się wogóle z braniem leków do momentu
urodzenia dziecka..Sama procedura in vitro jest wystarczająco
obciążająca różnymi hormonami i innymi lekami. Poza tym ataki mam w
dużych odstępach czasu więc pomyślałam, że może nie brać leków do
momentu uzyskania ciąży... Ale to wszystko pogmatwane...