Dodaj do ulubionych

epi, leki, ciąża

13.04.09, 18:46
Wiem, że temat był kilkakrotnie obecny na forum....
W czwartek idę na TK głowy, jestem po wstępnej wizycie u neurologa.
Dr już teraz bez wyniku stwierdziała, że nie ma się co łudzić i mam
epi. Miałam 2 ataki w odstępie 7 miesięcy. Dodam ,że ataki
występowały u mnie w czasie miesiączki, ten drugi po poronieniu
wczesnej ciąży kiedy byłam bardzo osłabiona i miałam duży ubytek
krwi. Bardzo boję się brać jakiekolwiek leki na epi bo za 3-4
miesiące mam zamiar podejść do kolejnego in vitro. Dr powiedziała,
że przepisze mi depakine chrono. Tylko ten lek nie jest wskazany dla
kobiet planujących dziecko i w ciąży. Na moje pytanie czy w razie co
nie ma bardziej bezpiecznego leku uzyskałam odpowiedz, że lekarze
wracają spowrotem do depkainy i nie jest ona wcale taka straszna, a
ryzyko urodzenia chorego dziecka jest nawet bez brania leków. Jakoś
mnie to nie przekonało... Mam dylemat i nie wiem co robić?
Najchętniej wstrzymałabym się wogóle z braniem leków do momentu
urodzenia dziecka..Sama procedura in vitro jest wystarczająco
obciążająca różnymi hormonami i innymi lekami. Poza tym ataki mam w
dużych odstępach czasu więc pomyślałam, że może nie brać leków do
momentu uzyskania ciąży... Ale to wszystko pogmatwane...
Obserwuj wątek
    • i-l-o-n-a Re: epi, leki, ciąża 13.04.09, 20:14
      idz do innego lekarza, najlepiej epileptologa. Niestety nie ma co ufac opinni
      tylko jednego, bo lekarze zbyt czesto sie mylą lub niewystarczająco skupiają nad
      swoja pracą, przynajmniej takie jest moje odczucie. Ja nie slyszalam opinii zeby
      depakina byla takim super lekiem, raczej tyle, ze to lek starej daty i
      powodujący sporo efektow ubocznych. Wiadomo jednak ze najwazniejsze zeby lek
      blokowal napady i sa ludzie dla ktorych depakina jest strzalem w dziesiatke. Dla
      mnie nie byla, to lek przez ktorego pol roku zycia wspominam jako koszmar
      ciaglych boli glowy, mega rozdraznienia, nudnosci, wzrostu wagi itp. Mysle ze są
      lepsze leki od ktorych mozna zaczynac, moze dlatego warto zasiegnac opinii
      innych lekarzy. Dobrym lekiem dla kobiet planujacych dzieci jest Lamitrin i jemu
      podobne. Ja pare miesiecy temu wlasnie na ten lek przeszlam.

      co do niebrania lekow w czasie ciazy ... byloby to idealne wyjscie ale tylko
      wtedy gdy nie dostaniesz akurat w tym czasie napadu, a tego nie wiesz. Nawet
      jeden napad w ciagu 9 miesiecy moze byc duzo bardziej niebezpieczny dla dziecka
      niz codziennie przyjmowane leki. W czasie napadu moze dojsc do niedotlenienia
      dziecka...

      A co do samej ciazy. Ja urodzilam zdrowe dziecko mimo lekow i mimo napadu w 11
      tygodniu ciazy. Mysle o kolejnym choc mam duze obawy. Mnie neurolog uspokoila
      bardzo, powiedziala ze z calej masy pacjentek, czesto tez bioracych wiecej niz 1
      lek, nie urodzilo sie ani jedno chore dziecko. Wg niej ryzyko urodzenia chorego
      dziecka u kobiet z Epi, wzrasta tylko o kilka procent, naprawde nieznacznie.
      Pozdrawiam!
      • mysunia32 Re: epi, leki, ciąża 13.04.09, 21:33
        Dzięki za odpowiedz:) Pierwszy lekarz neurolog u którego byłam po
        pierwszym ataku bez wyniku EEG i TK przepisał mi od razu depakine.
        Mówiłam mu , że staram się o dziecko i odpowiedz był,że to lek jak
        najbardziej wskazany w ciąży?! Nie zrealizowałam recepty i go nie
        brałam.Po drugim ataku znajoma załatwiła mi wizytę u lekarza w
        przychodni przyszpitalnej. To podobno bardzo dobry neurolog.
        Opowiedziałam jej cała historię, łacznie z problemami z zajściem w
        ciąże i obawami w związku z braniem leków na epi. Chyba nie dokońca
        mnie pani dr zrozumiała bo zaproponowała wyjazd, a wtedy ciąża sama
        przyjdzie... hmmmm.... tylko jakoś nie przyszła przez 3 lata:( Nie
        umiała mi też odpowiedzieć na pytanie czy leki na epi będą miały
        wpływ na powodzenie in vitro? Leki na epi wpływają też m.in na
        hormony więc nie wiem czy jest sens podchodzenia następny raz do In
        vitro...Napisałaś , że miałaś atak mimo brania leków. Czyli tak
        naprawdę leki nie do końca eliminują napady?
        Wzrost o kilka procent urodzenia chorego dziecka to wg mnie dużo.
        Coś takiego znalazła w necie na temat leków na epi (m.in
        depakiny) "Dowiedziono, że u kobiet leczonych walproinianem w
        pierwszym trymestrze ryzyko urodzenia dziecka z wadami cewy nerwowej
        jest około 30 razy wyższe niż w populacji. Nowsze badania
        potwierdziły to ryzyko i wykazały u dzieci tych matek zwiększoną
        częstość innych wad: spodziectwa, malformacji kciuków i paluchów, co
        pozwoliło w połowie lat 80. określić nowy zespół wad i nazwać go
        płodowym zespołem walproinianowym. FVS przypomina płodowy zespół
        hydantoinowy. Cechy dysmorficzne twarzy spotykane u dzieci z FVS to
        długa rynienka podnosowa, krótki nos, przodopochylenie nozdrzy,
        płaska nasada nosa, zmarszczki nakątne, długa i wąska górna warga,
        gruba dolna warga, mikrostomia, przerzedzenie brwi w linii
        środkowej, opuszczone w dół kąciki ust, niekiedy hiperteloryzm[1].
        Występują malformacje sercowo-naczyniowe i opóźnienie psychoruchowe.

        W jednym badaniu określono związek między przyjmowaniem leku przez
        matkę w w ciąży a wystąpieniem u dzieci zaburzeń behawioralnych typu
        ADHD, zespołu Aspergera lub spektrum autyzmu. Wydaje się, że
        stężenie kwasu walproinowego w osoczu noworodka koreluje ze stopniem
        nadpobudliwości dziecka i dysfunkcją neurologiczną, określaną w
        wieku 6 lat. Stwierdzono genetyczną predyspozycję do wystąpienia
        teratogennych efektów przyjmowania kwasu walproinowego u dzieci;
        zasugerowano potrzebę konsultacji tych matek przy kolejnej ciąży
        celem określenia ryzyka wystąpienia FVS u kolejnego dziecka, zmiany
        leku (np. na lamotryginę) i suplementacji wysokimi dawkami kwasu
        foliowego"

        Dlatego tak bardzo boję się brać jakiekolowiek leki na epi...
        • izu-c-hna Re: epi, leki, ciąża 14.04.09, 11:11
          jeżeli chodzi o Depakine to nie jest to lek odpowiedni dla kobiet planujących
          dzieci, mi pani neurolog chciała przepisać lamitrix ponieważ jest
          najbezpieczniejszy. W ciązy miałam 4 ataki bez leków, a dzidziuś zdrowy,
          spokojny, grzeczny odpukać!!!
    • ania_1609 Re: epi, leki, ciąża 16.04.09, 21:33
      W ciąży brałam depakine z lamitrinem. Nie dość, że kwas walproinowy,
      to jeszcze politerapia. Wszystko się dobrze skończyło, mam brzdąca
      fajnego, zdrowego.

      Z tego, co przeczytałam między wierszami (in vitro, poronienie)
      Twoja ciąża będzie szczególna i szczególnie trzeba będzie na nią
      uważać. Rozumiem, że perspektywa brania leków w ciąży jest
      przygnębiająca, ale pomyśl, czy napad nie byłby gorszy. Mógłby
      grozić poronieniem na przykład. Ja wierzyłam, że będzie dobrze z
      lekami i udało się. Wszystkie próby zredukowania leków kończyły się
      klęską.

      Aha, no i rada dotycząca konsultacji z epileptologiem... Jak masz
      możliwość, to koniecznie się zgłoś do takiego specjalisty.
      • mysunia32 Re: epi, leki, ciąża 16.04.09, 22:01
        Tylko ja nawet nie wiem gdzie w Trójmieście jest jakiś sensowny
        epileptolog?
        Teraz czekam koło tygodnia na wynik TK głowy ( byłam dzisiaj), 7
        maja mam EEG - poprzedni wynik, a raczej opis jest taki, że nie
        wiadomo o co chodzi i lekarka powiedziała, że 1-szy raz widzi taki
        opis.Potem muszę czekać na wizytę, a że to państwowa służba zdrowia,
        pewnie poczekam jakieś 2 miesiące... a wtedy akurat będę podchodziła
        drugi raz do in vitro. Nie wiadomo jak zareaguję na leki na epi +
        dojdą leki do stymulacji INV...
        • izu-c-hna Re: epi, leki, ciąża 17.04.09, 11:06
          Jeżeli nie ma u Ciebie sensownego epileptologa (w moim nie ma w ogóle)to zrób
          tak jak ja, miałam konsultację u 4 neurologów tj.: 2 prywatnie, 2 państwowo i
          miałam przynajmniej pewność co do niektórych rzeczy :)
    • ania_1609 MYSIUNIA! 17.04.09, 13:46
      Weszłam na stronę fundacji Neuronet, zakładka "Baza danych", a
      następnie "Lekarze" i "Kobiety w ciąży".
      Jest Gdańsk, w obu przypadkach.
      Zobacz sobie: www.neuronet.pl/
      Trzeba szukać w necie informacji, ja tylko dzięki temu mam teraz
      tak, jak mam :-)Normalnie bym tych lekarzy nie znalazła, ani ludzi,
      którzy mnie wspierali :-)
      Pozdrawiam, Ania
    • agwa1 Re: epi, leki, ciąża 06.05.09, 12:09
      Ja biorąc leki (lamitrin/lamotrix w dawce 150 na dobę), przeszłam dwie ciąże, ma
      zdrowe dzieci które karmiłam piersią biorąc tez te leki. W drugiej ciąży
      odstawienie nie powiodło się miałam atak (nie wpłynął on na kondycję dziecka),
      więc wróciłam do leków. Swoją decyzję o urodzeniu dziecka podjęłam sama, żaden
      lekarz nie da ci gwarancji, że nic się nie stanie. Zmieniono mi tylko lek z
      tegretolu na lamitrin gdy powiedziałam, że myślę o ciąży. Przeczytałam wiele
      artykułów głównie w internecie, nie była to łatwa decyzja ale miałam niewiele
      ataków (tylko dwa bardzo ciężkie)i niedużą dawkę działających leków. Porozmawiaj
      z lekarzami, poczytaj i weź pod uwagę swoją "kondycję". Mi się powiodło, też Ci
      tego życzę.
      • mysunia32 Re: epi, leki, ciąża 06.05.09, 13:58
        jestem już po TK na szczęście wszystko jest ok:). Jutro idę na EEG ,
        boję się cholernie zwłaszcza fotostymulacji podczas badania. Z
        wynikami pójdę na wizytę do dr i zobaczymy co dalej. Jeśli będzie
        się upierał przy depakinie to poszukam innego i pójdę na konsultację
        gdzie indziej.
        • littleblue Re: epi, leki, ciąża 14.05.09, 17:31
          Wydaje mi sie, ze depakina nie jest najsensowniejszym pomyslem. Ale... wszystko
          zalezy, wiec wedlug mnie szukaj innego lekarza, albo wybierz sie do Warszawy na
          konsultacje do Neuronetu. Tam Cie napewno nie beda straszyc.
          Ja jestem juz na koncowce ciazy, biore przez caly czas Neurotop ( taki tez ma
          zostac podczas karmienia) a na poczatku jeszcze Keppre, ale szybko ja
          wycofalismy. Ataki sie zdarzaja w zasadzie caly czas, tyle ze nie duze, a raczej
          takie miokoloniczne, ale jak doktor powiedzial one nie sa niebezpieczne dla
          dziecka. Z Mala na razie wszystko OK, wiec Mysiunia, bedzie dobrze... Mozna
          zajsc w ciaze biorac leki, przejsc cale 9 mcy z lekami i urodzic zdrowe dziecko...:)
      • hepiepi86 Re: epi, leki, ciąża 12.02.14, 17:46
        To jest bardzo pocieszne co piszesz, bo ja miałam 2 ataki w życiu, leczą mnie LAMITRINEM i myślimy z mężem o dziecku ale jakoś się boję przyjmowania leku podczas ciąży, słyszałam że niby lepiej jest odstawić leki o pół roku przed zajściem.. może ktoś mi powie coś na ten temat..
        • anielka05 Re: epi, leki, ciąża 14.02.14, 08:50
          Ja leków nie odstawiałam, ale powoli zmniejszałam do małej dawki ( 2x 50 mg Lamitrinu). Pół roku przed zajściem w ciążę przyjmowałam kwas foliowy w większej dawce ( 5 mg). Urodziłam zdrowego synka, karmiłam piersią prawie 2 lata :) Mój lekarz mówił, ze potencjalny atak będąc w ciąży, może wyrządzić więcej szkody niż przyjmowanie leków. Powodzenia, trzeba myśleć pozytywnie, chociaż wiem, że to trudne.
          • ona827 Re: epi, leki, ciąża 19.09.14, 20:22
            Anielko, a mogłabyś napisać z jakiej dawki Lamitrinu schodziłaś? Jak widzę dawkę 2x50mg to wydaje mi się to być bardzo mało, ja teraz biorę 2 x 200mg, lekarka mi mówi, że to wcale nie jest dużo a też chcę się starać o dziecko...
    • wiola2361 Re: epi, leki, ciąża 17.04.14, 22:25
      Witam, pisze prace magisterską o postawach kobiet chorych na epilepsję wobec macierzyństwa i szukam kilku pań, które mają padaczkę, urodziły dziecko i zechciałyby odpowiedzieć na kilka pytań odnośnie tego tematu. Zdecydowałam się o tym pisać ponieważ sama choruje na epilepsję i chciałabym poznać opinie innych osób na ten temat. Bardzo liczę na pomoc.
      • ania_1609 WIOLA 17.04.14, 23:08
        wiola2361 napisała:

        > Witam, pisze prace magisterską o postawach kobiet chorych na epilepsję wobec ma
        > cierzyństwa i szukam kilku pań, które mają padaczkę, urodziły dziecko i zechcia
        > łyby odpowiedzieć na kilka pytań odnośnie tego tematu. Zdecydowałam się o tym
        > pisać ponieważ sama choruje na epilepsję i chciałabym poznać opinie innych osób
        > na ten temat. Bardzo liczę na pomoc.


        Mam dwójkę dzieci. Ankietę możesz wysłać na mój gazetowy adres.
      • poziomka644 Re: epi, leki, ciąża 25.01.15, 20:00
        Czy jeśli skończyłaś pisać pracę magisterską to istnieje możliwość aby ją przeczytać?
    • gallatin Re: epi, leki, ciąża 05.04.15, 02:43
      Na chwile obecna i zamieszkanie w Polsce nie mogę promować oleju z konopi o niskiej zawrotności THC dla ludzi, a niska zawartość to i ta, która jest zabroniona przez restrykcyjne polskie prawo. Dozwolone są wyciągi bezwartościowe w leczeniu epilepsji, czyli te których zawartość THC nie przekracza 3%. Tu potrzebna jest zawartość równa lub nieznacznie przekraczająca 10% THC.
      - Ludziom tego produktu nie polecam, jako ze substancja zabroniona, ale szelmowskie oko puścić do wszystkich jest mi wolno.
      Suczce pewnie tez pomoże, jako ze już stosuje się ten produkt podając go dzieciom chorym na epilepsje w Centrum Zdrowia Dziecka. Wielkim propagatorem tej metody jest pan Jerzy Zięba, którego książkę " Ukryte terapie czego lekarz ci nie powie " zapewne znacie.
      Podaje linki do spotkań z panem Jerzym Zięba:

      www.youtube.com/watch?v=mrQrYCmkSEU&mc_cid=c4f088cfee&mc_eid=ee37c1f52c
      www.youtube.com/watch?v=27u1gsxnRDk
      www.youtube.com/watch?v=pkScxigfDvU
      www.youtube.com/watch?v=R5KG1u9QMKA
      Dołączcie do projektu pana Jerzego Zięby, a chodzi w nim tylko i wyłącznie o zdrowie Polaków, aby substancja lecznicza nie była mylona z upojeniem narkotycznym, aby w sposób kontrolowany mogla służyć dobru tych chorych, którzy zmagają się epizodami padaczkowymi, bólami reumatycznymi, czy tymi nazwanymi psycho-somatycznymi. Pan Jerzy Zięba pragnie założyć plantacje konopi o podwyższonej zawartości THC tak, by moc pomoc wielu cierpiącym osobom. Nie będzie On pierwszym na świecie. W Stanach Zjednoczonych, w Holandii, w Hiszpanii, w Hondurasie, w Republice Czeskiej olej z konopi jest do kupienia w aptece wg zalecenia lekarskiego ( recepta ). Nie jest to ten sam olej dostępny obecnie w marketach, ten nie zawiera w ogóle THC. Przeciwnikom leczenia substancja uznana za korzystna dla ludzkości nadmienię, ze produkty narkotyczne zaczynają się od 20% THC wzwyż, a tu chodzi o olej z konopi oscylujący w granicach +/- 10% THC.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka